izia30
17.05.05, 12:58
niestety musze sie rozpisac.
rzecz dotyczy tajemniczej masci 999 PIYANG PING przepisywanej malutkim, nawet
kilkumiesiecznym dzieciom przez pewnego "chinczyka", podobno lekarza ktory
leczy metodami medycyny niekonwencjonalnej dzieci cierpiace na rozne postacie
AZS. wiele mam z forum "alergie dzieciece" korzysta z usług tego człowieka,
ich dzieci wykazujace uczulenie na wszystko chyba po kolei, dostaja tajemnicze
ziolka w kapsulkach, i te masc, efekty sa po prostu rewelacyjne, wszelkie
wysypki znikaja, a dzieci moga jesc wszystko bez zadnych konsekwencji. jedna z
dziewczyn zadała sobie trud i poszukała kogos kto przetłumaczył skład owej
masci (chinskie bazgrołki) : deksametazon, kwas octowy, mieta, kamfora. wydaje
mi sie ze ten specyfik, nie dosc ze chyba raczej nie dopuszczony do stosowania
w Polsce, to jest zbyt silny dla dzieci, a ów człowiek zaleca jego stosowanie
bez ograniczen, jako kosmetyk.
moja teoria (jestem immunologiem) zakłada ze owe zioła w kapsułkach (brak
składu) zawieraja wyciagi bedace naturalnymi immunosupresorami działajacymi
podobnie jak leki podawane po przeszczepach (w przyrodzie wystepuje cała masa
immunomodulatorow). w połaczeniu z owa mascia zaleczane sa chwilowo zmiany na
skorze, a ukła immunologiczny odpowiedzialny za nadwrazliwosc zostaje
wyciszony, dlatego brak objawów (AZS) po spozyciu czy kontakcie z alergenem.
moje pytanie:
jakich skutków ubocznych takiej kuracji, po jakim czasie mozna sie
spodziewac(od razu zaznaczam ze sama nigdy nie poddałabym swojego dziecka
takim praktykom, chodzi mi o inne dzieci, mniej swiadomych matek)
jak mam tym kobietom wytłumaczyc szkodliwosc takiego "leczenia"?
dodam ze na tym forum jest pewna osoba ktora pod kilkoma nickami
rozreklamowuje tego cudotwórce.
błagam, niech pani zerknie na forum o alergiach, poszuka watków o dietach
chinczykowych, i o tej masci, i jakos znajdzie czas zeby sie odniesc do tego
co napisałam.
jakos od czasu kiedy zostałam matka, nie jest mi obcy los innych dzieci.
z gory, dziekuje.
izia