Dodaj do ulubionych

odwołali kasztelana Russaka

IP: *.pultusk.sdi.tpnet.pl 27.02.03, 18:17
Oj gaqzata, gazeta...
niby dziennik a w płocku niekomu się nie chce pracować
We wtorek odwołali dyrektora Domu Polonii Grzegorza Russaka a Wy nic...
A już w środę w Pułuskiej Gazecie Powiatowej puścili całą specjalną wkładkę.
Oto wybrane z niej teksty:


DYREKTOR RUSSAK ODWOŁANY
Wieloletni dyrektor Domu Polonii w Pułtusku, kasztelan pułtuskiego zamku
wczoraj decyzją zarządu Stowarzyszenia Wspólnota Polska został zwolniony w
pracy. Decyzja umotywowana została krótko – znaczny deficyt i brak
realistycznego programu naprawczego.

Dla Pułtuszczan, a zwłaszcza gości naszego miasta to decyzja
zaskakująca. Wszyscy znamy i widzimy nakład pracy jaki dyrektor ponosił i
ponosi dla Domu Polonii. Co roku widać nowe inwestycje, z których korzystają
goście, ale również i mieszkańcy Pułtuska. Dom Polonii, prowadzony przez
dyrektora Grzegorza Russaka organizuje mnóstwo imprez, które ożywiają życie
kulturalnego naszego miasta.
Już kilka tygodni temu pojawiły się niepokojąc sygnały płynące z
siedziby głównej Wspólnoty z Warszawy. Dotarła do Pułtuska informacja, że
stowarzyszenie zamierza sprzedać Dom Kresowy na ul. 3 Maja. W tej sprawie
podjął interwencję senator RP Andrzej Anulewicz. Dom Poloni bez zaplecza
hotelowego, jakim jest Dom Kresowy nie ma racji bytu. Później pojawiły się
pogłoski, iż w zarządzie Wspólnoty mówi się o sprzedaży całego kompleksu
Domu Polonii. To wydawało się niedorzeczne. I takim faktycznie pozostać
powinno.
O tym, że dyrektor Grzegorz Russak jest na cenzurowanym u Andrzeja
Stelmachowskiego słychać było od dawna. Wszyscy jednak tłumaczyli to
charakterem dyrektora Grzegorza Russaka, charakterem twardym, kresowym pełnym
inwencji i fantazji, ale także upartym. Gdyby nie jego osobiste cechy dziś
Dom Poloni nie byłby tym, czym jest obecnie.
Jedno jest w tym wszystkim pewne - nie byłby tak wspaniałą wizytówką
miasta. Wielu Polaków poznało nasze miasto właśnie dzięki informacjom o Domu
Polonii, o imprezach jakie się w nim odbywały. Każdy mieszkaniec naszego
miasta swoich gości prowadzi przede wszystkim tam. Szczycąc
się „gospodarstwem” dyrektora Grzegorza Russaka, szczyci się naszym miastem.
O tym, jak dobrym gospodarzem jest dyrektor Russak niech świadczy fakt, że w
trakcie trwania każdej imprezy na podlegającym mu obiekcie zawsze ma stały
nadzór nad wszystkimi, którzy tę imprezę obsługują. Jego rosła postać pojawia
się w wielu miejscach. Pod jego bacznym i gospodarskim okiem Dom Polonii
pięknieje z roku na rok. Co roku widać wiele zmodernizowanych, nowych
obiektów. Powstały niedawno amfiteatr otwiera swoje podwoje nie tylko dla
zamkowych gości, ale i dla mieszkańców naszego miasta.
Dzięki ponadprzeciętnej znajomości kuchni dyrektor Russak
wielokrotnie prezentował potrawy serwowane w Domu Polonii w programach TV,
wraz z zespołem kucharzy był gościem „Kawy czy herbaty”. W jednej z telewizji
komercyjnych prowadził cykl programów kulinarnych. W miesięczniku „Łowiec
Polski” od wielu lat publikowane są cieszące się ogromnym powodzeniem
felietony kulinarne dyrektora Russaka. To też jest doskonała promocja
Pułtuska. Zatrudnieni przez niego pracownicy również rozsławiali dobre imię
pułtuskiego Domu Polonii. Jeden z barmanów na stronach Newsweeka prezentował
swój drink, zapraszając do jego degustacji w barach Domu Polonii,
podkreślając przy tym udział dyrektora Russaka w jego powstaniu.
Dom Polonii i jego dyrektora zna bardzo wielu gości zagranicznych,
którzy odwiedzili przez te lata ten obiekt. Dyrektor Russak zawsze niezwykle
gościnnie przyjmował wszystkich swoich gości, stwarzając im jak najlepsze
warunki do wypoczynku. To z jego inicjatywy na wody Narwi wypływały co roku
gondole. To z nich goście mogli podziwiać uroki starej polskiej rzeki i
miasteczka nad jego brzegami z okazałymi murami Domu Polonii na wzgórzu.
Dyrektor Russak bierze czynny udział w pracach „Komitetu Pomocy
Dzieciom” przy Parafii św. Józefa, serwując dla dzieci obiady.

Decyzję o odwołaniu Dyrektora Grzegorz Russaka (z dniem 27 lutego 2003 r.)
podpisał Prezes Stowarzyszenia Wspólnota Polska Andrzej Stelmachowski. Już
jednak wczoraj w sprawie interweniował Minister Spraw Zagranicznych
Włodzimierz Cimoszewicz. Także on uważa, że jest to decyzja zła. Argumentacja
zastosowana przy odwołaniu jest niejasna i mglista. Od wielu miesięcy
dyrektor pracował nad ambitnym projektem rozbudowy możliwości Domu Polonii w
Pułtusku.


RUSSAK ODWOŁANY???

Podobno nie ma ludzi nie zastąpionych. Tak mówią jednak, chyba tylko, Ci
którzy nie znają dyrektora Domu Polonii Grzegorz Russaka. Dla mnie, osoby
zainteresowanej żywo sprawami promocji Pułtuska, obserwatora rozwoju naszego
miasta, a także czasami uczestnika tego procesu jest jasne, że Dom Polonii
bez Grzegorz Russaka, będzie tylko kolejnym hotelem z restauracją. No bo co
wyróżnia go od innych tego typu obiektów. Wystarczy o to zapytać jego gości.
Wyróżnia go doskonała, tradycyjna kuchnia polska. Kuchnia, na której punkcie
dyrektor Russak, ma „bzika”. Zasiadając z nim do suto zastawionego stołu,
człowiek nie tylko delektował się smakiem, nie tylko nasycał się
wspaniałościami, ale także słuchał opowieści. Opowieści o tradycji, o
kulturze jedzenia, o smakach i zapachach.
Kilka dni temu w towarzystwie dyrektora jadłem, zdawało by się zwykłą
grochówkę i zwykłe pierogi. Ale one nie były zwykłe. Poznałem historię
pierogów, nauczyłem się jak robi się najlepsze grochówki. Później dyskusja,
już przy kremówkach papieskich, zeszła na bardziej wyrafinowane potrawy.
Czy jedli Państwo słonki nadziewane farszem z gęsich wątróbek i podawane z
sosem żurawinowym? Ja nie jadłem, a dyrektor Russak wie jak je zrobić!
W ostatnich latach miałem wiele okazji gościć w Domu Polonii. Zjazd Polonii
Świata, kongresy, seminaria, zjazdy, festiwale i wiele, wiele innych imprez
było do tego okazją. Zawsze widziałem doskonałą organizację, wyśmienite
warunki, atrakcje, uśmiechniętych, zadowolonych i nieraz zaskoczonych gości,
oraz.... krzątającego się wszędzie dyrektora.
Najczęściej, w jego już słynnym, kontuszu szlacheckim. Jestem pewien, że
żadne inne miasto w Polsce nie miało, nie ma i mieć nie będzie tak
doskonałej, żywej reklamy.
Dlatego decyzja zarządu Wspólnoty Polskiej o odwołaniu dyrektora Russaka z
zajmowanego stanowiska jest nie tylko zaskakująca, dziwna i krzywdząca. Jest
to decyzja, nie boję się użyć tego słowa - zła.
Dyrektor Grzegorz Russak, jestem tego pewien, poradzi sobie. Przeboli, zdusi
smutek, i znajdzie się w innej pracy. Czy jednak dla Pułtuska, miasta
chcącego być perłą Mazowsza, nie będzie to strata zbyt wielka?
Osoba zajmująca takie stanowisko, kierująca pracą dużej grupy ludzi, zawsze
ma nie tylko przyjaciół, ale i wrogów. Tym bardziej osoba o takim
charakterze, jak dyrektor Russak. Zawsze są przecież ludzie, których zwolnił
z pracy, którym dał naganę, lub po prostu tacy, których w oczy kuł jego
sukces. Jestem przekonany, że suma sumarum dla naszego miasta
Grzegorz Russak to osoba potrzebna i ważna. Pozostaje tylko odpowiedź na
jedno, ale chyba najbardziej istotne pytanie, kto poniesie odpowiedzialność
za upadek w najbliższym czasie Domu Polonii?
G.G.



MINI SONDA
adzę, że jest to najbardziej przykra wiadomość dzisiejszego dnia.
Równocześnie jest to wiadomość najmniej rozsądna. Dyrektor Grzegorz Russak to
osoba bardzo konstruktywna i merytoryczna, osoba darzona wielka sympatią i
przez Polonię wschodu i zachodu. Zawsze w swoich działaniach jest tym, który
scala wszystko co polskie. Jest to tez osoba, która dla Pułtuska zrobiła
bardzo dużo. Zawsze starał się dla Domu Poloni zmaterializować to wszystko
co mogło łączyć wszystkich Polaków.
Witold Saracyn – wicestarosta pułtuski

Dla mnie dyrektor Grzegorz Russak jest ambasadorem kultury regionu
pułtusk
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka