Gość: Ręka
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
06.10.07, 11:11
Witam, Czy ktoś może mi udzielić rady?
Przez 12 miesięcy wynajmowałam mieszkanie. Opłacanie rachunków
wyglądało w ten sposób, że właściciel przyjeżdżał, spisywał liczniki
i mnożąc to przez opłatę kW energii czy m3 gazu uzyskiwał kwotę,
którą od najemców dostwał. Przy zakończeniu wynajmu, właściciel
przedstawił rachunek do zapłacenia: kwoty powiększone o VAT, opłaty
przesyłowe, sieciowe, dystrybucyjne i inne. Za energię w sumie
doszła kwota VAT. Natomiast za gaz wyszedł monstrualny rachunek -
większy niż to, co zapłaciliśmy w ciągu roku. Dlaczego właściciel
nie domagał się tych opłat każdorazowo przy spisywaniu liczników?
Czujemy się oszukani, bo nawet nie zająknął się ani razu, że
pozostałymi opłatami obciąży nas później. Przez okrągły rok byliśmy
pzekonani, że płacimy rachunki, a nie tylko ich część.
Właściciel pokrył te rachunki naszym depozytem. Czy ma do tego
prawo?