plockier
16.12.04, 07:59
w Championie. Stoję jako jedyny klient w sklepiku i patrzę, jak 3 (słownie:
trzech) sprzedawców rajcuje się bezprzewodową myszką. Cytaty: jaka śmieszna,
fajna w dotyku, o! pokryta gumą itd. itp. Stoję jak głąb kilka minut - nic,
żadnej reakcji. W końcu przerywam sielankę. Jeden starszy odrywa się od
monitora: nie nie mamy takich rzeczy, proszę iść do ...
Potem dopiero zrozumiałem, co ich tak w tej myszce kręciło: czarna, pokryta
gumą, czerwona rolka. I bezwłosa!!! Kurde nawet faceta z siwymi włosami
wzięło! Jako profesjonalnym sprzedawcom gratuluję refleksu i wydajności w
obsłudze klienta. Wiem, że minęły lata 300% normy niemniej dziwne jest jak 3
gostków nie może zapytać się (oczywiście zgodnie ze sztuką) jednego czego
chce. Jednego jestem pewien; reklama PTR'u "nasze komputery są szybsze i
wydajniejsze od sprzedawców" byłaby zgodna z prawdą i chwytliwa. Tylko ilu
ludziom byliby w stanie ten sprzęt sprzedać?