Gość: zd
IP: *.plock.mm.pl
14.08.06, 20:48
Nasi przodkowie znali wartość wolności. Wielka ofiara przyniosła naszemu
Miastu – honor mianowania Krzyżem Walecznych. Marszałek J.Piłsudski docenił
bohaterstwo Obrońców. Nieliczni żołnierze, doskonale zorganizowana ludność
cywilna. Walka z wrogiem z udziałem kobiet, harcerzy, z których 13 odznaczono
Krzyżem Walecznych. 4 z nich poległo.
Dzisiaj widzimy, że wychowanie w duchu polskości, zostało w szkołach. Na
barkach wspaniałej kadry nauczycieli i uczni, spoczął ciężar obowiązku
opieki nad Miejscami Straceń.
Tradycją płocką stało się wychowanie harcerzy w duchu patriotycznym. To oni
czując się spadkobiercami harcerzy lat 20 – tych, od lat dokładają starań o
zachowanie dziedzictwa naszych przodków. Czy nie za duże to brzemię?
Jak widzimy Kopiec BRATNIA MOGIŁA JEST NIEDOSTĘPNY DLA SPOŁECZEŃSTWA. Nikt
nie zbadał do końca faktów i wydarzeń. Nadzieję niesie odnowa duchowa, którą
przyniosły przemiany polityczne. Badacze dokładają starań dla usunięcia
dotychczasowych przemilczeń i celowych przekłamań z dziejów bohaterskiej
postawy Obrońców Płocka.
W CAŁEJ HISTORII NASZEGO MIASTA, NIGDY NIE ZABRAKŁO POSŁUGI KOŚCIOŁA.
Oddanie naszych kapłanów ojczyźnie i udział w walkach narodowowyzwoleńczych
zawsze wskazywało właściwą drogę. Drogę zgodną z zawołaniem BÓG – HONOR –
OJCZYZNA. Składam podziękowanie księżom Salezjanom, którzy nigdy nie
odmówili wzięcia udziału w zgromadzeniach rocznicowych. Składam podziękowanie
księżom z Seminarium Duchownego. Jakże ważnym jest wychowanie młodego
pokolenia. Praca naszych dzieci dla dobra Miejsc Pamięci Narodowej zaowocuje
w ich dorosłych już sercach i przeniesie dobre wzorce patriotyczne ich
dzieciom. Wzorem dla nas jest postawa Obrońców Płocka roku 20 – tego. W
chwili zagrożenia utraty wolności okazuje się, że wszelkie troski o byt
materialny nie mają znaczenia. Uwidacznia się siła jedności poczynań.
Mieszkańcy ofiarowali złoto, pieniądze. Ofiarowali samych siebie. Do obrony
naszych Termopil stanęły kobiety, dzieci. Nieliczni żołnierze, marynarze
rzeczni, dokonywali cudów waleczności, żeby chronić nasze domy, naszą
Ojczyznę. Jakże nie czuć tu opieki Boga. Płock – naszym domem, nasze życie i
myśli są powszednie, bez uniesień. Jednak wiemy – kiedy przyjdzie czas
próby - spełnimy nasz obowiązek miłości do naszego kraju, naszej tradycji.
ZAPOMNIENIE
Miłością ludzi przyjdzie nieznane
Płynie powoli w zasięgu Światła.
A nieuchronność przeznaczenia
Odsuwa w zapomnienie bliskich
Dziękujących Bogu za nasze istnienie.
ZAPROSZENIE MIESZKAŃCÓW DO UDZIAŁU
W UROCZYSTOŚCIACH, WYGŁOSZONE PRZEZ KATOLICKIE
RADIO PULS
Obchodzimy dzisiaj, 81 rocznicę OBRONY PŁOCKA PRZED BOLSZEWIKAMI.
Płock, miasto Bohater Krzyża Walecznych w milczeniu gasi pamięć o chwalebnym
czynie naszych przodków.
Nieliczni żołnierze, kobiety, harcerze, bronili miasto przed hordą
bolszewicką.
Poległy setki mieszkańców. Na Odwachu widzimy nazwiska poległych Obrońców. Są
wśród nich również nazwiska żydowskie. Bohater oddający życie za Naród i
kraj, nie może być zapomniany i ma jedno imię – POLSCE WIERNY.
W dniach 18 i 19 sierpnia trwały w Płocku walki, które stały się symbolem.
W oddziałach polskich, brali również udział żołnierze ukraińscy.
Czyż nie stali się wtedy przedmurzem jednoczącej się obecnie Europy?
Dla zaznaczenia pamięci Obrońców 20r., spotykamy się dzisiaj na BRATNIEJ
MOGILE, potocznie nazywanej KOPIEC HARCERZY.
Dojazd do Mogiły, od strony ulicyTargowej, polną drogą. Pieszo, kładką przez
tory kolejowe na stacji PKP.
Żal ściska gardło, że tyle setek poległych płocczan, nie ma uznania u władz
miasta, które Święto zlikwidowały.
Dzień Obrony Płocka, był powołany uchwałą Rady Miasta Płocka I Kadencji, za
rządów prezydenta miasta, Pana Andrzeja Drętkiewicza.
Katolickie Radio Puls, nagrało komunikat przez telefon.
RELACJA Z UROCZYSTOŚCI
81 ROCZNICY OBRONY PŁOCKA
PRZED BOLSZEWIKAMI W 1920R.
Władze miasta zlikwidowały płockie święto, upamiętniające heroiczny czyn
mieszkańców tak ważny, że inne narody, mogłyby nam pozazdrościć.
Od czasów starożytnych, obrońcy Ojczyzny, mieli szacunek i stanowili wzór dla
następnych pokoleń.
Od lat spadkobiercy komunizmu, jak ognia bali się słowa - bolszewizm.
Doprawdy jest do tego powód. Wyczyny bolszewickie, były haniebne.
Mamy powody bać się spadkobierców, niszczących dorobek polskości całych
pokoleń. Pajdokracja władz, nie daje nadziei na lepsze poszanowanie płockich
Miejsc Pamięci Narodowej, które są niszczone na naszych oczach.
Tak dalej być nie może.
Płocka społeczność, dopiero się integruje. Wielki napływ różnorodnych mas
ludzkich, powoduje, że nie wytworzył się jeszcze lokalny patriotyzm.
Ujawnienie danej człowiekowi przez Boga, potrzeby bycia dobrym i użytecznym,
tworzy wartości nadrzędne. Bóg – Honor - Ojczyzna, pojęcia święte dla
każdego Polaka, nigdy nie znikną.
Wbrew intencji władz, nie wytworzyła się pustka w tradycji narodowej.
Likwidacja święta Obrony Płocka, spowodowała silną integrację różnorodnych
środowisk i złożenie szacunku Obrońcom, zostało zachowane.
Słowa podziękowania należą się Gazecie Na Mazowszu, które wyraziła niepokój z
powodu nie zachowania tradycji narodowej.
….Obchody 81 rocznicy obrony Płocka wypadły blado. Według mnie winę za to
ponosi przeniesienie ich z 18 na 15 sierpnia. W tym czasie trwa pielgrzymka
na Jasną Górę i z tego względu wiele osób nie mogło uczestniczyć w płockich
uroczystościach. Ponadto niektórzy, szczególnie ci starsi, byli
zdezorientowani zmiana terminu. Prowadzenie uroczystości rocznicowych obrony
Płocka to totalna klapa. Jak można było nie wymienić wszystkich nazw
instytucji i organizacji, które składały kwiaty pod pomnikiem… Gazeta Na
Mazowszu.
Drugą część uroczystości obchodów, przygotowano na godzinę 18,00.
Społeczność płocka została zaproszona, poprzez radio katolickie PULS.
Nie było drukowanych zaproszeń, lecz powiadomienie telefoniczne. Przybyło 18
osób. Najmłodszym obywatelem był blisko 2 letni Michał.
Z uwagi na ważność chwili historycznej, nowe 3 tysiąclecie, nowy XXI wiek,
została przeze mnie napisana lista obecności. Dla pamięci roku powstania
święta Obrony Płocka 20 roku, uczestnicy otrzymali kopię strony pamiątkowego
wydania „Wiadomości z Ratusza”, pisma okazjonalnego MKOPWiM z roku 1993, z
artykułem ks. Michała Grzybowskiego, pt. „Płocki Sierpień 1920 Roku”.
*
…..Dzień był pogodny, razem z córką Kaliną, przeszedłem ścieżką wzdłuż torów,
od domu do Kopca. To już trasa tradycyjna. Nadal brakuje prostego dojścia ze
stacji PKP, do Kopca. Na szczęście, miasto wycięło łopiany z okolicy Mogiły i
chwasty z polnej drogi od strony ulicy Targowej. O godz. 10,00, hołd poległym
składali harcerze. Jeszcze kilka dni wcześniej, przejazd samochodem, byłby
niemożliwy. W łopianach, schowałby się samochód. Zgromadzenie było utrwalane
przez fotoreportera z „Gazety na Mazowszu”, która jako jedyna, była
zainteresowana przekazem. Jako organizator, przekazałem zebranym słowa
podziękowania za przybycie i pamięć o naszych przodkach.
Po modlitwie Ojcze Nasz i Zdrowaś Mario, zebrani złożyli kwiaty i zapalone
znicze na Mogile.
Uroczystość, choć skromna, była tak gorącego serca, że zebrani długo nie
rozchodzili się. Wzruszające było przybycie byłego Wojewody Płockiego, Pana
Andrzeja Drętkiewicza z maleńkim synkiem Michałem na ręku.
Już wielokrotnie z rodzicami, brały udział małe dzieci. To daje gwarancję
zachowania tradycji w młodym pokoleniu. Przybyła cała rodzina znanego
historyka Tadeusza Chrostowskiego, autora książek o obronie miasta, który z
żoną był nieobecny z uwagi na podeszły wiek. Od lat godnie zastępuje ich syn
Wojciech z żoną Ireną i wnukiem Maciejem.
Zgromadzeni stanowili elitę płockiej prawicy, ale nie było ani cien