zepawel1
28.05.07, 15:22
Dla mnie taki strajk, to tak jakby np. nauczyciel wziął pistolet, przystawił
przypadkowemu pacjentowi do głowy i powiedział: "Dawajcie podwyżkę !", albo
tak jak lekarze, w białych rękawiczkach: "dawajcie kasę, bo odepnę komuś
respirator". Czy to nie podchodzi pod usiłowanie, albo conajmniej groźbę
zabójstwa, sprowadzenia powszechnego niebezpieczeństwa lub coś takiego ?