Dodaj do ulubionych

Do Bebiaczka - pytanie o spadek

18.04.05, 22:00
Witam serdecznie, kiedyś pisałam o spadku koleżanki, dziś się odbyła sprawa o
stwierdzenie nabycia spadku i nie rozumiemy dlaczego takie udziały Sąd dał.
Opisze po krótce: zmarł wujek koleżanki (brat ojca koleżanki) po nim zmarła
jego żona nie złożywszy żadnego wniosku , nie mieli dzieci.
Ojciec koleżanki złożył wniosek o stwierdzenie nabycia spadku po bratu
(dzisiaj rozprawa). Po tym małżeństwie zatem zostali : brat , matka tego
zmarłego (która zmarła teraz ,ale dożyła otwarcia spadku) i rodzeństwo tej
żony. Dostali udziały następujące : brat 3/16 , matka nieżyjąca 5/16 i troje
rodzeństwa połowkę tej żony do podziału na troje.
Sąd zgodził się dzisiaj przeprowadzić sprawę po tej zonie także czyli po nich
obojgu , bo nikt jak się okazało po niej nie złożył wniosku czyli to
rodzeństwo.
Dlaczego rodzeństwo żony nie dostało połowki żony + jeszcze 1/2 z jego
połowki ? czyli 3/4 na troje ?
Obserwuj wątek
    • bebiak Re: Do Bebiaczka - pytanie o spadek 18.04.05, 22:37
      Witaj Patrycjo:-)

      Uporzadkujmy a ja Ci te udziały policzę (ale muszę tu się upewnić).

      Było małżeństwo (bezdzietne).
      Zmarł mąż (bez testamentu), pozostawiając:
      - żonę;
      - brata;
      - matkę.
      Czy tak?
      Koniecznie mi to napisz bo wspomniałaś, że pozostało rodzeństwo tej żony a to
      dla tego naszego męża nie ma żadnego znaczenia (to nie są jego spadkobiercy
      ustawowi!).
      Rozumiem, że ten nasz mąż w momencie śmierci nie miał innego rodzeństwa poza
      tym jednym bratem, nie miał już również ojca - zgadza się? Koniecznie mi to
      napisz.

      Teraz umiera żona tego męża - tak, i nie zostawia testamentu?
      Czy umiera stanu wolnego?
      Kogo zostawia ze swoich bliskich: rodzeństwo swoje - ile tego rodzeństwa?
      Rodziców zostawia czy już nie żyją? A może ktoś z rodzeństwa nie żyje
      zostawiając swoje dzieci?
      Napisz mi tak po kolei czy dobrze ich rozpisałam.
      Pozdrowienie cieplutkie:-) B.
      • patrycja62 Re: Do Bebiaczka - pytanie o spadek 19.04.05, 08:41
        Jest małżeństwo - bezdzietne, umiera mąż - zostawia żonę, brata jedynego i
        matkę (ojca niema - zmarł), żona nie przeprowadza postępowania spadkowego jak
        się dowiaduje ,że będzie musiała się dzielić z bratem męża i matką męża, umiera
        ta żona - zostawia po sobie tylko troje rodzeństwa , rodziców nie ma , umiera
        jako wdowa po mężu czyli stanu wolnego (nie wyszła za mąż po śmierci tego męża)
        nie możemy się dowiedzieć jak się przedstawiają udziały spadku. Sąd wczoraj
        wyliczył dla brata zmarłego i jej matki połowę po zmarłym i drugą połowę spadku
        po żonie dziedziczy troje rodzeństwa żony czyli po 1/6 całości spadku. Ale
        czemu tak ? Brat żony zapowiedział, że się odwoła ,bo powinno być po 1/4 dla
        każdego , bo żona po mężu ma połowę i jeszcze połowę z jego połowy więc 3/4 :
        na troje rodzeństwa wychodzi po 1/4 całego spadku po nich dla rodzeństwa i 1/4
        na pół brat z matką czyli po 1/8 dla matki i brata.
        Dlaczego sąd dał orzeczenie ,że po połowie czyli połowa całego spadku dla
        rodzeństwa żony i połowa dla brata i matki. ???
        Może sąd wziął pod uwagę tylko postępowanie po mężu (wujku) bo my napisaliśmy
        wniosek o stwiedzenie nabycia spadku po wujku i w międzyczasie na rozprawie sąd
        powiedział ,że uwzględni też postępowanie po żonie mimo ,że nie było wniosku i
        może w końcu nie uwzględnił ?

        Poza tym, dwóch prawników w Warszawie wprowadziło nas w błąd mówiąc ,że po
        bracie będą udziały : żona 1/3 ,brat 1/3 i matka 1/3 i mówią ,że są pewni , a
        przecież żona jeśli nie ma dzieci wchodzi do dzidzieczenia razem ze
        spadkobiercami z drugiej linii ,ale jej udział nie może być mniejszy niż 1/2.
        Czy tak ?
        Parę razy pytałam się czy na pewno żona 1/3, brat 1/3 i matka 1/3 i mówił ,że
        jest pewien.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka