joops1982
16.01.07, 10:15
Jak to bywa w naszym mieście kolejny przetarg jest unieważniony. Szkoda, że
najprawdopodobniej stracimy 35 milionów, które miasto dostało by od państwa z
w ramach dotacji. Jednak do tego można by się już przyzwyczaić. Najpierw
przeje… kasę na drogi dojazdowe na most 60 milionów, to, co im szkoda stracić
35 na halę. Przepraszam za zwrot, ale pięści same się zaciskają. Gazeta w
swoim artykule, jako winowajców wskazuje inwestorów.
miasta.gazeta.pl/plock/1,35681,3851870.html
Ale moim zdaniem jest to wina tylko i wyłącznie miasta. A wystarczyło:
1. Zatrudnić do prac, przy których można zyskać dużo pieniędzy więcej
pracowników, nawet kosztem innych spraw.
2. Rzetelnie, wnikliwie i bardzo dokładnie sprawdzić oferty przetargowe.
3. Wytknąć inwestorom błędy zanim zostanie rozstrzygnięty przetarg.
4. Dać czas na ustosunkowanie się do błędów
5. Rozstrzygnąć przetarg.
Trudno się dziwić inwestorom, żę walczą o swoje jeżeli w grę wchodzą takie
pieniądze, ale chyba to nie oni powinni zwracać uwagę na błędy konkurencji.
Trzeba się niestety z tym pogodzić. To my wybraliśmy decydentów, czyli to
pośrednia nasza wina. Pisząc nasza, mam na myśli społeczeństwo Płocka.