Dodaj do ulubionych

Nikt nie umie wykroić sznycla, u Olewnika też

09.02.12, 16:58
Chcę zrobić niespodziankę gościom i usmażyć wiedeńskiego sznycla oraz gordon blu w jego prawie naturalnych rozmiarach, ale w Płocku nikt nie umie wykroić z szynki sznycla 30x15 cm, mimo że mówię im jak to się robi, kroi się półksiężycem, a nie na prosto. Czy ktoś z szanownych forumowiczów wie, gdzie w Płocku potrafią wykroić sznycle.
Olewnik mnie zawiódł. Przyjęli zamówienie i oddzwonili, że nie mają nikogo kto to umie zrobić!!!. Katastrofa.
Z góry dziękuję za info.
Obserwuj wątek
    • Gość: sobieradek Re: Nikt nie umie wykroić sznycla, u Olewnika też IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.12, 18:28
      Mam dwie propozycje. Pierwsza - może lepiej zrób gościom cordon blu /cordon bleu/ bo gordon blu mogą odchorować. Jest cokolwiek niestrawny i chyba nawet niejadalny. Druga-wykrój sobie sam tego sznycla, albo niech zrobi to żona. Jezeli nie potraficie, po podaniu adresu i dogodności terminu może zrobić to w ramach edukacji kulinarnej i przystosowywania do samodzielnego życia leniuchów lub niepełnosprawnych moja konkubina, kobieta wykształcona ale dobrze i z chęcią radząca sobie w kuchni. Proszę o adres i propozycje terminu. Może też wybić ci jajko bez którego sznycel jest taki nie do końca sznyclowy, a nawet po smażeniu umyć patelnię, bo też pewno tego nie potraficie.
      • Gość: bywalec Re: Nikt nie umie wykroić sznycla, u Olewnika też IP: *.adsl.inetia.pl 09.02.12, 19:53
        Panie Henryku, sprawa jest prosta dla tych, którzy wiedzą o co chodzi - skąd u Olewnika mają to wiedzieć - mozna z tym sobie samemu bez problemu poradzić wiedząc że:

        1. sznycel wiedeński robi się z CIELECINY - szynka cielęca tzw. sznyclówka
        2. trzeba kupić solidny kawałek ŚWIEŻEJ szynki cielęcej zważając na kierunek przebiegu włókien
        3. W POPRZEK WŁÓKIEN samemu ukroic plastry o grubości ok 1-1,5 cm
        4. plaster włożyć w torebkę foliową i ułożyć na desce - uderzając przez folię tłuczkiem do mięsa raz przy razie rozbic mięso go grubości ok 4 mm
        5 przygotuj panierkę na osobnych talerzykach: mąka pszenna np typ 550, własnoręcznie zmielona sucha BUŁKA, 2-3 rozite całe jajka( nie muszą być z hodowli ściółkowej)
        5. tuż przed panierowaniem i smażeniem mięso osuszyc w ściereczce, lekko posolić i obtoczyć z obu stron kolejno w mące, jajku, bułce, strząsnąć nadmiar bułki
        6 natychmiast smażyć na patelni na sklarownym maśle, tłuszczu powinno byc dużo, osytrożnie wkładać na patelnię , żeby nie było rozbryzgu gorącego tłuszczu. Najpierw smażyć na ostrym ogniu do zrumieniea po jednej stronie (ok 4-5 min), potem powtórzyc to samo po drugiej stronie do zrumienia. Potem zmniejszyć ogień i przewróćic na drugą stronę, polać tłuszczem ze samażenia, przykryc patelnię i zosatwić na kilka minut zeby doszedł w cieple.
        7. mozna smażyć na oleju/oliwie ale smaczniejszy jest na maśle -jeśli smażymy na oleju to na czas dochodzenia pod przkryciem położyć na sznycle po kawałku masła.
        8. kiedys w Wiedniu mówiono, że dobry sznycel jesyt wiekszy od talerza - trzeba mieć dużą patelnię albo i dwie, gdy wiecej sznycli trzeba przygotować. Patelnia powinna mieć grube dno.
        9. podawać kioniecznie z cytryną, sałatą (sałątką) i dobrym białym winem, niekoniecznie austriackim
        10 odwagi i powodzenia, nie święci garnki lepią.
        • henrykkreuz Re: Nikt nie umie wykroić sznycla, u Olewnika też 09.02.12, 20:05
          Oczywiście, ale tajemnicy niepowtarzalnego smaku w żadnym przepisie nikt nie poda, ja znam, ale też nie podam. Na tym polega niepowtarzalność, dlatego można też gości zaskoczyć smakiem.
      • henrykkreuz Re: Nikt nie umie wykroić sznycla, u Olewnika też 09.02.12, 20:00
        widzisz, miałeś się czym pochwalić. Oczywiście, że z nazwą masz rację, ale z wykrojeniem już nie. Gdybym chciał sam wykroić 30 sznycli to musiałbym zbędnie nabyć z 8 szynek, tylko część szynki nadaje się na takie wykrojenie.
        Natomiast zrobienie wiedeńskiego sznycla nie jest takie proste jak Ci się wydaje. W Wiedniu dobrego, takiego jak powinien wyglądać i smakować można zjeść tylko w dwu restauracjach, a podają tysiące.

        No i wiadomość na pół dobra na pół zła.
        W Auchan gostek mówi, nie ma problemu z wykrojeniem, ale nie mają maszyny do ubicia, ale i tak musiałem nabyć.
        • Gość: jnsa Re: Nikt nie umie wykroić sznycla, u Olewnika też IP: *.rev.netart.pl 09.02.12, 20:27
          ta staruszka za to po lokalach cie prowadzała,
          • henrykkreuz Re: Nikt nie umie wykroić sznycla, u Olewnika też 09.02.12, 21:07
            Sprecyzuj jaka staruszka i za co?
            • Gość: tajnos agentos Re: Nikt nie umie wykroić sznycla, u Olewnika też IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.12, 21:24
              Ciekawe kto ci ubijał? Bo nie wierzę, że to potrafisz. Nie prościej by było zaprosić tych gości do jednej z dwóch wiedeńskich restauracji? Swoja drogą musiałes mieć we Wiedniu łatwe życie jak zdążyłes zwiedzic wszystkie restauracje. Może słuzbowo tam chodziłeś? Było to chyba w czasach komuny, a Wiedeń był ważnym miejscem poczatkiem drogi wielu uciekinierów z Polski
              • henrykkreuz Re: Nikt nie umie wykroić sznycla, u Olewnika też 09.02.12, 21:46
                Coś bredzisz! Kolego.

                Co do dwóch restauracji to jest tak samo jak w Płocku. Wystarczy znać dobrze jakiegoś starego płocczanina aby ten wskazał, zaprowadził do niepowtarzalnego Schnizel Wirt w Płocku.
                W Wiedniu jest jeden w centrum, i jest to jedyna "restauracja-gospoda" w której na miejsce czeka się w kolejce, właśnie ze względu na niepowtarzalny smak. A jest to stara rodzinna firma strzegąca swojej tajemnicy i ona właśnie zapewnia jej sukces od 100 lat. Ja z piętnaście lat chodziłem przy tym aby poznać ich tajemnicę i nic, ale doszedłem do tego i potrafię zrobić prawie identyczny.
                Mieszkałem tam nieprzerwanie około 15 lat, tam nikt nie gotuje w domu obiadów, tam każdego dnia jada się na mieście.
                • Gość: tajnos agentos Re: Nikt nie umie wykroić sznycla, u Olewnika też IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.12, 21:54
                  Noooooooo! Taaaaak!
    • Gość: hihiha Re: Nikt nie umie wykroić sznycla, u Olewnika też IP: *.146.c89.petrotel.pl 09.02.12, 22:30
      W Wiedniu nie potrafią napier....ć żelaznym młotkiem w sznycla
      W Polsce to standart
      Wejdz w niedzielę do bloku o godz 12-13 to idąc schodami będziesz słyszał jeden głośny łomot
      • Gość: ewaryst Re: Nikt nie umie wykroić sznycla, u Olewnika też IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.12, 22:45
        Myślisz, że Heniek będzie miał tych gości w niedzielę i będzie schnitzle na świeżo robił a nie odgrzewał wcześniej usmażone w AUchanie w mikroweli?
        • henrykkreuz Re: Nikt nie umie wykroić sznycla, u Olewnika też 10.02.12, 09:14
          Gość portalu: ewaryst napisał(a):

          > Myślisz, że Heniek będzie miał tych gości w niedzielę i będzie schnitzle na świ
          > eżo robił a nie odgrzewał wcześniej usmażone w AUchanie w mikroweli?

          No coś Ty! Tylko świeże i osobiście wykonane i niepowtarzalne w smaku.
          Pierwszym zaskoczeniem ma być wielkość, ma być podłużny i na boki wystawać po 2-3 cm z talerza, a talerz dużo większy od standardu. Drugim smak, który pamięta się przez lata, a tego raczej w polskich "jadłodajniach nie robią".
        • Gość: znawca Re: Nikt nie umie wykroić sznycla, u Olewnika też IP: *.adsl.inetia.pl 10.02.12, 12:23
          Odczytałem to tak, że On nie chce napaść swoich gości, chce dać im przyjemność czerpiąc z ich przyjemności przyjemność dla siebie, a to taka mniej więcej różnica jak przydrożnego seksu i seksu z ukochanym partnerem.
    • Gość: gość Re: Nikt nie umie wykroić sznycla, u Olewnika też IP: *.nwrknj.fios.verizon.net 10.02.12, 03:09
      Przyjechało się z wielkiego świata a tu nawet sznycla nie potrafią wyciąć. O "gordon blu" nie wspomnę. Na szczęscie jest forum i można dać wyraz swojej frustracji.
      • Gość: kuchcik Re: Nikt nie umie wykroić sznycla, u Olewnika też IP: *.adsl.inetia.pl 10.02.12, 06:27
        Oj, coś ci sie pojebało. Ja tam czytam z zaciekawieniem, też myślałem, ze to co ja i moja stara robimy dla kientów to sznycel, a to okazuje sie g. prawda. Wpie...łem nieudolne podróbki udające z nazwy sznycla i jeszcze karmiłem tym ludzi. Z zaciekawieniem dowiedziałem się, że to musi być specjalne mięso, wycięte w odpowiedni sposób i jeszcze na dodatek nie wystarczy obtoczyć w jajku, bułce i usmażyć na oleju. Do tej chwili nie miałem pojęcia z czego robi się sznycla, jak i jeszcze są jakieś tajemnice kucharskie do otrzymania smaku. Zdarza mi się przejeżdżać przez Wiedeń i z chęcią poznałbym adres takiego sznycel landu, gdzie podają sznycla zrobionego zgodnie z tradycją wiedeńską.
    • Gość: znawca Hello mundrale, sobieradek i gość IP: *.adsl.inetia.pl 10.02.12, 07:18
      Ja rozumiem to tak. Pan Henryk nie chcąc urazić miejscowych mundrali w nieważnych sprawach przyznaje rację co by głupole mieli się czym pocieszyć, jacy to oni mundrzy są a on głupi.
      Ten kto nieco zna się na rzeczy wie, że w restauracjach Austrii używa się nazwy Gordon Bleu, a nie Cordon Bleu, w większości nazywają Gordon. Ponieważ dotyczy sprawa Wiednia, wiedeńskiego sznycla i pokrewnego od niego "Gordon Bleu" przyrządzanego tam z dwóch sznycli to nazwa jest jak najbardziej prawidłowa. Dlaczego tak jest przyjęte w Austrii dokładnie nikt nie wie, ale najlepiej - moim zdaniem - wyjaśnia ją ten tekst.
      "Oder es ist ein Irgendwas à la.....das von einem Conveniece food Hersteller geliefert und absichtlich so geschrieben wird, damit niemand sagen kann, dass das "Gordon" ja nur ein doofes Schweineschnitzel ist aber eigentlich aus Kalb sein müsste

      also, ich meine: andersherum

      Wenn der Gast reklamiert, dass das ja kein Kalbsfleisch ist, kann der Service sgen: aber bitte, mein Herr, dies ist ja auch kein "Cordon" sondern ein "Gordon" .
      • Gość: aussen Re: Hello mundrale, sobieradek i gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.12, 07:55
        Widzę, że masz duże, wiedeńskie doświadczenia wprost z Mexico Platz. Pogratulować.
      • henrykkreuz Re: Hello mundrale, sobieradek i gość 10.02.12, 09:01
        Dziękuję za wsparcie.

        Wyjaśnienie austriackiego Gordon a nie Cordon jest "witzig", ale w rzeczywistości wzięło się z charakterystycznej austriackiej wymowy języka niemieckiego, ale to witzig-e wyjaśnienie jest super i ma też w sobie austriacką duszę.
        • Gość: bywalec Re: Hello mundrale, sobieradek i gość IP: *.adsl.inetia.pl 10.02.12, 10:31
          Panie Hentyku, zdradź Pan adres tej gospody ze 100 letanią tradycją szyncla po wiedensku.
          Ja czasem wpadałem - również na sznycel - do gospody vis a vis hotelu Renesance ; mialem tam niedaleko z hotelu Reiter, w którym często stawałem bedąc w Wiedniu w interesach.
          Gospoda ta odpowiadała mi ze wgględu na dobry wynik " value for money", co się przekłada na nasze: miła atmosfera, dobre, smaczne jedzenie iza rozsądną cenę i bez rujnowania budżetu. Stolik czasem rezerwowałem, ale tylko czasem.
          Sznycel był zawsze dobry i nie ustępował smakiem oraz innymi parametrami tym podawanym w modnych drogich restauracjach w centrum.
          BTW: najlepszy sznycel wiedeński jadłem na lauchu biznesowym w eleganckiej resturacji na dworcu kolejowym w Linzu. Stolik trzeba było tam zamawiać, posiłki podawano na srebrnej zastawie, sztućcie też były srebrne. Talerze były wielkości tac, średnicę miały wiekszą niz denko czapki galowej radzieckiego admirała folty północnej, archiektura budynku i sali bardzo w stylu lat 30. XX wieku w Niemczech - brakowało tylko dekoracji z czerownych długich flag z charakterystycznym czarnym znakiem hakenkreuz o antycznym rowodowdzie.
          Tamten sznycel to dla mnie ciagle wzorzec, ale to się moze zmienic jak spróbuje ten bedący dorobkiem ponad 100 letniej tradycji. Co prawda nie wybieram sie do Wiednia na 15 czy tylko 5 lat, ale moze szybciej uda mi sie rozgryźć ich sekret.
          • Gość: gedanke Re: Hello mundrale, sobieradek i gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.12, 10:48
            Faktycznie nie masz już po co tam jeździć. Biznesy się skończyły. Podróby, elktronicznje zegarki i inne badziewie nie idą. Łańcuszki i kompy mozna kupić taniej na miejscu, ale sentyment do lunchów na dworcu pozostał. Były to co prawda kity-katy a'la wiener schnitzel ale powspominać i trochę ubarwić nie zaszkodzi. Nicht wahr?
            • Gość: schabowy Re: Hello mundrale, sobieradek i gość IP: *.238.c85.petrotel.pl 10.02.12, 13:51
              sekretem sznycla wiedeńskiego jest raczej rozbijanie niż wykrawanie ale mniejsza z tym wystarczy wspomnieć iz ten przysmak został zaszczepiony w austrii przez polskie wojsko które przywiozło tam pomysł na schabowego . oszczędni austryjacy postanowili soczysty kotlet rozbic na plasko tak aby to co wsuwał jeden polski wojak starczyło dla całego regimentu .
              sauerkraut został zastąpiony przez cytrynę i tak poszło .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka