Gość: peter
IP: *.adsl.inetia.pl
13.10.11, 22:48
Urzędnicy płockiego wydziału zdrowia próbują spieprzyć szlachetną akcję
Program fundowanych przez miasto szczepień przeciw pneumokokom (chwała Prezydentowi i Radzie Miasta) ma objąć wszystkie dzieci zamieszkałe w Płocku. Niektóre przychodnie, mające małą populację zapisanych dzieci postanowiły wykonać te szczepienia wspólnie, co nie spodobało się urzędniczkom z Wydziału Zdrowia. W nieoficjalnej rozmowie padło nawet stwierdzenia "prawie wszystkich udało nam się zmusić do przyjęcia naszej wersji umowy".
Panie zapomniały kto ma komu służyć: czy one mają zaszczepić wszystkie dzieci, czy zmusić przychodnie do podporządkowania się własnym pomysłom.
postuluję wprowadzenie zmian:
1. w szczepionkę wykonawcy zaopatrzą się w miejskiej stacji SANEPID i z nią Wydział Zdrowia się rozliczy. To nienormalne aby każda przychodnia kupowała je sama w dowolnej hurtowni, a ta wskazana tania, (tak że jeszcze zostaje jeszcze niecałe trzydzieści złotych na wykonanie programu) znajduje się gdzieś w okolicach Warszawy.
2. przychodnie przystępujące do programu otrzymają zapłatę za jego realizację, która będzie waloryzowana corocznie o wskaźnik wzrostu płac (program wiąże umową na 5 lat). Jak zwykle przy współpracy z administracją główny koszt wykonania programu to koszt wymaganej "papierologii".
3. przychodnie mogą zawierać dowolne porozumienia łączące ich grupy pacjentów do tego programu, o ile skutek przeprowadzenia szczepień będzie zgodny z oczekiwaniami.
Bez zmiany myślenia pań urzędniczek (wg mojej oceny nawet nie trzeba zmieniać istniejących zapisów w ogłoszonym konkursie, wystarczy dopuścić aneksy dla oferentów) istnieje realna groźba że nie wszystkie dzieci będą mogły być zaszczepione.
Postaram się także aby urzędniczki ujawniły pokrętny sposób wyliczenia kosztów szczepionki ujętego obecnie w oferowanej zapłacie dla wykonawców, oraz to jak zabezpieczyły się przed wzrostem ceny tej szczepionki w ciągu 5 lat (bo na tyle będzie wiązać wykonawców umowa).