sluchawki
19.12.02, 08:01
Może to i głupota ale mnie wcale nie jest do śmiechu. Otóż wczoraj zakupiłem
na stacji benzynowej płyn do spryskiwaczy zimowy, na którym wyraźnie napisane
było ograniczenie temp. do -22 stopni C. Zaznaczam, że za 1 litr owej
mikstury na jednej z mijanych przeze mnie stacji zażądano 6 pln - pojechałem
kawałek dalej i na "Petrze" kupiłem za 3.30 - już trudno (głupi litr płynu do
spryskiwaczy !!!). Wyjechałem dzisiaj z domu jak codzień rano i nieopacznie
spryskałem sobie szybki, przed skrzyżowaniem - żeby lepiej widzieć. I co ?
Oczywiście to gó... zamarzło na amen. Tutaj kończy się najśmieszniejsza część
tej opowieśći, bo ledwo nie rozjechałem ludzi na przejściu i nie wpakowałem
się w tył ciężarówki. Czy jest może jakiś bat na nieuczciwych producentów
tego towaru ? Czy oni w ogóle zdają sobie sprawę ze swojej głupoty ? Dodam,
że w nocy było maks -6 stopni C. No i tyle. Idę na kawę.