Dodaj do ulubionych

Płockie ślady Walentego

13.02.06, 23:22
Nic dziwnego, że Św. Walenty jest jednocześnie patronem chorych psychicznie i
zakochanych, skoro według "Psychiatrii klinicznej" miłość to rodzaj
"psychologicznej ostrej psychozy". :-))
hyperreal.info/drugs/go.to/art/58
Obserwuj wątek
    • Gość: romuś_j kocha Re: Płockie ślady Walentego IP: *.c241.petrotel.pl 14.02.06, 00:17
      mirusia_m !!!! niechaj im sto lat........
      • Gość: lulum_polelum Re: Płockie ślady Walentego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.06, 00:35
        Coś w tym jest? od miłości...do nienawisci....od nienawisci do....Miłości???
    • Gość: zdziwiony Re: Płockie ślady Walentego IP: 193.59.95.* 14.02.06, 09:27
      W szpitalu św. Walentego w Płocku leczono wszystkich chorych, gdyż był to
      szpital obsługujący ówczesną społeczność miejską. To, że akurat posiadał
      wezwanie św. Walentego nie znaczy wcale, że leczono tu tylko chorych na
      padaczkę i chorych nerwowo. Owszem św. Walenty jest opiekunem chorych
      psychicznie, ale to nie powód aby zaraz wyprowadzać proste wnioski w
      odniesieniu do miejsc i faktów całkiem dobrze udokumentowanych (Monografia
      historyczna A.J. Nowowiejskiego, Zbiór Dokumentów Miasta Płocka itp.)
    • g.dziwota Re: Płockie ślady Walentego 14.02.06, 22:57
      Znajomy powiedział, że Roman to taki zflustrowany stary kawaler.

      Miłych Walentynek ROMANIE Ci życzę

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka