Dodaj do ulubionych

Przecież nie jemy... surowych kotów

IP: *.toya.net.pl 07.03.06, 23:45
Niektorzy ludzie to sa jednak beznadziejni, zeby robic taka panike. Od 1996
roku zmarły jedynie 62 osoby na całym świecie. Apeluje do tych Panikarzy:
Odajcie swoje dzieci do Domow Dziecka albo uśpijcie bo aż 0,5mln ludzi umiera
na świecie CO ROKU (czyli od 1996r 5mln) a nóż...was zarażą i co bedzie!
Obserwuj wątek
    • Gość: spoxiarz Plocczanin ma racje IP: *.toya.net.pl 07.03.06, 23:48
      Plocczanin ma razie...jak mozna tak postepowac. To ja swojego psa bym nie usmił
      ani nie oddał nawet jakby powiedzieli ze psy tez zaraza...Tak szybko byście
      oddali i unicestwili swoje pupile, to sie wlasnie nazywa prawdziwa miłość do
      zwierząt?? Pozdrawiam wszystkich "prawdziwych" miłosnikow zwierzaczków.
      • Gość: animal Re: Plocczanin ma racje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.06, 00:15
        ludziska to wszystko zrobią by ratowac wlasne tyłki tylko na razie nie ma
        takiej potrzeby więc uspokoić się i nie panikować.Zwierzaki czują wasz strach i
        bardzo cierpią.Przyjaciela nie wyrzuca sie na zbity pusk.
    • Gość: ls Oddam szczeniaka IP: *.toya.net.pl 07.03.06, 23:50
      A propo psów...mam jeszcze jednego 2m-cznego szczeniaka mieszanca (labrador-
      wilk) do oddania Czy jest ktos kto chce zaopiekowac sie szczeniaczkiem. To nie
      ma nic wspolnego z ptasia grypa...akurat jest juz czas na przekazanie
      szczeniakow nowym wlascicielom Pozdro
      • Gość: as do ls IP: *.c154.petrotel.pl 08.03.06, 09:52
        Jak mogłeś dopuścić do spaprania jednej czy drugiej rasy. Te dwa piękne psy, labrador i owczarek niemiecki (no, chyba nie wilk!!) posiadaja odmienne charaktery i służyły człowiekowi do innych celów. Ta oferowany mix rasowy jest bezwartościowy i moze być utrapieniem właściciela. Po co takie sztuczki, albo brak ostrożności czy niedbalstwo w rodowodach obu psów.
        • Gość: do as Re: do ls IP: *.toya.net.pl 08.03.06, 17:11
          Spadaj na drzewo!
      • Gość: kicia Re: Oddam szczeniaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.06, 12:12
        Gość portalu: ls napisał(a):

        > A propo psów...mam jeszcze jednego 2m-cznego szczeniaka mieszanca (labrador-
        > wilk) do oddania Czy jest ktos kto chce zaopiekowac sie szczeniaczkiem. To
        nie
        > ma nic wspolnego z ptasia grypa...akurat jest juz czas na przekazanie
        > szczeniakow nowym wlascicielom Pozdro

        Czas jest na dom dla szczeniaka ale tez NAJWYZSZY czas aby suke WYSTERYLIZOWAC!

        Zanim rozmnozysz nastepny raz idz do schroniska i zobacz ile psow dzieki Tobie
        wlasnie czeka na domy! Tym,ze rozmnozyles, zabrales szanse innym, w schronisku,
        na dom, Juz czekajacym. Ludzie, opamietajcie sie z bezmyslnym rozmnazaniem psow
        i kotow!

        Nie ma domow dla tych co sa JUZ w schroniskach a wy dalej, i dalej, rozmnazacie!
        Kiedy skonczy sie ta gehenna niechcianych zwierzat?
        Jest akcja sterylizacji, zadzwon do weta czy suka moze byc juz wysterylizowana,
        rodzila, podaj date porodu.
        www.sozarka.fora.pl/viewtopic.php?t=33

    • Gość: Johny Re: Przecież nie jemy... surowych kotów IP: 80.51.246.* 08.03.06, 07:25
      Jeśli koty znikną z piwnic to liczcie sie ludziska z tym że pojawią się
      szczury. Chociaz szczura też można pogłaskać :). Pozdrawiam Petropolis
    • Gość: portal oz Re: Przecież nie jemy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.06, 07:58
      o czym ty kolo mówisz, połowa ludzi jest znacznie gorsza od "bydła"
      nie wieem tylko po co tak sie martwi o te swoje nędzne życie skoro na co dzień
      żyje o wiele gorzej niz najgorsze zwierze,
    • Gość: oja pierdziele Ciemnogród !!! Dlatego ten kraj taki poj...... . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.06, 08:34
    • Gość: Agnieszka Jestem lekarzem narazie nie jem drobiu. IP: *.c157.petrotel.pl 08.03.06, 09:22
      Zarazić się od kota jest to praktycznie niemożliwe,jednak teoretycznie tak,a
      jeśli chodzi o kurczaki radzę ich nie jeść bo nigdy nie bedziemy pewni czy
      wszystko dokladnie umyjemy i czy gdzieś nie został jakiś mikroskopijny zarazek.
      • Gość: znachor do Agnieszki IP: *.c154.petrotel.pl 08.03.06, 10:03
        Ty chyba jesteś takim lekarzem ja z kociej ..... trąba!
        Nalezy absolutnie unikać kontaktu a wolno biegającymi kotami i psami gdyż istnieje prawdopodobieństwo, że pożały padłe z powodu grypy ptaki (dodam, np. ptaki są dla kotów wielkim przysmakiem). W ten sposób mogą roznosić wirusa choroby. Zarażenie nastąpić może droga kropelkowa (wdech-wydech, kichanie, kaszel itp) a także poprzez zadrapania lub ślinę (psy i koty chetnie liża człowieka)
        Grypa ta jest bardzo poważnym zagrożeniem dla człowieka. Dowodzą tego zarażenia i stosunkowo wielka umieralność zarażonych grypa ludzi. Człowiek zarażał się bezpośrednio od ptactwa lub pośrednio (tu psy i koty). Zmutowanie się wirusa H5N1 z wirusem grypy popularnej w śród ludzi jest tylko kwestią czasu. Sprzyjajace ku temu warunki pojawią się w czasie nasilenia zachorowań na "ludzką" grypę.
        A więc jak widać jest co przemyśleć i sie bać.
        • Gość: kicia Re: do Agnieszki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.06, 12:25
          Gość portalu: znachor napisał(a):

          > Ty chyba jesteś takim lekarzem ja z kociej ..... trąba!
          > Nalezy absolutnie unikać kontaktu a wolno biegającymi kotami i psami gdyż
          istni
          > eje prawdopodobieństwo, że pożały padłe z powodu grypy ptaki (dodam, np.
          ptaki
          > są dla kotów wielkim przysmakiem). W ten sposób mogą roznosić wirusa choroby.

          Moja droga Pani doktor. Ptasia grypa istnieje od lat.
          Koty NIE JEDZA PADLINY-troche trzeba wiecej widziec jesli sie wypowiadamy
          autorytatywnie. Poza tym zapewne nie jeden kot juz przechorowal ptasia grupe!!
          Taki sa ostatnie doniesienia z Austrii-koty przeszly ptasia grype i nic!! Nawet
          nie roznosza wirusa, po przechorowaniu.

          Z
          > arażenie nastąpić może droga kropelkowa (wdech-wydech, kichanie, kaszel itp)
          a
          > także poprzez zadrapania lub ślinę (psy i koty chetnie liża człowieka)
          > Grypa ta jest bardzo poważnym zagrożeniem dla człowieka.

          Wiele chorob jest powaznym zagrozeniem dla czlowieka AIDS tez i co??


          Dowodzą tego zarażeni
          > a i stosunkowo wielka umieralność zarażonych grypa ludzi. Człowiek zarażał si
          > ę bezpośrednio od ptactwa lub pośrednio (tu psy i koty).

          Sama pani robi histerie i nic wiecej-z kotami i psami!!
          Jak ktos ma pecha to i w drewnianym kosciele cegla mu na glowe spadnie-taka
          jest i z grypa, ptasia. Slekcja naturalna byla i bedzie-mocniejszy organizm
          przezyje slaby padnie.

          • Gość: znachor Re: do Kici IP: *.c154.petrotel.pl 08.03.06, 16:20
            Droga Kiciu!
            Fakt, że jestes mocna w buzi co nijak sie ma do Twojej dziecko drogie, odporności na choroby. Jaka byś nie nosila przed soba barierkę noc to z masowym atakiem wirusa. Pomnij jeno na fakt ile to wirusów znajduje sie w jednej kropelce areosolu. Czy jest tam wiecej wirusików czy na czubku igły diabełków tego nikt nie zliczył.
            A, koty? żrą padlinę aż mruczą tak im smakuje. Co zaś się tyczy AIDS to zapytaj małpę, która pierwsza przekazała tę chorobe człowiekowi. Tu są opisane bardzo ciekawe wersje aż obrzydliwe.
            • Gość: wiola do znachora IP: *.chello.pl 09.03.06, 10:48
              znachorze, pokaż mi chociaż jednego kota który zje padlinę. Koty to łowcy!!!
              Padlinę mogą zjeść co najwyżej psy. Koty NIGDY!!!
        • Gość: doktor Re: do Agnieszki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.06, 12:46
          Aby przełamać barierę międzygatunkową (zarazić się grypą od ptaka) trzeba się
          zarazic ogromna ilością wirusów, np. zjeść ptaka na surowo. Nie zanotowano jak
          dotąd żadnego przypadku zarażenia się wirusem H5N1 od ssaka. Wiadomo, że ten
          wirus nie przenosi się z człowieka na człowieka, prawdopodobna wydaje się
          hipoteza, że nie bedzie sie przenosił między ssakami. Nie należy mylić ptasiej
          grypy, z grypą ludzi i jej mechanizmami zarażania. To, że w Toruniu padły 3
          łabędzie, nie oznacza, że trzeba wybić wszystkie koty i psy w Płocku. Trochę
          rozumu izdrowego rozsadku. A panu radze poczytać o barierze mędzygatunkowej i
          dowiedzieć sie trochę więcej o rzeczach, w których sie pan wypowiada.
          • Gość: znachor Re: do Agnieszki IP: *.c154.petrotel.pl 08.03.06, 16:13
            Hmm... Bariera międzygatunkowa. A, jakże istnieje, i ma się dobrze. Jest nawet tematem paru prac dyplowmowych oraz ma swoich zwolenników także.
            Oprócz mnie! W kontekście chorób odzwierzęcych, twoje "doktorze" gadanie, ma cechy paplania. Taką mniej więcej ma wartość twój wywód. Odsyłam do biblioteki nawet przy ul. Kościuszki.
    • Gość: pucio Re: Przecież nie jemy... surowych kotów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.06, 09:47
      Szewcowa to pewnie robi takie rzeczy ze swoimi kotami które innym ludziom nawet
      się nie snią....
      • Gość: A.L. Re: Przecież nie jemy... surowych kotów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.06, 12:54
        proszę wyjaśnić - to możemy jeść te koty czy nie?
        • Gość: Kim Kong Re: Przecież nie jemy... surowych kotów IP: *.c154.petrotel.pl 08.03.06, 16:25
          Kota doooobra cielencina na kwśno-słodko po wietnamska. Dobra kot po chinska na zimno z sake. My złapać każda kota. Kooota duużo dobra.
    • Gość: natasza Re: Przecież nie jemy... surowych kotów IP: *.ams.or.at / *.ams.or.at 08.03.06, 14:37
      w schronisku w Plocku dziala zboczony morderca, ktory maltretuje zwierzeta i
      usmierca je w okrutny sposob. Moj kot Dudo uprowadzony z domu, oddany w lapy
      tego zboczenca byl torturowany przez wiele dni. Swiadkowie widzieli POWTORNIE
      WYKASTROWANEGO umeczonego kota. nawet slepy odroznia kastrata od niekastrata,
      ale nie w plocku!!!!
      LUDZIE OPAMIETAJCIE SIE ZWIERZETA W POTRZEBIE
      • Gość: ptaszysko Re: Przecież nie jemy... surowych kotów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.06, 15:31
        Więc to zagrożenie zarażeneim zwierząt a potem ludzi jest prakycznie możliwe,
        czy teoretycznie tylko?
        Jeśli tylko teoretycznie, to skąd tyle strachu, że aż sie parę europejskich
        rządów i UE zajmuje spawą - niech panie z TOZ (one wiedzą najlepiej przecież) i
        szybko im wszystkim to wyjaśnią, podobnie zresztą jak władzom i straży
        miejskiej w Płocku.

        A żyjące na wolności koty i psy (znaczy się bezpańskie) też należy uświadomić, ż
        (jak mają w zwyczaju , bo nie ma innego wyjścia)żeby nie polowały na osłabione
        chorobą i zdychające (chociaż łatwiejsze do uplowania), bo mogą być zarażone
        jakąś francą. A psom też wyjaśnic, że też może być zarażony. A potem ludziom,
        że łańcuch pokarmowy jest długi, że zwierzęta wydalają odchody,itd.

        Na pewno jednak trzeba przetrzebić tzw. wolno żyjące koty i psy oraz te mające
        opiekunów (opiekunów, zwłaszcza tych dobrych zostawić) i od razu zrobi się
        czyściej i porządek na ulicach, w piwnicach i niektórych mieszkanich.

        Prawdopodobieństwo rozniesienia zarazy spadnie bo ilość potencjalnych
        uczestników procesu roznoszenia zmniejszy się.

        Po wdrożeniu zaproponowanych kroków niebezpieczeństwo zarazy może nie zniknie,
        ale na pewno się zmniejszy i wszyscy poczujemy się lepiej. Koordynację i nadzór
        należy powierzyć nieocenionym paniom z TOZ.
      • Gość: plu plu Re: Przecież nie jemy... surowych kotów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.06, 18:33
        Ty idiotko,jak można wykastrować coś co jest już wykastrowane?puknij się w
        głowe o ile ją jeszcze masz....
        • Gość: myszak Re: Przecież nie jemy... surowych kotów IP: *.ruch.com.pl / *.ruch.com.pl 09.03.06, 09:04
          widać można udawać ,że się kastruje, przeciez to dodatkowa kasa za ilość
          wykastrowanych.Proste- kasa.A w schronisku z rozróżnieniem płci mają
          problem.Wiem coś o tym -brałem szczeniaka. Miał być piesek a okazał się
          suczką!!!
    • Gość: michal Re: Przecież nie jemy... surowych kotów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.06, 15:20
      Ludzie są bardziej płochliwi niż zwierzęta...
      Wystarczy potrąbić trochę o jakiejś zarazie a już wpadają w panikę...
      Do ludzi panikarzy: myślę, że najbezpieczniej będziecie się czuli jak owiniecie
      się folią spożywczą (min 100m), do tego wsmarujecie jakimś świństwem i
      będziecie siedzieć w sterylnie zamkniętym domu i jeść z puszek. Wtedy nic Wam
      nie będzie... A zwierzęta zostawcie w spokoju. Sami powinniście się
      pousypiać... oczywiście aby przetrwać kryzys :)
    • Gość: buldog Re: Przecież nie jemy... surowych kotów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.06, 18:49
      Widać że wyborcza już tak nisko upadła że teraz z psich bud na kocie legowiska
      się przeżuciła....a może w gazecie jakiś TOZ mają hi hi.Czy nie ma większych
      problemów w kraju panie Adamkowski?takimi bzdurami się pan zajmuje,wstyd dla
      pana i pańskiej gazety.Najpierw nas męczyli bzdurami ze schroniska a teraz nic
      tylko koty,a może niedługo jakiś kącik dla zdesperowanej koci założycie?gdzie
      rozum,ludzie zastanówcie się co to za kraj.Drogi jak sito podziurawione,ludzie
      na nich giną a oni o pieskach wypisują i kotkach.Jak ktoś chce uśpić kota to
      jego sprawa,ma prawo i tyle.I szewcowa i inni nic nie poradzą,ich sukcesy
      kończą się na schronisku,bo tam tylko zjechać wystarczy i już jest temat dla
      wykazania się .....głupotą.A najgorsze jest to,że taki pan redaktor Adamkowski
      przyczynia się do szerzenia głupoty.Ja mieszkam w bloku i jest tu pełno
      kotów,prawdą jest tylko to że smród jest tylko i nic więcej.Te kociska szczą
      tak że wejść się nie da.Nie mówiąc już o darciu się tych kotów.pozdrawiam
      • Gość: anielka Re: Przecież nie jemy... surowych kotów IP: *.ruch.com.pl / *.ruch.com.pl 09.03.06, 09:10
        Nie interesuje cię temat to się nie wypowiadaj, czytaj to co cie interesuje.To
        co piszesz jest bardzo prostackie.
      • Gość: wiola do buldoga IP: *.chello.pl 09.03.06, 11:00
        Jak cię słucham buldogu to przykro mi że istnieją takie kreatury na świecie.
        Zero współczucia, zero zrozumienia, zero czegokolwiek!!! żENADA!!! Bzdury ze
        schroniska, koty??? Właśnie to jest barometrem naszego człowieczeństwa!!!
        Zwierzęta nigdy się nie prosiły o udomowienie, a pan i panu podobni przypominają
        sobie o nich tylko wtedy gdy są wam potrzebne (szczury w piwnicy!!! gdzie te
        koty co to tak szczą i się drą) życzę panu szczura w toalecie :):):)
        • Gość: z bloku i daczy Re: do buldoga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 16:49
          Koty w piwnicy zapobiegają szczurom w toalecie-rewelacja!!! ale można pomysł
          udoskonalić i spuścić koty do kanalizacji i niech się zajmą tam tymi wstrętnymi
          szczurami.
          Tylko czy szczury to zwierząta gorsze niż inne stworzenia Boże? i czy
          napuszczanie kotów na szczury to jeszcze człowieczeństwo? - zeby utrzymać
          poetykę i poziom racjonalizmu adwersarza.

          Bełkot egzaltowanej baby, przepraszam wymknęło mi się, pani z towarzystwa.

          Życzę Pani, żeby podczas spaceru z dzieckiem na przedmieściach lub poza miastem
          dopadła ją nieduża nawet grupka zdziczałych i wygłodniałych psów i pogryzła
          tylko trochę, NIE ZA MOCNO (moje człowieczeństwo się tu odzywa).
          Od razu się Pani zmieni optyka i poziom człowieczeństwa wyreguluje.
          Wiem co piszę, bo widziałem atak psów i skutki i źle. I wyciągam wnioski
    • Gość: konrad Re: Przecież nie jemy... surowych kotów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.06, 21:49
      Dzisiaj w tv2 pokazali film o możliwości wystąpienia światowej
      PANDEMII.Wypowiadali się Profesorowie wirusologii autorytety w swojej
      dziedzinie. Wnioski sa zatrważające.
      Ostra selekcja jaka nas czeka dotknie również wegetarian.
      • Gość: trool Re: Przecież nie jemy... surowych kotów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.06, 22:26
        Bush i jemu podobni sa dużo skuteczniejszym wirusem
        • Gość: z bloku oraz daczy Re: Przecież nie jemy... surowych kotów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 09:48
          a żyjące wolno po piwnicach, w śmietnikach i na ulicach koty a także psy
          szwędające się po mieście, po przemieściach i pod miastem trzeba bezwzględnie
          zlikwidować. Brudzi to, śmiedzi, hałasuje i atakuje ludzi oraz porządne
          zwierzęta. i na pewno przyczynia się do roznoszenia wścieklizny i wszelkich
          innych zaraz - i co na to panie z towarzystwa (TOZ).
          • Gość: wiola Re: Przecież nie jemy... surowych kotów IP: *.chello.pl 09.03.06, 11:06
            rozumiem że dzielisz zwierzęta na porządne i nieporządne, wg twojego rozumowania
            te które miały szczęście i mają dom są porządne, a te które tego szczęścia nie
            miały są be? Rozumiem że ludzi też tak dzielisz np bogaci cacy , biedni be,
            sprawni cacy, niepełnosprawni be itp. TO JA CI COś POWIEM, WG MOICH KRYTERIUM
            TACY OSOBNICY JAK TY Są NA SZARYM KOńCU KLASYFIKACJI, BO MOIM KRYTERIUM JEST
            POZIOM CZłOWIECZEńSTWA !!!
            • Gość: z bloku i daczy Re: Przecież nie jemy... surowych kotów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 12:12
              Ja nie zaklinam rzeczywistości, ja ją opisuję.
              Zadaję też pytania osobom o wysokim poziomie człowieczeństwa, plasującym się na
              początku tej klasfikacji:
              - ile jest człowieczeństwa w godzeniu sie i przyzwalaniu na atakowanie i
              gryzienie (czasem ze skutkim śmiertelnym) ludzi niepełnosprawnych, starych,
              dzieci, biednych i bagatych
              - godzenie się i tolerowanie polowania na terenach podmiejskich i na wsi, na
              polach i w lesie przez wolno puszczane, wolnożyjące (czytaj bezpańskie),
              zdziczałe psy - częst watachy- czasem wśiekłe.
              - To zapewne nawyższy przejaw człowieczeństwa nie dpouszczać do głowy skutków
              pogryzienia - niepewność czy jest wścieklizna, czy nie, bolesne i ryzykowne
              zastrzyki, uszkodzenia ciała i oszpecenia
              - odchody i robactwo oraz smród w piwnicach i na klatkach a także w
              mieszkaniach to też zapewne atrybuty przynależne tylko najwyższym ,
              nieosiągalnym dla mnie, sferom człowieczeństwa; bez żalu pozostanę tam gdzie
              jestem.

              Przecież to nie są tylko moje spostrzeżenia; na tym forum oraz w ostatnich
              dniach były podobne głosy. Przytoczę tylko jeden z podanych przykładów na
              najwyższe człowieczeństwo - schroniska dla zwierząt pań Villas i Wahl- zapewne
              szczytowe osiągnięcia cywilizacji i racjonalnego popstepowania. Jeśli tak tak
              to człowieczeństwo ma wyglądać to ja paniom z towarzystwa gratuluję dobrego
              samopoczucia, ale niczego więcej
      • ciffan Re: Przecież nie jemy... surowych kotów 09.03.06, 16:14
        Gość portalu: konrad napisał(a):
        > Dzisiaj w tv2 pokazali film o możliwości wystąpienia światowej
        > PANDEMII.

        Olaboga.
        Święty Józefie módl się za nami...

        > Wypowiadali się Profesorowie wirusologii autorytety w swojej
        > dziedzinie.

        A tak, widziałem. Tych "Profesorów" to w ogóle często w tej telewizji pokazują.
        W reklamie apapu jednego ostatnio widziałem, a moja matka, jak mądrze o neo
        anginie gadał.

        > Wnioski sa zatrważające.
        > Ostra selekcja jaka nas czeka dotknie również wegetarian.

        Masz rację, leć szybko do sklepu i zdrenuj portfel na szczepionkę przeciwko
        ptasiej grypie. A potem na wszelki wypadek skocz z mostu na łeb, coby choróbsko
        nie miało na kogo się rozprzestrzenić*)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka