roman_j
10.03.03, 16:16
Ponad 2 tygodnie temu Gazeta opisała "pułapkę na przechodnia" przed
płocką "Stodołą". Pod koniec krótkiej notatki znalazła się wypowiedź
dyrektora MZD, który obiecał zająć się sprawą. Czas mija i nie się nie
dzieje. Pewnie panowie z MZD uznali, że wszystko jest OK.
Może więc trzeba po prostu wziąść sprawy we własne ręcę, bo roboty jest
według mnie na jakieś pół godziny dla dwóch osób. Ktoś jest chętny? Ja mogę
się ewentualnie przyłączyć. A może niech Gazeta ponownie pokaże "fachowcom" z
MZD, jak się takie niedoróbki szybko naprawia? Kiedyś zajęliście się dziurą w
chodniku na Jachowicza, więc może warto to powtórzyć? ;-))))