Gość: PAP
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
27.06.06, 10:07
Poseł to ma klawe życie - uważa "Fakt". Nie płaci czynszu, ma gdzieś
rozliczenia z ZUS-em, zapomina o alimentach. Leszek Sułek z Samoobrony tonie
w długach, ale śpi spokojnie. Bo jest przekonany, że nikt go nie ruszy.
Czytając oświadczenie majątkowe Leszka Sułka, czarno na białym widać, że ma
wszystkich w nosie. Zalega bowiem z rozmaitymi płatnościami na ponad 70 tys.
zł.
Lista długów posła Samoobrony robi wrażenie - podkreśla dziennik. Spółdzielni
mieszkaniowej w swym rodzinnym Ostrowcu Świętokrzyskim jest winien ponad 20
tys. zł za czynsz; kolejne 20 tys. zł zaległości ma wobec ZUS; 21 tys. zł
długu nazbierało się za niepłacone alimenty.
To nie wszystko - wylicza dziennik. Poseł Samoobrony zalega też
Ostrowieckiemu Towarzystwu Budownictwa Społecznego za lokal, w którym od
połowy lat 90. prowadził bar piwny. I choć od dawna go nie prowadzi, to nie
spłacił zadłużenia. Co więcej - nie chce oddać lokalu.
Mamy ogromny problem by wyegzekwować od posła dług - załamuje ręce prezes
OTBS Alfreda Kałuża. Nie radzi sobie także komornik, którego o pomoc
poprosiła pani prezes. Do ściągnięcia z Sułka zostało mu jeszcze ponad 24
tys. zł, a nie - jak napisał poseł w oświadczeniu majątkowym - 11 tys. zł.
On teraz jest posłem i wiele może. Jeszcze więcej niż wtedy, gdy był radnym -
mówią "Faktowi" mieszkańcy Ostrowca Świętokrzyskiego. (PAP)