venerabilis
17.02.12, 10:16
Panie, panie, zostaw pan Grossa i jego Sąsiadów. Owszem, masz pan rację w sprawie Konrada i Ulryka z Jungingenów, ale z tym Grossem to już przewaliłeś. Właśnie o to chodzi, że Gross napisał książkę pod pewną tezę i za nic miał dokumenty, relacje, świadków, którzy do tej tezy nie pasowali. Na przykład całkowicie pominął milczeniem śledztwo i proces, jaki odbył się po wojnie oraz fakt, że w tym śledztwie i procesie żadnemu mieszkańcowi Jedwabnego nie udowodniono winy. Ponadto podana liczba spalonych ludzi w owej stodole była znacznie większa niż liczba mieszkańców Jedwabnego pochodzenia żydowskiego i że taka liczba ludzi miałaby trudności w zmieszczeniu się nawet do 10 takich stodół. To były biedne tereny i nikt tam nie budował wielkich gumien. Prosty lud na Zachodzie to kupił i o to chodziło Grossowi.
A w ogóle to zostawmy te sprawy, bo "chłop swoje i dziad swoje..."