Gość: gosc
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
04.01.06, 11:24
Na czwartym, wtorkowym etapie Rajdu Dakar z rywalizacji wycofał się z powodu
problemów zdrowotnych Marek Dąbrowski. Etap w kategorii samochodów wygrał
Hiszpan Carlos Sainz, który dzięki temu ponownie został liderem klasyfikacji
generalnej.
Wśród motocyklistów triumfował Hiszpan Isidre Esteve Pujol, Jacek Czachor
zajął 22. miejsce. Liderem w klasyfikacji generalnej pozostał Hiszpan Marc
Coma, który na mecie czwartego etapu był drugi, tracąc do zwycięzcy 28 sekund.
Wtorkowy etap prowadził z Ar Raszidiji do Uarzazat w Maroku i liczył 639
kilometrów. Po starcie zawodnicy mieli do pokonania odcinek dojazdowy o
długości 56 km, następnie OS liczący 386 kilometrów i znów "dojazdówkę" o
długości 197 km.
Jadący Nissanem Pick-up Krzysztof Hołowczyc i Jean-Marc Fortin po problemach
technicznych podczas trzeciego etapu wystartowali do czwartego jako 62.
załoga. Pierwszą część trasy odcinka specjalnego zawodnicy Orlen Teamu
pojechali bardzo szybko, na punkcie kontroli mieli dwudziesty czas, co
oznaczało, że wyprzedzili aż 41 samochodów rywali. Później nie obyło się bez
problemów i polsko-belgijska załoga przyjechała na metę odcinka specjalnego
ze stratą ponad trzech godzin do zwycięzcy.
Jeszcze na OS-ie ścięte zostały szpilki mocujące jedno z kół. Hołowczyc sam
dokonał naprawy i kontynuował jazdę, ale poniósł znaczne straty czasowe. Już
po ukończeniu próby sportowej dał znać o sobie silnik, który tak jak dzień
wcześniej odmówił posłuszeństwa.
Nissan Hołowczyca na metę etapu (biwak w Uarzazat) podróżował na holu. Nie
wiadomo jeszcze, czy mechanicy poradzą sobie z usunięciem awarii i czy Polak
będzie mógł wystartować w środowym etapie.