Dodaj do ulubionych

Bliźniak jako lokal usługowy

IP: *.aster.pl 08.03.08, 21:53
Ile można maksymalnie "wycisnąć" przy przekształceniu domu na lokal usługowy.
W gminie powiedzieli mi że 50% w moim przypadku. Powiedzmy, że zaadoptuje
więcej, ktoś to sprawdza? Jak to można naciągnąć żeby więcej uzyskać? Czy
ciągi komunikacyjne zalicza się wtedy do domu czy do usług?
Obserwuj wątek
    • irma223 Re: Bliźniak jako lokal usługowy 09.03.08, 11:09
      Gość portalu: Michał napisał(a):

      > Ile można maksymalnie "wycisnąć" przy przekształceniu domu na
      > lokal usługowy. W gminie powiedzieli mi że 50% w moim przypadku.

      To i tak dużo. Normalnie "chodzi" 30%.

      > Powiedzmy, że zaadoptuje więcej, ktoś to sprawdza?

      Owszem. Powinien przyjść urzędnik na wizję lokalną.

      > Jak to można naciągnąć żeby więcej uzyskać? Czy
      > ciągi komunikacyjne zalicza się wtedy do domu czy do usług?

      Te procenty liczy się od powierzchni użytkowej. Do niej się nie
      wlicza piwnic, garażu, klatki schodowej (ale strych oraz korytarz
      tak). W przypadku lokalu usługowego zlokalizowanego w piwnicy czy
      garażu należy jednak pamiętać o wymaganych minimalnych wysokościach
      obowiązujących w takich lokalach (bywa często, że piwnice i garaże
      bywają za niskie).
      • Gość: Michał Re: Bliźniak jako lokal usługowy IP: *.subscribers.sferia.net 09.03.08, 11:41
        Jeśli garaż się nie wlicza do powierzchni użytkowej to mogę go zagospodarować
        jako np.szatnię? Nie jest wysoki co prawda, ale wysokość chyba zależy od rodzaju
        prowadzenia działalności?
        Na wizję lokalną przychodzi urzędnik z gminy? Pierwsze słyszę! Mówiono mi i
        czytałem ustawę że muszę wykończyć lokal usługowy wg. wskazań w ustawie. Potem
        może (nie musi!) sprawdzić lokal sanepid. Problem się podobno zaczyna gdy
        zatrudniam pracownika. Wtedy podobno Państwowa Inspekcja Pracy poważnie sprawdza
        lokal. Prawda to?
        • irma223 Re: Bliźniak jako lokal usługowy 09.03.08, 13:28
          Gość portalu: Michał napisał(a):


          > Na wizję lokalną przychodzi urzędnik z gminy?

          Raczej z powiatu: musiał Pan wystąpić o pozwolenie na budowe na
          przebudowę lokalu i zmianę sposobu użytkowania z mieszkalnej na
          usługi: jeśli jest to dopuszczone przez miejscowy plan
          zagospodarowania przestrzennego (opracowany i uchwalony przez gminę)
          na terenie, na którym znajduje się Pański dom, to takie pozwolenie z
          powiatu Pan dostanie. Jeśli nie - to nie.

          Jeśli gmina nie uchwaliła planu to trzeba wystąpić do gminy o
          decyzję o warunkach zabudowy na przebudowę i zmianę sposobu
          użytkowania lokalu domu na lokal użytkowy: gmina może (ale nie
          musi!) się na to zgodzić - może nawet na 100%.

          Po otrzumaniu pozytywnej decyzji o warunkach zabudowy występuje Pan
          do powiatu z wnioskiem o wydanie pozowolenia na budowę na przebudowę
          i zmianę sposobu użytkowania domu z fukcji mieszkalnej na usługi (to
          z kompletną dokumentacją opracowaną przez uprawnionego projektanta).
          Z powiatu dostanie Pan pozwolenie i po jego uprawomocnieniu się (14
          dni od otrzymania zawiadomienia o wydaniu takiego pozwolenia przez
          wszystkich powiadomionych) może Pański kierownik budowy wystąpić o
          wydanie dziennika budowy i rozpocząć prace. Po zakończeniu trzeba
          będzie powiat powiadomić o zakończeniu prac i wystąpić o pozwolenie
          na użytkowanie.

          Będą się wtedy domagali protokołów z kontroli: państwowej straży
          pożarnej, kominiarzy, państwowej inspekcji pracy, sanepidu. Po
          dostarczeniu powiatowi wszystkich dokumentów powiat może kogoś
          przysłać na kontrolę.

          Może - nie musi, ale zakładanie, że "i tak zrobię, jak zechcę" jest
          dość ryzykowne, bo jeśli powiat Pana na tym nakryje, to powiatowy
          inspektor nadzoru budowlanego wyda np. nakaz rozbiórki i
          przywrócenia stanu pierwotnego.

          Więcej: powiat może kogoś przysłać na kontrolę nawet w trakcie prac
          lub przed wydaniem decyzji pozwolenia na budowę (jeśli np. usłużny
          sąsiad zadzwoni z wiadomością, że Pan i tak już wcześniej przebudowy
          dokonał).

          O szczegóły jednak najlepiej już teraz zapytać uprawnionego
          projektanta: on będzie wiedział najlepiej jakie są wymagania w
          przypadku planowanych przez Pana konkretnych zmian.
          • Gość: Michał Re: Bliźniak jako lokal usługowy IP: *.subscribers.sferia.net 09.03.08, 15:40
            Jak widzę to wszystko nie jest takie proste :( Nasza gmina (Babice Stare
            woj.mazowieckie) jest bardzo otwarta na przyszłych przedsiębiorców. Panie w
            urzędzie bardzo miłe i w ogóle ucieszyły się z naszego (mojego i żony) pomysłu.
            Na 99% plan zagospodarowania w tym miejscu już jest. W gminie policzyli mi tak:
            działka 806 mkw, dom ma 270 (można go rozbudować do 320), powiedzieli też, że
            maksymalnie możemy przeznaczyć na lokal usługowy 160mkw. na naszej działce. Dom
            jest w stanie surowym zamkniętych (czyli dach, ściany, cała elewacja, okna,
            drzwi, brama garażowa - oczywiście podłączony prąd i woda, ale dziennik budowy
            oczywiście otwarty jeszcze).
            Bardzo nam zależy żeby to było trochę więcej metrów, ok. 200. No i chcieliśmy
            zarejestrować dwie działalności w środku - szeroko rozumiana siłownia oraz salon
            kosmetyczny.
            • irma223 Re: Bliźniak jako lokal usługowy 09.03.08, 15:55
              Gość portalu: Michał napisał(a):


              > Na 99% plan zagospodarowania w tym miejscu już jest. W gminie
              > policzyli mi tak: działka 806 mkw, dom ma 270 (można go rozbudować
              > do 320), powiedzieli też, że maksymalnie możemy przeznaczyć na
              > lokal usługowy 160mkw. na naszej działce.

              O maksymalnej dopuszczalnej powierzchni zabudowy na działce mówi
              właśnie miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego.

              Plan powinien tez określać, ile powierzchni działki musi być
              minimalnie przeznaczone pod zieleń, jaka musi być odległość budynków
              od drogi (tzw. nieprzekraczalna linia zabudowy - niezależnie od tych
              minimalnych 4 metrów od granicy działki), ile musi być zapewnionych
              miejsc parkingowych w przypadku przeznaczenia pod funkcję
              mieszkalną, a ile w przypadku przeznaczenia pod usługi itp.

              > Dom jest w stanie surowym zamkniętych (czyli dach, ściany, cała
              > elewacja, okna, drzwi, brama garażowa - oczywiście podłączony prąd
              > i woda, ale dziennik budowy oczywiście otwarty jeszcze).

              I to podstawowa wiadomość: proszę się skontaktować ze swoim
              projektantem i poprosić go o przeprojektowanie budynku, tak, by
              spełniał planowaną przez Państwa funkcję.

              Zmiany do projektu (czerwoną kreską na Państwa dotychczasowym
              projekcie plus opis) składacie Państwo w powiecie z wnioskiem o
              zmianę pozwolenia na budowę z uwzględnieniem proponowanych zmian i
              zmiany funkcji.

              • Gość: Michał Re: Bliźniak jako lokal usługowy IP: *.aster.pl 09.03.08, 19:38
                No właśnie na podstawie tego planu wyliczono nam powierzchnię która możemy
                przeznaczyć na usługi. Budynek już stoi parę lat. Z parkingiem nie ma żadnego
                problemu (dwie niezależne bramy na posesję). Wszystkie inne rzeczy typu linia
                zabudowy itp. są zachowane.
                Czyli teraz muszę zrobić tak:
                1. W gminie złożyć wniosek o chęci przekształcenia części domu w lokal usługowy.
                2. Po decyzji (czyli praktycznie formalność bo wiemy ile można przekształcić) z
                projektantem (kierownikiem budowy) nanosimy zmiany odpowiadające nam (przy
                zachowaniu ustaw i wymogów prawnych).
                3. Kończymy budowę i....?
                Zgłaszam inwestycję do odbioru? Straż pożarna, kominiarz itp??
                W gminie twierdzili że wystarczy złożyć pismo w powiecie i praktycznie po
                decyzji koniec. Możliwe to?
                Przecież gdybym dokończył budowę jako dom to nie ma takich wymogów prawnych,
                prawda? Zgłaszam zakończenie budowy, odbiór inspektora budowlanego i tyle.
                Dajmy przykład: Pan X mieszka w domu. Przeznacza jeden pokój na sklep spożywczy
                (bardzo często spotykany widok). I on też musi mieć pozwolenia itp. Ale jakoś
                nie wydaje mi się żeby Pan X wzywał straż pożarną, kominiarza, PIP itp?
                • irma223 Nie. Najpierw projekt 09.03.08, 20:09
                  1. Najpierw zgłasza się Pan do swojego projektanta (tego, który
                  opracował Panu projekt budowlany domu, ten sam, o pozwolenia na
                  budowę którgo Pan występował i który Pan obecnie kończy).
                  Tłumaczy mu Pan, że obecnie się Panu zmieniła koncepcja i prosi Pan
                  o przeprojektowanie tak, by można było ten nowy projekt budowlany
                  zgłosić do powiatu wraz z wnioskiem o wydanie zmiany pozwolenia na
                  budowę: tym razem zamiast domu mieszkalnego na lokal użytkowy (lub
                  na dom oraz lokal użytkowy). Projektant sprawdza w przepisach, jakie
                  sa wymogi w przypadku siłowni i - co tam Państwo jeszcze planowali? -
                  myśli, jak to się ma do istniejących pomieszczeń, wytrzymałości
                  stropów i ścian (zaprojektowanych na cele mieszkalne przecież, a nie
                  użytkowe), przeprojektowuje (musi pewnie dodać też dodatkowe
                  pomieszczenia sanitarne, czyli instalacje wodne i kanalizacyjne,
                  instalacje elektryczne, grzewcze itp.). Przeprojektowuje.

                  2. Pan występuje z wnioskiem o wydanie zmiany pozwolenia na budowę:
                  tym razem na obiekt z lokalami użytkowymi (lub dom mieszkalny z 2
                  lokalami użytkowymi. Załącza Pan do tego projekt budowlany ze
                  zmianami naniesionymi przez projektanta.

                  3. Powiat wydaje pozwolenie.

                  4. Pan dokańcza budowę, zgodnie ze zmienionym projektem.

                  5. PIP, SANEPID, PSP, kominiarze, sprawdzenie instalacji gazowej
                  przez gazownię (jeśli instalacja gazowa jest), odbiór przyłączy.

                  6. Wniosek o wydanie decyzji pozwolenia na użytkowanie na obiekt z
                  lokalami usługowymi (lub dom mieszkalny z 2 lokalami usługowymi).

                  7. Pozwolenie na użytkowanie.

                  8. Można obsługiwać klientów.

                  Są ludzie, którzy zamieniają budynki mieszkalne na sklepy lub
                  siedziby firm nielegalnie: jeśli z sąsiadami żyją w zgodzie i nikt
                  na nich nie doniesie, to mogą tak funkcjonować jeszcze latami.

                  Jeśli sąsiadom zacznie przeszkadzać, że im ktoś parkuje pod oknami i
                  wreszcie doniosą gdzie trzeba, to zaczną się kłopoty. Nawet w
                  przypadku, gdyby powiatowy inspektor nadzoru budowlanego chciał dać
                  szansę na zalegalizowanie samowoli poprzez dopłatę, to ta dopłata
                  jest wysoka, a w przypadku protestu sąsiadów nie będzie mógł
                  pozwolić zalegalizować samowoli, tylko będzie musial wydać decyzję
                  nakazującą rozbiórkę lub "przywrócenie do stanu pierwotnego".

                  Ewentualne sprzedanie kiedyś takiej samowoli też będzie trudne, bo
                  każdy, ktokolwiek będzie chciał to kupić, gdy zobaczy niezgodności,
                  to się wycofa.

                  Naprawdę: lepiej zrobić wszystko zgodnie z prawem.

                  Bez Pańskiego projektanta się nie obejdzie: jeśli do projektu nie
                  dołączył swojej zgody na przeprojektowanie dowolne wszystkiego przez
                  osobę trzecią, to będzie Pan musiał tak czy siak właśnie do niego
                  wrócić. Chyba, że projektant nie żyje.

                  Wtedy trzeba się starać o innego projektanta.
                  • Gość: Michał Re: Nie. Najpierw projekt IP: *.aster.pl 09.03.08, 22:02
                    Dziękuję bardzo. Wiele nam się wyjaśniło. Właśnie znalazłem uchwałę o planie
                    zagospodarowania (podana w gminie uchwała jest z 1998r.). Wszystko jest ładnie
                    rozpisane tylko...w gminie wyliczyli mi większą powierzchnię możliwą do
                    przeznaczenia na lokal usługowy niż jest to możliwe wg planu zagospodarowania
                    (niestety jest tam 35% powierzchni zabudowy)-nie rozumiem skąd ta różnica. Czy
                    to dla mnie oznacza koniec z powiększeniem powierzchni usługowej? Czy mogę coś
                    jeszcze zrobić?
                    • irma223 Re: Nie. Najpierw projekt 09.03.08, 23:43
                      Gość portalu: Michał napisał(a):

                      > Właśnie znalazłem uchwałę o planie zagospodarowania (podana w
                      > gminie uchwała jest z 1998r.).

                      Świetnie, ale ten plan może być nieaktualny. Plany z lat 90-tych
                      traciły swoją ważność na początku lat 2000-nych, jeżeli po 2001 roku
                      nie uchwalono nowego planu, to może go nie ma?

                      > Wszystko jest ładnie rozpisane tylko...w gminie wyliczyli mi
                      > większą powierzchnię możliwą do przeznaczenia na lokal usługowy
                      > niż jest to możliwe wg planu zagospodarowania (niestety jest tam
                      > 35% powierzchni zabudowy)-nie rozumiem skąd ta różnica.

                      Może być taki zapis w nowym planie.

                      > Czy to dla mnie oznacza koniec z powiększeniem powierzchni
                      > usługowej? Czy mogę coś jeszcze zrobić?

                      Najlepiej to będzie wiedział Pański projektant. W razie czego on sam
                      pójdzie na negocjacje do gminy i do powiatu - tak, żeby wiedzieć,
                      jak można zaprojektować, by projekt został zaakceptowany i by budowę
                      można zgodnie z Pańskim nowym zamierzeniem dokończyć.
                      • Gość: Michał Re: Nie. Najpierw projekt IP: *.subscribers.sferia.net 10.03.08, 10:06
                        W gminie właśnie ten plan zagospodarowania kazali nam przeczytać, jako że
                        podobno obowiązuje na naszym terenie.
                        W projekcie domu zobaczyłem także "ciekawy" zapis, mianowicie że budynek ma
                        przeznaczenie "mieszkalno-usługowe" ? Bo to właściwie jest segment w zabudowie
                        szeregowej, ale zewnętrzny z dużo większą działką i powierzchnią domu (projekt
                        inny niż standardowy). Jadę do gminy jutro zapytać dokładnie no i szukać mojego
                        projektanta żeby coś doradził.
                        Bardzo bardzo jesteśmy (z żoną) wdzięczni za odpowiedź.
                        • Gość: Michał Irmo - pomocy! IP: *.aster.pl 01.04.08, 20:50
                          Znalazłem projektanta budynku. Straszny cwaniak. Poprosiłem go żeby wyraził
                          zgodę na to by inny projektant (mój znajomy) zrobił projekt zamienny. Zaczął
                          robić straszne problemy. Sam może wykonać projekt zamienny za 8 tyś.!!! Taki
                          "zielony" nie jestem i wiem że to co najmniej dwa razy tyle ile średnio wynoszą
                          takie projekty. Ponadto jestem prawie pewien że po drodze zwiększy kwotę i
                          będzie wymyślał jakieś bzdury. Wie, że bez jego zgodny nie odbiorą nam budynku.
                          Przypominam, że my nie kupiliśmy od niego tego projektu, tylko poprzedni
                          właściciele działki. Czy jest jakakolwiek możliwość zrobienia tego bez tego
                          projektanta? Pomocy!!!
                          • irma223 Negocjuj z nim 01.04.08, 21:43
                            Gość portalu: Michał napisał(a):

                            > Znalazłem projektanta budynku. Straszny cwaniak. Poprosiłem go
                            > żeby wyraził zgodę na to by inny projektant (mój znajomy) zrobił
                            > projekt zamienny. Zaczął robić straszne problemy. Sam może wykonać
                            > projekt zamienny za 8 tyś.!!! Taki "zielony" nie jestem i wiem że
                            > to co najmniej dwa razy tyle ile średnio wynoszą takie projekty.
                            > Ponadto jestem prawie pewien że po drodze zwiększy kwotę i będzie
                            > wymyślał jakieś bzdury. Wie, że bez jego zgodny nie odbiorą nam
                            > budynku.
                            >
                            > Przypominam, że my nie kupiliśmy od niego tego projektu, tylko
                            > poprzedni właściciele działki. Czy jest jakakolwiek możliwość
                            > zrobienia tego bez tego projektanta? Pomocy!!!


                            Negocjuj z nim. Może weź tego swojego znajomego projektanta ze sobą
                            i weźcie go "w dwa ognie".

                            Może mu wystarczy, że za zgodę (bez opracowania projektu,
                            za samą zgodę na przeprojektowanie przez kogoś innego)
                            weźmie np. 1 tys. - 1,5 tys. i będzie się czuł usatysfakcjonowany?

                            Nie wiem, co można zrobić, jeśli projektant się uprze.

                            Są tacy zleceniodawcy, którzy nie zapłaciwszy swego czasu za zlecony
                            i oddany projekt, przychodzą pokornie po latach i płacą grzecznie z
                            odsetkami, bo bez zgody pana projektanta nic zrobić nie mogą.

                            Cena 8 tys. niekoniecznie jest wzięta z księżyca - niektórzy
                            projektanci mają po prostu takie stawki. A Ty jesteś w sytuacji
                            przymusowej do tego.
                            • Gość: Michał Re: Negocjuj z nim IP: *.aster.pl 01.04.08, 22:05
                              Projektant nie chciał wydać zgody od ręki na zmianę projektu. Powiedział że
                              możemy zrobić sobie u innego projektanta projekt zamienny. Wtedy przyjść do
                              niego z tym projektem a on (gdy się z tym zapozna) może (ale jak sam przyznał)
                              nie musi wyrazić zgody. Po prostu chce kasę za nic wziąć.
                              Biorąc sytuację że "znajomy" zrobi ten projekt (też trzeba przecież zapłacić) a
                              ten facet powie że go nie akceptuje (po rozmowie z nim to bardzo możliwe) to
                              koszt projektu zamiennego i "akceptacji" pierwszego projektanta wyniesie jeszcze
                              więcej...i dalej istnieje ryzyko że się nie uda tego skończyć.
                              Naprawdę rozmowa z tym człowiekiem to tragedia...a współpraca przy nowym
                              projekcie zamiennym będzie karą boską.
                              Naprawdę nie ma czegoś takiego w prawie, że nabywca (działka z projektem) kupuje
                              wszystko z prawami? Jako że zmienia się inwestor. To dziwne że dożywotnio jestem
                              na niego skazany.
                              Biorąc pod uwagę fakt że za kilka lat będę chciał coś zmienić i znowu iść do
                              niego po projekt zamienny to będzie taka sama sytuacja.
                              • Gość: Michał Coś znalazłem? IP: *.aster.pl 01.04.08, 22:18
                                Na ten stronie www.dobredomy.pl/?informacja=5#dzwp dowiedziałem się co
                                mogę zmienić bez projektanta. Praktycznie wszystko ok, jedynie drzwi zewnętrzne
                                zostały przeniesione na ścianę obok. Resztę mogę podobno zmienić bez jego zgody.
                                • irma223 Re: Coś znalazłem? 01.04.08, 23:24
                                  Gość portalu: Michał napisał(a):

                                  > Na ten stronie www.dobredomy.pl/?informacja=5#dzwp



                                  To jest strona jednego z biur projektowych oferujących projekty
                                  gotowe - do przystosowania. piszą, co w ICH "gotowiźnie" można
                                  przerobić, bez ICH dodatkowej zgody.


                                  > dowiedziałem się co mogę zmienić bez projektanta. Praktycznie
                                  > wszystko ok, jedynie drzwi zewnętrzne zostały przeniesione na
                                  > ścianę obok. Resztę mogę podobno zmienić bez jego zgody .

                                  Czy ja dobrze pamiętam, że Ty chciałeś przebudowywać cały budynek,
                                  powiększać powierzchnię zabudowy, rozbudowywać, zmieniać zupełnie
                                  przeznaczenie budynku (z mieszkalnego na saunę i siłownię?).

                                  A tam jest mowa o przesunięciu ścianek DZIAŁOWYCH, czy niewielkiej
                                  zmianie kąta nachylenia dachu.
                                  • Gość: Michał Irmo już wyjaśniam IP: *.aster.pl 01.04.08, 23:48
                                    Dowiedziałem się, że linia zabudowy na planie zagospodarowania nie pozwala mi
                                    rozbudować domu więc pozostałem przy tej samej kubaturze. Z zewnątrz to jedynie
                                    te drzwi zewnętrzne zostały przeniesione. W środku więcej się zmieniło. No i
                                    przeznaczenie budynku.
                                    Jestem w stanie oddać budynek do użytku w takim stanie. Nie byłby to problem,
                                    ale jako budynek mieszkalny. Z przeznaczeniem do użytku publicznego to już
                                    problem i bez projektu nie przejdę tego. Dlaczego to takie wszystko skomplikowane?
                                    • irma223 Re: Irmo już wyjaśniam 02.04.08, 07:50
                                      Gość portalu: Michał napisał(a):

                                      To, co znalazłeś na tamtej stronie, to warunki ustalone przez tamto
                                      biuro projektowe i odnoszące się do ich projektów, a nie ogólne
                                      przepisy.

                                      Pogadaj może ze swoim znajomym - jeśli ma uprawnienia (a musi mieć,
                                      żeby móc projektować, tak samo, jak musi być członkiem PZITB), to
                                      może jest w stanie coś określić na podstawie przepisów, czy twoje
                                      zamierzenia można przeprojektować omijając tamtego projektanta czy
                                      nie. Ale wydaje mi się mało możliwe, żeby można go było ominąć -
                                      projektant ma prawo nawet wmaszerować na budowę i wstrzymać Ci
                                      budowę, wpisując to do dziennika budowy.

                                      Gdyby się coś zadziało w przyszłości z budynkiem (w sensie jakiejś
                                      katastrofy - obciążenia itp.), to - jak nic - idzie siedzieć
                                      kierownik budowy i projektant właśnie (vide: hala katowicka).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka