Dodaj do ulubionych

uszczesliwili nas dachem

10.10.07, 15:23
Co powiecie: jest taka sytuacja, ze mamy dom na spolke, my na dole,
sasiedzi na gorze, mysmy sie rozbudowali z jednej strony, oni teraz
z drugiej robia dobudowke pietrowa. Stara wspolna czesc ma dach
spadzisty, ktorego wymiane oni w ramach swojej rozbudowy
zapowiadali, ale bez konkretow. Wyjechalismy na wakacje, wracamy,
patrzymy, wymieniaja ten dach bez zapowiedzi. No dobra. Wreszcie
wczoraj okazuje sie, ze za dach zaplacili kupe kasy (ponad 70 tys.),
i chca oczywiscie polowe, bo dach wspolny. Zrobili jednak to sami
bez zadnych uzgodnien: my moze wolelibysmy nie mercedesa wsrod
dachow, a volkswagena na przyklad? Co poradzicie? Przyjac opcje
calkiem zerowa i czekac na wezwanie do sadu? Tyle ile ja bym im mogl
ewentualnie zaplacic, no bo dobra, tez tam cos skorzystalem, to dla
nich zapewne za malo bedzíe... moze ktos mial podobna sytuacje?
Obserwuj wątek
    • Gość: ? Re: uszczesliwili nas dachem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.07, 08:40
      Co to znaczy "wymieniaja dach". Odtworzyli stary dach używajac
      nowych materiałów? Czy przerobili dach? Czy w pozwoleniu na budowe
      jest ten zakres prac ujęty? Czy jako współwłaściciel wyraziłeś zgodę
      na te prace?
      • leopard_am Re: uszczesliwili nas dachem 11.10.07, 09:36
        Zgłoś do nadzoru budowlanego - jawna samowola budowlana - oczywisty jest nakaz
        rozbiórki.
        W przypadku zmiany zarówno kształtu ale też konstrukcji dachu potrzebna jest
        decyzja (pozwolenie na budowę) - musi być więc sporządzony projekt (architekt +
        konstruktor) zgodnie z warunkami zagospodarowania (miejscowym planem). Ty, jako
        współwłaściciel, w przypadku gdyby sąsiad chciałby uzyskać pozwolenie jesteś
        stroną w postępowaniu. Bez Twojej zgody sąsiad nie może uzyskać decyzji.

        Nie daj sobie wmówić, że jest to remont: Remont, wg. prawa budowlanego art. 3
        pkt 8, polega wyłącznie na odtworzeniu stanu pierwotnego.

        Pamiętaj, jeśli tego nie zgłosisz teraz, później możesz odpowiadać na równi z
        sąsiadem za tę samowolę.
        • Gość: Piotr Re: uszczesliwili nas dachem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.07, 10:04
          > Zgłoś do nadzoru budowlanego - jawna samowola budowlana -
          > oczywisty jest nakaz rozbiórki.
          No niekoniecznie. Sąsiad robi nadbudowę, więc pewnie pozwolenie ma
          (byłby idiotą gdyby to robił bez pozwolenia). Niewykluczone, że
          pewne prace przy starym dachu też są uwzglednine w pozwoleniu
          (chocby przeróbka konstrukcji związana powiązaniem nowej części ze
          starą). Pytanie tylko, co on zrobił ze stara częścią dachu. Jesli
          bez pozwolenia wywalił np. stara blachę, wzmocnił konstrukcję i
          położył dachówkę, to moze to być potraktowane jako samowola. Ale
          jeśli tylko wymienił starą blache na nową (żeby kolor obu części był
          ten sam), ale kupił jakąś najdroższa tytanowaną blache + ocieplił
          dach to można to traktowac jako remont. Jesli nie uzgadniał ze
          współwłascicielem kosztów i zakresu prac, to ja bym uznał, że taki
          remont powinien obejmowac wymianę starych elemntów na nowe w
          podobnym standardzie. Czyli zapłacił 50% kosztów zakupu i połozenia
          nowej blachy, ale takiej normalnej, zwykłej jakości. I nie płaciłbym
          np za ocieplenie dachu (chyba, że zależałoby mi na tym ociepleniu).
          Zakładam, że Aps zgodził się choćby ustnie na wymianę dachu. Bo jak
          sąsiad wbrew jego woli wywalił dobrą blachę w idealnym stanie, tylko
          po to,zeby nowa część była identyczna ze starą, to odesłałbym
          sąsiada na drzewo (albo na nowy dach).
          • leopard_am Re: uszczesliwili nas dachem 11.10.07, 10:17
            Nie mógł dostać pozwolenia na budowę samodzielnie jeśli jest to współwłasność !!!
            Współwłasność jest jasno określona w Kodeksie Cywilnym - więc w przypadku domu,
            wszelkie decyzje dotyczące remontów powinny być podejmowane wspólne (lub przez
            większość). W przypadku braku zgody (jeśli remont jest konieczny) sprawę
            rozstrzyga sąd. Nigdy nie robi się tego "na własną rękę". Mało tego ja,
            osobiście, wniósłbym powództwo do sądu o naruszenie współwłasności (i bym wygrał :)
            Proszę więc, Piotrze, nie wprowadzać nikogo w błąd.
            • Gość: Piotr Re: uszczesliwili nas dachem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.07, 11:39
              > Proszę więc, Piotrze, nie wprowadzać nikogo w błąd.
              Musiało byc pozwolenie dotyczące dobudowy i powiązania starego dachu
              z nowym. I żeby było wydane Aps musiał na to wyrazic zgodę.
              Natomiast w pozwoleniu mogło nie byc ani słowa o wymianie pokrycia
              starego dachu i ten zakres mozna traktowac jako remont. A remont
              pozwolenia nie wymaga. Natomiast masz rację co do ustaleń
              dotyczących zakresu i kosztów remontu.
              > Mało tego ja,
              > osobiście, wniósłbym powództwo do sądu o naruszenie współwłasności
              > (i bym wygrał :)
              Zapewne tak i na 3 pokolenia wprzód miałbyś przechlapane stosunki z
              sąsiadami. A ja tego bym wolał uniknąć (sam tez jestem
              współwłaścicielem nieruchomosci).
          • aps Re: uszczesliwili nas dachem 11.10.07, 10:19
            Dzieki za wszystkie dotychczasowe odpowiedzi. Moze niejasno
            przedstawilem sprawe, w kazdym razie w ocenie sytuacji najblizszy
            jest Piotr: tak, rozbudowa odbywa sie w oparciu o zatwierdzony
            projekt, ktory uwzglednia zmiany na dachu, ja ten projekt
            zaakceptowalem, jednak bez zadnych zobowiazan, typu ze w pewnym
            momencie bede musial sie zgodzic na wylozenie gotowki, bo sasiad
            wymieni wspolny dach, i ile tego bedzie. Sklaniam sie ku opcji, by
            potraktowac sprawe jak wlasnie remont, czyli z zachowaniem standardu
            bylego, ten teraz jest wyzszy, a wiec oddawalbym polowe wartosci nie
            tej ktora mi podali, a tej hipotetycznej nizszej, jakby zastosowali
            tansze materialy i moze tansza robocizne. Sa jednak opinie, ze skoro
            popelnili ten "grzech nieuzgodnienia", nie przyszli i nie
            powiedzieli: nasza rozbudowa wymaga teraz wymiany dachu, oczekujemy
            waszej partycypacji, my chcemy tak, a wy co na to, to nie maja prawa
            niczego od nas zadac i w takim np. sadzie mieliby problemy, gdybym
            zechcial pojsc jak to sie mowi w zaparte. Stad moj dylemat, jakie
            wyjsciowe stanowisko zajac. Dzieki.


            Gość portalu: Piotr napisał(a):

            > > Zgłoś do nadzoru budowlanego - jawna samowola budowlana -
            > > oczywisty jest nakaz rozbiórki.
            > No niekoniecznie. Sąsiad robi nadbudowę, więc pewnie pozwolenie ma
            > (byłby idiotą gdyby to robił bez pozwolenia). Niewykluczone, że
            > pewne prace przy starym dachu też są uwzglednine w pozwoleniu
            > (chocby przeróbka konstrukcji związana powiązaniem nowej części ze
            > starą). Pytanie tylko, co on zrobił ze stara częścią dachu. Jesli
            > bez pozwolenia wywalił np. stara blachę, wzmocnił konstrukcję i
            > położył dachówkę, to moze to być potraktowane jako samowola. Ale
            > jeśli tylko wymienił starą blache na nową (żeby kolor obu części
            był
            > ten sam), ale kupił jakąś najdroższa tytanowaną blache + ocieplił
            > dach to można to traktowac jako remont. Jesli nie uzgadniał ze
            > współwłascicielem kosztów i zakresu prac, to ja bym uznał, że taki
            > remont powinien obejmowac wymianę starych elemntów na nowe w
            > podobnym standardzie. Czyli zapłacił 50% kosztów zakupu i
            połozenia
            > nowej blachy, ale takiej normalnej, zwykłej jakości. I nie
            płaciłbym
            > np za ocieplenie dachu (chyba, że zależałoby mi na tym
            ociepleniu).
            > Zakładam, że Aps zgodził się choćby ustnie na wymianę dachu. Bo
            jak
            > sąsiad wbrew jego woli wywalił dobrą blachę w idealnym stanie,
            tylko
            > po to,zeby nowa część była identyczna ze starą, to odesłałbym
            > sąsiada na drzewo (albo na nowy dach).
    • czc Re: uszczesliwili nas dachem 11.10.07, 10:07
      zrobił to na własne ryzyko i odpowiedzialność,
      naruszając przepisy kc i in.
      Steruj ku zniesieniu współwłasności
      (notarialnie lub sądownie)
      porozum się ze swoim adwokatem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka