alladyn71
19.01.07, 23:52
Mieszkamy z mezem za granica, przylatujemy na tydzien z zamiarem zakupu
mieszkania.
Wiemy, ze to za malo czasu.
Wiemy ktore mieszkanie chcemy kupic, mamy zdolnosc kredytowa (bank zapewnil
ze przy naszych zarobkach da nam 110%),
i tutaj zaczyana sie schody:
w naszym banku (dombank)mozemy ustalic pelnomocnika (za darmo) ktory dononczy
za nas podpisywanie papierkow, ale czy u notariusza ta sama osoba bedzie
miala prawo podpisac za nas umowe kupna?
czy ta sama osoba bedzie miala prawo, zmienic nazwisko wlasciciela w gazowni
itp? Czy moze lepiej podpisac pelnomocnictwo u notariusza? (a jak tak to ile
to kosztuje?)
Pozatym przy 110% , 10% jest na pokrycie kosztow oplat, ale przeciez
wiekszosc oplat jest zanim dostaniemy kredyt. jak to zalatwic?
Jak przedstawia sie lista oplat, krok po kroku? Bo moze czegos niewiem?
A co z zaliczka w umowie przedwstepnej. Skoro bank daje nam 110% to wiadomo,
ze nie mamy kasy aby zapacic chocby 5%.
Kapletnie sie na tym nie znam, a nikt (zaden doradca) nie chce ze mna
rozmawiac przez tel. wszyscy chca sie spotkac, tyle ze urlopu juz nie mam, a
zaden do Irlandii jakos przyleciec nie chce?
odpowiedzi szukam an forum, ale kazdy przypadek jest inny. Jus sama nie wiem?
Czy wogole jest szansa kupna mieszkania na odleglosc????