Gość: Kukiz Re: Mgr Kwaśniewski: nie będę zeznawał przed korni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.05, 20:46 A to s*****n. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasiu Obrońca Re: Mgr Kwaśniewski: nie będę zeznawał przed korn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.05, 22:47 EEEE! Czemu się OLA czepiata!? Bo Magystra nie ma! Bo doktoratu tyż ni ma, jak Lechu! Bo go do stoczni ruski kontramirał na kutrze nie przytachał, żeby przez płot nie skakał i nogi nie zwichnął! Bo Walentynowicz w Toruniu w sundzie na niego nie wyzywa! Bo pracę i mieszkania obiecał! A niech sobie gó..arze na saksy jadą, zarobią i kupią! Co chceta od tego SUPER - FACETA! Toć OLEK, to równy GOŚĆ! Jak se przed kamerami Disco - Polo zatańcował, to mi stara do dzisiaj wypomina, że tańczyć nie umiem. I fajnie po drabinie umie chodzić! I wte i wewte strune! Pozdro! Gupi Jasiu - wyborca Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: swój Re: Mgr Kwaśniewski: nie będę zeznawał przed komi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.05, 10:13 To jest juz przesada, Kwachu jedzie do Moskwy mimo tego że sąd w Rosji w piątek oświadczył ze śmierć 22000 niewinnych Polaków nie było ludobójstwem. Pytam się co to było? Zwykłe zabójstwo panie prezydencie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: duduś Re: WSZYSTKIE KŁAMSTAWA MODZELEWSKIEGO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.05, 12:33 śmieszy mnie ten facet Modzelewski. Jest przewodnicząym jakiegoś komitetu obrony bezrobotnych. Sam byłem świadkiem jak w 1991 roku jak był radnym przylatywał na teren fabryki Levi's w Płocku i groził że zamknie fabryke i wszystkich wyrzuci na bruk. O teraz ściemnia że jest bezrobotnycm zapierdzalając na czarno aby nie płacić ZUS Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Witold M. Kańka Kim jest Aleksander Kwaśniewski? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.05, 17:25 Zeznania Marka Dochnala pokazują Kwaśniewskiego i jego otoczenie jako część antypolskiej mafii Kim jest Aleksander Kwaśniewski? Jeszcze do niedawna można było sądzić, że przesłuchanie Aleksandra Kwaśniewskiego odbędzie się w dość sennej atmosferze przytłoczonej oficjalnym ceremoniałem. Choć bowiem Komisja ds. Orlenu dysponuje bardzo licznymi przesłankami i dowodami wskazującymi na ścisły związek Kwaśniewskiego ze sprawą, żaden świadek dotąd nie powiedział wprost: tak, to Kancelaria Prezydenta stanowiła centrum decyzyjne i to tam wszystko się rozstrzygało. Teraz wszystko się zmieniło: zeznania Marka Dochnala stanowią to brakujące ogniwo. Dochnal bowiem mówi wprost: decydował pałac prezydencki. Modrzejewski bis Według Marka Dochnala, aresztowanego we wrześniu ubiegłego roku lobbysty, jego zatrzymanie było kopią działania UOP wobec Modrzejewskiego w 2002 r. Modrzejewski został zatrzymany, by Kulczyk i Miller mogli przejąć kontrolę nad „Orlenem” i polskim sektorem naftowym, który chcieli sprzedać Rosji, Dochnal został zatrzymany, by uniemożliwić dywersyfikację dostaw ropy naftowej do Polski. Dochnal twierdzi też, że aresztowanie zablokowało podpisanie przezeń umowy z szefem kazachskiej firmy naftowej, co pozwalałoby zaopatrywać Polskę w ropę z Kazachstanu. Początkowo ropa miała płynąć naftociągami rosyjskimi, w przyszłości zaś wybudowanym wspólnie naftociągiem Odessa-Brody-Gdańsk. Ta magistrala naftowa jest od dawna nadzieją Polski na uniezależnienie się od Rosji. Równocześnie jednak rządy postkomunistyczne robią wszystko, by nie doszło do wybudowania tego naftociągu. A Rosjanie starają się nas do tego zniechęcić. W tę grę włączono także polskie służby, które sugerują, że taki naftociąg nie ma szans powstać. Działanie takie jest oczywiście na rękę Rosji i rosyjskich przedsiębiorstw starających się przekonać nas, że nie mamy alternatywy poza Łukoilem, Jukosem i innymi podmiotami z Rosji. Według Dochnala za jego aresztowaniem stała kancelaria prezydenta, której ministrowie wspierali aktywnie Kulczyka. Ten zaangażowany był w sprzedaż sektora naftowego Rosji, nie chciał więc dopuścić jakiegokolwiek innego rozwiązania. Kancelaria Prezydenta gra dla Moskwy Dochnal wskazuje personalnie na Marka Siwca i Marka Ungiera jako zaangażowanych w przeciwdziałanie jego planom. W sprawy wciągnięty miał być także sam prezydent, który poprzez swoich wysłanników miał upewniać Rosjan, że Kulczyk jest wiarygodnym partnerem posiadającym wsparcie głowy państwa. Z taką misją miał zwrócić się do Dochnala Jarosław Grzesiak, przedstawiciel kancelarii Dewey Ballantine na Polskę, występujący w tych rozmowach zarówno w imieniu Kulczyka, Orlenu jak i Prezydenta. Do Dochnala zwracano się o pośrednictwo w rozmowach z Łukoilem, a także z Ałganowem, którego Dochnal określa jako „komisarza politycznego Putina” przy sektorze energetycznym. Układy rosyjskie Dochnal, jak twierdzi, zna świetnie jeszcze z początku lat 90-ych, gdy to w Petersburgu poznał Putina i głównych dziś oligarchów rosyjskich. W zeznaniach Dochnala można by dopatrywać się wątków mitomańskich gdyby nie to, że istnieją wiarygodne potwierdzenia jego relacji. Wiadomo więc skądinąd, że faktycznie spotyka się z Ałganowem, tak jak wiadomo, że bywał blisko rodziny Kwaśniewskich i Putina. Dlatego można przyjąć za dobrą monetę podstawowe stwierdzenie Dochnala: teza o tworzeniu koncernu środkowoeuropejskiego z połączenia Orlenu z MOL-em itp. była zasłoną dymną. Od początku wszyscy decydenci, a zwłaszcza Kwaśniewski, świetnie wiedzieli, że sektor ma kupić Rosja a zwłaszcza Łukoil. Chodziło jedynie o to, jaką pozycję w tym rosyjskim już przedsięwzięciu uzyska Kulczyk i jego ludzie. I tego dotyczyła ta misterna układanka, czasem robiąca wrażenie chaosu. Kwaśniewski to czynnik stały rosyjskiej gry Taki wniosek wprawdzie już przed dwoma miesiącami sformułował w wywiadzie dla „Rzeczypospolitej” Antoni Macierewicz, ale inni członkowie Komisji raczej oszczędzali Prezydenta. Nie było zresztą wówczas jeszcze dowodów wprost, a jedynie przesłanki. Najdalej szedł w swych wnioskach Giertych, ale i on, co najwyżej, wskazywał na pośrednie przesłanki dotyczące Kwaśniewskiego. Jego raport o prezydencie mówił oszczędnie, i w kręgach analityków nawet zastanawiano się, czy lider LPR nie dokonał zwrotu w stronę pałacu prezydenckiego. Macierewicz wskazywał w rozmowie z Małgorzatą Subotić na następujące elementy: po pierwsze, z punktu widzenia Rosjan prezydent jest najważniejszą osobą w państwie. W wypadku Aleksandra Kwaśniewskiego jest to o tyle uzasadnione, że pełni swój urząd od 9 lat i stanowi element trwały polityki polskiej, a w przeszłości w negocjacjach dotyczących handlu energią udowodnił, że można na nim polegać. Takim przykładem było jego działanie w sprawie kontraktu gazowego, gdy to w 1998 r. polityka rządu Buzka groziła usamodzielnieniem się Polski, a do tego wciągnięciem do tej gry Ukrainy. Wtedy jeden list Rema Wiachiriewa do Kwaśniewskiego zdyscyplinował Polaków. Plan Cioska Po drugie, sprawami tymi przy Kwaśniewskim zajmował się Stanisław Ciosek, dobrze znany Rosjanom jeszcze z czasów Jaruzelskiego, blisko związany z komunistycznymi służbami specjalnymi, a do tego podejrzewany o związki ze STASI. Andrzej Czyżewski, przebywający w Niemczech przedsiębiorca naftowy, oskarża Cioska o rolę kierowniczą w ochronie mafii paliwowej. Komisja dysponuje sugestywnymi przesłankami, że coś jest na rzeczy: oto w styczniu 2002 r. przed wizytą Putina w Polsce Ciosek przyjmuje niejakiego Wielińskiego ze Szczecina, byłego funkcjonariusza SB, właściciela spółki ochroniarskiej. Wieliński organizuje spotkanie mafii z Putinem podczas jego pobytu w Poznaniu. Czy w tym celu spotkał się z Cioskiem? Ciosek spotyka się także z szefami rosyjskich koncernów naftowych. Z każdego spotkania pisze sprawozdania dla prezydenta Kwaśniewskiego. A więc zapewne i z tego z początku 2002 r., gdy to przedstawiciel Łukoila przekonuje go, że Polska „musi się posunąć” na rynku naftowym. Rosjanie są bowiem przekonani, że Polacy, sprowadzając z Rosji surowiec i przetwarzając go na „galanterię” naftową, za dużo na tym zarabiają. Więc każą się „posunąć”. Mówią wprost: wszystko, czego nie kupił od was Zachód, weźmiemy my. Pan każe, sługa musi. Ciosek formuje plan rozwiązania tej kwestii. Ma to polegać na tym, że Polska pozbędzie się na rzecz Rosji sektora petrochemicznego, a w zamian za to otwarte zostaną dla naszego eksportu rynki wschodnie. Koncepcja ciekawa, tyle, że zakłada, że ten eksport dotyczyć będzie towarów wytwarzanych przez filie zachodnich przedsiębiorstw. Plan Cioska od chwili jego sformułowania stanowił trwały element negocjacji ze strony polskiej. Co wiedziano w kancelarii? Ale podczas tej wizyty Ciosek usłyszał coś jeszcze, co za kilka tygodni okaże się mieć siłę bomby politycznej. Rosjanie mówią bowiem Cioskowi, że nie życzą sobie, by spółka J&S nadal pełniła rolę najważniejszego pośrednika w handlu ropą między Polską a Rosją. Możemy ropę dostarczać bezpośrednio, mówią mu Rosjanie. Nikt z rozmówców nie dodaje, że pragną dostarczać ropę bezpośrednio do polskich rafinerii, gdyż najpierw chcą je wykupić. Czy i co Ciosek odpowiedział Rosjanom, nie bardzo wiadomo. Jedno jest pewne: wiedział, że rozmawia z ludźmi rosyjskich służb specjalnych, bo do tego przyznał się publicznie w rozmowie z dziennikarzem telewizji TVN 24. Czy oznacza to np., że podczas rozmów był obecny Ałganow? I jeszcze jedno pytanie: Czy Ciosek wie o tym, że w UOP od kilku miesięcy przygotowywano już plan wyeliminowania J&S? Ciosek mógł nie wiedzieć, ale Kwaśniewski musiał wiedzieć, bo był o tym systematycznie informowany i konsultowany; także o tym, że prezydent Putin już w czasie kampanii wyborczej przyrzekł, iż J&S zostanie wye Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Bączek Teczka Kwaśniewskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.05, 17:29 Teczka Kwaśniewskiego: Zarejestrowany pod numerem 72204 Wkrótce sejmowa komisja śledcza otrzyma materiały z Instytutu Pamięci Narodowej dotyczące kilkunastu osób, m.in. także Aleksandra Kwaśniewskiego. W czasie ostatniej kampanii prezydenckiej ujawnione zostały niektóre materiały służb specjalnych PRL dotyczące jego osoby. W sierpniu 2000 r. UOP przesłał do sądu lustracyjnego dokumenty mające świadczyć o współpracy Aleksandra Kwaśniewskiego z SB. Dokumenty przekazane przez UOP - które nie były wcześniej znane ani rzecznikowi interesu publicznego, ani ministrowi-koordynatorowi służb specjalnych, dotyczyły agenta “Alka”. Według tych materiałów miał nim być właśnie Kwaśniewski. Na ich podstawie sąd zdecydował wszcząć proces lustracyjny. Dokumenty te wskazywały m.in., że: 23 czerwca 1982 r. Kwaśniewski został zarejestrowany przez Wydział XIV Departamentu B pod nr 72204 w kategorii zabezpieczenie. 29 czerwca 1983 r. zmieniono kategorię rejestracji na TW pseudonim “Alek”. 3 grudnia 1983 r. przeniesiono rejestrację na stan Wydziału VII Departamentu III MSW. 7 września 1989 r. dokonano wyrejestrowania. Podstawa rejestracji, to zapis w pozycji nr 72204 dziennika rejestracyjnego sieci agenturalnej MSW, załącznik nr 2. Nazwa tego druku jest jednak myląca, ponieważ w rzeczywistości odnotowywano w nim wszystkie rejestracje, zarówno agentury, jak i figurantów, tj. osób rozpracowywanych, oraz spraw operacyjnych, a także same sprawy – tłumaczył w Sejmie już po zakończeniu procesu lustracyjnego minister Janusz Pałubicki.. Kwaśniewski zaprzeczył tym informacjom. Pomocne dla niego okazal się fakt, że uznano, iż agent “Alek” pracował w “Życiu Warszawy”. I na tej podstawie prezydent oparł swoją obronę, twierdził bowiem, że nie pracował w tej gazecie. Po kilkunastu dniach procesu sąd lustracyjny orzekł, że Kwaśniewski nie skłamał w swoim oświadczeniu. Dokumenty „Alka” dotyczą Kwaśniewskiego Jednocześnie sąd stwierdził, iż “zabezpieczenie operacyjne” w materiałach służby bezpieczeństwa i późniejsza zmiana jego kwalifikacji na “tajnego współpracownika” o pseudonimie Alek dotyczą Aleksandra Kwaśniewskiego. Jak stwierdził w uzasadnieniu orzeczenia sędzia Grzegorz Karziewicz, materiały przekazane przez UOP były autentyczne: Nie ma podstaw do kwestionowania rzetelności przekazanych materiałów. Udostępnione na żądanie sądu oryginały dziennika rejestracyjnego i dzienników koordynacyjnych zawierają wpisy autentyczne (…). Z dokumentów tych (…) wynika, że w 1982 roku dokonano zabezpieczenia wskazanej osoby pod pozycją 72204, a w 1983 roku zmieniono kwalifikację, przyjmując, iż jest to tajny współpracownik o pseudonimie “Alek". (…) Zarówno to zabezpieczenie, jak i zmiana kwalifikacji na tajnego współpracownika dotyczy osoby pana Aleksandra Kwaśniewskiego. Przewodniczący składu sędziowskiego stwierdził także, że nie było możliwości sprawdzenia, czy zakwalifikowanie Kwaśniewskiego jako TW było zgodne ze stanem rzeczywistym, ponieważ sąd nie otrzymał ani kart rejestracyjnych, ani teczki personalnej tajnego współpracownika. Sędziowie nie uzyskali także informacji, czy złożył on ustną bądź pisemną deklarację współpracy. Już po zakończeniu procesu lustracyjnego Kwaśniewskiego koordynator służb specjalny minister Pałubicki tłumaczył w Sejmie: Czy numer 72204 to jest numer ustalony przez sąd? Proszę państwa, tak. Problem dla sądu polegał na czymś innym. Nawet istniejące w dokumentach zobowiązanie osoby do współpracy - na przykład: ja, taki i taki, zobowiązuję się do współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa, będę występował pod pseudonimem takim i takim, zobowiązuję się wszystko zachować w tajemnicy - załącza się do akt, ale z punktu widzenia sądu ten dokument i zarejestrowanie nie ma decydującego znaczenia. (…) Fakt zarejestrowania jest bezsporny i stwierdził to sąd, nie tylko urząd. Sąd w uzasadnieniu wyroku stwierdził, że pod tym numerem ta osoba jest zarejestrowana, że “Alek” i że w tych latach. Meldunek z Seulu Później ujawniono także, że UOP znalazł materiały operacyjne z okresu olimpiady w Seulu, kiedy Kwaśniewski był ministrem sportu. Pałubicki ujawnił, że była to notatka służbowa z 3 września 1988 r., w której znalazły się następująca informacja: Melduję, że w 229-osobowym składzie ekipy narodowej udającej się na igrzyska olimpijskie w Seulu uplasowano 29 osobowych źródeł informacji różnej kategorii, W meldunku wymienione zostały różne kategorie tych źrodeł, podano także na kontakcie, jakiego wydziału znajdowały się te źródła. Pałubicki podał, że w ścisłym kierownictwie ekipy olimpijskiej znajdowały się takie źródła: 3 TW, 1 konsultant, 1 KS, czyli kontakt specjalny: Archiwiści Urzędu Ochrony Państwa wzięli powszechnie dostępną książkę, w której przeczytali: Kierownictwo polskiej ekipy składa się z następujących osób: prezesa PKOZ ministra Aleksandra Kwaśniewskiego, szefa misji olimpijskiej dr. Stefana Paszczyka, zastępcy szefa misji, szefa zespołu sportowego Janusza Tracewskiego, attache olimpijskiego dr. Zygmunta Szulca, sekretarza generalnego PKOl Janusza Pawluka, szefa zespołu organizacyjnego Zbigniewa Sikory, szefa zespołu medycznego Zbigniewa Rusina. Proszę państwa, 7 osób w kierownictwie, oficjalnie, w oficjalnym wydruku. I notatka służbowa, że wymienione źródła uplasowane są w ścisłym kierownictwie ekipy. Ówczesny szef służb specjalnych powiedział również, że nie należy traktować orzeczenia sądu jako ostatecznego dowodu: Natomiast proszę też nie traktować tego tak, że ustalenie sądu, że ktoś nie skłamał w oświadczeniu lustracyjnym, jest dowodem na to, że ten ktoś agentem nie był. Nie. To może oznaczać, że sąd miał za mało dowodów albo, że dowody z punktu widzenia sądu były niekompletne, bo je zainteresowani funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa niszczyli. I na przykład w tej sprawie sąd stwierdził, że ten numer i ta rejestracja dotyczyła Aleksandra Kwaśniewskiego, ale nie orzekł, że skłamał on w oświadczeniu lustracyjnym. W okolicach „Olina” Kilka lat wcześniej nazwisko Kwaśniewskiego pojawiło się przy okazji “afery Olina” i oskarżenia premiera Józefa Oleksego o współpracę z KGB. W styczniu 1996 r. tygodnik "Wprost" stwierdził, ze poza "Olinem" w elitach naszej władzy działa jeszcze czterech innych rosyjskich agentów, w tym m. in. o pseudonimach “Kat” i “Minim”. Problemem jest również sprawa, kto się kryje za tymi dwoma ujawnionymi pseudonimami. Jeden z autorów tekstu we “Wprost”, Stanisław Janecki, mówił: Wiemy, kim są “Kat” i “Minim”. Wiemy także, kim są dwie inne osoby zakwalifikowane w Moskwie jako wartościowe źródła informacji. Zastanawiamy się, co z tą wiedząa zrobić. Nasza decyzja będzie zależała od tego, jak będzie się rozwijać sytuacja w Polsce. Kilka miesięcy później Paweł Moczydłowski, były szef więziennictwa, podczas konferencji wspomniał nazwisko prezydenta w związku z rosyjskim agentem o pseudonimie "Kat", a nazwisko ówczesnego szefa URM Leszka Millera w powiązaniu z agentem o pseudonimie "Minim". Moczydłowski powiedział: Pozostaje zadać pytanie ministrowi spraw wewnętrznych Zbigniewowi Siemiątkowskiemu, czy być może nie jest tak, że snuje się podejrzenia, iż za pseudonimami Kat stoi nazwisko Aleksandra Kwaśniewskiego, a Minim nazwisko Leszka Millera. Zdaniem Kwaśniewskiego było to oszczerstwo, nawet, jeśli jest "ze znakiem zapytania". Moczydłowski nie odwołał tych sugestii, a Prokuratura Wojewódzka w Warszawie odmówiła wszczęcia śledztwa przeciwko Moczydłowskiemu. PIOTR BĄCZEK Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: członek komisji Re: Mgr Kwaśniewski: nie będę zeznawał przed komi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.05, 17:37 Kwas nie możesz z POLSKI robić kabaretu,stawaj przed komisją Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rec Re: Mgr Kwaśniewski: nie będę zeznawał przed komi IP: *.visp.energis.pl 13.03.05, 17:51 Ty Bączek , członek komisji , vel Witold M. Kańka daj sobie na spocznij. Tyle to wszystko o czym piszesz ludzi interesuje ..co zeszłoroczny śnieg. Żebyś nawet z Kwaśnieskiego zrobił diabła Borutę.Ciekawy jestem czy ty jesteś taki kryształowy bo podejrzewam, że przyganiał kocioł... .Coś tak na mój nos wygląda.Kwachu niedługo emeryt i tyle. Coś słabo rachujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: członek komisji Re: Mgr Kwaśniewski: nie będę zeznawał przed komi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.05, 20:52 ty rec, jeżeli nie interesuje cię kim jest człowiek rządzący Polską, i jest ci obojętne czy jest padalec czy nie to wyjedź z Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jurek Re: Mgr Kwaśniewski: nie będę zeznawał przed komi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.05, 22:06 a wiadomo tylko jedno każdy komuch jest kłamcą.Mam 59 lat przez całe swoje życie nie mogłem tego ścierpić PZPR przewodnią siłą narodu!,a Ci co nami rządzą teraz, niestety z nich się wywodzą!!!Ludzie obudźcie się i żądajcie prawdy o nich.Bardzo mnie boli jak niektórzy wołają KOMUNO WRÓĆ!chyba już za dużo nas okradli i nadal okradają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: serek Re: Mgr Kwaśniewski: nie będę zeznawał przed komi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 08:49 Do rec: Doprawdy - gdy ktoś tak mówi to ma cholernie lejkowaty mózg włącznie z płaskogłowiem!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jurek Re: Mgr Kwaśniewski: nie będę zeznawał przed komi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 17:11 widać że zamiast mózgu masz skwaśniały ser Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziennikarz Kwaśniewski dostawał materiały SB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 07:52 Czego szukał w mojej teczce? Życie Warszawy 14.03.2005 Romaszewski: Kwaśniewski dostawał materiały SB o mnie Liderzy PZPR, w tym Aleksander Kwaśniewski, Józef Oleksy i Leszek Miller, na początku 1989 r. mieli dostęp do dokumentów SB z mojej teczki - twierdzi senator Zbigniew Romaszewski. Według senatora (w latach 80. działacza Solidarności - red.), informacje były przekazywane, by partyjni działacze mogli przygotować się do obrad Okrągłego Stołu. - Dokumenty o działalności mojej i żony otrzymywali m.in. Kwaśniewski (wówczas członek rządu Rakowskiego) oraz inni partyjni działacze, m.in. Oleksy, Miller i Sławomir Wiatr - mówi Romaszewski. Zapytany kilka dni temu o sprawę w programie Moniki Olejnik prezydent - zaprzeczył. Podobnie jak Oleksy, który twierdzi, że z żadnymi informacjami na temat Romaszewskiego się nie zetknął. Z dokumentów z teczki senatora wyraźnie wynika, że to informacje o nim. Są też adnotacje, do kogo były kierowane. Data: 2005-03-14 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lenin-idol kwacha Re: Mgr Kwaśniewski: nie będę zeznawał przed komi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 08:40 Ale czemu tu sie dziwić takiej postawie, skoro wybitni działacze SLD nie tak dawno jeszcze zarabiali pisząc wiersze ku czci Lenina i Stalina. Zresztą przykład z ostatnich dni: w "Echu Dnia" 10 marca b.r. Poseł SLD Tadeusz Iwiński po dyspucie o socjaliźmie, stwierdził, że w Polsce po 1945 nie było komunizmu oraz, ze nasz kraj nie był okupowany przez ZSRR. Wobec takich argumentów nie mam więcej nic do powiedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sondaż Sondaż kwacha i jego decyzji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 08:54 sondaż Pentora: Czy prezydent powinien się stawić przed sejmową komisją śledczą ds. Orlenu? TAK - 70,9% NIE - 22,1% NIE WIEM - 7% Czy Aleksander Kwaśniewski odmawiając złożenia zeznań przed komisją, skompromitował urząd prezydenta RP? TAK - 49,9% NIE - 38,5% NIE WIEM - 11,6% Czy po odmowie złożenia zeznań przed komisją darzysz prezydenta zaufaniem? TAK - 37,2% NIE - 50,8% NIE WIEM - 12% Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dochnal Re: Mgr Kwaśniewski: nie będę zeznawał przed komi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 09:04 "Dochnal nie był znajomym prezydenta" PAP 23:25 Marek Dochnal nie należał do znajomych prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego - głosi komunikat Biura Informacji i Komunikacji Społecznej Kancelarii Prezydenta RP. "Wprost" opublikowało zdjęcia, na któych prezydent występuje na oficjalnych spotkaniach razem z Dochnalem, lobbystą obecnie oskarżonym o korumpowanie posła Andrzeja Pęczaka. Komunikat - zaznaczyło prezydenckie biuro - powstał w związku z pytaniami dziennikarzy dotyczącymi "sugerowanej przez niektóre media rzekomej znajomości" prezydenta Kwaśniewskiego z Markiem Dochnalem. Jak podkreślono w komunikacie, w trakcie obu kadencji prezydent Kwaśniewski odbył około 500 wizyt zagranicznych. Towarzyszyło mu w nich blisko 2 tysiące polskich przedsiębiorców. Zdaniem biura prezydenta Marek Dochnal uczestniczył przed ośmiu laty w wizycie oficjalnej w Irlandii. To wtedy wykonano opublikowane przez "Wprost" zdjęcie. Według danych Kancelarii była to jedyna oficjalna wizyta prezydencka, w której brał udział Dochnal. Drugi raz był jeszcze obecny wśród kilkudziesięciu polskich biznesmenów na spotkaniu "Poland for Europe" w Brukseli w marcu 1997 r. W Irlandii Dochnal znajdował się w kilkunastoosobowej grupie polskich biznesmenów, którzy - jak pisze Kancelaria - wraz z przybyłymi z Polski gośćmi zostali - zgodnie z regułami dyplomatycznymi - przedstawieni Pani Prezydent Irlandii, Mary Robinson przez szefa protokołu dyplomatycznego. Na opublikowanym zdjęciu niewidoczny na nim szef protokołu dokonuje tej prezentacji. W następnych latach - podkreśliło prezydenckie biuro - mimo zgłaszanych chęci udziału w spotkaniach z prezydentem Aleksandrem Kwaśniewskim, Dochnal w żadnym nie uczestniczył. "Z powyższych faktów wynika, że Pan Marek Dochnal nie należał do znajomych Prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego" - napisano w komunikacie. (ck) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zazdrosny Hetkoś Życiorys Aleksandra K-cudowne dziecko PZPR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 09:18 Aleksander Kwaśniewski urodził się w 1954 r. Studiował na Wydziale Ekonomiki Transportu Uniwersytetu Gdańskiego, gdzie dostał jak - twierdził tytuł magistra. W latach 1977-1990 należał do PZPR. W okresie stanu wojennego był członkiem władz SZSP oraz redaktorem naczelnym "ITD". W 1984 r. został naczelnym "Sztandaru Młodych". Od 1985 r. zasiadał w trzech kolejnych rządach, pełniąc funkcję ministra ds. młodzieży, a później przewodniczącego Komitetu Młodzieży i Kultury Fizycznej. W latach 1988-1991 kierował Polskim Komitetem Olimpijskim. Od roku 1990 do 1995 stał na czele SdRP. Od 1995 r. jest prezydentem RP. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wnuczek Kwaśniewski - wnuk Gomułki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 09:22 Kwaśniewski - wnuk Gomułki "Wprost" Nieprzypadkowo olkizm przypomina PRL, gdy "rząd rządził, a partia kierowała". W III RP rządy rządziły, a kierował Aleksander Kwaśniewski, tyle że już nie tak kostyczny i oderwany od społeczeństwa jak Gomułka czy Jaruzelski, lecz pozujący na jednego z nas (podobną pozę przybierał czasem Edward Gierek). I nic dziwnego, że olkizm tak przypomina poprzedni system. Bo Kwaśniewski jest dzieckiem PRL i - podobnie jak Gomułka, Gierek czy Jaruzelski - uważa, że rządzący mogą robić praktycznie wszystko. Nieprzypadkowo Kwaśniewskiego nazywano pierwszym - jak wcześniej pierwszych sekretarzy KC PZPR. Ma on jednak nad nimi niezaprzeczalną przewagę - demokratyczny mandat. Pycha i poczucie bezkarności władcy (nawet jeśli upozowanego na swojaka) jest podłożem politycznego kapitalizmu, którego Kwaśniewski był ojcem. I to nie jako prezydent, ale jeszcze w PRL-owskim rządzie Mieczysława F. Rakowskiego, gdy był dwudziestokilkuletnim ministrem sportu. A także wtedy, gdy był szefem Polskiego Komitetu Olimpijskiego (pisaliśmy o tym tydzień temu w artykule "Aleksander K."). Olkizm ma tę samą wadę co gomułkizm czy gierkizm, dlatego obecny prezydent kończy tak, jak kończyli Gomułka i Gierek. Do ostatniej chwili przekonani o swoich wpływach. I jest równie jak oni pańsko arogancki, co zademonstrował zarówno na niedawnej konferencji prasowej, gdy beształ dziennikarzy, jak i w rozmowach z Moniką Olejnik oraz "Gazetą Wyborczą". Kwaśniewski nie przyjmuje do wiadomości, że już nie ma legitymacji do rządzenia. Nie tylko dlatego, że jest uwikłany w sprawy, które wyjaśniały i wyjaśniają trzy sejmowe komisje śledcze, ale także z tego powodu, że po raz pierwszy w historii jego prezydentury liczba Polaków, którzy deklarują zaufanie do niego (37,2 proc.), jest mniejsza od liczby tych, którzy mu nie ufają (50,8 proc.). Po odmowie stawienia się przed sejmową komisją śledczą ds. Orlenu Kwaśniewski coraz bardziej żyje w świecie fikcji. Ma to tę konsekwencję, że prezydent już nie tylko kłamie (co udowodniliśmy w poprzednim numerze, publikując fotografie, na których występuje razem z aresztowanym lobbystą Markiem Dochnalem), ale coraz bardziej wierzy we własne kłamstwa. Powtarza je przecież w kolejnych wypowiedziach. W programie Moniki Olejnik "Prosto w oczy" stwierdził: "Ja pana Dochnala nie znam, nie kojarzę". Jan Piński Wojciech Sumliński Współpraca: Tomasz Butkiewicz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oleksy Re: Mgr Kwaśniewski: nie będę zeznawał przed komi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 10:45 Spoko, spoko. Niedługo Olek pojedzie do Moskwy i odbierze nowe instrukcje Stare stalinowskie sposoby denerwowania wrogów i wyprowadzania z równowagi skrytym knuciem na szkodę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wujek Re: Mgr Kwaśniewski: nie będę zeznawał przed komi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 13:51 15.03.2005. "Krzesło prezydenta w Sali Kolumnowej znów puste. Zgodnie z przewidywaniami Aleksander Kwaśniewski nie stawił się przed komisją ds. PKN Orlen". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: R. Ziemkiewicz Re: Mgr Kwaśniewski: nie będę zeznawał przed komi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 14:09 Prezydent, skoro zarzucono mu "kuczmizm", czyli patronowanie dojącej państwo mafii, miał dwa wyjścia. Mógł stanąć przed komisją śledczą, oskarżyć ją o nieczyste intencje, pokazać się telewidzom jako biedna ofiara politycznej nagonki, licząc, że dostanie potężne pijarowskie wsparcie ze strony wpływowych mediów - tak zachował się swego czasu Clinton. Mógł też powołać się na ekspertów, twierdzących, iż prezydent nie może odpowiadać przed organem Sejmu, i oskarżenia, a nawet ewentualne dowody, zignorować - tak od lat robią Chirac czy Berlusconi. Kwaśniewski znalazł wyjście dwa i pół, bez wątpienia najgorsze z możliwych. Najpierw obiecał, że przyjdzie, a potem z niejasnych przyczyn zmienił zdanie, kręcąc, że to skutek nagonki, zdjęć we "Wprost", zeznań Wieczerzaka i Dochnala, choć wszystko to miało miejsce wcześniej, a on decyzję zmienił w poniedziałek pomiędzy 16.00 a 18.30. Teraz wszyscy spekulują co do przyczyn, więc pospekuluję i ja. Najwyraźniej otoczenie Kwaśniewskiego uświadomiło sobie, że jest on niereformowalny, i komisja po prostu zrobi z niego galaretę. Myślę, że faktycznie "kroplą przepełniającą czarę" były fotki we "Wprost". Nie dlatego jednak, żeby tak ubodły, po prostu ludziom Kwaśniewskiego opadły ręce: on nic się nie uczy! W nieskończoność popełnia ten sam błąd: w nerwach od razu idzie głupio w zaparte. Z Dochnalem było przecież tak samo jak z Ałganowem, a wcześniej z nie napisanym magisterium. Gdyby prezydent miał odrobinę rozsądku, oznajmiłby: pracy nie napisałem, ale studia mam zaliczone - i co? Ałganowa? Pewnie, że spotykałem, jakże inaczej, skoro byłem wtedy ministrem? Dochnal? Koło mnie się kręcą dziesiątki takich Dochnali, parę razy z nim rozmawiałem, i co z tego? Ale w Kwaśniewskim stres budzi od razu leszczyka, który w ciemno krzyczy: nie wiem, nie znam, nigdy nie widziałem, zaprzeczam wszystkiemu! A potem nieuchronnie zostaje na prymitywnym kłamstwie przyłapany. To kwestia charakteru, a raczej jego braku - taki to po prostu człowiek. Jak to trafnie ujął Kulczyk - taki "prezio". Rafał A. Ziemkiewicz interia .pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PZPR Re: Mgr Kwaśniewski: nie będę zeznawał przed komi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.05, 17:48 > Ale w Kwaśniewskim stres budzi od razu leszczyka, który w ciemno krzyczy: nie > wiem, nie znam, nigdy nie widziałem, zaprzeczam wszystkiemu! A potem > nieuchronnie zostaje na prymitywnym kłamstwie przyłapany. Tak zachowuje się niereformowalny komuch. Kwaśniewski jest jednym z wielu komuchów co sprawują władzę w naszym kraju. Dla komucha najważniejsze jest nażreć się,nachlać się i zżygać się. To jest jego życie, wszystko inne nie liczy się Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zasada Re: Mgr Kwaśniewski: nie będę zeznawał przed komi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 18:20 Kwasi i tyle :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hanys Re: Mgr Kwaśniewski: nie będę zeznawał przed komi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 18:19 Po co nam taki prezydent,który to lekceważy sejm a przez to i : Obywateli RP,bo przedstawiciele narodu to posłowie na sejm RP. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: były czerwony Re: Mgr Kwaśniewski: nie będę zeznawał przed komi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 18:20 Prezydent boi się prawdy??? Pewnie tak bo piszczy jak "piskorz". Komisja śledcza ma swoje uprawnienia. Jeżeli ta czerwona pijacka gemba ma trochę honoru niech odpiowie na pytania i rozwieje wątpliwości. Panie prezydencie gdzie pański honor? Jaki mgr taki prezydent!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gupik Re: Mgr Kwaśniewski: nie będę zeznawał przed komi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 18:23 Dlaczego nie lubicie Prezydenta ? Przeciez on tak ładnie opalony i mówi po angie lssku...troche...? Nie rozumiem ? i ma tytuł mgr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szymanek Re: Mgr Kwaśniewski: nie będę zeznawał przed komi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 18:24 Eksperci sejmowej komisji śledczej ds. PKN Orlen uznali, że pismo przysłane przez szefową Kancelarii Prezydenta Jolanta Szymanek - Deresz, nie jest formalnym usprawiedliwieniem nieobecności prezydenta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PZPR Re: Mgr Kwaśniewski: nie będę zeznawał przed komi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.05, 19:29 W miejscowości Wierzchownia koło Brodnicy (Kujawsko-Pomorskie) był taki ośrodek zbudowany na wzór innych ośrodków, którymi mafia paliwowa się posługiwała. Takim słynnym, wzorcowym ośrodkiem, w którym odbywały się sekretne spotkania mafiosów paliwowych była „Lepiarzówka” (od nazwiska Bogusława Lepiarza), koło Wisły, w Beskidach. [gościem Lepiarza, jeszcze przed jego aresztowaniem w grudniu 2003, był m.in. Aleksander Kwaśniewski]. W spotkaniach tych uczestniczyli Jerzy Hop, Mieczysław Kluk, całe szefostwo prokuratury katowickiej czy ślaskiej. A jak chcieli być jeszcze bardziej dowartościowani, to spotykali się w willi ALMIRA, zbudowanej trochę na styl rzymski. To też własność Bogusława Lepiarza. Te dwa obiekty były wzorem dla wielu innych, pomniejszych, że tak się wyrażę, złodziei i m.in. partner pani Gaszewskiej, niejaki Krzysztof Choma (donosiciel STASI i bezpieki polskiej) właśnie w Wierzchowni rozpoczął budowę takiego ośrodka. Choma to kolega Grochulskiego i niejakiego Jakobsche, windykatora z Legnicy. Koledzy po fachu, jeszcze z WSI. I w tym ośrodku Wierzchownia, na Pomorzu, odbywały się spotkania chronione przez osoby zachowujące się jak funkcjonariusze BOR czy wręcz GROM. Terenowe samochody, ten sam militarny strój, zachowujący się pewnie i arogancko.. Wjeżdżali do wioski, na podwórza i kazali zamykać okna i nie wychodzić mieszkańcom z domu przez najbliższe dwie godziny, „bo będzie przejeżdżał ktoś ważny”. Stosowali takie systemy zastraszania, jakich ich uczono. Wystarczył jeden taki spektakl i ludność była zastraszona. Lokalna policja z komisariatu w Górznie wiedziała, że w tym czasie nie ma się zapuszczać do Wierzchowa. Teren ten był jakby wyjęty spod normalnej jurysdykcji. W ten sposób dokonywano takiej manifestacji siły: „to jesteśmy my, którzy w tym kraju rozdają karty i jeżeli coś wam się nie podoba, to możecie na początek, pójść z dymem”. Teraz wiadomo dlaczego nie chce Prezio zeznawać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nawrócony Jaśu Re: Mgr Kwaśniewski: nie będę zeznawał przed komi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 23:53 To tera wim, co się z moimi kurami stało! Lepek, Hopek, Kluka, Chomek, Grochula i Jakobsza bibę se zrobili, Prezia zaprosili, a me kury na zagrychę zmarnowali! Księżycówe łykał będę, a kwacha nie ruszę! Smutny Jaś Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaja Re: Mgr Kwaśniewski: nie będę zeznawał przed komi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.05, 20:08 ZBUK mówi, że rodziców pomści! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: genia Re: Mgr Kwaśniewski: nie będę zeznawał przed komi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 20:58 To sie nadaje do "Szpilek" Ten geniusz intelektualny, to chyba po TATUSIU !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Re: Mgr Kwaśniewski: nie będę zeznawał przed komi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 08:10 Prezydent ma trudności m.in. ze zrozumieniem fundamentalnych reguł demokracji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sąd Re: Mgr Kwaśniewski: nie będę zeznawał przed komi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 11:02 Tygodnik "Wprost" złożył w Sądzie Okręgowym w Warszawie dwa pozwy o ochronę dóbr osobistych przeciwko Aleksandrowi Kwaśniewskiemu. Jeden to pozew wydawcy, drugi to zbiorowy pozew 21 pracowników i współpracowników tygodnika - poinformował reprezentujący "Wprost" mecenas Maciej Łuczak. 7 marca w "Prosto w oczy" prezydent powiedział, że decyzję o niestawieniu się przed sejmową komisją śledczą ds. PKN Orlen podjął tego dnia rano, po przeczytaniu artykułu w tygodniku "Wprost". Kwaśniewski nazwał tygodnik "mutacją" Urzędu Bezpieczeństwa i "ubecką gazetą". (ck) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trep Re: Mgr Kwaśniewski: nie będę zeznawał przed komi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 17:00 Może nie nazwał, może się przedstawił? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: am. Re: Mgr Kwaśniewski: nie będę zeznawał przed komi IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 17.03.05, 13:39 Bardzo dobrze zrobił, że nie zeznawał przed tą bandą oszołomów. Czy u nas nie ma już sądów? Co się nie stanie to od razu KOMISJA. A chodzi o to żeby taki Gertych i inni jemu podobni mogli się wylansować. Nie można się poniżać do stopnia chołoty i rozmawiać z nimi jak równymi sobie. Nie byłem ale jestem za Kwachem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Re: Mgr Kwaśniewski: nie będę zeznawał przed komi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.05, 15:29 Vox populi, vox lex! Możesz głosować na SLD. Twoje prawo, lecz czy nie uważasz, że nie można popierać ludzi, którzy przedkładają własny interes nad dobro publiczne. Dlaczego w BiP nie można znaleźć oświadczeń majątkowych pracowników administracji państwowej, a samorządowej tak? Może źle szukam, to mnie popraw. A może wiesz dlaczego 500 pracowników UOP poszło na zieloną trawkę pod pozorem zmiany nazwy na ABW. A może orientujesz się, co stało się z 48 milionami z PHARE (Raport NIK z 1999 roku w sprawie defraudacji funduszy pomocowych na zabytki). Tak rządziło wówczas AWS. Ale dlaczego SLD tego nie zbadało? Mieli by przecież prawicę w garści! A może mają? Komu teraz zaufać? Możesz mi wierzyć, lub też nie, ale na sądy nie ma co liczyć. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bierut Re: Mgr Kwaśniewski: nie będę zeznawał przed komi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.05, 18:48 Kwaśniewski wprowadził nam stan kwasizmu niczym nie różniący się od czasów Bieruta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: widz i słuchacz Re: Mgr Kwaśniewski: nie będę zeznawał przed komi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.05, 08:55 Prezydent w telewizyjnej rozmowie z Moniką Olejnik dał pokaz tego, jak nie powinien zachowywać się ktoś pełniący ważną funkcję publiczną, kiepsko przysłużył się sprawie godności urzędu. Sformułowania typu “a ja się nie zgadzam!”, pytanie “i co z tego?” czy podnoszenie głosu na dziennikarkę - to wszystko, niestety, przypomniało nam przeszłość, kiedy prezydent oznajmiał, że przed komisją może “zatańczyć i zaśpiewać” czy chwiał się na nogach w miejscu wymagającym wyjątkowej powagi. Prezydent chciał “wywrzeć wrażenie” i “postawić na swoim”, lecz te dwie tendencje to charakterystyczne i groźne pułapki polityka: autorytet polega na prostolinijności, która unika robienia wrażenia i chęci sukcesu za wszelką cenę. Godności urzędu nie broni się wykazując jedynie słuszną rację, lecz zgłaszając gotowość do uznania osobistych błędów. widz i słuchacz Odpowiedz Link Zgłoś