hiubi
25.11.02, 17:28
Roughboy, inni tuningowcy i bywalcy podpłockich "rajdów"... muszę się z Wami podzielić wrażeniami z sobotniego dłuuuugiego spacerku. Wybraliśmy się na spacer po Zandvoortskiej plazy i po kilkudziesięciu minutach doszły do nas odgłosy pisku opon. Poszliśmy za głosem (bynajmniej nie serca). Za wzgórzem ukazało się nam wasze marzenie... tor samochodowy. I to w pełni profesjonalny. Podobno kiedyś odbywały się tu wyścigi formuły 1, ale muszę to sprawdzić. teraz tor ma troszkę więcej wzniesień i zakrętów i raczej bo się do tego nie nadawał. Ale wyścigi "normalnych" samochodów pewnie są tu jeszcze rozgrywane. Dzisiaj na toże ćwiczyli zwykli smiertelnicy. Samochody były przeróżne od najnowszych BMW po ciężarówkę na rajdy typu Paris-Dakkar. Obok były place polewane non-stop wodą, gdzie można było ćwiczyć poślizgi itp. W ogóle tras na placu było chyba kilka i to dość długich. Dodam jeszcze, że obsługa placu składała się z kilkunastu osób (a może jeszcze więcej było w budynkach z warsztatami itd).
Po kilkudziesięciu minutach powróciliśmy jednak nad morze bo zapach spalonej gumy nie jest najfajniejszy ;-)
--
Hiubi - Życzę płocczanom takiego toru!!!