kwisniewski 06.04.07, 15:14 Zdrowych i pogodnych Świąt Wielkanocnych W prawdziwie wiosennym nastroju Smacznego jajka i pogody ducha życzy www.plock24.pl Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Zenon Dylewski Re: Życzenia IP: *.plock.mm.pl 06.04.07, 15:31 I ja życze tego samego. Pisałem ,że zamilkne i tak zrobię, mając nadzieję,że miło i pogodnie w okresie Świąt. Dla Poszukujących Boga, przesyłam słowa znalezione w Necie a jakze pasujące do Życzeń Krzysztofa; O potrzebie sacrum. Inteligencjo duchowa, prowadź! Alina Gutek W kulturach tradycyjnych świętością było niemal wszystko: praca, jedzenie, seks. Dzisiaj desakralizacji ulegają nawet święta. Ale z drugiej strony rozpaczliwie poszukujemy sensu życia, harmonii, czegoś trwałego i niezmiennego. Czy naszym ratunkiem jest rozwijanie duchowej inteligencji? Widzimy kolory, lecz nie dostrzegamy znaczenia Jak podkreślają zgodnie filozofowie i antropologowie, życie pozbawione kontekstu sacrum doprowadziło człowieka do największego kryzysu naszych czasów, czyli do kryzysu duchowego. Danah Zohar i Ian Marshall w „Inteligencji duchowej” piszą: „Rozum oddalił nas od przyrody, bliźnich i religii. Dokonując postępu w technologii, odrzuciliśmy tradycyjną kulturę i osadzone w niej wartości. Inteligencja racjonalna sprawiła, że mniej pracujemy, jesteśmy zdrowsi i dłużej żyjemy. Dzięki niej stworzyliśmy mnóstwo gadżetów, z których wiele zagraża naszemu środowisku i nam samym. Wciąż jednak nie wiemy, jak nadać temu wszystkiemu sens. Duchowe otępienie uwidacznia się nie tylko na Zachodzie, ale coraz częściej również w tych państwach azjatyckich, które przejęły zachodnie wzorce”. Naukowa diagnoza naszego stanu ducha na progu nowego tysiąclecia jest bezlitosna: Dostrzegamy i przeżywamy tylko to, co bezpośrednie, widoczne i praktyczne. Jesteśmy ślepi na głębsze poziomy symboliki i znaczenia, które tworzą egzystencjalny kontekst dla otaczających nas obiektów, wykonywanych czynności i nas samych. Widzimy kolory, lecz nie dostrzegamy sensu. Optymistyczne jest tylko jedno – że coraz częściej pytamy samych siebie: O co chodzi w moim życiu? Po co mi to wszystko? Dlaczego biorę udział w tym wyścigu? Czego tak naprawdę pragnę? Dawniej w ogóle nie zadawano by sobie takich pytań. Rytm życia narzucany przez naturę i kulturę był uporządkowany i przewidywalny. Tradycja, społeczność, w jakiej się żyło, religia – wszystko to wyznaczało niezmienne granice zachowania człowieka. Funkcjonowały jasne kodeksy moralne, a cele życia były z góry ustalone. Mircea Eliade, religioznawca, filozof kultury, eseista, w książce „Próba labiryntu: rozmowy z Claude-Henri Rocquetem” pisze: „Na najbardziej pierwotnym i archaicznym poziomie kultury życie ludzkie było samo w sobie aktem religijnym – odżywianie, życie płciowe, praca miały wartość sakramentu. […] W skrócie można by rzec, że świat archaiczny nie znał czynności »świeckich«: każda czynność, która miała określony sens, uczestniczyła w pewien sposób w sacrum. Świeckie były tylko czynności niemające znaczenia mitycznego, czyli niemające wzorcowych modeli. Można więc rzec, że każda odpowiedzialna i zmierzająca do precyzyjnie określonego celu czynność była dla świata archaicznego rytuałem”. Zwierciadło 04/2007 O potrzebie sacrum. Inteligencjo duchowa, prowadź! Alina Gutek ciąg dalszy... Pragniemy sacrum, gonimy za profanum Idąc tropem myślenia Eliadego, można powiedzieć, że człowieka współczesnego odróżnia od jego dalekiego przodka doświadczenie sacrum rozumiane – za „Słownikiem etnologicznym” – jako kategoria rzeczy i działań, które są uznawane przez określoną społeczność za święte i z tej racji podlegają religijnej czci, w przeciwieństwie do tego, co codzienne, czyli profanum. Niemiecki teolog i historyk religii Rudolf Otto, aby objaśnić, w jaki sposób człowiek wierzący przeżywa świętość, Boga, wprowadził do religioznawstwa termin „numinosum” (od łac. numen – bóstwo, boskość) oznaczający coś niepoznawalnego i niewyrażalnego. To tajemnica, coś, czego nasz rozum nie jest w stanie pojąć, coś przeczuwane, ale nierozumiane. Według Otto sacrum z jednej strony przepełnia człowieka trwogą, budzi respekt, a jednocześnie fascynuje i rodzi nieodparte pragnienie. Dziś desakralizacji ulegają nawet święta. Wielkanoc, Boże Narodzenie traktowane są w kategoriach wydarzeń rodzinnych, świeckich, a msza, która kiedyś była rytuałem w ścisłym tego słowa znaczeniu, postrzegana jest jako coniedzielny ceremoniał bądź też uciążliwy obowiązek. Jednak, jak podkreśla Mircea Eliade, potrzeba przeżywania sacrum jest głębokim pragnieniem człowieka. Dlaczego człowiek miałby pragnąć sacrum? Dlatego że posiada wrodzoną inteligencję duchową – odpowiadają Danah Zohar i Ian Marshall (autorzy "Inteligencji duchowej"; przyp.Onet). Według nich oprócz siedmiu rodzajów inteligencji opisanych przez Howarda Gardnera w książce „Inteligencje wielorakie” istnieje jeszcze jedna – duchowa, która jest kwintesencją człowieczeństwa. Ani bowiem inteligencja racjonalna, ani emocjonalna, ani nawet ich połączenie nie wystarczą, by w pełni opisać złożoność ludzkich zachowań i zdolności. Cóż to takiego owa inteligencja duchowa? To „wewnętrzna, wrodzona zdolność ludzkiego umysłu i psychiki, czerpiąca swe bogactwo z serca i wszechświata”. Tym, co przede wszystkim odróżnia inteligencję duchową od emocjonalnej, jest właśnie zdolność przemiany. O ile inteligencja emocjonalna pozwala nam rozeznać się w swoim położeniu i adekwatnie do niego zachować, o tyle inteligencja duchowa prowokuje do stawiania pytań: Czy w ogóle chcę pozostać w tej sytuacji, czy raczej zdecyduję się ją zmienić? Autorzy „Inteligencji duchowej” podkreślają, że ten rodzaj inteligencji nie zawsze wiąże się z religią. Owszem, może się poprzez nią wyrażać, ale religijność wcale nie oznacza wysokiego ilorazu inteligencji duchowej. Co więcej – badania przeprowadzone prawie 50 lat temu przez psychologa Gordona Allporta wykazały, że doznania duchowe częściej występują u osób niezwiązanych z największymi Kościołami. Zwierciadło 04/2007 O potrzebie sacrum. Inteligencjo duchowa, prowadź! Alina Gutek ciąg dalszy... Tęsknimy za jednością z kosmosem, a słuchamy ego Inteligencją duchową obdarzeni byliśmy od zarania dziejów, ale dowodów na jej istnienie dostarczyły dopiero badania neurobiologiczne w latach 90. ubiegłego wieku. Dowód pierwszy – odkrycie w ludzkim mózgu przez neuropsychologa Michaela Persingera tzw. punktu Boga. Gdy badane osoby słyszą rozmowy na tematy religijne lub duchowe, punkt ten na zdjęciach mózgu uzyskanych metodą pozytronową się rozświetla. Dowód drugi – badania austriackiego neurologa Wolfa Singera, które wykazują, że w mózgu następuje zespalanie naszych doznań i nadawanie im znaczenia, a wszystko to dzięki „trzeciej sile”. Wcześniej znane były tylko dwie formy organizacji nerwowej mózgu: połączenia szeregowe stanowiące podłoże inteligencji racjonalnej i „różnokierunkowe”, które są podstawą inteligencji emocjonalnej. Singer wskazuje na istnienie trzeciego rodzaju myślenia, jednoczącego dwa poprzednie, którym zarządza inteligencja duchowa. Dowód trzeci – badania nad ludzką mową amerykańskiego neurologa i antropologa Terrence’a Deacona. Dowodzą one, że język jako zjawisko charakterystyczne tylko dla człowieka, symboliczne w swej istocie i operujące znaczeniem ewoluował wraz z szybkim rozwojem płatów czołowych mózgu. Ssaki wyższego rzędu nie umieją mówić, ponieważ nie posiadają odpowiednika płatów czołowych, które powiększały się u człowieka dzięki inteligencji duchowej. Co nam ona daje? Jej dwie bliźniacze siostry: racjonalna i emocjonalna, mogą czasem sprowadzić człowieka na manowce. Inteligencja duchowa nie zawiedzie nas nigdy. Ułatwia dialog pomiędzy rozumem a emocjami, umysłem a ciałem. Daje punkt oparcia potrzebny do rozwoju i przemiany. Sprawia, że jesteśmy kreatywni, kontaktuje nas z naszą twórczą spontanicznością. Pomaga nam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rad Re: Życzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.07, 16:17 sprawdzi sie tylko jako, podlane tania gorzałą, eeech, cymes Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pyt. Re: Życzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.07, 16:41 a czy dało by si3e na forum zatrudnic lekarza? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adam Re: Życzenia dla Prezydenta i Rady Miasta Płocka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.07, 20:01 życze wiele sił w pracy dla naszego dobra wspólnego, podziwiam zgodna wsolprace wszystkich radnych w tej kadencji, serdecznie pozdrawiam Prezydenta Milewskiego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asd Re: Życzenia dla Prezydenta i Rady Miasta Płocka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.07, 22:22 Obfitych Łask i Błogosławieństw od Chrystusa Zmartwychwstałego oraz pełnych pokoju Świąt Wielkanocnych z radosnym "Alleluja" życzy asd wszystkim forumowiczom, Odpowiedz Link Zgłoś
zielonyjarek1 Re: Życzenia 07.04.07, 09:16 Zdrowych, Miłych, Wesołych Świąt w gronie przyjaciół i najbliższych oraz smacznego jajka i dobrego samopoczuci, a także słońca na całe tato życzy zielonyjarek! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ramzes Re: Życzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.07, 10:45 Wesołego Allejua, dobrej pogody i zdrowia życzę wszystkim, pozdro. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rety Re: Życzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.07, 11:14 jakie rozżyczone forum, hehe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek Re: Życzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.07, 22:27 szczególnie seredeczne zyczenia dla tych którzy cos pozytywnego wnosza na to "forum" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dr Re: Życzenia Wielkanoc 2007 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.07, 08:26 Wszystkich pozdrawiam, wszystkim życzę dobrze,tinyurl.com/ytopbq dla wszystkich Wesołych Świąt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marek Re: Życzenia Wielkanoc 2007 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.07, 14:52 życzenia i trochę aha44.pl/ uśmiechu, pozdro. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pop Re: Życzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.07, 22:10 dopiero wróciłem ze wsi, przyłączam sie do życzeń Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ar Re: Życzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.07, 18:12 wreszcie kończa sie Święta, bedzie mozna normalnie jeść, pracować,pić, bo dzis taka cisza na forum, wszyscy zajeci................... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: Życzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.07, 18:16 wszyscy jedzą Odpowiedz Link Zgłoś