Do pani doktor pytanie

04.12.06, 19:53
Moja Jula ma 4 mies. Od 2 tygodnia życia przemywamy buziaka kwasem borowym za
radą dermatologa. Rozpoznanie, trądzik niemowlęcy, zalecenia, okłady z kwasu
borowego 1x dziennie ok 3 min, i przemywanie buziaka. Używałam linomagu maści
do pupci. Jestem przerażona. Czy powinnam się niepokoić? Czego się
spodziewać, jakich objawów? Co grozi mojej córeczce?
    • mooh Re: Do pani doktor pytanie 04.12.06, 22:22
      Monish, postaraj się nie panikować. Skoro do tej pory nie wystąpiły objawy
      zatrucia, to jest dobrze. Jedyne, co możesz teraz zrobić, to bardzo dokładnie
      czytać ulotki wszelkich leków i kosmetyków dla córki. Kłopot z boranami polega
      na tym, że odkładają się w organizmie. Wiadomo, jaka jest pojedyncza dawka
      powodująca ostre zatrucie, ale trudno ustalić, jaka ilość się odkłada po
      kolejnych aplikacjach. Dawka toksyczna zależy od masy ciała, jest więc pewne,
      że im córka będzie większa, tym odłożona do tej pory w jej organizmie dawka
      będzie mniej niebezpieczna.
      • monish Re: Do pani doktor pytanie 04.12.06, 22:56
        Łatwo powiedzieć. Gotuje się we mnie. Strasznie jestem na siebie wściekła,
        winnam była jeszcze z kimś się skonsultować. Z moją starszą córą byłam
        uważniejsza, baczniej się wszystkiemu przyglądałam. To nauczka. Tak czy inaczej
        dziękuję za informację. Pozdrawiam
    • ewa.m.kaminska Re: Do pani doktor pytanie 07.12.06, 16:11
      Po pierwsze trzeba zachować spokój i po prostu już nie używać tego kwasu. po
      drugie - zmienić lekarza, który te okłady zalecił. Po trzecie jeszcze raz
      zachować spokój i nie przejmować się trądzikiem niemowlęcym, bo się go nie leczy.
Pełna wersja