patrycja62
18.04.05, 22:00
Witam serdecznie, kiedyś pisałam o spadku koleżanki, dziś się odbyła sprawa o
stwierdzenie nabycia spadku i nie rozumiemy dlaczego takie udziały Sąd dał.
Opisze po krótce: zmarł wujek koleżanki (brat ojca koleżanki) po nim zmarła
jego żona nie złożywszy żadnego wniosku , nie mieli dzieci.
Ojciec koleżanki złożył wniosek o stwierdzenie nabycia spadku po bratu
(dzisiaj rozprawa). Po tym małżeństwie zatem zostali : brat , matka tego
zmarłego (która zmarła teraz ,ale dożyła otwarcia spadku) i rodzeństwo tej
żony. Dostali udziały następujące : brat 3/16 , matka nieżyjąca 5/16 i troje
rodzeństwa połowkę tej żony do podziału na troje.
Sąd zgodził się dzisiaj przeprowadzić sprawę po tej zonie także czyli po nich
obojgu , bo nikt jak się okazało po niej nie złożył wniosku czyli to
rodzeństwo.
Dlaczego rodzeństwo żony nie dostało połowki żony + jeszcze 1/2 z jego
połowki ? czyli 3/4 na troje ?