Dodaj do ulubionych

Mgr Kwaśniewski: nie będę zeznawał przed komisją

    • Gość: Kukiz Re: Mgr Kwaśniewski: nie będę zeznawał przed korni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.05, 20:46
      A to s*****n.
      • Gość: Jasiu Obrońca Re: Mgr Kwaśniewski: nie będę zeznawał przed korn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.05, 22:47
        EEEE! Czemu się OLA czepiata!? Bo Magystra nie ma! Bo doktoratu tyż ni ma, jak
        Lechu! Bo go do stoczni ruski kontramirał na kutrze nie przytachał, żeby przez
        płot nie skakał i nogi nie zwichnął! Bo Walentynowicz w Toruniu w sundzie na
        niego nie wyzywa! Bo pracę i mieszkania obiecał! A niech sobie gó..arze na
        saksy jadą, zarobią i kupią! Co chceta od tego SUPER - FACETA! Toć OLEK, to
        równy GOŚĆ! Jak se przed kamerami Disco - Polo zatańcował, to mi stara do
        dzisiaj wypomina, że tańczyć nie umiem. I fajnie po drabinie umie chodzić! I
        wte i wewte strune!
        Pozdro!
        Gupi Jasiu - wyborca
    • Gość: swój Re: Mgr Kwaśniewski: nie będę zeznawał przed komi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.05, 10:13
      To jest juz przesada, Kwachu jedzie do Moskwy mimo tego że sąd w Rosji w piątek oświadczył ze śmierć 22000 niewinnych Polaków nie było ludobójstwem. Pytam się co to było? Zwykłe zabójstwo panie prezydencie?
      • Gość: duduś Re: WSZYSTKIE KŁAMSTAWA MODZELEWSKIEGO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.05, 12:33
        śmieszy mnie ten facet Modzelewski. Jest przewodnicząym jakiegoś komitetu
        obrony bezrobotnych. Sam byłem świadkiem jak w 1991 roku jak był radnym
        przylatywał na teren fabryki Levi's w Płocku i groził że zamknie fabryke i
        wszystkich wyrzuci na bruk. O teraz ściemnia że jest bezrobotnycm
        zapierdzalając na czarno aby nie płacić ZUS
    • Gość: Witold M. Kańka Kim jest Aleksander Kwaśniewski? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.05, 17:25
      Zeznania Marka Dochnala pokazują Kwaśniewskiego i jego otoczenie jako część
      antypolskiej mafii
      Kim jest Aleksander Kwaśniewski?
      Jeszcze do niedawna można było sądzić, że przesłuchanie Aleksandra
      Kwaśniewskiego odbędzie się w dość sennej atmosferze przytłoczonej oficjalnym
      ceremoniałem. Choć bowiem Komisja ds. Orlenu dysponuje bardzo licznymi
      przesłankami i dowodami wskazującymi na ścisły związek Kwaśniewskiego ze
      sprawą, żaden świadek dotąd nie powiedział wprost: tak, to Kancelaria
      Prezydenta stanowiła centrum decyzyjne i to tam wszystko się rozstrzygało.
      Teraz wszystko się zmieniło: zeznania Marka Dochnala stanowią to brakujące
      ogniwo. Dochnal bowiem mówi wprost: decydował pałac prezydencki.
      Modrzejewski bis
      Według Marka Dochnala, aresztowanego we wrześniu ubiegłego roku lobbysty, jego
      zatrzymanie było kopią działania UOP wobec Modrzejewskiego w 2002 r.
      Modrzejewski został zatrzymany, by Kulczyk i Miller mogli przejąć kontrolę
      nad „Orlenem” i polskim sektorem naftowym, który chcieli sprzedać Rosji,
      Dochnal został zatrzymany, by uniemożliwić dywersyfikację dostaw ropy naftowej
      do Polski. Dochnal twierdzi też, że aresztowanie zablokowało podpisanie przezeń
      umowy z szefem kazachskiej firmy naftowej, co pozwalałoby zaopatrywać Polskę w
      ropę z Kazachstanu. Początkowo ropa miała płynąć naftociągami rosyjskimi, w
      przyszłości zaś wybudowanym wspólnie naftociągiem Odessa-Brody-Gdańsk. Ta
      magistrala naftowa jest od dawna nadzieją Polski na uniezależnienie się od
      Rosji. Równocześnie jednak rządy postkomunistyczne robią wszystko, by nie
      doszło do wybudowania tego naftociągu. A Rosjanie starają się nas do tego
      zniechęcić. W tę grę włączono także polskie służby, które sugerują, że taki
      naftociąg nie ma szans powstać. Działanie takie jest oczywiście na rękę Rosji i
      rosyjskich przedsiębiorstw starających się przekonać nas, że nie mamy
      alternatywy poza Łukoilem, Jukosem i innymi podmiotami z Rosji. Według Dochnala
      za jego aresztowaniem stała kancelaria prezydenta, której ministrowie wspierali
      aktywnie Kulczyka. Ten zaangażowany był w sprzedaż sektora naftowego Rosji, nie
      chciał więc dopuścić jakiegokolwiek innego rozwiązania.
      Kancelaria Prezydenta gra dla Moskwy
      Dochnal wskazuje personalnie na Marka Siwca i Marka Ungiera jako zaangażowanych
      w przeciwdziałanie jego planom. W sprawy wciągnięty miał być także sam
      prezydent, który poprzez swoich wysłanników miał upewniać Rosjan, że Kulczyk
      jest wiarygodnym partnerem posiadającym wsparcie głowy państwa. Z taką misją
      miał zwrócić się do Dochnala Jarosław Grzesiak, przedstawiciel kancelarii Dewey
      Ballantine na Polskę, występujący w tych rozmowach zarówno w imieniu Kulczyka,
      Orlenu jak i Prezydenta. Do Dochnala zwracano się o pośrednictwo w rozmowach z
      Łukoilem, a także z Ałganowem, którego Dochnal określa jako „komisarza
      politycznego Putina” przy sektorze energetycznym. Układy rosyjskie Dochnal, jak
      twierdzi, zna świetnie jeszcze z początku lat 90-ych, gdy to w Petersburgu
      poznał Putina i głównych dziś oligarchów rosyjskich. W zeznaniach Dochnala
      można by dopatrywać się wątków mitomańskich gdyby nie to, że istnieją
      wiarygodne potwierdzenia jego relacji. Wiadomo więc skądinąd, że faktycznie
      spotyka się z Ałganowem, tak jak wiadomo, że bywał blisko rodziny Kwaśniewskich
      i Putina. Dlatego można przyjąć za dobrą monetę podstawowe stwierdzenie
      Dochnala: teza o tworzeniu koncernu środkowoeuropejskiego z połączenia Orlenu z
      MOL-em itp. była zasłoną dymną. Od początku wszyscy decydenci, a zwłaszcza
      Kwaśniewski, świetnie wiedzieli, że sektor ma kupić Rosja a zwłaszcza Łukoil.
      Chodziło jedynie o to, jaką pozycję w tym rosyjskim już przedsięwzięciu uzyska
      Kulczyk i jego ludzie. I tego dotyczyła ta misterna układanka, czasem robiąca
      wrażenie chaosu.
      Kwaśniewski to czynnik stały rosyjskiej gry
      Taki wniosek wprawdzie już przed dwoma miesiącami sformułował w wywiadzie
      dla „Rzeczypospolitej” Antoni Macierewicz, ale inni członkowie Komisji raczej
      oszczędzali Prezydenta. Nie było zresztą wówczas jeszcze dowodów wprost, a
      jedynie przesłanki. Najdalej szedł w swych wnioskach Giertych, ale i on, co
      najwyżej, wskazywał na pośrednie przesłanki dotyczące Kwaśniewskiego. Jego
      raport o prezydencie mówił oszczędnie, i w kręgach analityków nawet
      zastanawiano się, czy lider LPR nie dokonał zwrotu w stronę pałacu
      prezydenckiego. Macierewicz wskazywał w rozmowie z Małgorzatą Subotić na
      następujące elementy: po pierwsze, z punktu widzenia Rosjan prezydent jest
      najważniejszą osobą w państwie. W wypadku Aleksandra Kwaśniewskiego jest to o
      tyle uzasadnione, że pełni swój urząd od 9 lat i stanowi element trwały
      polityki polskiej, a w przeszłości w negocjacjach dotyczących handlu energią
      udowodnił, że można na nim polegać. Takim przykładem było jego działanie w
      sprawie kontraktu gazowego, gdy to w 1998 r. polityka rządu Buzka groziła
      usamodzielnieniem się Polski, a do tego wciągnięciem do tej gry Ukrainy. Wtedy
      jeden list Rema Wiachiriewa do Kwaśniewskiego zdyscyplinował Polaków.
      Plan Cioska
      Po drugie, sprawami tymi przy Kwaśniewskim zajmował się Stanisław Ciosek,
      dobrze znany Rosjanom jeszcze z czasów Jaruzelskiego, blisko związany z
      komunistycznymi służbami specjalnymi, a do tego podejrzewany o związki ze
      STASI. Andrzej Czyżewski, przebywający w Niemczech przedsiębiorca naftowy,
      oskarża Cioska o rolę kierowniczą w ochronie mafii paliwowej. Komisja dysponuje
      sugestywnymi przesłankami, że coś jest na rzeczy: oto w styczniu 2002 r. przed
      wizytą Putina w Polsce Ciosek przyjmuje niejakiego Wielińskiego ze Szczecina,
      byłego funkcjonariusza SB, właściciela spółki ochroniarskiej. Wieliński
      organizuje spotkanie mafii z Putinem podczas jego pobytu w Poznaniu. Czy w tym
      celu spotkał się z Cioskiem? Ciosek spotyka się także z szefami rosyjskich
      koncernów naftowych. Z każdego spotkania pisze sprawozdania dla prezydenta
      Kwaśniewskiego. A więc zapewne i z tego z początku 2002 r., gdy to
      przedstawiciel Łukoila przekonuje go, że Polska „musi się posunąć” na rynku
      naftowym. Rosjanie są bowiem przekonani, że Polacy, sprowadzając z Rosji
      surowiec i przetwarzając go na „galanterię” naftową, za dużo na tym zarabiają.
      Więc każą się „posunąć”. Mówią wprost: wszystko, czego nie kupił od was Zachód,
      weźmiemy my. Pan każe, sługa musi. Ciosek formuje plan rozwiązania tej kwestii.
      Ma to polegać na tym, że Polska pozbędzie się na rzecz Rosji sektora
      petrochemicznego, a w zamian za to otwarte zostaną dla naszego eksportu rynki
      wschodnie. Koncepcja ciekawa, tyle, że zakłada, że ten eksport dotyczyć będzie
      towarów wytwarzanych przez filie zachodnich przedsiębiorstw. Plan Cioska od
      chwili jego sformułowania stanowił trwały element negocjacji ze strony
      polskiej.

      Co wiedziano w kancelarii?

      Ale podczas tej wizyty Ciosek usłyszał coś jeszcze, co za kilka tygodni okaże
      się mieć siłę bomby politycznej. Rosjanie mówią bowiem Cioskowi, że nie życzą
      sobie, by spółka J&S nadal pełniła rolę najważniejszego pośrednika w handlu
      ropą między Polską a Rosją. Możemy ropę dostarczać bezpośrednio, mówią mu
      Rosjanie. Nikt z rozmówców nie dodaje, że pragną dostarczać ropę bezpośrednio
      do polskich rafinerii, gdyż najpierw chcą je wykupić. Czy i co Ciosek
      odpowiedział Rosjanom, nie bardzo wiadomo. Jedno jest pewne: wiedział, że
      rozmawia z ludźmi rosyjskich służb specjalnych, bo do tego przyznał się
      publicznie w rozmowie z dziennikarzem telewizji TVN 24. Czy oznacza to np., że
      podczas rozmów był obecny Ałganow? I jeszcze jedno pytanie: Czy Ciosek wie o
      tym, że w UOP od kilku miesięcy przygotowywano już plan wyeliminowania J&S?
      Ciosek mógł nie wiedzieć, ale Kwaśniewski musiał wiedzieć, bo był o tym
      systematycznie informowany i konsultowany; także o tym, że prezydent Putin już
      w czasie kampanii wyborczej przyrzekł, iż J&S zostanie wye
    • Gość: Piotr Bączek Teczka Kwaśniewskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.05, 17:29
      Teczka Kwaśniewskiego:

      Zarejestrowany pod numerem 72204

      Wkrótce sejmowa komisja śledcza otrzyma materiały z Instytutu Pamięci Narodowej
      dotyczące kilkunastu osób, m.in. także Aleksandra Kwaśniewskiego. W czasie
      ostatniej kampanii prezydenckiej ujawnione zostały niektóre materiały służb
      specjalnych PRL dotyczące jego osoby.


      W sierpniu 2000 r. UOP przesłał do sądu lustracyjnego dokumenty mające
      świadczyć o współpracy Aleksandra Kwaśniewskiego z SB. Dokumenty przekazane
      przez UOP - które nie były wcześniej znane ani rzecznikowi interesu
      publicznego, ani ministrowi-koordynatorowi służb specjalnych, dotyczyły
      agenta “Alka”. Według tych materiałów miał nim być właśnie Kwaśniewski. Na ich
      podstawie sąd zdecydował wszcząć proces lustracyjny. Dokumenty te wskazywały
      m.in., że:

      23 czerwca 1982 r. Kwaśniewski został zarejestrowany przez Wydział XIV
      Departamentu B pod nr 72204 w kategorii zabezpieczenie.

      29 czerwca 1983 r. zmieniono kategorię rejestracji na TW pseudonim “Alek”.

      3 grudnia 1983 r. przeniesiono rejestrację na stan Wydziału VII Departamentu
      III MSW.

      7 września 1989 r. dokonano wyrejestrowania.

      Podstawa rejestracji, to zapis w pozycji nr 72204 dziennika rejestracyjnego
      sieci agenturalnej MSW, załącznik nr 2. Nazwa tego druku jest jednak myląca,
      ponieważ w rzeczywistości odnotowywano w nim wszystkie rejestracje, zarówno
      agentury, jak i figurantów, tj. osób rozpracowywanych, oraz spraw operacyjnych,
      a także same sprawy – tłumaczył w Sejmie już po zakończeniu procesu
      lustracyjnego minister Janusz Pałubicki..

      Kwaśniewski zaprzeczył tym informacjom. Pomocne dla niego okazal się fakt, że
      uznano, iż agent “Alek” pracował w “Życiu Warszawy”. I na tej podstawie
      prezydent oparł swoją obronę, twierdził bowiem, że nie pracował w tej gazecie.
      Po kilkunastu dniach procesu sąd lustracyjny orzekł, że Kwaśniewski nie skłamał
      w swoim oświadczeniu.

      Dokumenty „Alka” dotyczą Kwaśniewskiego

      Jednocześnie sąd stwierdził, iż “zabezpieczenie operacyjne” w materiałach
      służby bezpieczeństwa i późniejsza zmiana jego kwalifikacji na “tajnego
      współpracownika” o pseudonimie Alek dotyczą Aleksandra Kwaśniewskiego. Jak
      stwierdził w uzasadnieniu orzeczenia sędzia Grzegorz Karziewicz, materiały
      przekazane przez UOP były autentyczne: Nie ma podstaw do kwestionowania
      rzetelności przekazanych materiałów. Udostępnione na żądanie sądu oryginały
      dziennika rejestracyjnego i dzienników koordynacyjnych zawierają wpisy
      autentyczne (…). Z dokumentów tych (…) wynika, że w 1982 roku dokonano
      zabezpieczenia wskazanej osoby pod pozycją 72204, a w 1983 roku zmieniono
      kwalifikację, przyjmując, iż jest to tajny współpracownik o pseudonimie “Alek".
      (…) Zarówno to zabezpieczenie, jak i zmiana kwalifikacji na tajnego
      współpracownika dotyczy osoby pana Aleksandra Kwaśniewskiego.

      Przewodniczący składu sędziowskiego stwierdził także, że nie było możliwości
      sprawdzenia, czy zakwalifikowanie Kwaśniewskiego jako TW było zgodne ze stanem
      rzeczywistym, ponieważ sąd nie otrzymał ani kart rejestracyjnych, ani teczki
      personalnej tajnego współpracownika. Sędziowie nie uzyskali także informacji,
      czy złożył on ustną bądź pisemną deklarację współpracy.

      Już po zakończeniu procesu lustracyjnego Kwaśniewskiego koordynator służb
      specjalny minister Pałubicki tłumaczył w Sejmie: Czy numer 72204 to jest numer
      ustalony przez sąd? Proszę państwa, tak. Problem dla sądu polegał na czymś
      innym. Nawet istniejące w dokumentach zobowiązanie osoby do współpracy - na
      przykład: ja, taki i taki, zobowiązuję się do współpracy ze Służbą
      Bezpieczeństwa, będę występował pod pseudonimem takim i takim, zobowiązuję się
      wszystko zachować w tajemnicy - załącza się do akt, ale z punktu widzenia sądu
      ten dokument i zarejestrowanie nie ma decydującego znaczenia. (…) Fakt
      zarejestrowania jest bezsporny i stwierdził to sąd, nie tylko urząd. Sąd w
      uzasadnieniu wyroku stwierdził, że pod tym numerem ta osoba jest
      zarejestrowana, że “Alek” i że w tych latach.

      Meldunek z Seulu


      Później ujawniono także, że UOP znalazł materiały operacyjne z okresu olimpiady
      w Seulu, kiedy Kwaśniewski był ministrem sportu. Pałubicki ujawnił, że była to
      notatka służbowa z 3 września 1988 r., w której znalazły się następująca
      informacja: Melduję, że w 229-osobowym składzie ekipy narodowej udającej się na
      igrzyska olimpijskie w Seulu uplasowano 29 osobowych źródeł informacji różnej
      kategorii,

      W meldunku wymienione zostały różne kategorie tych źrodeł, podano także na
      kontakcie, jakiego wydziału znajdowały się te źródła.

      Pałubicki podał, że w ścisłym kierownictwie ekipy olimpijskiej znajdowały się
      takie źródła: 3 TW, 1 konsultant, 1 KS, czyli kontakt specjalny: Archiwiści
      Urzędu Ochrony Państwa wzięli powszechnie dostępną książkę, w której
      przeczytali: Kierownictwo polskiej ekipy składa się z następujących osób:
      prezesa PKOZ ministra Aleksandra Kwaśniewskiego, szefa misji olimpijskiej dr.
      Stefana Paszczyka, zastępcy szefa misji, szefa zespołu sportowego Janusza
      Tracewskiego, attache olimpijskiego dr. Zygmunta Szulca, sekretarza generalnego
      PKOl Janusza Pawluka, szefa zespołu organizacyjnego Zbigniewa Sikory, szefa
      zespołu medycznego Zbigniewa Rusina. Proszę państwa, 7 osób w kierownictwie,
      oficjalnie, w oficjalnym wydruku. I notatka służbowa, że wymienione źródła
      uplasowane są w ścisłym kierownictwie ekipy.

      Ówczesny szef służb specjalnych powiedział również, że nie należy traktować
      orzeczenia sądu jako ostatecznego dowodu: Natomiast proszę też nie traktować
      tego tak, że ustalenie sądu, że ktoś nie skłamał w oświadczeniu lustracyjnym,
      jest dowodem na to, że ten ktoś agentem nie był. Nie. To może oznaczać, że sąd
      miał za mało dowodów albo, że dowody z punktu widzenia sądu były niekompletne,
      bo je zainteresowani funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa niszczyli. I na
      przykład w tej sprawie sąd stwierdził, że ten numer i ta rejestracja dotyczyła
      Aleksandra Kwaśniewskiego, ale nie orzekł, że skłamał on w oświadczeniu
      lustracyjnym.

      W okolicach „Olina”




      Kilka lat wcześniej nazwisko Kwaśniewskiego pojawiło się przy okazji “afery
      Olina” i oskarżenia premiera Józefa Oleksego o współpracę z KGB. W styczniu
      1996 r. tygodnik "Wprost" stwierdził, ze poza "Olinem" w elitach naszej władzy
      działa jeszcze czterech innych rosyjskich agentów, w tym m. in. o
      pseudonimach “Kat” i “Minim”. Problemem jest również sprawa, kto się kryje za
      tymi dwoma ujawnionymi pseudonimami. Jeden z autorów tekstu we “Wprost”,
      Stanisław Janecki, mówił: Wiemy, kim są “Kat” i “Minim”. Wiemy także, kim są
      dwie inne osoby zakwalifikowane w Moskwie jako wartościowe źródła informacji.
      Zastanawiamy się, co z tą wiedząa zrobić. Nasza decyzja będzie zależała od
      tego, jak będzie się rozwijać sytuacja w Polsce.

      Kilka miesięcy później Paweł Moczydłowski, były szef więziennictwa, podczas
      konferencji wspomniał nazwisko prezydenta w związku z rosyjskim agentem o
      pseudonimie "Kat", a nazwisko ówczesnego szefa URM Leszka Millera w powiązaniu
      z agentem o pseudonimie "Minim". Moczydłowski powiedział: Pozostaje zadać
      pytanie ministrowi spraw wewnętrznych Zbigniewowi Siemiątkowskiemu, czy być
      może nie jest tak, że snuje się podejrzenia, iż za pseudonimami Kat stoi
      nazwisko Aleksandra Kwaśniewskiego, a Minim nazwisko Leszka Millera. Zdaniem
      Kwaśniewskiego było to oszczerstwo, nawet, jeśli jest "ze znakiem zapytania".
      Moczydłowski nie odwołał tych sugestii, a Prokuratura Wojewódzka w Warszawie
      odmówiła wszczęcia śledztwa przeciwko Moczydłowskiemu.




      PIOTR BĄCZEK



    • Gość: członek komisji Re: Mgr Kwaśniewski: nie będę zeznawał przed komi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.05, 17:37
      Kwas nie możesz z POLSKI robić kabaretu,stawaj przed komisją
    • Gość: rec Re: Mgr Kwaśniewski: nie będę zeznawał przed komi IP: *.visp.energis.pl 13.03.05, 17:51
      Ty Bączek , członek komisji , vel Witold M. Kańka daj sobie na spocznij.
      Tyle to wszystko o czym piszesz ludzi interesuje ..co zeszłoroczny śnieg.
      Żebyś nawet z Kwaśnieskiego zrobił diabła Borutę.Ciekawy jestem czy ty jesteś
      taki kryształowy bo podejrzewam, że przyganiał kocioł... .Coś tak na mój nos
      wygląda.Kwachu niedługo emeryt i tyle. Coś słabo rachujesz.
      • Gość: członek komisji Re: Mgr Kwaśniewski: nie będę zeznawał przed komi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.05, 20:52
        ty rec, jeżeli nie interesuje cię kim jest człowiek rządzący Polską, i jest ci
        obojętne czy jest padalec czy nie to wyjedź z Polski.
        • Gość: Jurek Re: Mgr Kwaśniewski: nie będę zeznawał przed komi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.05, 22:06
          a wiadomo tylko jedno każdy komuch jest kłamcą.Mam 59 lat przez całe swoje
          życie nie mogłem tego ścierpić PZPR przewodnią siłą narodu!,a Ci co nami rządzą
          teraz, niestety z nich się wywodzą!!!Ludzie obudźcie się i żądajcie prawdy o
          nich.Bardzo mnie boli jak niektórzy wołają KOMUNO WRÓĆ!chyba już za dużo nas
          okradli i nadal okradają.
      • Gość: serek Re: Mgr Kwaśniewski: nie będę zeznawał przed komi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 08:49
        Do rec: Doprawdy - gdy ktoś tak mówi to ma cholernie lejkowaty mózg włącznie z
        płaskogłowiem!!
        • Gość: Jurek Re: Mgr Kwaśniewski: nie będę zeznawał przed komi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 17:11
          widać że zamiast mózgu masz skwaśniały ser
    • Gość: dziennikarz Kwaśniewski dostawał materiały SB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 07:52
      Czego szukał w mojej teczce? Życie Warszawy 14.03.2005

      Romaszewski: Kwaśniewski dostawał materiały SB o mnie

      Liderzy PZPR, w tym Aleksander Kwaśniewski, Józef Oleksy i Leszek Miller, na
      początku 1989 r. mieli dostęp do dokumentów SB z mojej teczki - twierdzi
      senator Zbigniew Romaszewski. Według senatora (w latach 80. działacza
      Solidarności - red.), informacje były przekazywane, by partyjni działacze mogli
      przygotować się do obrad Okrągłego Stołu.


      - Dokumenty o działalności mojej i żony otrzymywali m.in. Kwaśniewski (wówczas
      członek rządu Rakowskiego) oraz inni partyjni działacze, m.in. Oleksy, Miller i
      Sławomir Wiatr - mówi Romaszewski.

      Zapytany kilka dni temu o sprawę w programie Moniki Olejnik prezydent -
      zaprzeczył. Podobnie jak Oleksy, który twierdzi, że z żadnymi informacjami na
      temat Romaszewskiego się nie zetknął. Z dokumentów z teczki senatora wyraźnie
      wynika, że to informacje o nim. Są też adnotacje, do kogo były kierowane.

      Data: 2005-03-14

    • Gość: lenin-idol kwacha Re: Mgr Kwaśniewski: nie będę zeznawał przed komi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 08:40
      Ale czemu tu sie dziwić takiej postawie, skoro wybitni działacze SLD nie tak
      dawno jeszcze zarabiali pisząc wiersze ku czci Lenina i Stalina.

      Zresztą przykład z ostatnich dni: w "Echu Dnia" 10 marca b.r. Poseł SLD Tadeusz
      Iwiński po dyspucie o socjaliźmie, stwierdził, że w Polsce po 1945 nie było
      komunizmu oraz, ze nasz kraj nie był okupowany przez ZSRR. Wobec takich
      argumentów nie mam więcej nic do powiedzenia.

    • Gość: sondaż Sondaż kwacha i jego decyzji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 08:54
      sondaż Pentora:

      Czy prezydent powinien się stawić przed sejmową komisją śledczą ds. Orlenu?

      TAK - 70,9%
      NIE - 22,1%
      NIE WIEM - 7%

      Czy Aleksander Kwaśniewski odmawiając złożenia zeznań przed komisją,
      skompromitował urząd prezydenta RP?

      TAK - 49,9%
      NIE - 38,5%
      NIE WIEM - 11,6%

      Czy po odmowie złożenia zeznań przed komisją darzysz prezydenta zaufaniem?

      TAK - 37,2%
      NIE - 50,8%
      NIE WIEM - 12%
    • Gość: Dochnal Re: Mgr Kwaśniewski: nie będę zeznawał przed komi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 09:04
      "Dochnal nie był znajomym prezydenta"
      PAP 23:25

      Marek Dochnal nie należał do znajomych prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego -
      głosi komunikat Biura Informacji i Komunikacji Społecznej Kancelarii Prezydenta
      RP. "Wprost" opublikowało zdjęcia, na któych prezydent występuje na oficjalnych
      spotkaniach razem z Dochnalem, lobbystą obecnie oskarżonym o korumpowanie posła
      Andrzeja Pęczaka.

      Komunikat - zaznaczyło prezydenckie biuro - powstał w związku z pytaniami
      dziennikarzy dotyczącymi "sugerowanej przez niektóre media rzekomej znajomości"
      prezydenta Kwaśniewskiego z Markiem Dochnalem. Jak podkreślono w komunikacie, w
      trakcie obu kadencji prezydent Kwaśniewski odbył około 500 wizyt zagranicznych.
      Towarzyszyło mu w nich blisko 2 tysiące polskich przedsiębiorców. Zdaniem biura
      prezydenta Marek Dochnal uczestniczył przed ośmiu laty w wizycie oficjalnej w
      Irlandii. To wtedy wykonano opublikowane przez "Wprost" zdjęcie. Według danych
      Kancelarii była to jedyna oficjalna wizyta prezydencka, w której brał udział
      Dochnal. Drugi raz był jeszcze obecny wśród kilkudziesięciu polskich
      biznesmenów na spotkaniu "Poland for Europe" w Brukseli w marcu 1997 r.

      W Irlandii Dochnal znajdował się w kilkunastoosobowej grupie polskich
      biznesmenów, którzy - jak pisze Kancelaria - wraz z przybyłymi z Polski gośćmi
      zostali - zgodnie z regułami dyplomatycznymi - przedstawieni Pani Prezydent
      Irlandii, Mary Robinson przez szefa protokołu dyplomatycznego. Na opublikowanym
      zdjęciu niewidoczny na nim szef protokołu dokonuje tej prezentacji.

      W następnych latach - podkreśliło prezydenckie biuro - mimo zgłaszanych chęci
      udziału w spotkaniach z prezydentem Aleksandrem Kwaśniewskim, Dochnal w żadnym
      nie uczestniczył.

      "Z powyższych faktów wynika, że Pan Marek Dochnal nie należał do znajomych
      Prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego" - napisano w komunikacie. (ck)
    • Gość: zazdrosny Hetkoś Życiorys Aleksandra K-cudowne dziecko PZPR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 09:18
      Aleksander Kwaśniewski urodził się w 1954 r. Studiował na Wydziale Ekonomiki
      Transportu Uniwersytetu Gdańskiego, gdzie dostał jak - twierdził tytuł
      magistra. W latach 1977-1990 należał do PZPR. W okresie stanu wojennego był
      członkiem władz SZSP oraz redaktorem naczelnym "ITD". W 1984 r. został
      naczelnym "Sztandaru Młodych". Od 1985 r. zasiadał w trzech kolejnych rządach,
      pełniąc funkcję ministra ds. młodzieży, a później przewodniczącego Komitetu
      Młodzieży i Kultury Fizycznej. W latach 1988-1991 kierował Polskim Komitetem
      Olimpijskim. Od roku 1990 do 1995 stał na czele SdRP. Od 1995 r. jest
      prezydentem RP.
    • Gość: wnuczek Kwaśniewski - wnuk Gomułki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 09:22
      Kwaśniewski - wnuk Gomułki "Wprost"
      Nieprzypadkowo olkizm przypomina PRL, gdy "rząd rządził, a partia kierowała". W
      III RP rządy rządziły, a kierował Aleksander Kwaśniewski, tyle że już nie tak
      kostyczny i oderwany od społeczeństwa jak Gomułka czy Jaruzelski, lecz pozujący
      na jednego z nas (podobną pozę przybierał czasem Edward Gierek). I nic
      dziwnego, że olkizm tak przypomina poprzedni system. Bo Kwaśniewski jest
      dzieckiem PRL i - podobnie jak Gomułka, Gierek czy Jaruzelski - uważa, że
      rządzący mogą robić praktycznie wszystko. Nieprzypadkowo Kwaśniewskiego
      nazywano pierwszym - jak wcześniej pierwszych sekretarzy KC PZPR. Ma on jednak
      nad nimi niezaprzeczalną przewagę - demokratyczny mandat.
      Pycha i poczucie bezkarności władcy (nawet jeśli upozowanego na swojaka) jest
      podłożem politycznego kapitalizmu, którego Kwaśniewski był ojcem. I to nie jako
      prezydent, ale jeszcze w PRL-owskim rządzie Mieczysława F. Rakowskiego, gdy był
      dwudziestokilkuletnim ministrem sportu. A także wtedy, gdy był szefem Polskiego
      Komitetu Olimpijskiego (pisaliśmy o tym tydzień temu w artykule "Aleksander
      K.").
      Olkizm ma tę samą wadę co gomułkizm czy gierkizm, dlatego obecny prezydent
      kończy tak, jak kończyli Gomułka i Gierek. Do ostatniej chwili przekonani o
      swoich wpływach. I jest równie jak oni pańsko arogancki, co zademonstrował
      zarówno na niedawnej konferencji prasowej, gdy beształ dziennikarzy, jak i w
      rozmowach z Moniką Olejnik oraz "Gazetą Wyborczą". Kwaśniewski nie przyjmuje do
      wiadomości, że już nie ma legitymacji do rządzenia. Nie tylko dlatego, że jest
      uwikłany w sprawy, które wyjaśniały i wyjaśniają trzy sejmowe komisje śledcze,
      ale także z tego powodu, że po raz pierwszy w historii jego prezydentury liczba
      Polaków, którzy deklarują zaufanie do niego (37,2 proc.), jest mniejsza od
      liczby tych, którzy mu nie ufają (50,8 proc.).
      Po odmowie stawienia się przed sejmową komisją śledczą ds. Orlenu Kwaśniewski
      coraz bardziej żyje w świecie fikcji. Ma to tę konsekwencję, że prezydent już
      nie tylko kłamie (co udowodniliśmy w poprzednim numerze, publikując fotografie,
      na których występuje razem z aresztowanym lobbystą Markiem Dochnalem), ale
      coraz bardziej wierzy we własne kłamstwa. Powtarza je przecież w kolejnych
      wypowiedziach. W programie Moniki Olejnik "Prosto w oczy" stwierdził: "Ja pana
      Dochnala nie znam, nie kojarzę".

      Jan Piński
      Wojciech Sumliński
      Współpraca: Tomasz Butkiewicz
    • Gość: oleksy Re: Mgr Kwaśniewski: nie będę zeznawał przed komi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 10:45
      Spoko, spoko. Niedługo Olek pojedzie do Moskwy i odbierze nowe instrukcje

      Stare stalinowskie sposoby denerwowania wrogów i wyprowadzania z równowagi
      skrytym knuciem na szkodę.

    • Gość: wujek Re: Mgr Kwaśniewski: nie będę zeznawał przed komi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 13:51
      15.03.2005.
      "Krzesło prezydenta w Sali Kolumnowej znów puste. Zgodnie z przewidywaniami
      Aleksander Kwaśniewski nie stawił się przed komisją ds. PKN Orlen".
    • Gość: R. Ziemkiewicz Re: Mgr Kwaśniewski: nie będę zeznawał przed komi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 14:09
      Prezydent, skoro zarzucono mu "kuczmizm", czyli patronowanie dojącej państwo
      mafii, miał dwa wyjścia.

      Mógł stanąć przed komisją śledczą, oskarżyć ją o nieczyste intencje, pokazać
      się telewidzom jako biedna ofiara politycznej nagonki, licząc, że dostanie
      potężne pijarowskie wsparcie ze strony wpływowych mediów - tak zachował się
      swego czasu Clinton. Mógł też powołać się na ekspertów, twierdzących, iż
      prezydent nie może odpowiadać przed organem Sejmu, i oskarżenia, a nawet
      ewentualne dowody, zignorować - tak od lat robią Chirac czy Berlusconi.

      Kwaśniewski znalazł wyjście dwa i pół, bez wątpienia najgorsze z możliwych.
      Najpierw obiecał, że przyjdzie, a potem z niejasnych przyczyn zmienił zdanie,
      kręcąc, że to skutek nagonki, zdjęć we "Wprost", zeznań Wieczerzaka i Dochnala,
      choć wszystko to miało miejsce wcześniej, a on decyzję zmienił w poniedziałek
      pomiędzy 16.00 a 18.30.

      Teraz wszyscy spekulują co do przyczyn, więc pospekuluję i ja.

      Najwyraźniej otoczenie Kwaśniewskiego uświadomiło sobie, że jest on
      niereformowalny, i komisja po prostu zrobi z niego galaretę. Myślę, że
      faktycznie "kroplą przepełniającą czarę" były fotki we "Wprost". Nie dlatego
      jednak, żeby tak ubodły, po prostu ludziom Kwaśniewskiego opadły ręce: on nic
      się nie uczy! W nieskończoność popełnia ten sam błąd: w nerwach od razu idzie
      głupio w zaparte.

      Z Dochnalem było przecież tak samo jak z Ałganowem, a wcześniej z nie napisanym
      magisterium. Gdyby prezydent miał odrobinę rozsądku, oznajmiłby: pracy nie
      napisałem, ale studia mam zaliczone - i co? Ałganowa? Pewnie, że spotykałem,
      jakże inaczej, skoro byłem wtedy ministrem? Dochnal? Koło mnie się kręcą
      dziesiątki takich Dochnali, parę razy z nim rozmawiałem, i co z tego?

      Ale w Kwaśniewskim stres budzi od razu leszczyka, który w ciemno krzyczy: nie
      wiem, nie znam, nigdy nie widziałem, zaprzeczam wszystkiemu! A potem
      nieuchronnie zostaje na prymitywnym kłamstwie przyłapany.

      To kwestia charakteru, a raczej jego braku - taki to po prostu człowiek. Jak to
      trafnie ujął Kulczyk - taki "prezio".

      Rafał A. Ziemkiewicz interia .pl
      • Gość: PZPR Re: Mgr Kwaśniewski: nie będę zeznawał przed komi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.05, 17:48
        > Ale w Kwaśniewskim stres budzi od razu leszczyka, który w ciemno krzyczy: nie
        > wiem, nie znam, nigdy nie widziałem, zaprzeczam wszystkiemu! A potem
        > nieuchronnie zostaje na prymitywnym kłamstwie przyłapany.

        Tak zachowuje się niereformowalny komuch.
        Kwaśniewski jest jednym z wielu komuchów co sprawują władzę w naszym kraju.
        Dla komucha najważniejsze jest nażreć się,nachlać się i zżygać się.
        To jest jego życie, wszystko inne nie liczy się
        • Gość: Zasada Re: Mgr Kwaśniewski: nie będę zeznawał przed komi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 18:20
          Kwasi i tyle :)
    • Gość: hanys Re: Mgr Kwaśniewski: nie będę zeznawał przed komi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 18:19
      Po co nam taki prezydent,który to lekceważy sejm a przez to i :

      Obywateli RP,bo przedstawiciele narodu to posłowie na sejm RP.

    • Gość: były czerwony Re: Mgr Kwaśniewski: nie będę zeznawał przed komi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 18:20
      Prezydent boi się prawdy???

      Pewnie tak bo piszczy jak "piskorz". Komisja śledcza ma swoje uprawnienia.
      Jeżeli ta czerwona pijacka gemba ma trochę honoru niech odpiowie na pytania i
      rozwieje wątpliwości. Panie prezydencie gdzie pański honor? Jaki mgr taki
      prezydent!!!


    • Gość: gupik Re: Mgr Kwaśniewski: nie będę zeznawał przed komi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 18:23
      Dlaczego nie lubicie Prezydenta ? Przeciez on tak ładnie opalony i mówi po angie
      lssku...troche...? Nie rozumiem ? i ma tytuł mgr


    • Gość: szymanek Re: Mgr Kwaśniewski: nie będę zeznawał przed komi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 18:24
      Eksperci sejmowej komisji śledczej ds. PKN Orlen uznali, że pismo przysłane
      przez szefową Kancelarii Prezydenta Jolanta Szymanek - Deresz, nie jest
      formalnym usprawiedliwieniem nieobecności prezydenta.
      • Gość: PZPR Re: Mgr Kwaśniewski: nie będę zeznawał przed komi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.05, 19:29
        W miejscowości Wierzchownia koło Brodnicy (Kujawsko-Pomorskie) był taki ośrodek
        zbudowany na wzór innych ośrodków, którymi mafia paliwowa się posługiwała.


        Takim słynnym, wzorcowym ośrodkiem, w którym odbywały się sekretne spotkania
        mafiosów paliwowych była „Lepiarzówka” (od nazwiska Bogusława Lepiarza), koło
        Wisły, w Beskidach. [gościem Lepiarza, jeszcze przed jego aresztowaniem w
        grudniu 2003, był m.in. Aleksander Kwaśniewski].
        W spotkaniach tych uczestniczyli Jerzy Hop, Mieczysław Kluk, całe szefostwo
        prokuratury katowickiej czy ślaskiej.
        A jak chcieli być jeszcze bardziej dowartościowani, to spotykali się w willi
        ALMIRA, zbudowanej trochę na styl rzymski. To też własność Bogusława Lepiarza.

        Te dwa obiekty były wzorem dla wielu innych, pomniejszych, że tak się wyrażę,
        złodziei i m.in. partner pani Gaszewskiej, niejaki Krzysztof Choma (donosiciel
        STASI i bezpieki polskiej) właśnie w Wierzchowni rozpoczął budowę takiego
        ośrodka. Choma to kolega Grochulskiego i niejakiego Jakobsche, windykatora z
        Legnicy. Koledzy po fachu, jeszcze z WSI.
        I w tym ośrodku Wierzchownia, na Pomorzu, odbywały się spotkania chronione
        przez osoby zachowujące się jak funkcjonariusze BOR czy wręcz GROM. Terenowe
        samochody, ten sam militarny strój, zachowujący się pewnie i arogancko..
        Wjeżdżali do wioski, na podwórza i kazali zamykać okna i nie wychodzić
        mieszkańcom z domu przez najbliższe dwie godziny, „bo będzie przejeżdżał ktoś
        ważny”. Stosowali takie systemy zastraszania, jakich ich uczono. Wystarczył
        jeden taki spektakl i ludność była zastraszona. Lokalna policja z komisariatu w
        Górznie wiedziała, że w tym czasie nie ma się zapuszczać do Wierzchowa. Teren
        ten był jakby wyjęty spod normalnej jurysdykcji. W ten sposób dokonywano takiej
        manifestacji siły: „to jesteśmy my, którzy w tym kraju rozdają karty i jeżeli
        coś wam się nie podoba, to możecie na początek, pójść z dymem”.

        Teraz wiadomo dlaczego nie chce Prezio zeznawać.

        • Gość: Nawrócony Jaśu Re: Mgr Kwaśniewski: nie będę zeznawał przed komi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 23:53
          To tera wim, co się z moimi kurami stało! Lepek, Hopek, Kluka, Chomek, Grochula
          i Jakobsza bibę se zrobili, Prezia zaprosili, a me kury na zagrychę zmarnowali!
          Księżycówe łykał będę, a kwacha nie ruszę!
          Smutny Jaś
          • Gość: jaja Re: Mgr Kwaśniewski: nie będę zeznawał przed komi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.05, 20:08
            ZBUK mówi, że rodziców pomści!
    • Gość: genia Re: Mgr Kwaśniewski: nie będę zeznawał przed komi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 20:58
      To sie nadaje do "Szpilek"

      Ten geniusz intelektualny, to chyba po TATUSIU !!!!

    • Gość: ania Re: Mgr Kwaśniewski: nie będę zeznawał przed komi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 08:10
      Prezydent ma trudności m.in. ze zrozumieniem fundamentalnych reguł demokracji.
    • Gość: sąd Re: Mgr Kwaśniewski: nie będę zeznawał przed komi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 11:02
      Tygodnik "Wprost" złożył w Sądzie Okręgowym w Warszawie dwa pozwy o ochronę
      dóbr osobistych przeciwko Aleksandrowi Kwaśniewskiemu. Jeden to pozew wydawcy,
      drugi to zbiorowy pozew 21 pracowników i współpracowników tygodnika -
      poinformował reprezentujący "Wprost" mecenas Maciej Łuczak.

      7 marca w "Prosto w oczy" prezydent powiedział, że decyzję o niestawieniu się
      przed sejmową komisją śledczą ds. PKN Orlen podjął tego dnia rano, po
      przeczytaniu artykułu w tygodniku "Wprost". Kwaśniewski nazwał
      tygodnik "mutacją" Urzędu Bezpieczeństwa i "ubecką gazetą". (ck)

      • Gość: trep Re: Mgr Kwaśniewski: nie będę zeznawał przed komi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 17:00
        Może nie nazwał, może się przedstawił?
    • Gość: am. Re: Mgr Kwaśniewski: nie będę zeznawał przed komi IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 17.03.05, 13:39
      Bardzo dobrze zrobił, że nie zeznawał przed tą bandą oszołomów. Czy u nas nie
      ma już sądów? Co się nie stanie to od razu KOMISJA. A chodzi o to żeby taki
      Gertych i inni jemu podobni mogli się wylansować. Nie można się poniżać do
      stopnia chołoty i rozmawiać z nimi jak równymi sobie. Nie byłem ale jestem za
      Kwachem.
      • Gość: Jan Re: Mgr Kwaśniewski: nie będę zeznawał przed komi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.05, 15:29
        Vox populi, vox lex! Możesz głosować na SLD. Twoje prawo, lecz czy nie uważasz,
        że nie można popierać ludzi, którzy przedkładają własny interes nad dobro
        publiczne. Dlaczego w BiP nie można znaleźć oświadczeń majątkowych pracowników
        administracji państwowej, a samorządowej tak? Może źle szukam, to mnie popraw.
        A może wiesz dlaczego 500 pracowników UOP poszło na zieloną trawkę pod pozorem
        zmiany nazwy na ABW. A może orientujesz się, co stało się z 48 milionami z
        PHARE (Raport NIK z 1999 roku w sprawie defraudacji funduszy pomocowych na
        zabytki). Tak rządziło wówczas AWS. Ale dlaczego SLD tego nie zbadało? Mieli by
        przecież prawicę w garści! A może mają? Komu teraz zaufać? Możesz mi wierzyć,
        lub też nie, ale na sądy nie ma co liczyć.
        Pozdrowienia
    • Gość: bierut Re: Mgr Kwaśniewski: nie będę zeznawał przed komi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.05, 18:48
      Kwaśniewski wprowadził nam stan kwasizmu niczym nie różniący się od czasów
      Bieruta.


    • Gość: widz i słuchacz Re: Mgr Kwaśniewski: nie będę zeznawał przed komi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.05, 08:55
      Prezydent w telewizyjnej rozmowie z Moniką Olejnik dał pokaz tego, jak nie
      powinien zachowywać się ktoś pełniący ważną funkcję publiczną, kiepsko
      przysłużył się sprawie godności urzędu. Sformułowania typu “a ja się nie
      zgadzam!”, pytanie “i co z tego?” czy podnoszenie głosu na dziennikarkę - to
      wszystko, niestety, przypomniało nam przeszłość, kiedy prezydent oznajmiał, że
      przed komisją może “zatańczyć i zaśpiewać” czy chwiał się na nogach w miejscu
      wymagającym wyjątkowej powagi. Prezydent chciał “wywrzeć wrażenie” i “postawić
      na swoim”, lecz te dwie tendencje to charakterystyczne i groźne pułapki
      polityka: autorytet polega na prostolinijności, która unika robienia wrażenia i
      chęci sukcesu za wszelką cenę. Godności urzędu nie broni się wykazując jedynie
      słuszną rację, lecz zgłaszając gotowość do uznania osobistych błędów.
      widz i słuchacz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka