mimbla.londyn
18.04.06, 12:22
Witam serdecznie!
Na tym forum jestem pierwszy raz,bardzo prosze o jakiekolwiek wskazowki jak
poradzic sobie z taka sytuacja:
Warszawa,Grochow-ojciec Tomka jest zameldowany w kawalerce(wymaga solidnego
remontu),chce przemeldowac Tomka na swoje miejsce(a sam przeniesc sie do
Lublina,gdzie i tak faktycznie mieszka).
W urzedzie powiedziano mu ,ze nie dokonuja DOMELDOWAN,ojciec Tomka
zameldowany jest tam od ok 45 lat,jednak glownym najemca byla matka ,ktora
zmarla kilka lat temu.
Czy jest jakas szansa wyjscia z tej zaplatanej sytuacji?
Czy np.zamiana meldunkow(Tomek na miejsce ojca,ojciec na miejsce Tomka)?
Czy mozna wybrac np.Notariusza na przedstawiciela,zlecajac wyjasnienie
sytuacji?
Jakie wyjscie z tego "potrzasku"?
Bardzo serdecznie i goraco prosimy o wskazowki!