lady43
22.02.07, 20:06
Ja osobiście nie zamierzam strajkować. Po pierwsze, dlatego bo uważam, iż nie
ma sensu płaszczyć się po 7% w sytuacji, gdy lekarze bez większej łaski
dostają 30%. Po drugie zaś dlatego, że mam w pamięci strajk poprzedni, około
7-8 lat temu, gdy uczniowie też pozostali w domach. Otóż, dyrekcja na radzie
pedagogicznej poinformowała nas wówczas, że osoby, które wykazują gotowość,
no i oczywiście chęć do pracy tego dnia, mogą przyjść do sekretariatu i
podpisać listę obecności. Oczywiście nikt się tam nie wybierał. Oficjalnie.
Po latach okazało się, iż prawie cała tzw. stara kadra gotowość wyraziła, ma
się rozumieć w wielkiej tajemnicy przed innymi współpracownikami, a młodzi
nauczyciele, tacy jak ja strajkowali, co skończyło się zabraniem nam sporej
sumy pieniędzy przy wypłacie. Cóż, strajk był? Był! A że ci, którzy go
uchwalili i najgłośniej za nim krzyczeli nie ponieśli żadnej straty to już
nie jest ważne. Środowisko nauczycielskie nie nadaje się do tego typu spraw,
głośno krzyczy a jak przyjdzie co do czego nic nie potrafi zdziałać.
Przepraszam, być może wielu się narażę ale sądzę, iż wielu nauczycieli to
ludzie bez ambicji i honoru. Nawet się nie obejrzymy jak uczniowie ubiorą nas
w mundurki, karzą nie malować włosów, paznokci, nie pozwolą używać makijażu,
nosić butów na obcasie. A znając nauczycieli, głośno pokrzyczą, będą
zbulwersowani ale na tym się skończy.