Dodaj do ulubionych

Trening na placu przed teatrem

11.01.03, 17:15
Byłem dziś świadkiem, jak na placu przed teatrem ktoś wykonywał samochodowe
akrobacje na oblodzonej nawierzchni. To, co kierowca wyprawiał z samochodem
przypominało raczej popis łyżwiarski niż podnoszenie umiejętności prowadzenia
samochodu. Ciekaw jestem, co policja myśli o takich popisach w centrum
miasta? Po ulicy Jachowicza jeździ sporo radiowozów (w tym czasie widziałem
ze trzy), ale żaden nie zainteresował się tym, co działo się na placu.
Rozumiem, że ten plac to nie ulica, ale chyba nie oznacza to, że wolno tam
takie popisy wykonywać. Wpisy dokonywane przez pana rzecznika na forum
świadczą o tym, że nie jest on przeciwny takim treningom na lodzie, ale chyba
są jakieś granice? Chciałbym wiedzieć, jakie jest stanowisko policji w tej
sprawie. Jeżeli są państwo zainteresowani, to mam zapisaną rejestrację tego
miłośnika poślizgów.
Obserwuj wątek
    • Gość: rzecznik Re: Trening na placu przed teatrem IP: *.gostynin.sdi.tpnet.pl 12.01.03, 11:52
      ginger_beer napisał:

      >
      >Jeżeli są państwo zainteresowani, to mam zapisaną rejestrację tego
      > miłośnika poślizgów.

      od kilku dni nie ma mnie w pracy /i jeszcze troche nie bedzie/, w zwiazku z tym
      proponuje w poniedzialek skontaktowac sie z Naczelnikiem Sekcji Ruchu Drogowego
      i zglosic ten fakt, opisujac dokladnie zaistniala sytuacje.

      pozdrawiam
      JB
      • ginger_beer Re: Trening na placu przed teatrem 13.01.03, 07:48
        Gość portalu: rzecznik napisał(a):

        > ginger_beer napisał:
        >
        > >
        > >Jeżeli są państwo zainteresowani, to mam zapisaną rejestrację tego
        > > miłośnika poślizgów.
        >
        > od kilku dni nie ma mnie w pracy /i jeszcze troche nie bedzie/, w zwiazku z tym
        >
        > proponuje w poniedzialek skontaktowac sie z Naczelnikiem Sekcji Ruchu Drogowego
        >
        > i zglosic ten fakt, opisujac dokladnie zaistniala sytuacje.
        >
        > pozdrawiam
        > JB

        Równie zwięźle.
        Oszczędzę sobie i policji fatygi, bo mam przeczucie, że sprawa i tak nie będzie miała dalszego ciągu.

        Pozdrawiam.
        GB
        • Gość: rzecznik Re: Trening na placu przed teatrem IP: *.gostynin.sdi.tpnet.pl 13.01.03, 08:33
          ginger_beer napisał:

          >> Równie zwięźle.
          > Oszczędzę sobie i policji fatygi, bo mam przeczucie, że sprawa i tak nie
          będzie
          > miała dalszego ciągu.

          zawsze zastanawiam sie, co powoduje, ze najpierw ktos o czyms pisze, a potem
          sie wycofuje, gdy przychodzi do konkretow.

          pozdrawiam
          JB
          • ginger_beer Re: Trening na placu przed teatrem 13.01.03, 14:35
            Gość portalu: rzecznik napisał(a):

            > zawsze zastanawiam sie, co powoduje, ze najpierw ktos o czyms pisze, a potem
            > sie wycofuje, gdy przychodzi do konkretow.

            I do jakich wniosków pan doszedł w swoich przemyśleniach? Chętnie o tym
            poczytam.

            Pozdrawiam
            GB
            • Gość: rzecznik Re: Trening na placu przed teatrem IP: *.gostynin.sdi.tpnet.pl 13.01.03, 15:00
              ginger_beer napisał:

              > Gość portalu: rzecznik napisał(a):
              >
              > > zawsze zastanawiam sie, co powoduje, ze najpierw ktos o czyms pisze, a pot
              > em
              > > sie wycofuje, gdy przychodzi do konkretow.
              >
              > I do jakich wniosków pan doszedł w swoich przemyśleniach? Chętnie o tym
              > poczytam.
              >

              Tu musze Pana zmartwic. jasnowidzem nie jestem, i nie znam powodow, dla ktorych
              ktos sie wycofuje. Moge sie jedynie domyslac - a to nie to samo. Sadze, ze Pan
              powinien najlepiej odpowiedziec sobie na zadane przez siebie pytanie.

              pozdrawiam

              JB
              • ginger_beer Re: Trening na placu przed teatrem 13.01.03, 15:22
                Gość portalu: rzecznik napisał(a):

                > ginger_beer napisał:
                >
                > > Gość portalu: rzecznik napisał(a):
                > >
                > > > zawsze zastanawiam sie, co powoduje, ze najpierw ktos o czyms pisze,
                > a pot
                > > em
                > > > sie wycofuje, gdy przychodzi do konkretow.
                > >
                > > I do jakich wniosków pan doszedł w swoich przemyśleniach? Chętnie o tym
                > > poczytam.
                > >
                >
                > Tu musze Pana zmartwic. jasnowidzem nie jestem, i nie znam powodow, dla
                > ktorych ktos sie wycofuje. Moge sie jedynie domyslac - a to nie to samo.

                Interesowały mnie właśnie te domysły. Kiedy ja się nad czymś zastanawiam, wtedy
                zazwyczaj dochodzę do jakichś wniosków (właściwych lub błędnych). Myślałem, że
                inni mają tak samo, dlatego spytałem o wynik przemyśleń.

                Jeśli zaś chodzi o tą konkretną sprawę, to na pewno ułatwiłaby mi podjęcie
                decyzji dokładniejsza odpowiedź na mój pierwszy wpis. Nie wiem bowiem, czy moja
                wizyta na Słowackiego służyć będzie jedynie zaspokojeniu ciekawości Naczelnika
                Wydziału Ruchu Drogowego, czy będa jej jakieś dalsze konsekwencje. I jaki byłby
                ewentualnie mój dalszy udział w tej sprawie.
                A ogólnie napiszę, że ludziom pewnie nie chce się po prostu wyręczać policji.
                Przypadek opisany przeze mnie na forum raczej nie miał prawa umknąc uwadze
                policjantów. A skoro wam to nie przeszkada, to po co ja się będę fatygował i
                udawał świętszego od papieża. W końcu jeżeli dojdzie do jakiejś tragedii, gdy
                ten koleś kogoś potrąci albo się rozbije, policja na pewno zadziała. Co prawda
                będzie juz trochę za późno, ale to nic, skoro w amerykańskich filmach policja
                zawsze przyjeżdża za późno, a nasza przecież nie jest lepsza. :-)

                Pozdrawiam
                GB
                • Gość: rzecznik Re: Trening na placu przed teatrem IP: *.gostynin.sdi.tpnet.pl 13.01.03, 15:44
                  ginger_beer napisał:

                  >
                  >
                  > Interesowały mnie właśnie te domysły.

                  zapraszam na kawe, wowczas mozemy prywatnie porozmawiac i o moich i o Pana
                  przemysleniach. ale wybaczy Pan, nie bede snul swoich przypuszczen, bo byloby
                  to wrozeniem z fusow.

                  >Kiedy ja się nad czymś zastanawiam, wtedy
                  > zazwyczaj dochodzę do jakichś wniosków (właściwych lub błędnych).

                  tak zazwyczaj jest.

                  > Myślałem, że
                  > inni mają tak samo, [...]

                  z mojej odpowiedzi moze wynikac, ze tez jestwem wsrod tych "innych"

                  > Jeśli zaś chodzi o tą konkretną sprawę, to na pewno ułatwiłaby mi podjęcie
                  > decyzji dokładniejsza odpowiedź na mój pierwszy wpis.

                  tzn jakiej Pan oczkiwal? przeciez nie bede publicznie pytal Pana o numery tego
                  pojazdu.gdybym byl w pracy poprosilbym o kotakt do siebie - w tym przypadku
                  skierowalem pana do osoby najbardziej kompetentnej, u ktorej zapewne i tak
                  sprawa moglaby sie znalezc i zapewne zanalazlaby swoj final.

                  pozwoli Pan, ze dalszej tresci pana postu nie bede komentowal. Nie chce bowiem
                  wdawac sie w niezbyt konstruktywna polemike. Ponawiam prosbe - jesli Pan
                  zdecyduje sie zrobic uzytek z posiadanych przez siebie informacji - wowczas
                  prosze o kontakt z naczelnikiem Sekcji RD - Stefanem Sliwinskim.

                  pozdrawiam

                  JB
                  • ginger_beer Re: Trening na placu przed teatrem 13.01.03, 16:24
                    Gość portalu: rzecznik napisał(a):

                    > ginger_beer napisał:
                    >
                    > >
                    > >
                    > > Interesowały mnie właśnie te domysły.
                    >
                    > zapraszam na kawe, wowczas mozemy prywatnie porozmawiac i o moich i o Pana
                    > przemysleniach. ale wybaczy Pan, nie bede snul swoich przypuszczen, bo byloby
                    > to wrozeniem z fusow.

                    Skoro zaprasza Pan na kawę, to prosze podać dzień i godzinę. Jestem bezrobotny,
                    więc pasuje mi prawie każdy termin, poza poniedziałkiem.


                    > tzn jakiej Pan oczkiwal? przeciez nie bede publicznie pytal Pana o numery
                    > tego pojazdu.gdybym byl w pracy poprosilbym o kotakt do siebie - w tym
                    > przypadku skierowalem pana do osoby najbardziej kompetentnej, u ktorej
                    > zapewne i tak sprawa moglaby sie znalezc i zapewne zanalazlaby swoj final.
                    > pozwoli Pan, ze dalszej tresci pana postu nie bede komentowal. Nie chce
                    > bowiem wdawac sie w niezbyt konstruktywna polemike. Ponawiam prosbe - jesli
                    > Pan zdecyduje sie zrobic uzytek z posiadanych przez siebie informacji -
                    > wowczas prosze o kontakt z naczelnikiem Sekcji RD - Stefanem Sliwinskim.

                    A ja ponawiam prośbe o przestawienie prawdopodobnego dalszego ciągu tej sprawy
                    i mojej w niej roli, o ile nie jest to tajemnicą. Jeżeli jest, to proszę
                    napisać na moje konto. To na pewno ułatwi mi podjęcie decyzji. :-)

                    Pozdrawiam
                    GB
                    • Gość: rzecznik Re: Trening na placu przed teatrem IP: *.gostynin.sdi.tpnet.pl 13.01.03, 16:34
                      ginger_beer napisał:

                      > Skoro zaprasza Pan na kawę, to prosze podać dzień i godzinę. Jestem
                      bezrobotny,
                      >
                      > więc pasuje mi prawie każdy termin, poza poniedziałkiem.

                      porsze wiec o kontakt po 28 stycznia. do tego czasu nie bedzie mnie w pracy.
                      >
                      > A ja ponawiam prośbe o przestawienie prawdopodobnego dalszego ciągu tej
                      sprawy
                      > i mojej w niej roli, o ile nie jest to tajemnicą. Jeżeli jest, to proszę
                      > napisać na moje konto.

                      poszlo.

                      JB
                    • Gość: Kierowca Re: Trening na placu przed teatrem IP: 212.244.82.* 13.01.03, 21:38
                      A co ci gosciu przeszkadza, ze ktos sobie zrobi pare kolek na placu? Jak
                      zazdroscisz ze ty nie mozesz, bo albo nie masz samochodu albo tego nie
                      potrasfisz to jeszcze nie powod zeby kablowac i zeby ktos musial za to placic
                      mandat - za twoje kompleksy.
                      • ginger_beer Re: Trening na placu przed teatrem 13.01.03, 22:01
                        Gość portalu: Kierowca napisał(a):

                        > A co ci gosciu przeszkadza, ze ktos sobie zrobi pare kolek na placu? Jak
                        > zazdroscisz ze ty nie mozesz, bo albo nie masz samochodu albo tego nie
                        > potrasfisz to jeszcze nie powod zeby kablowac i zeby ktos musial za to placic
                        > mandat - za twoje kompleksy.

                        Jesli to ty szalałeś przed teatrem, to właśnie mnie przekonałeś, że trzeba cię
                        utemperować, zanim twój brak wyoraźni ktoś przypłaci życiem lub zdrowiem.
                        Natomiast jeżeli to nie ty, to przedstaw się bliżej gościu, żeby ten, co za to
                        zabuli, wiedział komu podziękować.
                        A do pana rzecznika mam pytanie, czy teraz już wie, dlaczego niektórzy mają
                        opory przed "kablowaniem" jak to nazwał ten niezywkle miły facio, który uważa,
                        że reprezentuje tutaj nie tylko siebie, ale ogólnie kierowców?
                        • Gość: RoughBoy Re: Trening na placu przed teatrem IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 15.01.03, 22:32
                          ginger_beer napisał:

                          > Jesli to ty szalałeś przed teatrem, to właśnie mnie
                          przekonałeś, że trzeba cię
                          > utemperować, zanim twój brak wyoraźni ktoś przypłaci
                          życiem lub zdrowiem.
                          > Natomiast jeżeli to nie ty, to przedstaw się bliżej
                          gościu, żeby ten, co za to
                          > zabuli, wiedział komu podziękować.
                          > A do pana rzecznika mam pytanie, czy teraz już wie,
                          dlaczego niektórzy mają
                          > opory przed "kablowaniem" jak to nazwał ten niezywkle
                          miły facio, który uważa,
                          > że reprezentuje tutaj nie tylko siebie, ale ogólnie
                          kierowców?
                          >

                          Ja uważam, że zrobienie kilku piruetów na pustym placu
                          przed teatrem nikomu nie zaszkodzi !! Co innego, jeśli
                          było to w ciągu dnia a na placu było pełno ludzi i aut.
                          Ja osobiście parę razy też "wywyjałem " na tym placu.
                          Najczęściej po godzinie 22:00 a czasem i sporo później.
                          Plac puściutki... Zero zagrożenia dla kogo(czego)kolwiek.

                          Teraz chciałbym usłyszeć od Ciebie, w jaki sposób mogę
                          zrobić komuś coś złego w ten sposób ?!

                          Pozdrawiam

                          RoughBoy
                          Tuning Klub Płock
                      • roman_j Re: Trening na placu przed teatrem 13.01.03, 23:04
                        Gość portalu: Kierowca napisał(a):

                        > A co ci gosciu przeszkadza, ze ktos sobie zrobi pare kolek na placu? Jak
                        > zazdroscisz ze ty nie mozesz, bo albo nie masz samochodu albo tego nie
                        > potrasfisz to jeszcze nie powod zeby kablowac i zeby ktos musial za to placic
                        > mandat - za twoje kompleksy.

                        Szkoda, że w tym kraju nie ma więcej takich zakompleksionych ludzi jak Ginger. Może czulibyśmy sie wszyscy bezpieczniej na drogach i na ulicach miast. :-))
                        Kiedy czytam wpisy ludzi takich jak "kierowca", to mi się nóż w kieszeni otwiera. Sam jakieś dwa tygodnie temu byłem świadkiem (a nawet uczestnikiem) zdarzenia polegającego na tym, ze jakis palant przejechał skrzyżowanie na czerwonym świetle i niemal przejechał mi po palcach. Nawet nie zwolnił, mimo że na pasach byli ludzie. Ja też zapamiętałem jego numer samochodu i miałem ochotę iść na policję, ale potem stwierdziłem, że szkoda na to czasu. Jednak teraz znowu nabrałem ochoty. Mnie też "kierowca" przekonał, że niektórzy ludzie muszą zapłacić, żeby zacząć myśleć nad tym, co robią. Niech wiedzą, że nawet jak w pobliżu nie ma radiowozu, to nie oznacza, że są bezkarni. :-))
                        Nie wiem tylko, że nie za późno się obudziłem, bo od czasu opisanego zdarzenia minęły prawie 2 tygodnie. Co Ty na to, Jarku? Czy jeszcze nie jest za późno? I napisz, jeśli możesz, czy będę musiał fatygować się fo sądu, bo za bardzo mi się nie chce, ale jak będzie trzeba, to trudno. Gdyby wizyta na policji była pierwszą i ostatnią czynnością w takich sprawach, to na pewno więcej ludzi by się zgłaszało. Może to jest jedna z odpowiedzi na Twoje, Jarku, pytanie dlaczego ludzie najpierw o czymś piszą na forum, a potem nic nie robią.
                        A Ty Ginger trzymaj się, bo teraz jest nas dwóch. :-)) Niech żyją kompleksy! ;-))))) Nie wiem jak inni, ale ja wolę żyć z kompleksami, niż nie żyć bez nich, bo jakiś bałwan ma gdzieś przepisy ruchu drogowego i myśli, że za kółkiem, to on jest królem szos. Taki to musi dopiero mieć kompleksy. ;-))))))
                        • Gość: rzecznik Re: Trening na placu przed teatrem IP: *.gostynin.sdi.tpnet.pl 14.01.03, 07:56
                          roman_j napisał:

                          > Czy jeszcze nie jest za późno?

                          Romku nie jest za pozno.

                          >I napisz, jeśli możesz, czy będę musiał fatygować się fo sądu,

                          najprawdopodobniej tak.

                          >Gdyby wizyta na policji była pier
                          > wszą i ostatnią czynnością w takich sprawach, to na pewno więcej ludzi by się
                          >zgłaszało.

                          a to chyba problem, ktory nie lezy w moich kompetencjach.

                          pozdrawiam
                          JB
                          • Gość: hevelius Re: Trening na placu przed teatrem IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 15.01.03, 21:43
                            rzeczywiscie "jazda" po placu przed teatrem zapewne nie nalezy do
                            najbezpieczniejszych i najmadrzejszych i przyznam sie ze nigdy tego tam nie
                            robilem ale z drugiej strony chcialbym zauwazyc ze wszyscy ktorzy opowiadaja
                            sie przeciw "kierowcom" zapewne nigdy nie siedzieli za kolkiem i naprawde moga
                            miec z tego powodu jakies dziwne kompleksy. Ale wydaje mi sie ginger.... byl
                            kiedys kierowca ale sadzac po jego kazdorazowym wpisie na dole o piciu piwa
                            itd. wydaje mi sie ze pewnie kiedys wypil tego piwa za duzo i zabrali mu za to
                            prawko a teraz sie msci :P

                            ... a co do tego kierowcy-amatora spod teatru - ufffff.... na szczescie to nie
                            ja :P
                        • Gość: RoughBoy Re: Trening na placu przed teatrem IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 15.01.03, 22:39


                          > Szkoda, że w tym kraju nie ma więcej takich
                          zakompleksionych ludzi jak Ginger.
                          > Może czulibyśmy sie wszyscy bezpieczniej na drogach i
                          na ulicach miast. :-))

                          Jak już pisałem w poprzednim poście do ginger`a. Napisze
                          i do Ciebie : Jeśli zdażyło mi się pośmigać przed teatrem
                          zimą na placu o godzinie 22:00 a czasem i sporo później,
                          zero ludzi i samochodów, to jakie to stwarza zagrożenie
                          ?! Czekam na konkretną odpowiedź !

                          > Kiedy czytam wpisy ludzi takich jak "kierowca", to mi
                          się nóż w kieszeni otwier
                          > a.

                          To podchodzi, pod groźbę karalną ;)

                          Sam jakieś dwa tygodnie temu byłem świadkiem (a nawet
                          uczestnikiem) zdarzeni
                          > a polegającego na tym, ze jakis palant przejechał
                          skrzyżowanie na czerwonym świ
                          > etle i niemal przejechał mi po palcach. Nawet nie
                          zwolnił, mimo że na pasach by
                          > li ludzie.

                          Co to ma wspólnego z jazdą po placu przy teatrze ?!?!


                          Ja też zapamiętałem jego numer samochodu i miałem ochotę
                          iść na poli
                          > cję, ale potem stwierdziłem, że szkoda na to czasu.

                          A ja bym poszedł !! Sam zgłosiłem raz taki przypadek
                          patrolowi pieszemu :)


                          Jednak teraz znowu nabrałem
                          > ochoty.

                          I prawidłowo !


                          Mnie też "kierowca" przekonał, że niektórzy ludzie muszą
                          zapłacić, żeb
                          > y zacząć myśleć nad tym, co robią. Niech wiedzą, że
                          nawet jak w pobliżu nie ma
                          > radiowozu, to nie oznacza, że są bezkarni. :-))

                          Ponawiam pytanie !! Jaki jest zagrożenie dla osób
                          postronnych na tym placy po godzinie 22:00, kiedy jest on
                          pusty ?!

                        • Gość: RoughBoy Re: Trening na placu przed teatrem IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 15.01.03, 22:48


                          > Szkoda, że w tym kraju nie ma więcej takich
                          zakompleksionych ludzi jak Ginger.
                          > Może czulibyśmy sie wszyscy bezpieczniej na drogach i
                          na ulicach miast. :-))

                          Jak już pisałem w poprzednim poście do ginger`a. Napisze
                          i do Ciebie : Jeśli zdażyło mi się pośmigać przed teatrem
                          zimą na placu o godzinie 22:00 a czasem i sporo później,
                          zero ludzi i samochodów, to jakie to stwarza zagrożenie
                          ?! Czekam na konkretną odpowiedź !

                          > Kiedy czytam wpisy ludzi takich jak "kierowca", to mi
                          się nóż w kieszeni otwier
                          > a.

                          To podchodzi, pod groźbę karalną ;)

                          Sam jakieś dwa tygodnie temu byłem świadkiem (a nawet
                          uczestnikiem) zdarzeni
                          > a polegającego na tym, ze jakis palant przejechał
                          skrzyżowanie na czerwonym świ
                          > etle i niemal przejechał mi po palcach. Nawet nie
                          zwolnił, mimo że na pasach by
                          > li ludzie.

                          Co to ma wspólnego z jazdą po placu przy teatrze ?!?!


                          Ja też zapamiętałem jego numer samochodu i miałem ochotę
                          iść na poli
                          > cję, ale potem stwierdziłem, że szkoda na to czasu.

                          A ja bym poszedł !! Sam zgłosiłem raz taki przypadek
                          patrolowi pieszemu :)


                          Jednak teraz znowu nabrałem
                          > ochoty.

                          I prawidłowo !


                          Mnie też "kierowca" przekonał, że niektórzy ludzie muszą
                          zapłacić, żeb
                          > y zacząć myśleć nad tym, co robią. Niech wiedzą, że
                          nawet jak w pobliżu nie ma
                          > radiowozu, to nie oznacza, że są bezkarni. :-))

                          Ponawiam pytanie !! Jaki jest zagrożenie dla osób
                          postronnych na tym placy po godzinie 22:00, kiedy jest on
                          pusty ?!

      • mojap1 Re: JB to jakis stary zgrzybialy czlek 24.11.04, 22:58
        co gosciowi przeszkadza .no tak panowie alt wyjezdzajsie na najruchliwsze ulice
        i tam glupiejcie na pasach wskazane ......JB nie czepiaj sie bo to jast ok
    • Gość: frytol Re: Trening na placu przed teatrem IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 15.01.03, 23:31
      Hemmmm... mnie dziwi jedna recz, oglaszalismy za kazdym razem kiedy miala sie odbyc 'zrecznosciowka', wszyscy mowia o tym ze my - kierowcy aut tune'owanych jedzimy jak idioci, nie dbamy o bezpieczenstwo, olewamy przepisy; dlaczego wiec nikt nie wpadl na zrecznosciowke chociazby popatrzec co sie dzieje, terminy spotkan byly chyba dogodne (niedziela, przed poludniem), mimo to poza stala ekipa nikogo nowego nie bylo... (na jednym ze spotkan nie bylem ale z tego co wiem pojawil sie wtedy tylko jeden nowy samochod z osoba ktora nim jezdzila, i jedna osoba obserwujaca z oddali calosc).

      to chyba bylo off-topic ale napisalem wiec niech juz bedzie ;)
      • Gość: RoughBoy Re: Trening na placu przed teatrem IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 16.01.03, 14:00
        A ja odpowiedzi się chyba nie doczekam :)
        • Gość: Mario.W Re: Trening na placu przed teatrem IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 31.01.03, 01:33
          Ja lubię poćwiczyć bezpieczną jazdę w bezpiecznych miejscach (np. puste place)
          i równiez chciałbym wiedzieć czy jest to nielegalne.
          Sama policja nawołuje kierowców aby szkolili swe umiejętności.
          A jeżeli chodzi o te piruety to co złego to nie ja :)
          • Gość: rzecznik Re: Trening na placu przed teatrem IP: *.gostynin.sdi.tpnet.pl 31.01.03, 06:08
            Gość portalu: Mario.W napisał(a):

            > Ja lubię poćwiczyć bezpieczną jazdę w bezpiecznych miejscach (np. puste
            place)
            > i równiez chciałbym wiedzieć czy jest to nielegalne.
            > Sama policja nawołuje kierowców aby szkolili swe umiejętności.
            > A jeżeli chodzi o te piruety to co złego to nie ja :)

            sadze, a w zasadzie jestem pewien, ze jesli pan to zrobi przed Teatrem w
            niedziele, tj 2 lutegp 2003 roku, przed poludniem, to prosze bardzo. nawet z
            piruetami.:-))

            pozdr
            JB
          • Gość: kierowca Re: Trening na placu przed teatrem IP: *.pt-2.petrotel.pl 10.12.03, 15:19
            No i co się stało! Bardzo dobrze, że ćwiczył. Kierowca radiowozu to nie taki
            zwykły kierowca - musi mieć wprawę. Kto mu zapewni trening? Należy się cieszyć,
            że facet ma chęć się usprawnić!. Na miejscy komendanta organizował bym takie
            treningi. Jazda w patrolu z szybkością 20 km/godzinę to potrafi nawet dziecko a
            w razie konieczności jazdę ponad 100km/godzinę to kto zapewni. Oj, ludzie,
            ludzie...
    • Gość: Oko Re: Trening na placu przed teatrem IP: *.c153.petrotel.pl 22.11.04, 12:12
      Wciąż jest jak widać sporo ludzi, którzy są jak psy ogrodnika - sami nie wiele
      potrafią i jeszcze mniej mogą ale innym też nie pozwolą...
    • Gość: gostek Re: Trening na placu przed teatrem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.04, 01:16
      Ponawiam pytanie jednego z przedmówców do P. Rzecznika :
      CZY "KRĘCENIE KÓŁEK" NA PUSTYM PLACU PRZED TEATREM W PŁOCKU, PO GODZ. 22.00.
      JEST NIELEGALNE, I CO ZA TYM IDZIE KARALNE ?
      Jeśli tak, to:
      - Ginger - zasuwaj na Komendę Miejską i zgłoś popełnienie wykroczenia, bo jeśli
      nie zgłosisz, to ukrywasz sprawcę - ergo - jesteś współwinny;
      - Jeśli nie to skończmy temacik...
    • mojap1 Re: Trening na placu przed teatrem 24.11.04, 22:54
      ginger_beer napisał:

      > Byłem dziś świadkiem, jak na placu przed teatrem ktoś wykonywał samochodowe
      > akrobacje na oblodzonej nawierzchni. To, co kierowca wyprawiał z samochodem
      > przypominało raczej popis łyżwiarski niż podnoszenie umiejętności prowadzenia
      > samochodu. Ciekaw jestem, co policja myśli o takich popisach w centrum
      > miasta? Po ulicy Jachowicza jeździ sporo radiowozów (w tym czasie widziałem
      > ze trzy), ale żaden nie zainteresował się tym, co działo się na placu.
      > Rozumiem, że ten plac to nie ulica, ale chyba nie oznacza to, że wolno tam
      > takie popisy wykonywać. Wpisy dokonywane przez pana rzecznika na forum
      > świadczą o tym, że nie jest on przeciwny takim treningom na lodzie, ale chyba
      > są jakieś granice? Chciałbym wiedzieć, jakie jest stanowisko policji w tej
      > sprawie. Jeżeli są państwo zainteresowani, to mam zapisaną rejestrację tego
      > miłośnika poślizgów.
      >
      stary a co cie to interesuje so i jak i kto tam sobie robi jakies tam figury
      kazda taka figura moze mu kiedys sie przydac ja sam to robilem i przydalo sie
      mi w piotek gdzie nie przywalilem w drzewo ,slupem tylko delikatnie wyladowalem
      w rowie ....i dzieki ze sobie powarjowanem na placu teatralnym ZYJE niech tam
      sobie warjuja a nie na jachowicza a policja niech sie zajmie innimi zeczami a
      ty wez sie czepiaj ksiezy politykow a nie notmalnych mlodych ludzi .dziwny jest
      ten swiat jak ktos nie moze to odrazu mu przeszkadza
      • Gość: RoniN Re: Trening na placu przed teatrem IP: *.c154.petrotel.pl 25.11.04, 14:35
        Bo jeździć źle i niebezpiecznie jest ok, ale uczyć się jeździć dobrze nie.
        Śmieszni ludkowie, dla których poślizg kojarzy się jedynie z katastrofą. Są jak
        kaczki, które całe życie pluskają się w kałuży na podwórku nie wiedząc o tym,
        że za stodołą jest staw... bo nigdy się tak daleko nie wybierały... ze
        strachu!!!
        • Gość: marcin jankowski Re: Trening na placu przed teatrem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.05, 12:27
          no to sobie panowie porozwazali o wartosciach ;-)
          ODNOSNIE SZKOLENIA UMIEJETNOSCI:
          Swojego czasu M.Jackiewicz i D.Korpolinski wraz ze swoimi (licencjonowanymi)
          sedziami rajdowymi (czlonkowie Automobilklubu Ziemi Plockiej) probowali
          umozliwic szlifowanie techniki jazdy (Bielska targowisko, lotnisko, kilka
          rajdow)i co, bez zainteresowania? Ogladaczy bylo wielu i idiotow palacych gume
          (to cale ich umiejetnosci). Namawianie na sprawdzenie swoich umiejetnosci bylo
          bezcelowe. Wszyscy czuli sie mocni, swiadczyl o tym pisk opon na odjazd.
          POSLIZGI PRZED TEATREM.
          Sam kilkakrotnie trenowalem uslizgi w tym miejscu na oblodzonej nawierzchni
          (kiedy nie ma ludzi i samochodow, wieczorem i najpozniej do 22:00) Najprosciej
          powiedziec ze to nie jest wlasciwe miejsce. To pokaz madralo miejsce wlasciwe.
          Niewlascie to jest podpuszczanie policji na to zagadnienie, a oni i tak maja co
          robic.
          DO RONINA.
          Masz u mnie uznanie za wypowiedz. Ta akurat jest wlasciwa.
          DO RZECZNIKA.
          Powstaly Automobilklub Ziemi Plockiej probuje ogarnac te wszystkie zagadnienia,
          ale idzie opornie. Moze wieksza wspolpraca i zainteresowanie ze strony
          Wydz.R.Drogowego pomoglaby przyciagnac wiecej sprzymierzencow. Moze jakies
          wspolne akcje w szkolach? Mamy kilka pomyslow ale oczekujemy rowniez
          zainteresowania ze strony policji. Wie pan ze czasami wystarczy pouczenie a nie
          mandat, a wiec prewencja.
          POZDRAWIAM WSZYSTKICH PANOW SERDECZNIE>
    • Gość: |S Re: Trening na placu przed teatrem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 02:30
      po prostu dobra zabawa jak ktoś potrafi to czemu nie? |Zazdrościsz bo nie
      potrafisz albo nie masz auta he he
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka