Gość: Prezes Ochódźki
IP: *.zep.com.pl
11.05.05, 08:28
Nie będzie ciszy.... Kibice zawsze będą:) Zawsze będzie doping:) Wierny kibic
potrafi znaleźć pozytyw nawet jak jego drużyna przegrywa 10:1. Niemniej to co
piłkarze Wisełki zafundowali nam w tym sezonie jest, krótko rzecz ujmując,
żenujące. Od wspaniałego meczu z Wisłą K. gdzie piłka chodziła jak po
sznureczku (II-ga połowa), wspaniała gra w meczu z Polonią po mizerną grę na
stojaka z GieKSą i Górnikiem Zabrze. Mecze półprawd z Górnikiem Ł. i Pogonią.
Statystyczny kibić z Płocka za......dala za 600 zł po 12 godzin dziennie i
chciałby widzieć jak piłkarz zarabiający 10 razy więcej od niego i pracujący
średnio 3-4 godziny dziennie wykonywał rzetelnie swój zawód. Każdy piłkarz w
zasadzie (są b.nieliczne wyjątki) , poza boiskiem miałby ciężko ze
znalezieniem pracy. Dlatego przeciętnemu kibicowi ciężko jest zrozumieć
mentalność 11 gości, którzy nie potrafią raz w tygodniu skupić się przez 1,5
godziny na należytym wykonywaniu swoich obowiązków. Dodatkowo piłkarze
puszczają kibicom jakieś farmazony w stylu - nie płacą nam wszystkeigo to nie
gramy najlepiej albo jeszcze inne bzdury. W prawdziwym klubie musi być
atmosfera i głód sukcesu. Właśnie wtedy kiedy kibice czują , że drużynie
zależy powstaje swego rodzaju więź na dobre i złe chwile kibica z klubem.
Dziś Wisełka nadal jeździ na sympatii kibiców wskrzeszonej i wzbudzonej w
czasach gry w II lidze , kiedy widać było ŻE CHŁOPAKOM ZALEŻY. Pozostaje
pokazać piłkarzom w Pucharze Polski, że zależy im na wzbudzeniu pozytywnych
emocji u kibiców. Wierzę , że stać ich nawet na wygranie tych rozgrywek -
mają power aby zdobyć PP. Zastanawiające jest również, że piłkarze nie myślą
w kategoriach - gram dobrze, pokazuję się to przecież moja cena rośnie i
zawsze to szybciej kasy na koncie przybywa.... Chyba tylko Jeleń (Wanik coś
usiadł na tyłku) oraz tych paru młodzików mentalnie chce zagrać na stadionach
świata. Reszta to kopacze gdzie mentalnie dla nich gra w I-lidze jest
szczytem oczekiwań i marzeń. Będą się tułać od klubu do klubu, pokazując
mizerię w decydujących momentach tj. wtedy gdy trzeba i powinno się WYGRYWAĆ.