Gość: turb
IP: *.aster.pl
15.03.06, 19:20
Dla mnie bomba, produkcja bezrobotnych idzie pelną parą.
Równanie jest proste: więcej bezrobotnych = wiecej Urzędów Pracy, wiec urzedom
a juz napewno urzednikom tam pracujacym(?)nie jest na rekę spadek bezrobocia.
To jest jeden z wielu paradoksów w tym kraju.
Drugi paradoks : jedni bezrobotni ucza innych bezrobotnych jak pracowac. Idac
tym tokiem rozumowania to jak ktos ma problemy z matematyka powinien sie
zglosic o pomoc do kogos kto z matematyki nie zdal do klasy wyzej.
A nie prosciej w IV Socjalistycznej Reczpospolitej dekretem wprowadzic
zmniejszenie bezrobocia do 3% od 1 kwietnia. Jestem pewien, że ten parlament
taki dekret by zatwierdzil.
Oby tak dalej, a dogonimy Japonię, ale pod wzgledem spozywanego ryzu
(dostarczanego w darach dla krajów juz nie trzeciego a czwartego świata).