aps
10.10.07, 15:23
Co powiecie: jest taka sytuacja, ze mamy dom na spolke, my na dole,
sasiedzi na gorze, mysmy sie rozbudowali z jednej strony, oni teraz
z drugiej robia dobudowke pietrowa. Stara wspolna czesc ma dach
spadzisty, ktorego wymiane oni w ramach swojej rozbudowy
zapowiadali, ale bez konkretow. Wyjechalismy na wakacje, wracamy,
patrzymy, wymieniaja ten dach bez zapowiedzi. No dobra. Wreszcie
wczoraj okazuje sie, ze za dach zaplacili kupe kasy (ponad 70 tys.),
i chca oczywiscie polowe, bo dach wspolny. Zrobili jednak to sami
bez zadnych uzgodnien: my moze wolelibysmy nie mercedesa wsrod
dachow, a volkswagena na przyklad? Co poradzicie? Przyjac opcje
calkiem zerowa i czekac na wezwanie do sadu? Tyle ile ja bym im mogl
ewentualnie zaplacic, no bo dobra, tez tam cos skorzystalem, to dla
nich zapewne za malo bedzíe... moze ktos mial podobna sytuacje?