niunia_ania
11.07.06, 12:46
Córka ma 11, 5 miesiąca. Od ok 3 tygodni nie możemy uporać się z pryszzem,
nadżerką, stanem zapalnym( tak wyrażają się lekarze). Jest to zmiana ok 8 mm
zaczerwieniona, z naruszonym naskórkiem. Corka na początku mocno się drapała,
lekarz domowy zalecił oxycort i clotrimazol. Po tygodniu leczenia nie było
poprawy. Dermatolog zalecił krem bevita, clotrimazol. pyctoaninę na wodzie,
stosowałam od kilku dni bez poprawy. Został mi jeszcze polecany oilatum plus
i pimafucort w ostateczności. Na własną rękę kąpałam małą w krochmalku i w
nadmanganianie potasu, lekkie złagodzenie stanu zapalnego. Co powinnam robic
dalej? Na codzień używam od dawna linomagu i bambino oba z tlenkiem cynku(
lepsze dla córki od kremów bez cynku). Odstawienie chusteczek nawilżanych,
wietrzenie pupy też nie pomaga. Ratunku!