Dodaj do ulubionych

człowiek - program informatyczny?

02.01.03, 12:08
Nowy Rok nowe przemyślenia. A może przyczynię się do pogodzenia zwaśnionych
stron?

Na podstawie ogólnie dostępnej wiedzy spróbuję sformułować co to jest
człowiek i życie człowieka:

Człowiek to : działający samodzielny program informatyczny przybierający
różne formy w czasie jego trwania. Jest procesem ciągłym, którego
początek zaczyna się w chwili uruchomienia programu, a kończy z chwilą jego
zamknięcia. Celem tego programu informatycznego jest przetrwanie, co
realizuje poprzez zbieranie informacji o otoczeniu w którym funkcjonuje,
zapisanie tych informacji w nowym programie i uruchomienie tego nowego
programu.

Życiem człowieka jest cały okres działania jego programu informatycznego tzn.
od jego uruchomienia do jego zamknięcia.

Co Wy na to?

Henryk Kreuz
Obserwuj wątek
    • Gość: kibic Re: człowiek - program informatyczny? IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 02.01.03, 13:22
      hkreuz napisał:

      > Człowiek to : działający samodzielny program
      > którego początek zaczyna się w chwili uruchomienia programu,

      Jak rozumiesz uruchomienie programu????
      • hkreuz Re: człowiek - program informatyczny? 02.01.03, 13:34
        Gość portalu: kibic napisał(a):

        > hkreuz napisał:
        >
        > > Człowiek to : działający samodzielny program
        > > którego początek zaczyna się w chwili uruchomienia programu,
        >
        > Jak rozumiesz uruchomienie programu????

        Widocznym elementem uruchomienia programu jest pierwszy podział komórki, a
        zatem od tego momentu program zaczyna przybierać różne formy swego istnienia.
        Natomiast samo uruchomienie jest oczywiście zapłodnienie, natomiast co
        technicznie powoduje uruchomienie programu przy samym połączeniu dwóch genomów
        to inna sprawa i nie wykluczam, że techniczna.

        Z p.
        Henryk Kreuz
    • plockier Re: człowiek - program informatyczny? 03.01.03, 10:54
      Pomimo szacunku jaki osobiście do Pana czuję to muszę stwierdzić, że przesadził
      Pan.
      Tego typu filozofie i definicje powodują, że czuję się osobiście obrażony.
      Jestem chrześcijaninem (nie katolikiem) i tego typu określenia powodują u mnie
      opadek szczęki i głęboką refleksję nad granicą pomiędzy głupotą a myśleniem
      racjonalnym które ma służyć rozwojowi ludzkości (rozwojowi a nie rozmnażaniu
      oczywiście).
      Pomimo tego pozdrawiam i życzę Panu, aby dalsze wysiłki intelektualne i
      spowodowana nimi utrata energii dały coś bliższego realiom.
      • hkreuz Re: człowiek - program informatyczny? 03.01.03, 11:07
        plockier napisała:

        > Pomimo szacunku jaki osobiście do Pana czuję to muszę stwierdzić, że
        przesadził
        >
        > Pan.
        > Tego typu filozofie i definicje powodują, że czuję się osobiście obrażony.
        > Jestem chrześcijaninem (nie katolikiem) i tego typu określenia powodują u
        mnie
        > opadek szczęki i głęboką refleksję nad granicą pomiędzy głupotą a myśleniem
        > racjonalnym które ma służyć rozwojowi ludzkości (rozwojowi a nie rozmnażaniu
        > oczywiście).
        > Pomimo tego pozdrawiam i życzę Panu, aby dalsze wysiłki intelektualne i
        > spowodowana nimi utrata energii dały coś bliższego realiom.

        człowiek - program informatyczny ?

        Czy potrzeba postawić 10 znaków zapytania, aby Pan zrozumiał intencje.
        A poza tym, dyskusja polega na wymianie poglądów, a Pan potrafi obrażać każdego
        z kim Pan się nie zgadza - jest to typowe, ale gdzie jest Pańskie osobiste
        przemyślenie postawionego pytania, ja go nie zauważyłem oprócz osobistej
        Pańskiej wycieczki wobec mojej osoby.
        Czyżby Pan nie myślał? A może jednak spróbuje Pan podważyć moje twierdzenie, ja
        nie oczekuję akceptacji do mojego twierdzenia, wręcz przeciwnie. Będzie o czym
        podyskutować, a i nauczę się czegoś od Pana, kto wie.

        Z p.
        Henryk Kreuz
        • plockier odpowiedź Henrykowi Kreuz 03.01.03, 13:25
          Nie, nie potrzeba postawić 10 znaków zapytania żebym zrozumiał intencje
          pańskiego postu. Rozumiem je, tym bardziej, że jestem od kilkunastu lat
          praktykującym informatykiem (zresztą kiedyś mieliśmy okazję spotkać się w małej
          firmie z sektora IT). Wyjaśniam, że nie osądziłem Pana jako człowieka głupiego -
          po prostu to, co chciał Pan w swojej definicji człowiek-maszyna informatyczna
          umieścić jest co najmniej nie do końca przemyślane. Przykro mie, że przyjął Pan
          to od razu tak do siebie. Ale jest to typowe, gdy ktoś nie zgadza się z czyimiś
          poglądami. Wtedy adwersarzy łatwo oskarżyć o wszystko co najgorsze.

          Idea, którą w swojej definicji ma Pan zamiar przekazać przypomina nurty
          psychologiczne z początków lat 90-tych; to, czego nie można było udowodnić
          nawet na podstawie badań załatwiano poprzez technologiczne porównania. W ten
          sposób wprowadzono w ludzkiej psychice pojęcie pamięci operacyjnej. Nie można
          udowodnić jej istnienia, ale analogia do technik sektora IT doskonale
          tłumaczyła przypuszczenie jej istnienia.

          Myślę, nawet dużo. Poza wymogami fizjologii i innymi czynnościami związanymi z
          życiem oraz snem myślę.
          Jak do tej pory Pańska próba stworzenia nowego twierdzenia wygląda blado. Z
          wielu przyczyn - może przekazał Pan mało informacji na jej temat?
          Szukanie analogii już przerobiliśmy. Są one niczym nie podparte i częto w życiu
          się nie sprawdzają. Podam Panu przykład (ze świata techniki): działanie
          tyrystora doskonale tłumaczy teoretyczne działanie pary komplementarnych
          tranzystorów. Tylko tyle, że taka para połączona w rzeczywistości nie działa
          jak tyrystor.

          Niemniej zwracam Panu uwagę, że przynajmniej szukanie takich analogii człowiek-
          maszyna obojętnia jaka niczemu dobremu i konstruktywnemu nie służy. A dla
          niektórych (np. ja) jest obelgą (obojętnie jakiego kalibru).
          Pozdrawiam
      • hiubi Re: człowiek - program informatyczny? 08.01.03, 13:00
        Troszkę poczucia humoru...
    • Gość: Blady Re: człowiek - program informatyczny? IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 03.01.03, 12:27

      Radze trafniej dobierac slowa.
      Program informatyczny to raczej komputeryzacja ZUS albo program informatyczny
      Wyborow Samorzadowych. Nastawia Pan negatywnie potencjalnego odbiorce swoich
      tresci. :)

      Zapewne mial Pan na mysli program komputerowy. :)
      • hkreuz Re: człowiek - program informatyczny? 03.01.03, 12:50
        Gość portalu: Blady napisał(a):

        >
        > Radze trafniej dobierac slowa.
        > Program informatyczny to raczej komputeryzacja ZUS albo program informatyczny
        > Wyborow Samorzadowych. Nastawia Pan negatywnie potencjalnego odbiorce swoich
        > tresci. :)
        >
        > Zapewne mial Pan na mysli program komputerowy. :)


        Właśnie, że nie. Szukałem najwłaściwszego sformułowania myśli, ale nie chodzi o
        program komputerowy, ponieważ jest to pojęcie zbyt wąskie, dotyczące znanych
        nam prymitywnych komputerów, jako jednostek niesamodzielnych.
        Być może Pan pomoże mi znaleźć właściwsze sformułowanie, na działający
        samodzielnie program (komputerowy?, informatyczny?).
        Gen - jest niewątpiwie zapisem informacji, ale nie zapisem komputerowym w
        naszym tego słowa znaczeniu. Zakładając, że uruchomiony gen (i to nie każdy)
        jest działającym zapisem informacji, to jak nazwać ten stan? Ale w sposób
        ogólny, przystępny.
        Bedę wdzieczny za podpowiedź.
        • Gość: Blady Re: człowiek - program informatyczny? IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 03.01.03, 14:06
          hkreuz napisał:

          > Gość portalu: Blady napisał(a):
          >
          > >
          > > Radze trafniej dobierac slowa.
          > > Program informatyczny to raczej komputeryzacja ZUS albo program informatyc
          > zny
          > > Wyborow Samorzadowych. Nastawia Pan negatywnie potencjalnego odbiorce swoi
          > ch
          > > tresci. :)
          > >
          > > Zapewne mial Pan na mysli program komputerowy. :)
          >
          >
          > Właśnie, że nie. Szukałem najwłaściwszego sformułowania myśli, ale nie chodzi
          o
          >
          > program komputerowy, ponieważ jest to pojęcie zbyt wąskie, dotyczące znanych
          > nam prymitywnych komputerów, jako jednostek niesamodzielnych.

          Skacze Pan po pojeciach. Niech sie pan zdecyduje pomiedzy systemem
          informatycznym a programem komputerowym.

          > Być może Pan pomoże mi znaleźć właściwsze sformułowanie, na działający
          > samodzielnie program (komputerowy?, informatyczny?).

          No jak sie dowiem o co panu chodzi.

          > Gen - jest niewątpiwie zapisem informacji, ale nie zapisem komputerowym w
          > naszym tego słowa znaczeniu.

          A co to jest wedlug Pana zapis komputerowy ? Wszystko mozna zapisac za pomoca 0
          i 1. Kazda informacje ta znajdujaca sie w genie takze.

          > Zakładając, że uruchomiony gen (i to nie każdy) jest działającym zapisem
          > informacji, to jak nazwać ten stan? Ale w sposób ogólny, przystępny.

          BEGIN - START - POWER ON

          > Bedę wdzieczny za podpowiedź.

          A tak na marginesie to nie mam ochoty na flejmowanie ;)
          • hkreuz Re: człowiek - program informatyczny? 03.01.03, 15:18
            Gość portalu: Blady napisał(a):

            > > > Zapewne mial Pan na mysli program komputerowy. :)
            > >
            > >
            > > Właśnie, że nie. Szukałem najwłaściwszego sformułowania myśli, ale nie cho
            > dzi o program komputerowy, ponieważ jest to pojęcie zbyt wąskie, dotyczące
            znanych nam prymitywnych komputerów, jako jednostek niesamodzielnych.
            >
            > Skacze Pan po pojeciach. Niech sie pan zdecyduje pomiedzy systemem
            > informatycznym a programem komputerowym.
            >
            > > Być może Pan pomoże mi znaleźć właściwsze sformułowanie, na działający
            > > samodzielnie program (komputerowy?, informatyczny?).
            >
            > No jak sie dowiem o co panu chodzi.
            >
            > > Gen - jest niewątpiwie zapisem informacji, ale nie zapisem komputerowym w
            > > naszym tego słowa znaczeniu.
            >
            > A co to jest wedlug Pana zapis komputerowy ? Wszystko mozna zapisac za pomoca
            0 i 1. Kazda informacje ta znajdujaca sie w genie takze.

            Gen sam jest zapisem informacji. Z tym się Pan zgodził.
            Nie znamy metody tego zapisu, z tym też się Pan zapewne zgodzi, chociaż pewne
            jego podstawy są znane.

            Obecnie używany przez Nas system O i 1 jest metodą zapisu informacji, a zatem
            jest oczywiste, że można informację zapisaną w jednej metodzie zapisać i w
            innej metodzie. Podobnie jest z nośnikiem na jakim zapisujemy informację.
            Jednak nie chodzi o metodę ani też nośnik informacji, ponieważ jest oczywistym,
            że zapis informacji genu metodą 0 1 nie swtorzy nowego życia.


            A teraz do rzeczy.
            Skoro zgodził się Pan, że gen jest zapisem informacji to co dalej?
            To jak nazwać stan kiedy gen jako zapis informacji zaczyna organizować materię
            w/g własnego zapisu. Z tym, że tak jest, to zapewne Pan się też zgodzi.

            > BEGIN - START - POWER ON

            Czy do genu będzie analogicznie?

            Włączenie (początek) - działanie - wyłączenie.

            Jeżeli tak, to :
            1/Jak nazwać okres działania tj. pomiędzy włączeniem, a
            wyłączeniem?
            2/ Kiedy jest jego włączenie?
            3/ Kiedy jest jego wyłączenie?
      • hkreuz Re: jeszcze jedno 03.01.03, 13:09
        Gość portalu: Blady napisał(a):


        > Nastawia Pan negatywnie potencjalnego odbiorce swoich
        > tresci. :)

        Nie chodzi mi o przymilenie się komukolwiek. Co to to nie.
        Najgorsza rzecz jaka może być. Pan mówi o emocjonalnym podejściu do wypowiedzi
        np. mojej. A tam gdzie emocje, tam nie ma rozumu. Zresztą zauważył Pan zapewne,
        że polacy są bardzo emocjonalni, stąd bierze się niemożność porozumienia.
        Mnie chodzi o wywołanie ostrej dyskusji z ciekawym przeciwnikiem, co nie znaczy
        wyzywania kogoś, poniżania czy też złej jego oceny. Ja poszukuję rozwiąząń i
        szanuję tych którzy mają inne zdanie, a zwłaszcza tych którzy potrafią
        prowadzić dyskusję, a najbardziej tych, którzy potrafią mnie przekonać, że mają
        rację, a ja jej nie mam. Poszukuję rozwiazań, uważam to za jeden ze sposóbów
        podniesienia swojej świadomości.
    • Gość: Yohart Re: człowiek - program informatyczny? IP: *.studmat.uni.torun.pl 08.01.03, 13:43
      Jesli moge wyrazic swoje zdanie, to chcialbym zauwazyc, ze problem jest postawiony w niewlasciwy sposob. Wedlug mnie to raczej program informatyczny jest budowany na zasadzie podobienstwa do tego, co w danej chwili wiemy o czlowieku i sposobach jego dzialania (jak wiadomo sa prowadzone prace nad komputerami kwantowymi, ktore na pewno bedzie sie programowac w sposob odmienny od dzisiejszego i ktore zdecydowanie w doskonalszy sposob beda nasladowac umysl czlowieka), wiec niejako z definicji taka zaleznosc bedzie istniala (ale bedzie to zaleznosc taka, ze to program informatyczny bedzie podobny do czlowieka a nie odwrotnie).
      Pozdrawiam.
      • Gość: Elzbieta Re: człowiek - program informatyczny? IP: *.sympatico.ca 09.01.03, 09:50



        Ktos, kto duzo podrozowal po Tybecie, ujal definicje czlowieka podobnie:

        "Czlowiek - to myslacy, czujacy robot".

        Jezeli ktos zna legende o Szambali i jej stolicy Agharta, a moze czytal
        Antoniego Ossendowskigo "Bogowie, bestie i ludzie", na pewno zastanowi sie
        dluzej nad ta definicja.

        Ossendowski uciekajac przed bolszewikami podczas rewolucji 1917 roku, z
        trzykrotnym wyrokiem smierci, skryl sie w tybetanskim klasztorze. Tam uslyszal
        poraz pierwszy o Krolu Tego Swiata i jego krolestwie. W nim to kobiety sa
        sztucznie zapladniane. Taka informacja poprzez analogie do tej samej praktyki
        na powierzchni naszej Ziemi moze rodzic podejrzenie, ze Szambala moze istotnie
        istnieje, a cywilizacja ukrywajaca sie tam ma nieustanny wplyw na rozwoj
        ludzkosci, podobnie jak to mialo miejsce za czasow Atlantydy.

        Nie znam jeszcze drugiej czesci "Lord of the Rings", ani konca powiesci, nie
        wyciagne dalszych wnioskow.
        Co mocno zapadlo mi w pamiec z czesci I, to powiedzenie: "Kiedy cala ludzkosc
        sie podda, zrezygnuje ze swojej wolnosci - pojawi sie On - Krol Tego Swiata.
        Prosze siegnac po Encyklopedie Masonska. Tam tez wystepuje - Krol Tego Swiata.

        Ile ma on wspolnego z sumeryjskim bogiem Enki, ktory uratowal ludzkosc w czasie
        potopu, kiedy to bog Enlil chcial calkowicie zniszczyc ludzkosc ?

        Czy bog Enki to Oannes, ktory przyniosl ludziom wiedze o tym, jak tworzyc
        cywilizacje ?

        Czy Enki, Oannes to przede wszyskim Prometeusz, przyjaciel czlowieka, ktory z
        Olimpu wykradl ogien ?

        Czy pierwszy czlowiek zostal stworzony w laboratorium w okolicach Gory Arrarat,
        jako myslacy, czujacy robot ?

        Kto chcialby podzielic sie ze mna swoimi ciekawymi przemysleniami prywatnie,
        prosze napisac gertruda90@hotmail.com


        Pozdrawiam serdecznie

        Elzbieta z Toronto
        • kali77 Re: człowiek - program informatyczny? 09.01.03, 13:56
          Człowiek nie jest w stanie samodzielnie odkryć przyczyny swojego istnienia bo
          ta leży poza obszarem jego pojmowania. Ten dyskomfort próbuje się czasem
          usunąć, przedstawiając jako naszego "stwórcę" istotę (cywilizację) bardziej
          rozwiniętą, która pomanipulowała genami i oto jesteśmy...
          Ale to jest tylko odsunięcie problemu na plan dalszy. Pytanie skąd jesteśmy
          nadal istnieje, z tą tylko różnicą, że teraz musimy się zająć pochodzeniem tej
          cywilizacji, która nas ZROBIŁA (bo przecież nie stworzyła).
          Idąc tym tropem stworzymy łańcuch cywilizacji, coraz bardziej rozwiniętych ale
          nie może on być nieskończony. Wracamy więc do punktu wyjścia: nadal nie wiemy,
          skąd się wzięliśmy.
          • hkreuz Podzielam poglądy 3 poprzedników 09.01.03, 14:27
            Moim zdaniem, wszystko co odkrywamy jest tylko zrozumieniem następnej cząstki
            otaczającej na rzeczywistości.

            W wątku mnie nie chodziło o szukanie naszego stwórcy, kto nas zrobił lub
            stworzył i kłócenie się z kimkolwiek o to kim On jest.
            Mnie chodzi o rozważenie samego funkcjonowania w świetle dzisiejszej wiedzy o
            systemach informatycznych, a w tym konkretnym przypadku w świetle wiedzy o
            systemie samodzielnym. Komputer wraz z działającym w nim systemem
            informatycznym nie jest samodzielny, natomiast każda materia ożywiona jest
            systemem samodzielnym.
            Jest informacja zawarta w genie jest ona tak jakby programem zapisanym na
            specyficznym nośniku informacji i w określonym systemie jakiś dziwnym
            czwórkowym.
            Następnie ta informacja zaczyna z jakichś przyczyn działać jak program
            informatyczny i zaczyna organizować materię według tego zapisu. Następnie tak
            zorganizowana materia ... Co dalej ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka