Gość: jerzy
IP: *.plocman.pl
03.04.03, 07:04
Oprócz sygnalizatorów na wysięgnikach przydałyby sie jeszcze
wzorem np. Francji czy Włoch powtórzenia świateł na wysokości
około 1,5 m od poziomu jezdni. Problem polega na tym, iż
kierowca pierwszego samochodu zatrzymując się przed przejściem
dla pieszych nie widzi sygnalizatora ( zasłania go dach
samochodu - np. skrzyzowanie Jachowicza i Kobylińskiego ). Można
zatrzymać się dalej od przejścia, ale na odcinku do Dworcowej
zmieszczą się o dwa samochody mniej.