elwira5891
11.12.08, 16:20
narzeczony moj od 78 roku mieszka w mieszkaniu komunalnym ktorego
głownym najemca byla babcia,po smierci babci w 2005 roku staral sie
o o przyznanie tytulu prawnego do lokalu lecz wymagana byla wplata
kaucji na ktora nie mial odpowiednich srodkow.ZKZL stwierdzil ze
wszystko ok,nadal moze mieszkac w tym lokalu,w 2006r bez winy
narzeczonego powstało 5tys zadłuzenia z powodu nieplacenia przez
była zone czynszu.Od stycznia 2007 r czynsz oplacany jest regularnie
co do dnia!!!!!w lipcu tego roku otrzymalismy od zkzl pozytywna
odpowiedz na prosbe rozłozenia zadluzenia na raty,od sierpnia
wplacamy dodatkowo 200 zł do czynszu,doradzona nam rowniez wtedy w
zkzl aby narzeczone kolejny raz starał sie o tytuł prawny do
lokalu!!!napisalismy pisemko z prosba ,9 grudnia otrzymalismy
odpowiedz ze nie wniusl zadnych nowych okolicznosci ,informuja ze
brak podstaw prawnycj do uregulowania tytulu prawnego.twierdza za
mieszkanie jest za duze dla jdnej osoby(76 m),skoro bylo to
zadłuzenie twierdza"wskazuje to na nieposiadanie przez pana
dostatecznych srodkow finansowych stanowiacych gwarancje regularnych
oplat zwiazanych z utrzymaniem mieszkania,nie daje pan rekojmi,iz
bedzie pan dokonac wpłaty kaucji mieszkaniowej,z tytułu najmu
lokalu""biorac powyzsze pod uwage NIE KWALIFIKUJE SIE PAN DO
ZAWARCIA UMOWY NAJMU" pisza ze w ciagu 30 dni mamy zdac klucze!jak
to mozliwe skoro 30 lat jest zameldowany?gdzie mieszkanie zastepcze?
prosze doradzic co mamy zrobic ?udac sie do sadu?