Dodaj do ulubionych

Forum zdrętwiało

22.08.02, 11:00
Pod tym kontrowersyjnym :-) tytułem chciałem poruszyć
problem który mnie skłonił w ogóle do zabierania głosu.
Na początku czytało się forum może nie z wypiekami na
twarzy :-) ale z całą pewnością było bardzo
interesująco. Później miałem dłuższą przerwę w
czytraniu z przyczyn obiektywnych :-(

Po jakimś czasie powróciłem do czytania i co zastałem?
Grupkę znajomych (już nie tylko z netu) dyskutujących o
przysłowiowej "d... Maryni", z rzadka pojawiające się
wątki poruszające bardziej kontrowersyjne sprawy (ale i
tak wypowiedzi super politycznie poprawne), największa
aktywność to Skrzynka pocztowa. Ciekawe (wnoszące coś
nowego) posty o dziwo przede wszystkim w wykonaniu
"gości portalu".

I krótka diagnoza:
GW (choć podejrzewam, że w szczytnym celu) zintegrowała
społeczność forum, wszyscy się poznali, kubki
podostawali, i, jako osoby publiczne a nie anonimowe,
siedzą cicho jak mysz pod miotłą nie zabierając głosu
tam gdzie mogło by to mieć negatywny wydźwięk.

Trochę ruchu na szczęście obecnie wprowadziło dodawanie
komentarzy do artykułów.

Wniosek jest prosty: aby ciekawie działo się w
Internecie anonimowość jest jednak wskazana, choć
czasem prowadzi do wynaturzeń (no, ale siwych włosów
można się nabawić nie tylko czytając głupie posty :-)
Obserwuj wątek
    • Gość: Chętkoś Re: Forum zdrętwiało IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 22.08.02, 12:58
      Wypchaj się kolego ze stali (a może z żelaza) ze swoimi uogólnieniami. Ja kubka
      nie dostałem i nie zamierzam go dostać, ale bardzo często zabieram głos na
      łamach forum. Jak masz jakieś obiekcje do poszczególnych wypowiedzi, to
      polemizuj z nimi, a nie wybrzydzaj...

    • Gość: Chętkoś Re: Forum zdrętwiało IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 22.08.02, 12:59
      Wypchaj się kolego ze stali (a może z żelaza) ze swoimi uogólnieniami. Ja kubka
      nie dostałem i nie zamierzam go dostać, ale bardzo często zabieram głos na
      łamach forum. Jak masz jakieś obiekcje do poszczególnych wypowiedzi, to
      polemizuj z nimi, a nie wybrzydzaj...

      • stainless_steel_rat Re: Forum zdrętwiało 23.08.02, 11:19
        Skąd tyle agresji? :))))
        Toż i bardzo dobrze, że kolega się wypowiada i to ciekawie.
        Specjalnie nie wymieniałem nicków, bo tematów
        personalnych aż nadto na naszym forum. A chodzi mi
        ogólnie o klimat na forum.
        • Gość: Chętkoś Re: Forum zdrętwiało IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 23.08.02, 12:22
          Klimat może nienajlepszy (strasznie gorąco), ale od tworzenia klimatu na forum
          jesteśmy my. Dlatego oczekuję od malkontentów (także tych ze stali) więcej
          aktywności i ciekawych wpisów. A agresja to nie mój styl, co najwyżej lubię od
          czasu do czasu użyć słów mocniejszych. Jeżeli poczułeś się urażony, to szczerze
          przepraszam.
          • stainless_steel_rat Re: Forum zdrętwiało 23.08.02, 14:05
            :-)
            Zgadzam się i w związku z tym zacząłem pisywać na forum
            (coby współtworzyć atmosferę :-) ).
    • roman_j Re: Forum zdrętwiało 22.08.02, 22:05
      stainless_steel_rat napisał:

      > Pod tym kontrowersyjnym :-) tytułem chciałem poruszyć
      > problem który mnie skłonił w ogóle do zabierania głosu.
      > Na początku czytało się forum może nie z wypiekami na
      > twarzy :-) ale z całą pewnością było bardzo
      > interesująco. Później miałem dłuższą przerwę w
      > czytraniu z przyczyn obiektywnych :-(
      >
      > Po jakimś czasie powróciłem do czytania i co zastałem?
      > Grupkę znajomych (już nie tylko z netu) dyskutujących o
      > przysłowiowej "d... Maryni", z rzadka pojawiające się
      > wątki poruszające bardziej kontrowersyjne sprawy (ale i
      > tak wypowiedzi super politycznie poprawne), największa
      > aktywność to Skrzynka pocztowa. Ciekawe (wnoszące coś
      > nowego) posty o dziwo przede wszystkim w wykonaniu
      > "gości portalu".
      >
      > I krótka diagnoza:
      > GW (choć podejrzewam, że w szczytnym celu) zintegrowała
      > społeczność forum, wszyscy się poznali, kubki
      > podostawali, i, jako osoby publiczne a nie anonimowe,
      > siedzą cicho jak mysz pod miotłą nie zabierając głosu
      > tam gdzie mogło by to mieć negatywny wydźwięk.
      >
      > Trochę ruchu na szczęście obecnie wprowadziło dodawanie
      > komentarzy do artykułów.
      >
      > Wniosek jest prosty: aby ciekawie działo się w
      > Internecie anonimowość jest jednak wskazana, choć
      > czasem prowadzi do wynaturzeń (no, ale siwych włosów
      > można się nabawić nie tylko czytając głupie posty :-)

      Diagnoza ciekawa, ale moim zdaniem mało trafna.
      Zacznijmy od faktów: na pierwsze spotkanie forumowiczów przyszły 4 osoby, a na
      drugim stawiło się 9 (nie licząc osób towarzyszących). Czy płockie forum jest
      tak płytkie, że bliższa integracja 9 jego uczestników może wywołać opisane
      wyżej objawy? Chyba nie. Poza tym ja na przykład nie czuję na sobie presji
      wynikającej z upublicznienia. Nadal piszę często i w podobnym stylu, za co
      zresztą przychodzi mi płacić cenę, jaką jest szarganie mojej osoby przez różne
      indywidua. Ale wracając do tematu, przyczyny "zdrętwienia" forum są moim
      zdaniem zupełnie inne. Widzę z nich wyraźnie przynajmniej dwie: obniżenie
      poziomu i "sezon ogórkowy".
      O obniżeniu poziomu łatwo się przekonać zapoznając się z wynurzeniami
      personalnymi różnych osobników dokonywanymi pod moim adresem. Osobnicy Ci
      zakładają wątki roztrząsające różne aspekty mojej osobowiści, kondycji
      fizycznej, psychicznej i intelektualnej zaśmiecając tym samym forum i odrywając
      uwagę od spraw bardziej ważkich. Jest to, jak już wspomniałem wyżej, pokłosie
      mojej aktywności na forum i nie zdziwiłbym się, gdyby mój przykład działał
      odstraszająco na innych chcących brać aktywniejszy udział w dyskusjach na
      forum. Nie każdy lubi być obrzucany gównem i ja to rozumiem. :-))
      Niedawno w toku dyskusji jeden z biorących w niej udział nazwał swoich
      oponentów "hujami" (ortografia oryginalna). Pozostawię to bez komentarza...
      Druga z wymienionych przeze mnie przyczyn, czyli "sezon ogórkowy", sprawia, że
      na forum dużo mniej jest tematów wartych podjęcia, a do tego wielu
      potencjalnych uczestników dyskusji po prostu się porozjeżdżało na wakacje. Jak
      długo można w takiej sytuacji dyskutować w gronie tych samych kilku osób i o
      czym? Jeżeli uważasz, że są tematy warte podjęcia, to zakładaj wątki. Na mój
      głos w dyskusji prawie zawsze możesz liczyć, a mnie trudno posądzać
      o "polityczną poprawność". Może przy okazji ośmielisz tych z uczestników forum,
      którzy wchodzą tu tylko po to, żeby czytać wypowiedzi innych. Z licznych
      deklaracji wynika, że jest ich spora liczba.
      Choć z drugiej strony, czytając wpisy niektórych "Gości portalu" (czasem nawet
      sześciorga imion) zastanawiam się, czy oni nie widzą, że nie mają nic do
      zaprezentowania poza pustką panującą w ich głowach. Od tej pustki wolę już
      towarzyskie pogwarki w "Skrzynce pocztowej". W końcu forum nie musi się
      ograniczać do wymiany poglądów, starć stanowisk, polemik, itp. Według mnie to
      dobrze, że można tu wpaść jak do baru, żeby wymienić kilka zdań ze znajomymi
      (nawet jeżeli zna się ich tylko z nicków).
      • stainless_steel_rat Re: Forum zdrętwiało 23.08.02, 11:13
        No cóż, akurat jeśli chodzi o Twoje wypowiedzi, to
        najczęściej są ciekawe. Świadomie nie poruszałem tematów
        personalnych, gdyż takich wątków było ostatnio trochę za
        dużo (nie poruszałem też tematu kultury niektórych
        wypowiedzi - sądzę, że to nie wymaga komentarza). :-(
        Może i masz rację jeśli chodzi o "sezon ogórkowy" i jego
        następstwa, ale brakuje mi na forum wypowiedzi może i
        kontrowersyjnych (pod względem intelektualnym) ale
        wnoszących dużo świeżości. Ja chyba jednak nie jestem
        wystarczająco kontrowersyjny :))).
        A dlaczego napisałem o kubkach - nie z zazdrości czy
        innych tego typu motywach, tylko dlatego, że kubki
        kojarzą mi się z najaktywniejszymi i najciekawszymi
        dyskutantami na tym forum.

        Chyba na tym skończę (ten post) bo tyle jest do napisania
        a biomed chyba coś dzisiaj słaby i mi wypowiedź bardzo
        chaotyczna wyszła :))))).
    • Gość: Strucho Re: Forum zdrętwiało IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.02, 00:33
      Myślę Szczurze, że napisałeś to co wielu boli, a nie chcą tego przyjąć do
      wiadomości. Pisałem już kiedyś o tym, ale notka zginęła w tłumie (być może tak
      jest lepiej dla ogółu). Niestety nasze forum to obecnie chat dyskusyjny, nie
      to co było rok temu. Masz rację, że największym powodzeniem cieszą się wątki o
      tzw. "Maryni" i jej zasobach, a wątki naprawdę istotne wygasają po kilku
      wpisach. Sądzę, że obecnie nic nie możemy już z tym zrobić, bo pewna grupa zna
      się zbyt dobrze i ma zbyt dużą siłę przebicia by dyskutować między sobą i z
      innymi otwarcie i zajadle. Taka sytuacja jest nawet określana jako "syndrom
      grupowego myślenia", występuje gdy grupa jest spójna i nie umożliwia dostępu
      alternatywnych poglądów.
      • roman_j Re: Forum zdrętwiało 23.08.02, 08:18
        Gość portalu: Strucho napisał(a):

        > Myślę Szczurze, że napisałeś to co wielu boli, a nie chcą tego przyjąć do
        > wiadomości. Pisałem już kiedyś o tym, ale notka zginęła w tłumie (być może
        > tak jest lepiej dla ogółu). Niestety nasze forum to obecnie chat dyskusyjny,
        > nie to co było rok temu. Masz rację, że największym powodzeniem cieszą się
        > wątki o tzw. "Maryni" i jej zasobach, a wątki naprawdę istotne wygasają po
        > kilku wpisach. Sądzę, że obecnie nic nie możemy już z tym zrobić, bo pewna
        > grupa zna się zbyt dobrze i ma zbyt dużą siłę przebicia by dyskutować między
        > sobą i z innymi otwarcie i zajadle. Taka sytuacja jest nawet określana
        > jako "syndrom grupowego myślenia", występuje gdy grupa jest spójna i nie
        > umożliwia dostępu alternatywnych poglądów.

        Wypisujesz kolego takie farmazony, że aż nie wiadomo, co Ci odpisać. :-))
        Ciekaw jestem, czy przeczytałeś moją odpowiedź na wpis 'Szczura'. Może gdybyś
        to zrobił, wtedy by Ci się pewne rzeczy objawiły w nieco innym świetle. Wszyscy
        malkontenci narzekający, że "na forum brak jest dyskusji" i "wszyscy zgadzają
        się ze sobą" tak naprawdę rzadko ostatnio zabierają głos. Może to jedna z
        przyczyn obecnej sytuacji na forum.
        Moim zdaniem przemawia przez Ciebie źle ukrywany żal do tych z nas, którzy
        odważyli się (właśnie tak! odważyli się) ujawnić się zamiast kryć się za
        nickami (jednym lub wieloma). Decyzję każdy z nas podjął samodzielnie i poniósł
        jej zarówno negatywne, jak i pozytywne konsekwencje. Jeżeli innym zabrakło tej
        odwagi (jak mnie za pierwszym razem), to niech ma pretensje tylko do siebie.
        Napiszę tak jak Hiubi, że spotkanie z innymi forumowiczami niczego nie zmieniło
        w moim stylu pisania. Zresztą i tak Cię nie przekonam, skoro sam tego nie
        chcesz zobaczyć.
        Wrócę jeszcze do twojej koncepcji "grupy", która tak się ponoć tak dobrze
        zgrała. Nie rozumiem, co miałeś na mysli pisząc o "sile przebicia" tej grupy.
        Napisz, co to według Ciebie znaczy, bo w moich kategoriach myślowych "siła
        przebicia" służy forsowaniu np. swoich pogladów, czy pomysłów, a nie zbiorowemu
        milczeniu, o które posądzasz tę "grupę".
        Druga sprawa: skoro ta grupa milczy, więc daje innym szansę na prezentację
        swoich alternatywnych pogladów. Tylko gdzie są te poglądy??? Nie widać ich.
        Mało kto zdaje sobie sprawę, że prezentując alternatywne poglądy musi umieć je
        obronić w dyskusji. Musi się też liczyć z ich oceną dokonaną przez innych
        (czasem negatywną). Mam wrażenie, że chciałbyś, żeby było inaczej.
        No i jeszcze sprawa otwartości a szczególnie "zajadłości" dyskusji. Dyskusja na
        tym forum jest zawsze otwarta, bo nie sposobu, żeby uczynić ją inną.
        Natomiast "zajadłość" nieodmiennie kojarzy mi się z ujadającym wściekle psem,
        który spuszczony z łańcucha skoczy do gardła. Nie wiem jak Ty, ale ja nie
        chciałbym w ten sposób prowadzić dyskusji, ale może to kwestia gustu. Ja
        preferuję w dyskusji kulturę, nie rozumiem jednak tego pojęcia jako
        przytakiwanie sobie nawzajem.
        A jeśli chodzi o wątki zaśmiecajace forum, to wybacz, ale żadna z osób, które
        zaszufladkowałeś do swojej "grupy" nie przyczynia się do ich podtrzymywania
        przy życiu. Z początku z autorami tych wątków próbowałem prowadzić otwartą (a
        czasem może nawet zajadłą) dyskusję, ale to się zupełnie mijało z celem. teraz
        tę radosną twórczość omijam szerokim łukiem, jak każdy rozsądny forumowicz.
        Jednak mimo to wątki te cieszą się niezmiennym powodzeniem. I masz gotową
        odpowiedż, co się stało z naszym forum. Stoczyliśmy się na dno, przy milczącej
        aprobacie większości. Gdzie byliście wtedy, krytycy? Pewnie tylko czytaliście
        wpisy innych?
        • Gość: Strucho Re: Forum zdrętwiało IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.02, 12:18
          Parę szczerych słów i już farmazony, no no :)
          Odpowiedzi na wpis Szczura nie czytałem bo na modemie mam zwyczaj (przymus?)
          wysyłać wpis przy załączeniu a potem ściągać całość nowych wpisów, ale
          mniejsza o moje zwyczaje. Mówiąc o sile przebicia miałem na myśli "jeden za
          wszystkich, wszyscy za jednego - czyli biją naszych". Jeśli tylko
          ktoś "napadnie" poglądowo na kogoś z grupy to zaraz cała grupa broni wspólnego
          dobra. Tak zresztą stało się też w tym wątku. Gdyby nie było "grupy" wpisy
          byłyby może bardziej niezależne, odważne i zróżnicowane.
          Inna sprawa dyskryminacja gości portalu przez zarejestrowanych. Czy jest jakiś
          wymóg rejestracji? Nie wydaje mi się. Dlaczego więc często nie podejmuje się z
          nami - niezarejestrowanymi (jak napisał hiubi) dyskusji? Dlaczego preferowani
          są znajomi, "kolesie"? Z założenia jestem przeciwnikiem "przywiązywania się"
          do portalu przez różne rejestracje itp. chyba że jest to konieczne. A skoro
          nasze wpisy są traktowane jak druga kategoria to proszę się nie dziwić, że
          wpisy niezrzeszonych są coraz rzadsze. Po prostu nikt nie lubi być olewanym
          kiedy zabiera głos w dyskusji, jak można dyskutować, skoro tematy często
          pozostają bez zainteresowania "grupy". Nie wiem czemu nie podoba się Wam
          dyskusja na temat artykułów? Czy ogranicza Waszą swobodę? Dla mnie jest to
          bardzo ciekawy pomysł, który może przyczynić się do rozgrzania dyskusji na
          naprawdę ciekawe tematy. Niestety, jak do tej pory to właśnie takie wątki,
          które powinny być siłą napędową tego forum są najbardziej pomijane i olewane.
          Co do okresu, kiedy czytało się z wypiekami to był taki czas mniej więcej od
          kwietnia do lipca ubiegłego roku, wtedy w co drugiej Gazecie były przedruki z
          forum, a tematy gorące... aż się chciało kilka razy dziennie dopisać na forum.
          Poza tym przyjemnie było poczytać swoje wypowiedzi w prasie.
          Myślę, że moje argumenty nie przekonają wielu osób, ale ja mogę to stwierdzić
          obiektywnie ponieważ sam wtedy to widziałem, dyskutowałem, byłem akceptowany i
          aktywnie uczestniczyłem z kilkoma innymi osobami, których teraz już tu prawie
          nie widać.

          P.S. Stalowy Szczurze - liczę, że też dorzucisz parę słów od siebie...
          • stainless_steel_rat Re: Forum zdrętwiało 23.08.02, 14:19
            Motyla noga!
            Byłem pewien, że wysłałem komentarz do postu Romana!
            Chodziło w nim w każdym razie o to, że faktycznie
            istnieje grupa użytkowników forum, która więcej energii
            poświęca na pogaduchy niż na wymianę poglądów, a jeśli
            wymienia poglądy to robi to najczęśniej w sposób
            "oczywiście przedmówca ma rację" ew. dodaje "a
            jeszcze...". Temu trudno zaprzeczyć, a ewentualne wyjątki
            jedynie potwierdzą regułę.
            :-))))
            Oczywiście zdaję sobie sprawę, że każdy może sobie
            rozmawiać na forum o czym chce, ale po prostu trochę
            szkoda, gdy najciekawsi (nie uchybiając nikomu, bez
            uwzględniania chlubnych wyjątków itd. :-) ) rozmówcy
            pogrążają się w pogaduchach na tematy różne. Tematy
            dotyczące mniej lub bardziej istotnych spraw miasta są
            przemilczane lub doczekują się co najwyżej kilku
            odpowiedzi. Już nie będę wspominał o podforach
            tematycznych które są praktycznie martwe...
          • roman_j Re: Forum zdrętwiało 23.08.02, 15:17
            Gość portalu: Strucho napisał(a):

            > Parę szczerych słów i już farmazony, no no :)
            > Odpowiedzi na wpis Szczura nie czytałem bo na modemie mam zwyczaj (przymus?)
            > wysyłać wpis przy załączeniu a potem ściągać całość nowych wpisów, ale
            > mniejsza o moje zwyczaje. Mówiąc o sile przebicia miałem na myśli "jeden za
            > wszystkich, wszyscy za jednego - czyli biją naszych". Jeśli tylko
            > ktoś "napadnie" poglądowo na kogoś z grupy to zaraz cała grupa broni
            wspólnego
            > dobra. Tak zresztą stało się też w tym wątku. Gdyby nie było "grupy" wpisy
            > byłyby może bardziej niezależne, odważne i zróżnicowane.
            > Inna sprawa dyskryminacja gości portalu przez zarejestrowanych. Czy jest
            jakiś
            > wymóg rejestracji? Nie wydaje mi się. Dlaczego więc często nie podejmuje się
            z
            > nami - niezarejestrowanymi (jak napisał hiubi) dyskusji? Dlaczego preferowani
            > są znajomi, "kolesie"? Z założenia jestem przeciwnikiem "przywiązywania się"
            > do portalu przez różne rejestracje itp. chyba że jest to konieczne. A skoro
            > nasze wpisy są traktowane jak druga kategoria to proszę się nie dziwić, że
            > wpisy niezrzeszonych są coraz rzadsze. Po prostu nikt nie lubi być olewanym
            > kiedy zabiera głos w dyskusji, jak można dyskutować, skoro tematy często
            > pozostają bez zainteresowania "grupy". Nie wiem czemu nie podoba się Wam
            > dyskusja na temat artykułów? Czy ogranicza Waszą swobodę? Dla mnie jest to
            > bardzo ciekawy pomysł, który może przyczynić się do rozgrzania dyskusji na
            > naprawdę ciekawe tematy. Niestety, jak do tej pory to właśnie takie wątki,
            > które powinny być siłą napędową tego forum są najbardziej pomijane i olewane.
            > Co do okresu, kiedy czytało się z wypiekami to był taki czas mniej więcej od
            > kwietnia do lipca ubiegłego roku, wtedy w co drugiej Gazecie były przedruki z
            > forum, a tematy gorące... aż się chciało kilka razy dziennie dopisać na
            forum.
            > Poza tym przyjemnie było poczytać swoje wypowiedzi w prasie.
            > Myślę, że moje argumenty nie przekonają wielu osób, ale ja mogę to stwierdzić
            > obiektywnie ponieważ sam wtedy to widziałem, dyskutowałem, byłem akceptowany
            i
            > aktywnie uczestniczyłem z kilkoma innymi osobami, których teraz już tu prawie
            > nie widać.
            >
            > P.S. Stalowy Szczurze - liczę, że też dorzucisz parę słów od siebie...

            W odpowiedzi na ten wpis napiszę najpierw dlaczego uważam, że
            piszesz „farmazony” czyli rzeczy nijak mające się do forumowej rzeczywistości.
            Pierwszy „farmazon” to teza, że na forum działa jakaś grupa stosująca na
            dodatek „muszkieterską” zasadę: „Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego”.
            Naprawdę nie mam ochoty wytaczać najcięższych dział, żeby udowadniać tezę
            przeciwną, więc musimy pozostać każdy przy swoim zdaniu. Prawda jest taka, że
            jeśli się z kimś zgadzam, to nie widzę powodu, żeby o tym nie napisać,
            natomiast kiedy ktoś zostaje zaatakowany, musi bronić się sam, albo ma rację i
            się wybroni, albo polegnie. C’est la vie.
            Kolejny „farmazon” to dyskryminacja „niezalogowanych” i coraz rzadsze ich
            wpisy. Nie wiem, co na ten temat napisał Hiubi, ale to jego pogląd i jego
            sprawa. Ja czytam wpisy zarówno zalogowanych, jak i niezalogowanych dopóki nie
            schodzą do poziomu rynsztoka lub personalnych ataków. A malejąca liczba
            wypowiedzi osób niezalogowanych? W chwili obecnej (około 14.30) na głownej
            stronie płockiego forum na 30 wątków 21 założyli „goście portalu”. Za mało?
            Jeżeli natomiast Ty czujesz się dyskryminowany lub olewany, to bardzo proszę,
            żebyś tego nie uogólniał. Zresztą moja obecna polemika z Tobą jest najlepszym
            dowodem na to, że nie masz racji. :-)))
            Piszesz, że ciekawe wątki są omijane i olewane. Może i tak, ale to kwestia
            preferencji ludzi tutaj zaglądających. Spośród nich TYLKO 9 osób spotkało się
            raz w realu. Z tej dziewiątki połowa jest w tej chwili z różnych przyczyn
            nieaktywna. Czyżby naprawdę 4-5 osób trzęsło tym forum? Przecież dziennie
            przewija się we wpisach kilka razy więcej gości. Na Boga, człowieku, fakty Ci
            przeczą.
            Na koniec napisałeś, że czujesz się nieakceptowany i prawie nie spotykasz tu
            ludzi piszących kiedyś aktywniej. Na to nic nie da się poradzić. nikogo tu na
            siłe nie zatrzymamy. Ja też widzę, że jedni odchodzą inni przychodzą i ta
            fluktuacja niekoniecznie wychodzi nam na dobre. Ale żadne z nas nie ma na to
            najmniejszego wpływu.
      • hiubi Re: Forum zdrętwiało 24.08.02, 01:11
        > Sądzę, że obecnie nic nie możemy już z tym zrobić, bo pewna grupa zna
        > się zbyt dobrze i ma zbyt dużą siłę przebicia by dyskutować między sobą i z
        > innymi otwarcie i zajadle. Taka sytuacja jest nawet określana jako "syndrom
        > grupowego myślenia", występuje gdy grupa jest spójna i nie umożliwia dostępu
        > alternatywnych poglądów.

        No coś Ty... Podejrzewam, że i mnie do tej grupy zaliczyłeś (jako, że mam
        kubek i byłem na 2 spotkaniach)... Ja tam mogę jak już tu pisałem dyskutować z
        każdym. Np z Tobą czy Szczurem b chętnie, bo wiem, że to będzie konstruktywne
        (już że się tak wyrażę wg mnie macie swoje tutaj miejsce). A grupy tu nie
        widzę. Np. Naka ma chyba do wszystkich stosunek powiedzmy ciepły ale spójrz np
        na codziennych gości Roman<>Dzwonnik tną się często.

        Zatem wniosek... CHRZANISZ skoro chciałeś ostrzej ;-)
        • Gość: Strucho Re: Forum zdrętwiało IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 24.08.02, 13:29
          Jak to w życiu prawda zazwyczaj jest po środku, a ja po prostu pamiętam lepsze
          czasy. Mimo wszystko dzięki za Twoje słowa - nie do końca jeszcze straciłem
          wiarę w forumowiczów :)
          Pozdrówka...
    • hiubi Re: Forum zdrętwiało 23.08.02, 00:43
      No cóż o innych nic nie wiem ale o mnie nie trafiłeś. Mi po prostu czasem się
      nie chce dyskutować z osobami niezalogowanymi. Napisze taki ktoś raz i
      zadowolony. Wolę pogawędki ze znanymi mi "nickami" np Twój już jest dość
      znany. A czy jestem aż taki miły też nie sądzę... staram się jedynie być
      kulturalny i tyle. Spotkania forumowiczów, jak zauważył Roman, dokładnie
      niczego nie zmieniły - przynajmniej u mnie. A miło było poznać nowe ciekawe
      osoby.
      Z drugiej strony faktycznie mało coś ostatnio wątków, a te od artykułów wcale
      mi się nie podobają... wg mnie za duża integracja z gazetą. Wolałem niezależne
      forum...
      • naka Re: Forum zdrętwiało 23.08.02, 08:25
        Spotkania nie maja wpływu na nasze forumowe dyskusje. Ot !!! jest sezon
        ogórkowy i cześć naszych stałych bywalców buszuje gdzies po swiecie .
        Poczekajmy jeszcze troche a napewno wróca dawne , dobre czasy :))
        Ja tez juz jutro wybywam na pare dni. Czas sie oderwac od rzeczywistosci i
        zaszyc w mazurskie knieje.
      • Gość: kei Re: Forum zdrętwiało IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.02, 08:31
        hiubi napisał:

        > Z drugiej strony faktycznie mało coś ostatnio wątków, a te od artykułów wcale
        > mi się nie podobają... wg mnie za duża integracja z gazetą. Wolałem
        niezależne
        > forum...

        Mam podbne zdanie na ten temat. Jak ktos chcial skomentowac artykul to mogl to
        zrobic i bez tego. Moze to glupie ale wkurza mnie ten link przy kazdym
        wpisie "przeczytaj skomentowany artykul", "przeczytaj skomentowany artykul" -
        to tak jak "rozmowa kontrolowana" "rozmowa kontrolowana";)
        Pzd.
        • ploom Re: Forum zdrętwiało 23.08.02, 09:07
          Muszę się zgodzić z tymi, którym nie podoba się automatyczne zakładanie wątków
          od komentowanych artykułów z GW, choć ja z załozenia sceptycznie podchodzę do
          wszystkiego co narzucne ;-) Zasada na formu jest taka, ze jak komuś podoba się
          jakiś temat to zawsze może założyć nowy wątek. Natomiast zupełnie inną sprawą
          jest ocena ważkości poruszanych tematów, sezon wakacyjny swoją drogą, a
          subiektywna ocena każdego forumowicza swoją. Roman_J dosyć często powtarza, że
          omija te słabe jego zdaniem wątki i ma do tego prawo, ale ja będę się upierał
          przy stanowisku, że każdy wątek może być z jakiegoś punktu widzenia ważny. Dla
          jednego poruszana na forum, przysłowiowa dziura na Wyszogrodzkiej będzie ważna,
          jak dla Romana_J który tamtędy zwykł spacerować, a dla innych, w tym dla mnie,
          raczej nie, bo przez Wyszogrodzką tylko przejeżdżam i to sporadycznie. ... zaś
          myśl przewodnia - ogólny stan płockich dróg - wydała mi się na tyle
          interesujaca, ze postanowiłem wypowiedzieć się takze na ten temat. Wolność
          słowa i wyboru to skarby, które na każdym forum powinny być szczególnie
          chronione. Sam aktywnie spaceruję po tym forum od miesiąca i zgadzam się z
          Naka, poczekajmy do września moze drgnie ;-) i muszę przyznać, ze pomimo
          płytkości (w mojej ocenie) niektórych wątków polubiłem zagladanie tutaj co
          jakiś czas ;-)
          Pozdrawiam wszystkich
          • roman_j Re: Forum zdrętwiało 23.08.02, 15:16
            ploom napisał:

            > Roman_J dosyć często powtarza, że omija te słabe jego zdaniem wątki

            To nie do końca jest tak, jak piszesz. Czytam około 90% wpisów, ale odpowiadam
            tylko na niektóre, przy czym nie dzielę ich na "słabe" i "dobre", ale na te
            których tematyka mnie interesuje i te które poruszają sprawy zupełnie mi
            obojętne. Czasem nie wpisuję się tez do ciekawych wątków, jezeli ktoś wyraził
            już identyczne z moich stanowsko. Ale czasem robię wyjątek od tej reguły, kiedy
            sprawa jest godna mojego poparcia.
            Nie czytam natomiast jedynie wątków dotyczących mojej osoby oraz wpisów ludzi,
            o których wiem, że nie maja nic do przekazania (jest ich na szczęście bardzo
            niewiele). :-))
    • testman Re: Forum zdrętwiało 23.08.02, 10:20
      Forum zdrętwiało... jest w tym trochę prawdy. Nie wiem dokładnie o jaki okres
      ci chodzi, kiedy to forum czytało się z wypiekami, ale bywało ciekawiej niż w
      ostatnich tygodniach.

      Twoja diagnoza jest jednak (oględnie mówiąc) dziwna. Uważasz, że stali bywalcy
      forum sprzedali się za kubek od redakcji. Nie zawsze się z nimi zgadzam, ale
      mam dla nich trochę większy szacunek i myślę, że mają nieco wyższą cenę.

      Nie ma co narzekać na forum, ale trzeba się wziąć do wysyłania postów. Tylko
      tak można je ożywić.
      • stainless_steel_rat Re: Forum zdrętwiało 23.08.02, 11:37
        OK, faktycznie wróciłem do czytania forum niedługo przed
        latem, może i rzeczywiście trwa sezon ogórkowy (tyle osób
        o tym pisze :))).
        Poczekajmy, zobaczymy jak sytuacja się rozwinie. :)))

        Nadmienię jeszcze, że wątek niniejszy nie miał na celu
        dyskredytowania żadnej z osób pisujących regularnie na to
        forum, a jedynie skłonienie do nieco żywszych wypowiedzi.
      • Gość: kei Kiedy bylo najciekawiej? IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.02, 13:41
        No wlasnie, kiedy bylo wg. Was na forum najciekawiej?
        Mnie nie bylo tu od samego poczatku (zagladam tu od nieco ponad roku), ale ja
        za najciekawszy i najbardziej "owocny" okres uwazam przelom 2001 i 2002 (mnij
        wiecej listopad - styczen) Co Wy na to?
        Pzd.
      • stainless_steel_rat Re: Forum zdrętwiało 23.08.02, 14:24
        Acha, i jeszcze ta kwestia "sprzedania się za kubek"!
        Nie chodziło mi wcale o fakt otrzymania kubków, a jedynie
        o to, że "deanonimizacja" (ładne słowo, nieprawdaż?)
        doprowadziła do sytuacji w której część osób ciekawie
        piszących boi się "wychylić".

        To tak w skrócie. :-)
        • naka Re: Forum zdrętwiało 05.09.02, 22:09
          Stalowy Szczurze wspaniale smakuje kawka z portalowego kubka - nie znasz tego
          smaku ale......moze ?????? i wspaniałe sa nasze forumowe spotkania i tez nie
          znasz tego klimatu ale......moze ??????
          Pozdrawiam.
          • Gość: Maciek Re: Forum zdrętwiało IP: 6CHUM* / *.ssss.gouv.qc.ca 05.09.02, 22:19
            Naka
            jeszcze troche i ja zdretwieje :)), umiescilas bowiem swoj wpis dokladnie w tym
            czasie kiedy ja, pod koniec dnia pracy, zakladalem 5-ta skrzynke pocztowa :)))
            Prawie ze sie zderzylismy glowami na internetowych laczach, hmm !!
            • Gość: Strucho Re: Forum zdrętwiało IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.02, 01:08
              Z okazji powołania do życia piątej części skrzynki pocztowej zdecydowałem się
              na mały przegląd obecnej sytuacji panującej na forum (stan na 06.09.2002
              0:10).
              Przyjąłem następujące kryteria:
              - wątek nie związany z miastem to wątek o przysłowiowej d.. Maryni, sprawach
              organizacyjnych i moralnych niepokojach uczestników forum;
              - wątek pośrednio związany z miastem to wątek o charakterze dość ogólnym, typu
              ratujmy kasztany, wspominamy naszych nauczycieli czy problematyka polityczna,
              ale związana z Płockiem;
              - wątek bezpośrednio związany z miastem to wątek z rodzaju inwestycje,
              infrastruktura, problemy społeczne itp. - czyli sprawy wg. mnie najbardziej
              istotne.

              Liczba wątków na pierwszej stronie: 50
              Liczba wątków nie związanych z miastem (w tym polityczne): 17
              Liczba wątków pośrednio związanych z miastem (w tym polityczne): 11
              Liczba wątków bezpośrednio związanych z miastem: 22

              W tym liczba wątków wywołanych z artykułu: 24

              Poza tym w statystyce tej znalazły się jeszcze wątki wywoływane z artykułu,
              które mimo iż w większości zostały przeze mnie zakwalifikowane do istotnych,
              przodują w najmniejszej ilości postów w danym wątku.
              Pierwsze trzy miejsca wątków o największej ilości wpisów zajmują "Skrzynka
              pocztowa #4", "Odchudzanie na forum" i "Seans spirytystyczny" zakwalifikowane
              przez mnie do kategorii nie związanej z miastem.
              Tą statystyką nie chcę niczego sugerować, po prostu miałem chwilkę czasu i
              zrobiłem to z ciekawości. Wnioski wszyscy mogą wyciągnąć sami wedle własnych
              preferencji.

              Pozdrawiam serdecznie nocnych marków :)
              • naka Re: Forum zdrętwiało - do Macka :))!!! 06.09.02, 08:30
                No widzisz Maciek ??? mówiłam, ze nadajemy na tej samej fali :))????
    • plockier Re: Forum zdrętwiało 06.09.02, 13:31
      > Grupkę znajomych (już nie tylko z netu) dyskutujących o
      > przysłowiowej "d... Maryni", z rzadka pojawiające się
      > wątki poruszające bardziej kontrowersyjne sprawy (ale i
      > tak wypowiedzi super politycznie poprawne)
      No nie przesadzaj. Mnie nie znasz :-). A akurat ja piszę tylko i wyłącznie o
      sprawach kontrowersyjnych. Bardziej czuję się antyglobalistą więc
      chyba "politycznie" a zwłaszcza "super" nie jestem.
      > GW (choć podejrzewam, że w szczytnym celu) zintegrowała
      > społeczność forum, wszyscy się poznali, kubki
      > podostawali, i, jako osoby publiczne a nie anonimowe,
      > siedzą cicho jak mysz pod miotłą nie zabierając głosu
      > tam gdzie mogło by to mieć negatywny wydźwięk.
      Powtórzę: nie poznałem się z nikim. Zintegrować mnie nijak z niczym. Kubka nie
      dostałem. Trochę już w życiu oberwałem za głoszenie poglądów odbiegających od
      ogólnie uznanych i jedynie słusznych.
      > czasem prowadzi do wynaturzeń (no, ale siwych włosów
      > można się nabawić nie tylko czytając głupie posty :-)
      Tu masz rację. Niektóre posty są naprawdę głupie.
      Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka