Gość: moralista
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
20.03.06, 16:51
a to dlatego,że to co odsłania znikający śnieg budzi nie tyle niesmak co
przerażenie.Coś co nosi nazwę trawników to nic innego jak składowisko psich
odchodów.Nie ma metra kwadratowego bez psiej KUPY!!!Rzecz się dzieje na
Podolszycach Półn.To już nie jest moje widzimisie tylko to już jest problem
ogólny.Panie sprzątaczki z chodnika to i owszem muszą (powinny)sprzątnąć
natomiast biedne trawniki proszą o litość.Nikogo to nie obchodzi.Dobrze,że
jest jeszcze zimno,ale co będzie jak się ociepli.Gdzie się będą bawiły małe
dzieci skoro i placyki zabaw i piaskownice są zapaskudzone odchodami.Jedyne
zadbane miejsce to Park Północny.Proponuję wprowadzić tam całkowity ZAKAZ!!
wprowadzania psów nawet na smyczy.Natomiast co zrobić z pozostałymi
miejscami?.Kto ten problem powinien rozwiązać? Czekam na Wasze opinie.