kawka
31.01.10, 12:31
Tak mnie naszło przy niedzieli :-) Proponuję, mając z góry założone poczucie
klęski, byśmy spróbowali zastanowić się, czemu to forum stało się takim...
ściekiem. Wiele osób narzeka na niemożność prowadzenia normalnej dyskusji,
wymiany pomysłów itd. Pamiętam początki, wtedy forum było nośnikiem fajnej
idei, zawiązywały się nawet przyjaźnie.
Z moich obserwacji wynika, ale podkreślam, że to subiektywny osąd, że forum
definitywnie straciło swój pierwotny charakter, kiedy rozgorzała w polityce
walka wyborcza między PiS a PO. W całym kraju widać było wyraźnie tryumf
pyskówek na dyskusją, obrzucanie epitetami zastąpiło merytoryczne argumenty, a
dzielenie na tych, "co byli tu, i tych, co tkwią tam gdzie ZOMO" - zniweczyło
jakiekolwiek próby jedności i zgody. Nasze płockie forum nie odbiegało od tego
obrazu, zaczęły się wyzwiska i niewybredne inwektywy, co spowodowało, że wielu
forumowiczów przeszło "do podziemia". Tu już nie dało się rozmawiać.
Niestety w tym czasie uaktywnili się osobnicy, którzy w wirtualnym świecie
noszą nazwę trolli. Trzeba przyznać, że ci nasi wykazali się wielkim talentem
i wytrwałością i udaje im się niezwykle skutecznie niweczyć wszelkie próby
wprowadzenia nawet łagodnej formy poprawności.
Posłużę się cytatami z wiki:
Osoba stosująca trollowanie zwykle reaguje wrogo zarówno na próby
uspokojenia dyskusji, jak i agresywne reagowanie na jego zaczepki, zaś
merytoryczna zawartość dyskusji ma dla niego znaczenie tylko o tyle, o ile
rozpala w dyskutantach negatywne emocje i przyczynia się do kontynuowania
sporu. Sprawia to zazwyczaj takie wrażenie, jakby troll "sycił" się nimi.
Najczęściej im więcej osób wpadnie w jego sidła i odpowie na jego post, tym
bardziej wydaje się zadowolony.
Symptomy trollowania
nieumiejętność przyznania się do błędu – troll nie powie, że nie miał
racji, a także wyjątkowo będzie milczał; najczęściej albo zacznie próbować
udowadniać, że od początku uważał inaczej, niż pisał, a tylko nie został
właściwie zrozumiany albo zacznie bagatelizować znaczenie swego błędu; w
przypadku gdy te sposoby zawiodą troll może być agresywny w stosunku do osób,
które wykazały jego błąd;
wprowadzanie zamieszania w stosunku do własnej osoby, przedstawianie siebie
jako ofiary (np. moderatorów, współdyskuntantów etc.);
konfabulacja np. na temat swego wykształcenia, pracy, pozycji społecznej bądź
doświadczeń życiowych – celem trolla jest tutaj nadanie większego znaczenia
swoim wypowiedziom, jako pochodzącym od specjalisty, osoby która coś zna z
autopsji etc.;
# brak konsekwencji podczas prowadzenia dyskusji i zaprzeczanie własnym tezom
i opiniom;
# regularne ogłaszanie swojego definitywnego odejścia z forum lub grupy
dyskusyjnej i za każdym razem, po jakimś czasie, powracanie – troll tłumaczy
się tutaj różnego rodzaju „obowiązkiem”, „otrzymaniem kilkuset maili
zachęcających do powrotu” etc.
skrajna megalomania i pogardliwy stosunek do innych osób – jest to bardzo
charakterystyczna cecha trolli, która prowadzi prędzej czy później do ich
wyobcowania, bo nawet osoby pierwotnie sympatyzujące z trollem lub odnoszące
się doń neutralnie zrażają się do niego z powodu takich zachowań wobec nich;
To tylko wybrane fragmenty, kto ciekawy, sam znajdzie więcej w necie.
Jestem pewna, że już same te fragmenty u większości wywołają reakcję: Aaaaa,
to o... (i tu padnie nick jakiegoś szczególnie uciążliwego użytkownika tego
forum).
Rada jest jedna - całkowicie ignorować! Troll, żeby istnieć, musi mieć
"wrogów", osoby, które złapią się na lep jego głupoty i będą odpowiadać,
polemizować, najlepiej w agresywnym tonie. To najlepsza "pasza" dla trolla,
dzięki niej nadyma się i puchnie, co daje mu poczucie szczęścia. Więc może by
tak powstrzymać się od jakiejkolwiek odpowiedzi? Po prostu olać totalnie! :-)
Mimo że krew się burzy na widok kretyńskich wpisów? Płock to fajne miasto,
choć daleko mu do doskonałości. Dobrze byłoby NORMALNIE pogadać...