Dodaj do ulubionych

Konrad czy Ulryk von Jungingen, czyli historia ...

17.02.12, 10:16
Panie, panie, zostaw pan Grossa i jego Sąsiadów. Owszem, masz pan rację w sprawie Konrada i Ulryka z Jungingenów, ale z tym Grossem to już przewaliłeś. Właśnie o to chodzi, że Gross napisał książkę pod pewną tezę i za nic miał dokumenty, relacje, świadków, którzy do tej tezy nie pasowali. Na przykład całkowicie pominął milczeniem śledztwo i proces, jaki odbył się po wojnie oraz fakt, że w tym śledztwie i procesie żadnemu mieszkańcowi Jedwabnego nie udowodniono winy. Ponadto podana liczba spalonych ludzi w owej stodole była znacznie większa niż liczba mieszkańców Jedwabnego pochodzenia żydowskiego i że taka liczba ludzi miałaby trudności w zmieszczeniu się nawet do 10 takich stodół. To były biedne tereny i nikt tam nie budował wielkich gumien. Prosty lud na Zachodzie to kupił i o to chodziło Grossowi.
A w ogóle to zostawmy te sprawy, bo "chłop swoje i dziad swoje..."
Obserwuj wątek
    • roman_j Re: Konrad czy Ulryk von Jungingen, czyli histori 17.02.12, 10:39
      venerabilis napisał:

      > Panie, panie, zostaw pan Grossa i jego Sąsiadów.

      Kolejny doinformowany czytelnik. Jeśli redaktor ma na imię Anna, a nazywa się Lewandowska, to chyba jednoznacznie wskazuje, że to nie "pan", ale "pani". A może to wszystko jedno? Tak jak wszystko jedno czy Ulryk, czy Konrad.
      Co zaś do Grossa, to napisał swoją książkę w oparciu o fakty, którym wiele osób próbuje zaprzeczać. Można się nie zgadzać z ich doborem albo z ich oceną przez autora. Można mieć własną opinię. Ale samych faktów zmienić się nie da i to najwyraźniej niektórych bardzo boli... :-))
      • venerabilis Re: Konrad czy Ulryk von Jungingen, czyli histori 17.02.12, 11:12
        Po pierwsze, nie pisałem tego ad personam, a raczej do instytucji, stąd owe "panie", którego się czepiasz.
        Po drugie, właśnie o ten dobór faktów i interpretację chodzi. Można to robić mniej lub bardziej obiektywnie.
        A tak w ogóle to chodziło mi tylko i wyłacznie o to, że autor (autorka, płeć nie ma znaczenia w tym przypadku) bezsensownie zestawia dwa fakty. Co wspólnego mają Konrad i Ulryk z Grossem. To była tylko taka okazją, by wygrzebać stary spór i odgrzać go.
        I jeszcze jedno, faktom nie mam sensu zaprzeczać. Przeinaczeniom owszem tak
        • Gość: prawda nas wyzwoli Re: Konrad czy Ulryk von Jungingen, czyli histori IP: *.238.c85.petrotel.pl 17.02.12, 11:43
          ulryk był niewątpliwie prekursorem koncepcji europejskiej i wprowadzał ją na swój sposób
          oczywiście ciemny naród tubylczy pod przywództwem szowinisty, militarysty i nacjonalisty jagiełły tego nie rozumiał i trzeba mu było tę ideę wciskać niejako na siłe . zrozumienie tej idei zajęło polskim politykom kilka wieków ale wreszcie zrozumieli . gdyby jagiełło miał wiedze takiego dajmy sikorskiego to by w ogóle żadnej bitwy nie było jagiełło by przeprosił za całe zamieszanie i zapisał cały kraj do unii zakonnej . zresztą jak pokazuje historia ówczesna komisja europejska na soborze w brukseli , ups ! to znaczy oczywiście na soborze w konstancji pokazała polskim dyplomatom skąd im nogi wyrastają .
          gdyby wtedy był taki wybitny historyk jak jan tomasz a nie jan długosz to zapewne opisałby przebieg bitwy obiektywnie : jak to miłujący pokój europejczycy zostali podstępnie napadnięci przez polskich tepaków i nacjonalistów a że sami byli tchórzliwi więc napuścili na nich litwinów a sami uciekli do lasu i jak potem komisarz von jungingen odniósł wielkie zwycięstwo . w dodatku te dwa miecze to polacy ukradli w nocy bo sami byli uzbrojeni jedynie w kije i kamienie.
        • Gość: w dom Re: Konrad czy Ulryk von Jungingen, czyli histori IP: *.254.c93.petrotel.pl 17.02.12, 12:19
          Panie/pani venerabilis najwyraźniej masz ogromny problem z zaakceptowaniem faktografii użytej przez Grossa. Albo jesteś ofiarą mitologizowania historii i ciężko Ci się rozstać z chrztem wszystkich polaków w 966 czy heroizmem Sucharskiego. Może z przyczyn światopoglądowych nie akceptujesz "pomawiania" zacnych Polaków o zbrodnicze skłonności wobec sąsiadów innego wyznania.
          Otóż Ania przedstawiła problem w znakomity sposób, przywołując przykłady mitologii historycznej wbijane do głowy podczas lekcji historii w podstawówce.
          Mnie martwi pogłębiający się trend lukrowania i mitologizowania faktów historycznych, nawet tych z historii najnowszej. Pomyślmy czy nasze wnuki nie będą uczyły się o zamachu smoleńskim albo skrytobójczym zamachu na Leppera.

          P.S. Aniu niemieckich ofiar na Westerplatte też nie było tak wiele jak sugerujesz. Dokładna liczba nie jest do określenia, ale z ksiąg urzędu miasta gdańska, meldunków lekarza okrętowego i zeznań obrońców wynika że liczba strat niemieckich waha się między 35 a 40 zabitych lub zmarłych od ran.
          • Gość: Osiecki Bogusław Westerplatte IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.12, 18:55
            do "w dom" i nie tylko

            P.S. Aniu niemieckich ofiar na Westerplatte też nie było tak wiele jak sugerujesz. Dokładna liczba nie jest do określenia, ale z ksiąg urzędu miasta gdańska, meldunków lekarza okrętowego i zeznań obrońców wynika że liczba strat niemieckich waha się między 35 a 40 zabitych lub zmarłych od ran.

            Ja znam inne fakty
            Polskie straty wynoszą 15 zabitych oraz 50 rannych. Niemcy stracili ok. 400 zabitych, co było ogromnym wyczynem polskich obrońców.
            więcej
            aleszum.salon24.pl/381632,westerplatte-historia-prawdziwa
            • Gość: Andrzej Re: Westerplatte IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.12, 20:17
              Tu trochę inne dane
              Tekst linka
              ale cóż nie upieram się, bo jestem mało wiarygodny i nie czytam tych pozycji co trzeba.
        • Gość: lilka Re:do vererabilis IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.12, 12:39
          .... faktom nie mam sensu zaprzeczać. Przeinaczeniom owszem tak.
          Mądre i zobowiązujące każdego rozumnego człeka zdanie.Zaem:
          1.Antysemityzm był integralną częścią składową polskiego katolicyzmu w pierwszej poł.XX wieku.Wystarczy pójść do każdego porządnego archiwum,zajrzeć do ówczesnej prasy,także katolickiej by mieć wyrobiony pogląd do nt temat.Nie jest to łatwe aby własną przeszłość ujrzeć w cokolwiek ciemnych barwach,ale nie można tejże przeszłości przeinaczać.
          2.Dla każdego interesjącego się przeszłością rodaka znany jest raport J.Karskiego na temat pierwszego okresu okupacji,w którym wyraza opinię,że znaczna część społeczeństwa polskiego odnosiła się obojętnie do antyżydowskiej polityki okupanta. Czego doświadczał Polak - katolik w tamtym okresie?Z jednej strony nie miał nic przeciwko izolacji społecznej i pauperyzacji Żydów,z drugiej strony spirala prześladowań doprowadzała do otwartych mordów.Najlepiej to światopoglądowe rozdarcie wyraziła Z.Kossak w swoim apelu z 1942 roku.Pisała w nim tak,Żyd jest coprawda naturalnym wrogiem ,ale etyka chrześcijańska wymaga od katolików sprzeciwu wobec mordowania Żydów.Ten apel ,a warto go przeczytać ,został przez większą część społeczeństwa i kleru zignorowany.Owszem powołano Żegotę,owszem byli tacy katolicy świeccy,księża i społeczność zakonna ,którzy ratowali Żydów.Nie było jednak rzeczy najważniejszej zdecydowanego sprzeciwu większości.Sprzeciwu wobec podstawowej zasady dekalogu : nie zabijaj.Najlepiej wyraził to zjawisko ks.Musiał.Dzisiaj nie pisalibyśmy z podziwem o nielicznych,którzy w chwili próby pokazywali dobre oblicze katolicyzmu.Odwrotnie,piętnowalibyśmy nielicznych,którzy wówczas nabrali wody w usta.
          3.Warto poczytać
          prace:Grabowskiego,Grynberga,Machcewicza,Skibińskiej,Petlewicza,Libionka,Engelking,Persaka zanim zaczniemy bawić się w etymologię słowa przeinaczenie.Są też opublikowane liczne relacje świadków,dokumenty itp.
          4.Całkowicie zgadzam sie ze stwierdzeniem,że jakkolwiek byśmy się nie od tej sprawy odwracali to i tak obraz Polski utrwalony będzie na świecie w ścisłym związku z wojennymi i powojennymi losami Żydów polskich.Na szczęście są i tacy przedstawiciele naszej nacji ,którzy podjęli tę tematykę nie ku polepszaniu naszej narodowej obolałej świadomościlecz w imię rzetelności historycznej.
          To Gross napisal: ...Tak jak biali Amerykanie muszą sami sobie opowiedzieć o niewolnictwie i dyskryminacji rasowej,Rosjanie o stalinizmie,a Niemcy o fascynacji Hitlerem,tak samo Polacy - ze względu na Holokaust - musza sobie opowiedzieć historię prześladowania Żydów w Polsce.Inaczej nigdy nie będą żyć w zgodzie z własną tożsamością.
          Można na te słowa się zżymać,obrażać ,ale trudno przejść nad nimi obojętnie.
          PS.Na tym forum pojawia się dyskutant, który każdą wymierzoną w siebie opinię naznacza wątkiem żydowskim.XXI wiek a Protokoły Mędrców Syjonu mają się dobrze.


          kich
          • Gość: do lilki Re: a fakty ? IP: *.238.c85.petrotel.pl 17.02.12, 13:50
            cytowany przez ciebie jan karski dotarł ze swoim raportem o obozach koncentracyjnych do waszyngtonu i w towarzystwie ambasadora ciechanowicza spotkał sie z rooseveltem . przy rozmowie byl obecny przedstawiciel spolecznosci zydowskiej w usa sedzia sadu najwyzszego zdaje sie hollander . informacje karskiego przemysłowej zagładzie m.in. żydów uznano za niewiarygodne .

            hasło nie zaprzeczania faktom w odróżnieniu od przeinaczeń jest jakims nonsensem - jak bowiem osoba żyjąca współczesnie ma odróżnić fakt od przeinaczenia skoro nie była jego naocznym swiadkiem ? prosze o wywazona odpowiedz.

            " antysemityzm był integralną częścią składową" - może jakieś fakty na poparcie tej tezy

            "sprzeciw większości" - jak miał on wyglądać skoro w polsce jako jedynym kraju okupowanej europy za pomoc żydom groziła śmierć udzielającemu tej pomocy jak i jego rodzinie .
            mimo to skala pomocy nie miała sobie równych w krajach okupowanych . czy to czymś świadczy ?
            przedstawiciele innych nacji europejskich tacy np niemcy , włosi , francuzi et nie maja sobie nic do zarzucenia zapewne w sprawie żydów - warto przypomnieć iż rząd francuski po prostu odtransportował sam swoich żydów do obozów żeby się niemcy nie zmęczyli ich wyłapywaniem,
            • Gość: lilka Re: do A fakty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.12, 21:54
              cytowany przez ciebie jan karski dotarł ze swoim raportem o obozach koncentracy
              > jnych do waszyngtonu i w towarzystwie ambasadora ciechanowicza spotkał sie z ro
              > oseveltem . przy rozmowie byl obecny przedstawiciel spolecznosci zydowskiej w u
              > sa sedzia sadu najwyzszego zdaje sie hollander . informacje karskiego przemysło
              > wej zagładzie m.in. żydów uznano za niewiarygodne.
              Czego ma niby dowodzić ten cytat?
              Pisałam o raporcie Karskiego i jego odczuciu,że znaczna część społeczeństwa polskiego zachowuje obojętność wobec antyżydowskiej polityki okupanta.Raport jest znany,dostępny i nie interesuje mnie czy i gdzie w Waszyngtonie odbyło sie spotkanie,kto i co na nim powiedziała itp.
              Ważne jest co napisał świadek jakim był Karski.Widocznie miał powody aby tak napisać.
              To jak ten raport przyjęto w Białym Domu to zupełnie innna bajka.

              " antysemityzm był integralną częścią składową" - może jakieś fakty na poparcie
              > tej tezy
              Wiesz,nie ustawiaj mnie w narożniku jak dzieciaka.Przecież nie będę cytowała i tworzyła bibliografii dot.tego zjawiska.To tylko post a nie rozprawa naukowa.Skoro jednak chcesz to sięgnij po pisma ks P.Turbaka,ks Piwowarczyka red.naczelnego Głosu Narodu,popatrz na treści zamieszczane w Małym Dzienniku,zerknij do lisu pasterskiego Prymasa Polski z lutego 1936 itd.,wreszcie zajrzyj do TNP i poczytaj prasę przedwojenną.Także tę katolicką.Dzisiaj każde archiwum,biblioteka stoi otworem i zacznij z nich korzystać.Poznasz fakty.


              "sprzeciw większości" - jak miał on wyglądać skoro w polsce jako jedynym kraju
              > okupowanej europy za pomoc żydom groziła śmierć udzielającemu tej pomocy jak i
              > jego rodzinie .
              > mimo to skala pomocy nie miała sobie równych w krajach okupowanych . czy to czy
              > mś świadczy ?
              > przedstawiciele innych nacji europejskich tacy np niemcy , włosi , francuzi et
              > nie maja sobie nic do zarzucenia zapewne w sprawie żydów - warto przypomnieć iż
              > rząd francuski po prostu odtransportował sam swoich żydów do obozów żeby się n
              > iemcy nie zmęczyli ich wyłapywaniem,

              Nie uogólniaj.Niemcy,Włosi,także Francuzi maja jednak sobie coś do zarzucenia. Nie wiem skąd czerpiesz przekonanie że jest inaczej.Wracając na nasz polski grunt to próba obrony podjęta przez Ciebie jest dość kłopotliwa dla naszego społeczeństwa,w tym też dla katolików.
              Dajesz do zrozumienia,że w obliczu represji przekonania i poglądy religijne nie są najważniejsze.Teza znana,ale czy piękna moralnie?
              Nawiasem mówiąc rozumiem taką postawę bom sama nie bez winy.Tym b.warto zastanowić się nad argumentami tych, którzy twierdzą że można było dla ratowania Żydów zrobić więcej.Zupełnie inną rzeczą są mordy popełniane na Żydach i szmalcownictwo.Tego obronić się żadną miarą nie da.A nie był to margines zachowań spolecznych.Jeżeli mamy traktować historię i nas samych poważnie to musimy się zmierzyć z nią w całej rozciągłości.Zarówno w wymiarze politycznym jak też moralnym.





          • Gość: Osiecki Bogusław Mniej przeinaczeń, więcej prawdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.12, 15:36
            do "lilki"

            faktom nie mam sensu zaprzeczać. Przeinaczeniom owszem tak.
            Mądre i zobowiązujące każdego rozumnego człeka zdanie. Zatem:

            1 Nie jest prawdą, że antysemityzm był integralną częścią składową polskiego katolicyzmu w pierwszej poł.XX wieku. Owszem pojawiał się w życiu społecznym tak jak antyrusycyzm, antygermanizm, co w tak zróżnicowanym narodowościowo społeczeństwie było sprawą naganną acz normalną. Moja mama, rocznik 1926, mieszkająca w latach wojny i przed, w odległości ok. 30 km od Jedwabnego wogóle nie rozumie tego słowa "antysemityzm". Chodziłyśmy z Żydówkami do tej samej szkoły, tej samej klasy, chodziłam z nimi do bożnicy z ciekawości, one z nami do kościoła z tych samych powodów, odwiedzałyśmy się w domach, jak była modlitwa przed lekcjami to one stały i nikt nikogo nie prześladował - mówi. Co do prasy to czy obecna prasa daje faktyczny obraz życia społecznego? Chętniej opisuje się wypadki niż przykłady pozytywne. Inaczej pisze Gazeta Wyborcza inaczej Nasz Dziennik. Ja wierzę mojej mamie i wspomnieniom innych ludzi.

            2. Nie znam raportu J. Karskiego a historią się trochę interesuję.
            W całym punkcie 2 u "lilki" nie ma mowy, że wówczas nie było wolnej Polski. Że byliśmy pod okupacją niemiecką. Administracja niemiecka w pełni panowała nad sytuacją, obowiązywało surowe prawo niemieckie, jako jedyne w Europie miało zapisaną karę śmierci nawet za niewielką pomoc Żydom. Pisanie o obojętności polskiego społeczeństwa do antyżydowskiej polityki okupanta jest zwykłą arogancją. Autorka używa słowa "okupant" i jak ognia unika słowa "Niemiec" w kontekście prześladowania Żydow. W punkcie 2 ani razu nie pojawiają się Niemcy. Natomiast pojawiają się Polacy, katolicy, chrześcijanie skojarzeni z mordowaniem Żydów. A najwięcej wśród Sprawiedliwych wśród Narodów Świata jest właśnie Polaków. Autorka szybko prześlizguje się obok faktów o ratowaniu Żydów przez Polaków używając określenia "owszem powołano...owszem byli" dodając natychmiast "nie było jednak..." Bardzo to "obiektywne" a z pewnością sugestywne. A jak niby miał wyglądać wówczas zdecydowany sprzeciw większości? Petycja czy manifestacja?

            3. Polecam do zapoznania się www.drohiczynska.pl/dam-im-imie-na-wieki.pdf jak Polacy ratowali Żydów.

            4. Nie zgadzam sie ze stwierdzeniem, że jakkolwiek byśmy się od tej sprawy nie odwracali to i tak obraz Polski utrwalony będzie na świecie w ścisłym związku z wojennymi i powojennymi losami Żydów polskich.
            Niestety negatywny obraz Polaków w tym kontekście nie wynika z prawdy historycznej a jej subiektywnej interpretacji i przedstawianiu w mediach i sztuce masowej jak film. Choćby ostatni film Agnieszki Holland "W ciemności" jest tego przykładem. Utrwala antypolskie stereotypy głęboko zakorzenione w krajach zachodnich. Chociazby w filmie, na ulicach Lwowa widać dobrze ubranych, dobrze odżywionych Polaków obok biednych, obdartych, wychudzonych Żydow. Widać świetnie zaopatrzony sklep mięsny i głodujacych Żydów. To są obrazy dla naiwnych a nie dla osób, które pamiętają tamte czasy lub interesują się historią. To jest przyczyna złego postrzegania nas na Zachodzie. Protestujmy przeciwko takim filmom.
            Nad słowami Grossa nie przechodzę obojętnie. Mnie one oburzają i obrażają.
            • Gość: Marek Re: Mniej przeinaczeń, więcej prawdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.12, 16:12
              A czytałeś chociaż jedną książkę Grossa, czy znów wyskoczysz ze swoim klasycznym stwierdzeniem, "nie pamietam czy jesteśmy ze sobą na ty"?
              • Gość: Andrzej Re: Mniej przeinaczeń, więcej prawdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.12, 21:49
                Biorąc udzial w "życiu" tego forum zauważyłem pewien schemat wśród ludzi tu piszących. Część ludzi w wieku 40-45+, którzy kończyli swoją edukację w czasach PRL-u, mają w swojej świadomości zakodowane, że my, jako Polacy zawsze byliśmy dobrzy dla innych, zawsze to nas "bito" i poniewierano, zawsze walczyliśmy o swoją niepodległość i wolność waszą i naszą. Nigdy nie byliśmy agresorami, nigdy nie dokonywaliśmy żadnej zbrodni. Obecnie, gdy na swiatlo dzienne zaczynają wyplywać nowe fakty, nowe nieznane dotąd dokumenty, ciężko jest się z tym, im, pogodzić. Jedyne z czym mogą się "pogodzić" i dociera do ich i nie tylko ich, świadomości, to okrutne zbrodnie dokonywane na nas, przez sowietów. W imię poprawności politycznej, szczególnie widocznej w czasach rządów PiS-u, nie wolno jest tknąć np. zbrodni dokonanych na Polakach na Wołyniu czy też na Litwie. Zresztą ci ostatni bardzo "fajnie' traktują naszych rodaków na Litwie. Gdy pojawią się nowe pozycje książkowe, czy to Daviesa, czy Grossa lub innego autora wówczas podnoszony jest jazgot świetego oburzenia na tych autorów, jak oni śmieli. Rozumiem, że moze niektórym nie odpowiadać, to, co napisze jeden, czy drugi, czy trzeci, itd., ale moim zdaniem, krytykowanie ich, bez przeczytania staje się, delikatnie mówiąc śmiesznością. Teraz p. Osiecki "przyczepił się do filmu,nie ważna jest myśl przewodnia filmu, najważniejszy jest sklep mięsny i w miarę dobrze ubrani ludzie. Stąd wysnuł prosty wniosek, film nie nadaje się już do ogladania, trzeba już ostro protestować.Tymczasem, gdy p. Osieckiemu i paru innym zada się pytania, które są dla nich "niebezpieczne", wówczas możemy zaobserwować dwa podejścia, albo panuje cisza ze strony tych internautów, albo wedlug ich opinii zadający te pytania, jest niespełna rozumu i nie warto z nim podjąc żadnej dykusji. Tak jest w moim przypadku, gdy w wątku o wiezy Malachowianki, p. Bogusiowi zdałem kilka niewygodnych dla niego pytań. Wówczas czmychnął i uaktywnił się w innych watkach, po to aby inni zpomnieli o tych pytaniach. Rozumiem, że bardzo fajne jest dbanie o swój wizerunek, jako super społecznika, ale część mieszkańców Radziwia już rozszyfrowało w czym jest rzecz
    • Gość: Płocczanin Re: Konrad czy Ulryk von Jungingen, czyli histori IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.12, 11:33
      polecam wszystkim rewelacyjny komiks płockiego rysownika Adama Karola opowiadający historię Płocka ;)

      komiksomania.pl/komiks-strefowy/bez-tytulu-0d291e09fc.html
      • kwisniewski Re: Konrad czy Ulryk von Jungingen, czyli histori 17.02.12, 11:43
        Czy już będą uczyć w szkołach historii Polski opierając się tylko na książkach Grossa i Davisa?
        • Gość: ped od dawna uczą na załamanych autorach IP: *.adsl.inetia.pl 17.02.12, 11:52
          to niektórym opętańcom nie przeszkadza a nawet podoba się
        • Gość: es Re: Konrad czy Ulryk von Jungingen, czyli histori IP: *.centertel.pl 17.02.12, 11:52
          P. Aniu, w "Krzyżakach" Sienkiewicz wymienia zarówno Ulryka jak i Konrada
          • Gość: pl Re: Konrad czy Ulryk von Jungingen, czyli histori IP: 195.187.14.* 17.02.12, 13:04
            ..."ale kto by się przejmował historią! Jak Sienkiewicz pisał o Ulryku, to Konrad nie istniał".
            Chyba niesłusznie autorka lekceważąco pisze o Sienkiewiczu bo on akurat dbał o poprawność kontekstu historycznego.
            • Gość: lilka Re: do p.Ani IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.12, 14:38
              Lubię czytać Pani większe lub mniejsze "kawałki" szczególnie te poświęcone naszemu zoo.Potrafi być Pani staranna,dokładna i tym b.zżymam sie nieco kiedy zaczyna bronić spraw,których wybronić sie nie da.
              Nie uciekajmy w stronę łatwego usprawiedliwienia braku czyjejś niewiedzy.Na oko wygląda mi Pani na taką,która szkołę skończyła i jak mniemam nadal rozwija się intelektualnie.Nie ma sensu oczywistych pomyłek historycznch usprawiedliwiać mitami lterackimi wyniesionymi ze szkół.Nikt rozsądny,także polonista,nie uczy historii korzystając z dzieł literackich.Przecież to oczywista oczywistość.Dość przekonywująco przed laty pisał o tym zjawisku KTT w Mieszkańcach masowej wyobraźni.
              Chciałabym wierzyć,że cyt.przez Panią pomyłka,irytująca acz mała, była wynikiem pośpiechu i cieszę się,że w redakcji wkręciliście czerwoną żarówkę.Bo ostatnio ,delikatnie mówiąc,nie zawsze dokładacie należytej staranności w tym co robicie.Jako przykład niech posłuży pytanie jakie zadał córce Broniweskiego red.R.Kowalski.Twarde i proste jak wypowiedź st gaciowego z jednostki wojskowej. Rafał Kowalski: Broniewski dla wielu jest tylko pijakiem i komunistą, a dla pani? Przyzna Pani,że wywiadowca zaprezentował sie jako szczególnego rodzaju wrażliwiec i dociekliwiec.
              Na tego rodzaju warsztat dziennikarski zwrócił uwagę jeden z forumowiczów.Po co o tym piszę? Bo chcemy abyście Państwo bardziej trzymali się rzeczywistości a nie uciekali w literackie mity.Pozdrawiam.

              • Gość: poeta Re: do lilki IP: *.146.142.37.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 17.02.12, 19:05
                I ja jestem zdania, że była to raczej pomyłka dziennikarska wynikająca z pośpiechu. Usprawiedliwiona. Przyznam rację, że warsztat dziennikarski naszych dziennikarzy wymaga szkolenia. Ze spokojem przeczytałem sobie raz jeszcze wywiad z panią Broniewską i nasunęły mi się wątpliwości czy on był faktycznie przeprowadzony czy raczej oparty był na książce Urbanka. Ą, że jestem po lekturze tej książki utwierdzam się w moich podejrzeniach. No, chyba, że pani Broniewska na tyle słabo znała swojego ojca, że miała możliwość go poznać dopiero po lekturze książki
                • Gość: lilka Re: do poety IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.12, 21:59
                  Cieszę się ,że mając nieco inne poglądy w kwestii Broniewskiego całkiem składnie dyskutujemy.Bez epitetów,izmów i pomyj.Pozdrawiam.
        • Gość: 1939 Re: Konrad czy Ulryk von Jungingen, czyli histori IP: *.238.c85.petrotel.pl 17.02.12, 12:13
          podobnie było w 1939 - polscy nacjonaliści mało że sprowokowali miłujący pokój naród niemiecki napadając podstępnie na radiostacje w gliwicach albo atakując przebywający w gdansku z misją pokojową pancernik to jeszcze kiedy wyzwoleńcza armia czerwona wkraczała na tereny rzeczpospolitej zachowali się jak ostatni idioci . wzorem powinna być postawa pewnej mniejszości na kresach która budowała wyzwoleńczej armii czerwonej bramy triumfalne przyozdobione w kwiaty o czym zresztą pisał historyk davies . możnaby się w wtedy do nowej władzy załapać , oczywiscie miejsc dla wszystkich by nie starczyło ale zawsze ktoś by się załapał jak pokazuje historia .

          podstępni polacy zamiast pogodzić się z europejskimi porządkami wprowadzonymi w polsce przez miłujący pokój naród niemiecki utworzyli organizacje terrorystyczne i różne leśne bandy dokonując napadów na przedstawicieli niemieckiej administracji .
          wsrod nich byli prawdziwi fanatycy którzy po wyparciu niemców przez wyzwoleńczą armię czerwoną zamiast ja wspierać to podstępnie na własnych dobrodziejów napadali .

          na szczescie dzisiaj są wybitni historycy którzy powoli odsłaniają całą brutalna prawdę .
          w 1941 co prawda dwa miłujące pokój narody niemiecki i rosyjski nieco się poróżniły ale za to potem się pogodziły . te chwilowe i drobne nieporozumienia poszły szybko w zapomnienie zapanował pokój oraz braterstwo między narodami .

          na szczęście obecna polityka zagraniczna wykazuje o wiele więcej rozsądku i umiłowania pokoju .



          • Gość: sobieski Re: Konrad czy Ulryk von Jungingen, czyli histori IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.12, 16:36
            albo taki sobieski ktory zamiast prowadzić ekumeniczna polityke przyjazni i wspolpracy z bratnim narodem tureckim pojechał z misją pokojową, to znaczy oczywiscie na wojne pod wieden i turczynowi nawet ukradł namiot .
        • Gość: Andrzej Re: Konrad czy Ulryk von Jungingen, czyli histori IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.12, 17:02
          Najlepiej, jakby zaczęli uczyć hitorii na wpisach forumowych, powiedzmy grupy G1+2. Dlaczego G1+2 w odróznieniu od grupy, już slynnej G8, wymyślonej przez znanego wszystkim plocczanina0, grupa G1+2 sklada się z ludzi tzw. "autorytetów forumowych" mianowicie plocczanina0 (niekwestionowanego lidera tej grupy czyli 1) oraz kwisniewskiego i osieckiego. Tylko te osoby, powinny polecać ksiązki, które wszyscy obowiązkowo bedą czytać, żadnych innych, bo czeka ich ogień piekielny. Poza tym wskazane jest wprowadzenie ostrej cenzury na terytorium całego kraju oraz utworzenie specjalnych zamkniętych oddziałów resocjalizacyjnych, w których przebywaliby ludzie, którzy mają inne zdanie niż powyżsi panowie oraz ich zwolennicy. Dodatkowo, przydałaby się policja cenzorska, która bez żadnego nakazu, wkraczałaby do domu i niszczyła ksiązki, które wcześniej znalazłyby się na opracowanym indeksie.
          • Gość: Osiecki Bogusław Re: Konrad czy Ulryk von Jungingen, czyli histori IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.12, 19:09
            do "Andrzeja"

            Tak się kiedyś zastanawiałem nad motywacjami w postepowaniu łajdaka.
            Wydaje mi się, że są przynajmniej trzy:
            1. z własnej woli dokopania bliźniemu, tak dla siebie
            2. dla idei
            3. dla pieniędzy.
            Może coś przeoczyłem?
            • Gość: poeta Re: w obronie Andrzeja IP: *.146.142.37.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 17.02.12, 19:21
              Andrzej w przeciwieństwie do pana ma coś do powiedzenia i warto z nim dyskutować. A pan wielokrotnie w ostatnim czasie się skompromirtował, obrażał innych, wypisywał obsceniczne rymowanki, zachwalał je, a co gorsza posługiwał się wieloma nickami, tylko po to by przypadkiem nie okazało się , że ktoś może być mądrzejszy od pana. Gówniarskie zachowanie godne napiętnowania panie Osiecki! Przynosi pan wstyd i miastu i stowarzyszeniu za plecami którego pan działa. Fee!
            • Gość: poeta Re:do Osieckiego IP: *.146.142.37.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 17.02.12, 19:24
              Zapomniał pan o punkcie nr 4, bo dotyczy pana i tylko pana na tym forum
              4. Brak honoru
              • Gość: Osiecki Bogusław Re:do Poety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.12, 19:34
                do "poety"

                Tak się kiedyś zastanawiałem nad motywacjami w postepowaniu łajdaka.
                Wydaje mi się, że są przynajmniej trzy:
                1. z własnej woli dokopania bliźniemu, tak dla siebie
                2. dla idei
                3. dla pieniędzy.

                Może coś przeoczyłem?
            • Gość: Andrzej Re: Konrad czy Ulryk von Jungingen, czyli histori IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.12, 19:45
              W żadnym z tych trzech punktów nie mogę krzyknąć "strzał w 10" tylko trzy pudła. Tak to jest, jak czlowieka cechuje chorobliwa podejrzliwość, pycha i ma wysokie mniemanie o sobie.
              • Gość: poeta Re: Konrad czy Ulryk von Jungingen, czyli histori IP: *.182.69.105.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 17.02.12, 21:25
                Dzisiaj jest po prostu Międzynarodowy Dzień Kota
                Osiecki chce udowodnić, że ma największego kota i po raz pierwszy przyznam mu rację
                • Gość: Osiecki Bogusław Re: Konrad czy Ulryk von Jungingen, czyli histori IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.12, 23:43
                  do "poety"

                  "Poeta" napisał:
                  Dzisiaj jest po prostu Międzynarodowy Dzień Kota Osiecki chce udowodnić, że ma największego kota i po raz pierwszy przyznam mu rację

                  Cieszę się ,że mając nieco inne poglądy w kwestii Broniewskiego całkiem składnie dyskutujemy.Bez epitetów,izmów i pomyj.Pozdrawiam. cyt. "lilka"
                  • Gość: poeta Re:do Osieckiego IP: *.147.140.124.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 18.02.12, 09:22
                    Nie było by tych izmów, epitetów, pomyj etc, gdyby nie stosował ich niejaki Uhru, Ihaa, zza rzeki... (ponad 10 ksyw jednej osoby posługującej się wyjątkowo rynsztokowym językiem, wycelowanym tylko na obrażanie innych forumowiczów. Tylko tak się składa, że wszystkie te obleśne wpisy są autorstwa niejakiego Osieckiego Bogusława , kreującego się na wielkiego społecznika
                    • kwisniewski polska solidarność 18.02.12, 10:23
                      "Przechodzi Franz koło domu Helmuta i widzi, że ten coś kombinuje przy swoim samochodzie. Co robisz - pyta Franz?
                      Naprawiam sobie samochód - odpowiada Helmut.
                      Na to oburzony Franz - jak to ty sobie naprawiasz sam samochód? To co będzie robił Joachim, który ma warsztat samochodowy?!"

                      Są osoby które potrafią tylko krytykować, wulgaryzować i pisać obraźliwe słowa na innych - jeśli ktoś zaprzestanie pisania na tym forum trzeba znaleźć kogoś innego by odreagowywać frustracje własne -samemu nic nie mieć nic do powiedzenia.
                      • Gość: Andrzej Re: polska solidarność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.12, 12:55
                        kwisniewski napisał:
                        > Są osoby które potrafią tylko krytykować, wulgaryzować i pisać obraźliwe słowa
                        > na innych - jeśli ktoś zaprzestanie pisania na tym forum trzeba znaleźć kogoś i
                        > nnego by odreagowywać frustracje własne -samemu nic nie mieć nic do powiedzenia
                        > .
                        Czyzby szanowny Pan miał na myśli swojego sympatycznego kolegę o "ksywie" plocczanin0? Czyzby prawda w końcu dotarła i zabolała?
                    • Gość: Osiecki Bogusław Re:do Osieckiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.12, 12:11
                      do "poety"

                      Jakie mogą być motywacje w postepowaniu łajdaka?

                      Wydaje mi się, że są przynajmniej trzy:
                      1. z własnej woli dokopania bliźniemu, tak dla siebie
                      2. dla idei
                      3. dla pieniędzy.

                      Czy ty tak dla siebie?
                      • Gość: poeta Re:do Osieckiego IP: *.147.170.149.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 19.02.12, 14:52
                        Panu nie można dokopać, bo jest już pan intelektualnym trupem. Jeżeli chce pan zobaczyć na własne oczy intelektualne zombi to proszę spojrzeź w lustro i zanucić pijacką przyśpiewkę własnego autorstwa jakich na forach jest pełno.
                        Niektóre cechy intelektualnego zombi:
                        1. Forum jest tylko po to by się chwalić swoimi "osiągnięciami"
                        2. Zombi okalecza się sam poprzez obrzydliwe wpisy i wulgarne przyśpiewki własnego autorstwa
                        3.Zombi to kłamczuch i krętacz, często zmienia nicki by zasiać intrygę lub kogoś upokorzyć
                        4. Zombi myśli, że forum to kibolska ustawka ,dlatego, kiedy jest osaczony wzywa kolegów z piaskownicy na pomoc
                        5.Zombi odrzuca dobre rady starych przyjaciół by przestać robić z siebie kretyna na forum
                        6.Zombi mało myśli, w odpowiedziach zazwyczaj cytuje przedmówców
                        7. Zombiemu sprawia radość upokarzanie i obrażanie tych co mają coś do powiedzenia, lub przy których czuje się malutki

                        Reasumuj, intelektualnego zombi nie kopie się, można z nim jedynie walczyć
                        • Gość: menel do poety Re:do Osieckiego IP: *.adsl.inetia.pl 19.02.12, 17:16
                          Gość portalu: poeta napisał(a):

                          > Panu nie można dokopać, bo jest już pan intelektualnym trupem.
                          ........... ............. .................. .................
                          ....... ....... ....... ..... ........ etc
                          > Reasumuj, intelektualnego zombi nie kopie się, można z nim jedynie walczyć

                          człowieku dorośnij, zmądrzej, lecz się z urojeń i odczep od bogu ducha winnych ludzi, kulturalnych ludzi

                          PS. za poetami nie nadążam, nie rozumiem ich i nie dyskutuję z nimi ani o poezji ani o histori
                          • Gość: poeta Re:do menela IP: *.181.48.205.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 20.02.12, 06:26
                            Zanim coś powiesz najpierw poczytaj wpisy pana Osieckiego, zwłaszcza te pod innymi nickami
                            Uszy więdną i napewno nie ma to żadnego związku z kulturą
                            • Gość: menel do poety Re:do menela IP: *.adsl.inetia.pl 20.02.12, 09:51
                              Gość portalu: poeta napisał(a):

                              > Zanim coś powiesz najpierw poczytaj wpisy pana Osieckiego, zwłaszcza te pod inn
                              > ymi nickami

                              lecz się z: manii prześladowczej, paranoi, schizofreni,, widzenia w każdym wpisie Osieckiego, potrzeby posiadania osobistego wroga i prześladowcy oraz ogólnie z wiary w spiskową teorię dziejów. Kropka. Basta, Finito, Amen.
                              • Gość: kolega Re:do menela IP: *.238.c85.petrotel.pl 20.02.12, 12:36
                                celem przywrócenia tradycji radziwie należy przygotować pod powstanie dzielnicy arabskiej. zważywszy na trendy imigracyjne oraz tradycje swietnie sie do tego nadaje , w tym celu nalezy kosciół sw jadwigi przeniesc na teren dawnej mleczarni a komin przerobic na minaret i mamy gotowy meczet . śpiew muezina będzie unosił się daleko po wodzie stanowiac jeszcze jedna atrakcję turystyczną płocka . zważywszy na odbudowę tradycji w okolicach szerokiej możemy sie spodziewac odrodzenia wielokulturowosci Płocka z II rzeczpospolitej . Powinniśmy też jakoś rozmnożyć mniejszość rosyjską i niemiecką.
                                w przypadku pojawienia sie w fali imigrantów dominacji dalekiego wschodu proponuję wielką płytę jako zalążek płockiego chinatown.
                              • Gość: poeta Re:do menela IP: *.182.229.249.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 20.02.12, 21:03
                                Nie interesuje mnie czy ktoś nazywa się Osiecki czy hrabia Monte Cristo. Każdemu, kto będzie opluwał innego forumowicza, zamiast z nim dyskutować będę mówił co o tym myślę.
                                Forum to wymiana poglądów nie walka Różala
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka