Dodaj do ulubionych

Kłamstwa i kłamcy

17.04.03, 14:23
60 lat świadectwa
13 kwietnia, w sześćdziesiątą rocznicę ujawnienia zbrodni katyńskiej, rządy
naszych sojuszników, Amerykanów i Anglików, przekazały polskiemu rządowi
dokumenty na ten temat. Wynika z nich, że nasi alianci i dobroczyńcy,
doskonale wiedzieli, od początku, kto i jak dokonał ohydnego mordu na prawie
20 tysiącach wziętych do niewoli polskich oficerach i nie było tu żadnych
niejasności. Tym niemniej, wiedząc jak się sprawy miały naprawdę, udawali, że
przyjmują za dobrą monetę stanowisko rządu sowieckiego, który winą za
popełnienie tej zbrodni ludobójstwa, obarczał Niemców. Ponieważ rząd polski
nie poszedł w ślady swoich sojuszników, lecz nadal miał jakieś pretensje do
Sowietów, więc Stalin uznał to za wystarczający powód do zerwania stosunków
dyplomatycznych z polskim Rządem na Uchodźstwie. Churchill i Roosevelt
uznali, że Polacy sami są sobie winni i wkrótce też poszli śladami Stalina,
zrywając stosunki z Rządem Londyńskim i uznając komunistyczne władze w Polsce
za prawowitą władzę suwerennego państwa.
13 kwietnia telewizje pokazały nam dyplomatów amerykańskich i angielskich,
jak, wielce z siebie zadowoleni, przekazywali dokumenty uszczęśliwionym
Polakom. Nie słyszałem, żeby padło przy tym anachroniczne
słowo „przepraszamy”. Jak pamiętamy Michaił Gorbaczow już 13 lat temu
przyznał, że zbrodni dokonali Sowieci, jak najbardziej, na rozkaz władz
najwyższych, ale naszym Aliantom tego było za mało, żeby przyznać się do
ukrywania i tuszowania prawdy o Katyniu przez całe pół wieku.
Ta data i ta rocznica przywołują na pamięć zapoznaną postać wielkiego
polskiego pisarza, Józefa Mackiewicza, pierwszego świadka i pierwszego
autora, który przedstawił Polsce i światu prawdę o Katyniu. W drugiej połowie
maja 1943, na zaproszenie niemieckich władz okupacyjnych, razem z kilkoma
dziennikarzami z krajów neutralnych i misją Międzynarodowego Czerwonego
Krzyża, za zgodą polskich władz podziemnych, Józef Mackiewicz pojechał do
Katynia. Relację z tej podróży, zatytułowaną „Widziałem na własne oczy”
przedstawił na łamach wychodzącego w Wilnie „Gońca Codziennego”. Naturalnie,
za ujawnienie tej zbrodni, Józef Mackiewicz, stał się znienawidzonym przez
komunistów poszukiwanym „numer jeden” na liście przyszłych ofiar NKWD. Udało
mu się jednak, w styczniu 1945 roku, uciec przed Armią Czerwoną i jej
służbami specjalnymi. W 1951, w Londynie, opublikował w języku angielskim
książkę „The Katyń Wood Murders” – „Zbrodnie Lasu Katyńskiego”, która została
przetłumaczona na wiele języków. W roku 1952 zeznawał w tej sprawie, jako
świadek i ekspert, przed specjalną komisją Kongresu Stanów Zjednoczonych.
Od tamtej pory Józef Mackiewicz napisał szereg powieści, które stanowią
arcydzieła literatury polskiej. „Lewa Wolna”, „Droga donikąd”, „Nie trzeba
głośno mówić”, „Sprawa Pułkownika Miasojedowa”, „Karierowicz”, a obok nich
wielka publicystyka polityczna, jak „Zwycięstwo prowokacji”, „Kontra” i wiele
innych. Ale to nie Polacy najbardziej docenili jego pisarstwo. Jego
kandydaturę do literackiej Nagrody Nobla wysunęli emigracyjni pisarze
rosyjscy. Nie doczekał się tej nagrody, podobnie jak i uznania, i wsparcia ze
strony przebywających na emigracji rodaków. Do końca życia umarł w styczniu
1985 roku żył razem z żoną, pisarką Barbarą Toporską, w wielkiej biedzie, a
częstokroć wprost w nędzy, z trudem zdobywając pieniądze konieczne do
przeżycia. W kraju jego nazwisko zostało zakazane, w żadnych leksykonach
pisarzy, do końca jego życia, nigdy nie wymieniane. Tak jak Mackiewicz z
całego serca nienawidził komunizmu, tak nienawiścią odpowiadali mu komuniści
i bataliony literackich kolaborantów. Jego twórczość była lustrem, w które
nie mieli odwagi spojrzeć wszyscy – jak ich Józef Mackiewicz nazywał –
„polrealiści”, także ci spod sztandaru „Tygodnika Powszechnego”, „Znaku” i
innych.
Można by sądzić, że to obrazy potwornej zbrodni w Lesie Katyńskim stanowiły
główną inspirację bezkompromisowego antykomunizmu Józefa Mackiewicza. On sam
jednak inaczej tę sprawę przedstawia. Nie rozmiary ludobójstwa i zbrodni
popełnionych przez komunizm wyróżniają ten system wśród innych zbrodniczych
konstrukcji ludzkości. Zbrodnie popełnione przez niekomunistów, także przez
tzw. kraje demokracji zachodniej, częstokroć nie tylko „godnie” konkurują,
ale nawet przewyższają zbrodnie popełniane przez komunizm. Differentia
specifica komunizmu, zdaniem Józefa Mackiewicza, jego największą zbrodnią,
jest to, co komunizm uczynił z ludzkim językiem jako środkiem komunikowania,
to horrendalny wynalazek centralnego administrowania znaczeniem słów, które
dzisiaj mogą znaczyć jedno, a jutro, na polecenie tej „centralnej
administracji” mają znaczyć coś wręcz przeciwnego i na polecenie
tej „administracji” wszystkie środki przekazu, telewizje, radia i prasa,
pisarze i publicyści, będą tych słów używali w nowym znaczeniu. Ot, na
przykład tak, jak wczoraj nie sprowokowana napaść na inny kraj nazywana była
zbrodnią i agresją wojenną, tak jutro wszystkie gazety, radia i telewizje
nazwą ją „operacją humanitarną”, a rzeź niczemu niewinnych tysięcy
mieszkańców miast i wsi określą jako „collateral damage” czyli „straty
uboczne” tej „humanitarnej operacji”. Józef Mackiewicz, wielki polski pisarz,
który jako siedemnastoletni chłopiec poszedł ochotniczo na wojnę polsko-
bolszewicką, który był pierwszym i zapewne jedynym pisarzem świata patrzącym
w potworną rzeczywistość grobów katyńskich, nigdy nie pogodził się z tego
rodzaju „realizmem”. Powołaniem pisarza jest pisać prawdę, pisarz, jeśli ma
mieć prawo do używania tego tytułu, nie może dać przyzwolenia na opisaną
przez Orwella „mowę podwójną”, „double-speak”, gdzie „wojna” to „pokój”,
gdzie „miłość” to „nienawiść”, gdzie „prawda” oznacza to samo, co najbardziej
bezczelne kłamstwo.
Dzisiaj, kiedy oficjalnie ogłoszono, że komunizm się skończył, że żyjemy już
w wolnej i suwerennej i niepodległej Polsce, my, czytelnicy Józefa
Mackiewicza, mamy prawo codziennie łapać się za głowę i pytać czy to, aby na
pewno, prawda? Szczególnie w ostatnich tygodniach, kiedy pozwalają nam
uczestniczyć w spektaklu przesłuchań przed Sejmową Komisją Śledczą od tzw.
Sprawy Rywina. Nieustająca parada kłamców: uroczyście wstają, solennie
przysięgają mówić prawdę, całą prawdę i tylko prawdę, a potem bez żenady,
bezczelnie, hucpiarsko wciskają nam cyniczne kłamstwa, nie przejmując się ani
ich związkiem z prawdą, ani z logiką. I te kłamstwa za dobrą monetę przyjmuje
Wysoka Komisja, bo przecież nikomu z tych łgarzy nie postawiono jeszcze
zarzutu kłamstwa pod przysięgą.
Jak się wygrzebać z tej matni kłamstwa i przywrócić polskiemu językowi
funkcję podstawowego środka komunikacji między Polakami? Jak przywrócić
pierwotne znaczenie polskim słowom, znaczenie kształtowane od tysiąca lat?
Sposób jaki proponuje Ruch Obywatelski na rzecz JOW jest prosty: zacznijmy od
ordynacji wyborczej do Sejmu. Konstytucja RP wymaga, żeby wybory do Sejmu
były „powszechne, równe, bezpośrednie i proporcjonalne”. Sejmy, jakie
wyłaniała obowiązująca ordynacja oparte zostały na kłamstwie, na złamaniu
wszystkich konstytucyjnych zasad. Nie były ani proporcjonalne, ani równe, ani
bezpośrednie, ani powszechne. Ordynacja wyborcza do Sejmu i Konstytucja RP
jest jaskrawym przykładem orwellowskiej „mowy podwójnej”. Wprowadźmy, wzorem
Brytyjczyków, jednomandatowe okręgi wyborcze i wtedy przekonamy się, że
krzywoprzysięzcy, oszuści i zawodowi łgarze nie
Obserwuj wątek
    • henrykkreuz Re: Kłamstwa i kłamcy 17.04.03, 14:25
      cd.
      Wprowadźmy, wzorem Brytyjczyków, jednomandatowe okręgi wyborcze i wtedy
      przekonamy się, że krzywoprzysięzcy, oszuści i zawodowi łgarze nie będą mieli
      okazji i możliwości, żeby całymi dniami i tygodniami, łgać i mataczyć na oczach
      wielomilionowej widowni. Może wtedy duch Józefa Mackiewicza uśmiechnie się do
      nas z zaświatów, że wysiłek całego jego życia nie poszedł na marne.


      (komentarz Jerzego Przystawy dla Katolickiego Radia Rodzina, 17 kwietnia 2003)
      • pogromca_zydow Re: Kłamstwa i kłamcy 17.04.03, 15:08
        henrykkreuz napisał:

        > cd.
        > Wprowadźmy, wzorem Brytyjczyków, jednomandatowe okręgi wyborcze i wtedy
        > przekonamy się, że krzywoprzysięzcy, oszuści i zawodowi łgarze nie będą mieli
        > okazji i możliwości, żeby całymi dniami i tygodniami, łgać i mataczyć na
        oczach
        >
        > wielomilionowej widowni. Może wtedy duch Józefa Mackiewicza uśmiechnie się do
        > nas z zaświatów, że wysiłek całego jego życia nie poszedł na marne.
        >
        >
        > (komentarz Jerzego Przystawy dla Katolickiego Radia Rodzina, 17 kwietnia 2003)
        >




        Ty pieprzony debilu! Spierdalaj do swoich! Nie chrzań tu głodnych kawałków
        pedale jeden i odczep się od prawdziwych Polaków. Nikt cie tu nie zapraszal
        pojebany dupku. I przestan wypisywac te debilne farmazony głupi palancie!!
      • Gość: krzys Re: p.Heniu - wizjoner IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 17.04.03, 19:48
        henrykkreuz napisał:

        > cd.
        > Wprowadźmy, wzorem Brytyjczyków, jednomandatowe okręgi wyborcze i wtedy
        > przekonamy się, że krzywoprzysięzcy, oszuści i zawodowi łgarze nie będą mieli
        > okazji i możliwości, żeby całymi dniami i tygodniami, łgać i mataczyć na
        oczach
        >
        > wielomilionowej widowni.

        No i witamy znowu Pana Henia wizjonera, ulubieńca naszego.Strasznie to długie
        p.Heniu. Ale ponieważ Panu to wszystko się z jednomandatem kojarzy, to
        proponuje wszystkim czytać tylko ostatnie dwa zdania. Wystarczy.
        Współczuje , bo Pańskie wizje w naszym kraju są bez szans.
        Szkoda czasu na czytanie.

        • henrykkreuz p.Krzys - co pisx 17.04.03, 20:21

        • henrykkreuz p.Krzys - poczytaj sobie gazet, takich wizjonerów 17.04.03, 20:44
          jak ja jest już bardzo dużo, a to znaczy, że Krzysiów ubywa.

          Poprzedni wpis był przypadkowy.


          Gość portalu: krzys napisał(a):

          > No i witamy znowu Pana Henia wizjonera, ulubieńca naszego.

          Nie musisz mnie lubić, powiem nawet, że wielu nie powinno mnie lubić, ale
          mógłbyś mówić za siebie.

          > Ale ponieważ Panu to wszystko się z jednomandatem kojarzy, to
          > proponuje wszystkim czytać tylko ostatnie dwa zdania. Wystarczy.
          > Współczuje, bo Pańskie wizje w naszym kraju są bez szans.

          Czego współczujesz i dlaczego? Mnie ono jest zbędne. Ale i tak wczesniej czy
          później Polska będzie miała normalny system wyborczy. I wszystkie Krzysie nic
          na to nie poradzą. :)
          We Włoszech akcja obywatelska za JOW trwała ponad 10 lat i została zakończona
          sukcesem, a w Polsce przybiera na sile.
          Obecnie w Polsce odbywa się wiele konferencji i spotkań popierających JOW z
          udziałem ludzi nauki, biznesu, polityki, Prezydentów, Burmistrzów i Wójtów po
          robotników. Najbliższe to : Szczecin 27-04-2003; Kraków 4-05-2003.

          > Szkoda czasu na czytanie.

          Dla kogo szkoda to szkoda, Forum czytają nie tylko Krzysie.
          Mnie nie przeszkadza jak Krzysie zajmują się psimi kupkami lub nowymi dziurami
          w drogach, a niech się zajmują, czemu nie.
          Każdy ma swoje zainteresowania.
          • roman_j Re: p.Krzys - poczytaj sobie gazet, takich wizjon 17.04.03, 21:01
            henrykkreuz napisał:

            > [poczytaj sobie gazet, takich wizjonerów] jak ja jest już bardzo dużo, a to
            > znaczy, że Krzysiów ubywa.

            Miałem się nie włączac do dyskusji, bo mało mnie obchodzi jej główny nurt, ale
            powyższe słowa mnie zdumiały. Ja odnoszę całkiem inne wrażenie. Może to tylko
            kwestia doboru lektury. Nie wątpię, że są gazetki, gdzie pisze się tylko na ten
            temat i może nawet ktoś głosi, że "jest nas coraz więcej". Ale to na szczęscie
            nie działa na zasadzie samospełniającej się przepowiedni. :-))
            Pozdrawiam i obiecuję nie wtrącać się więcej w głębokie dyskusje ideowe
            prowadzone w tym wątku. ;-))
            • henrykkreuz Poczytaj sobie Rzeczpospolitą, a nie tylko GW 18.04.03, 00:03

            • hsk Romciu, Ty się zajmij tym, na czym się znasz 18.04.03, 14:18
              Romciu, to jak to się te krawaciki zakłada, przed czy po majteczkach.
          • Gość: Elzbieta Re: p.Krzys - poczytaj sobie gazet, takich wizjon IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 19.04.03, 12:16
            Wielce Szanowny Panie Henryku:

            Jestem zawsze Panu wdzieczna za wszystko, co Pan pisze.

            Idziemy ta sama trudna, bolesna droga do POLSKI NIEPODLEGLEJ !

            Elzbieta z Toronto
    • Gość: Jurek Re: Kłamstwa i kłamcy IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 18.04.03, 08:18
      dziekuje za artykul

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka