Gość: pyt. Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.07, 20:40 kto jest oddpowiedzialny za takie lato ? Odpowiedz Link Zgłoś
kawka Re: No i przyszło lato... 11.07.07, 20:50 Gość portalu: pyt. napisał(a): > kto jest oddpowiedzialny za takie lato ? W telewizji mówili, że rząd. Bo Lipiec został odwołany ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato... 11.07.07, 21:01 To nie tak ! Lato jest tylko słońca brak. Być może teraz ta dwójka śmiałków porwała się na słońce ? U nas wszystko możliwe :-))) Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie proszony o kontakt ! Odpowiedz Link Zgłoś
kawka Re: No i przyszło lato... 11.07.07, 21:43 Ja Ci mówię, Mooniu droga, Trzeba w... diable widzieć wroga! Kto narzekał, że go parzy, Że pot spływa mu po twarzy? Miast przechadzać się pod lasem, On na Słońce buczał basem, I skorzystał ze swych mocy Żeby lato deszcz zamoczył! Teraz z kawki się natrząsa, Diabelskiego kręcąc wąsa I jęzorem niby brzytwa, Cieszy się, żem w deszczu brzydka! A Zielony? Gdzie on jest? Może uciekł tam gdzie bies? W tajemniczym miejscu skryty Łyk pociąga okowity? A powinien być w tym wątku I pilnować tu porządku! Najpierw lato proklamował, Potem się gdzieś w krzaki schował? Oj, dziewczyny, dość frasunku! Nalejemy sobie trunku! Dla zwiększenia animuszu Znajdźmy gajowego w buszu! Jak już zrobi się wesoło, Lato słońcem sypnie wkoło! Wtedy zastukają w drzwi Jarek, Diabeł oraz K-33! A my wtedy z wielkiej łaski Poprosimy o oklaski I zadamy im trud wielki Wysyłając po... butelki! :-)))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kafka Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.07, 21:59 hhhm, a juz zaczynało byc miło, i niestety wszystko prysło, Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato... 11.07.07, 22:14 No i sprawa wreszcie jasna! za brak słońca winien Teufel-no i basta. Niech mu chwost za to grzybem porasta, Zielony też dobry - uciekł z miasta. Jeden woli deszcz, piwo i gajowego drugi u przeora też raczej coś mokrego. Nic to drogie panie - przeżyjemy !!! jak będzie słońce same pobalujemy. no może Maruchę i "przemoczonego" Krzyśka zaprosimy i jakoś doczekamy zimy:-) Odpowiedz Link Zgłoś
kawka Re: No i przyszło lato... 11.07.07, 22:20 Ostra riposta - grzybica chwosta! :-)))))))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.07, 22:42 Widzieliście?!, widzieliście??!!! Wygraliśmy!!!!!!:)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
kawka Re: No i przyszło lato... 11.07.07, 22:50 Rozbłysły Gwiazdce ocząt tęczówki na wieść o victorii polskiej siatkówki! :-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato... 12.07.07, 08:53 wieści mam hiobowe - Teufel słońca nie odda ! woli "pleśń" na chwoście. Huncwot siedzi cicho i się cieszy :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
teufel7 Re: Nu, pagaditie!...:) 12.07.07, 09:17 Za tych żartów moc z ogona ja Wam taki numer wytnę, że (z pomocą kumpli grona) lato zginie gdzieś pod Szczytnem...:))))))) Tu, nad Wisłę nie zawita! Drżyjcie Kawki, Moonie, Gwiazdki! Zamiast słońca - okowita! Miast golizny - ciepłe majtki! A ja wtedy wezmę wolne i piekielnym, czarcim żarze grzejąc grzańca, na spokojnie udam się na diablą plażę! :))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
kawka Re: Nu, pagaditie!...:) 12.07.07, 10:26 Teofil na diabelskiej plaży :-))) www.humorek.com.pl/c91/s/7.htm Odpowiedz Link Zgłoś
teufel7 Re: Nu, pagaditie!...:) 12.07.07, 10:37 Nooo!!!:)))) Cisza, spokój, samotność, towarzystwo milczące, nienachalne...:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: Nu, pagaditie!...:) 12.07.07, 11:20 teufel7 napisał: > Nooo!!!:)))) Cisza, spokój, samotność, towarzystwo milczące, nienachalne...:))) a cóż tu pisać ? czekamy na tą wspomianą okowitę zamiast słońca. Ale znając czarta i jego prawdomówność, to pewnie była kolejna obiecanka bez pokrycia. Słońca - niet, okowity - niet. Ot doczekaliśmy :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
teufel7 Re: Nu, pagaditie!...:) 12.07.07, 11:24 moonia6 napisała: Ale znając > czarta i jego prawdomówność, to pewnie była kolejna obiecanka bez pokrycia. Hmmmmm.....Ładną mi kawka renomę tu wyrobiła...Może babalooz weźmie mnie w obronę?... Odpowiedz Link Zgłoś
kawka Re: Nu, pagaditie!...:) 12.07.07, 11:26 Mooniu, zwróć uwagę, że on pochwala towarzystwo nienachalne... Widać dla Teofila to tutaj jest... zbyt asertywne :-))))) A ja za chwilę stanę się ciekawostką ornitologiczną. Chyba zacznę wyć od tego paskudztwa na dworze. Wyjąca kawka to raczej rzadki przypadek, co? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
teufel7 Re: Nu, pagaditie!...:) 12.07.07, 11:31 Taaaa... dzięki za taką asertywność... Czort - kłamca i oszust z zapleśniałym chwostem!:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oleks Re: Nu, pagaditie!...:) polskiego nie znają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 11:37 ramoty emerytów, no cóż , mają czas na bzdury, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: T. Re: Nu, pagaditie!...:) polskiego nie znają IP: *.c151.petrotel.pl 12.07.07, 11:44 Gość portalu: oleks napisał(a): > ramoty emerytów, no cóż , mają czas na bzdury, Te zaś oseski,przepraszam oleks'y, wilka i zająca nie pamiętając, mają czas na uszczypliwości...Daleko zajdą, na pewno. Nawet do Samoobrony... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do T. Re: Nu, pagaditie!...:) polskiego nie znają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 12:02 miałem nadzieje ze odpowiesz z klasą, bez uszczypliwości zwyciężyła chęć dorównania przedmówcy, porażka Odpowiedz Link Zgłoś
babalooz Starość nie radość 12.07.07, 21:46 oleks napisał(a): > ramoty emerytów, no cóż , mają czas na bzdury, Powiem Ci ze smutkiem, że nie jesteś odosobniony w tego typu konstatacjach. Jednakże teorie na ten temat są dość rozbieżne. Mój znajomy na przykład stanowczo twierdzi, że życie - tak naprawdę - zaczyna dopiero po pięćdziesiątce. A właściwie po dwóch. ;) Wtedy "wesołe jest życie staruszka, wesołe jak piosnka jest ta. Gdzie stąpnie, zakwita mu dróżka i świat doń się śmieje ha ha!". :D Luzu optycznego życzę szanownemu koledze. Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: Nu, pagaditie!...:) 12.07.07, 11:38 hmm wiadomo przecież, że nasz Teufel lubi towarzystwo (zwłaszcza damskie), które go inspiruje do działania. Niby się kryguje na uszczypliowści pod swoim adresem ale bez tego żyć nie może. Żeby tylko jeszcze słowa dotrzymywał:-))) Kawko a Ty jakimś deformacjom ulegasz ? Daj spokój, lepiej bierz namiar na przeora. Tylko w nim i jego nalewkach ostała nadzieja :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
kawka Re: Nu, pagaditie!...:) 12.07.07, 12:06 moonia6 napisała: > hmm wiadomo przecież, że nasz Teufel lubi towarzystwo (zwłaszcza damskie), > które go inspiruje do działania. Niby się kryguje na uszczypliowści pod swoim > adresem ale bez tego żyć nie może. Fakt, Zosia, Michalina... ciekawa, jaka teraz następna ofiara uciera żółtka z cukrem :-))))) > Żeby tylko jeszcze słowa dotrzymywał:-))) Trza będzie wyegzekwować :)))) > Kawko a Ty jakimś deformacjom ulegasz ? Daj spokój, lepiej bierz namiar na > przeora. Tylko w nim i jego nalewkach ostała nadzieja :-))) To ja poproszę trzy kolejki pod rząd, byle szybko!!!!!!!!!!!! :-)))) Ale obawiam się, że Zielony już wszystko sam wydudlił, ech... Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato... 12.07.07, 12:21 co do kolejnej "ofiary" Teufla to mam swoje podejrzenia. Przemknęła przez wątek Babalozz, co nie uszło uwadze amatorowi jajek z cukrem :-))) A z Zielonym to chyba gorsza sprawa. Istnieją przesłanki by sądzić iż Marucha ze swoim samogonem już mu nie wystarczał. Podjął większe wyzwanie - piwniczka przeora. Kawko tylko żołądkowa została :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maszko te brednie to jakas kuracja chorych staruszków ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 12:33 dawać dalej, pośmiac sie jest z czego, Odpowiedz Link Zgłoś
teufel7 Re: te brednie to jakas kuracja chorych staruszkó 12.07.07, 12:45 Gość portalu: maszko napisał(a): > dawać dalej, pośmiac sie jest z czego, Nieładnie, maszko, nieładnie!.. Wyśmiewać się ze staruszków?! Nie uczyła mama szacunku? Dobrze, że choć czytać nauczyła... Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: te brednie to jakas kuracja chorych staruszkó 12.07.07, 12:45 Gość portalu: maszko napisał(a): > dawać dalej, pośmiac sie jest z czego, włącz telewizor, tam jest dopiero z czego sie pośmiać. Już to pisałam, ale powtórzę, że krytyk i eunuch z jednej są parafii.Obaj wiedzą jak, żaden nie potrafi.:-))) Odpowiedz Link Zgłoś
kawka Z dedykacją dla Maszki i jemu podobnym 12.07.07, 13:32 joemonster.org/filmy/4670/Artur-Andrus-Kontekst Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M. Re: Z dedykacją dla Maszki i jemu podobnym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 13:53 jak łatwo sie odkrywa kawka, teraz nie mamy wątpliwości kim jesteś i co sobą reprezentujesz, bez odbioru Odpowiedz Link Zgłoś
teufel7 Re: Z dedykacją dla Maszki i jemu podobnym 12.07.07, 15:14 Wyznanie Pisze w tym wątku trzech zacnych dam grupa i ktoś ujawnił - to emerytki! A dla mnie z tej wieści radości kupa, bom dam miłośnik, a jestem brzydki! I u dam młodych widoki mam marne, co mnie istotnym napawa smutkiem, zaś emerytce członki me czarne w gust trafić mogą z przyjemnym skutkiem... Wszak emerytki nie chodzą dziś w kapciach nie parzą ziółek na rwę czy podagrę, lecz choć niejedna to już prababcia(!) wdziewają stringi, kupują viagrę. Czasami nawet sklerotyk i ramol wpadłszy w babuni hoże ramiona krzyknie radośnie - pal diabli amol! I viagry mi nie trza! Na co mi ona?! Ja z emerytką mam uciech nawał jednako żwawą w łóżku i w tangu, to nawet gdyby zdarzył się zawał, ja nie odpuszczę takiej balangi!!! Więc ja do dam owych, co poezji mircik noszą na skroniach - niechby posrebrzonych zwracam się słodko - może mały flircik z samotnym czortem, smołą usmolonym?... :))) Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: Z dedykacją dla Maszki i jemu podobnym 12.07.07, 16:59 Nie ma sensu wdawać się w głupie dyskusje. Niech sobie gołowąsy myślą co chcą. Zastanawia mnie tylko jedno - jeżeli drażni ich tak bardzo to co tu piszemy, to po co wchodzą i robią zamęt? To typowa upierdliwość, złośliwość itp. A tak już abstrahując od tematu to jednak zdolni z nas "emeryci" :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maszko Re: Z dedykacją dla Maszki i jemu podobnym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 17:37 kawka i inni ordynarni pisaciele, bierzcie przykład z teofila, brawo, Odpowiedz Link Zgłoś
kawka Re: Z dedykacją dla Maszki i jemu podobnym 12.07.07, 18:29 No, no, Teofilu! Już chciałam z wulgarną werwą dać ordynarny odpór twym diablim insynuacjom, że my niby jakieś babuliny bez gustu, co to nawet tak zamaszyście przez ciebie nakreślone Twe własne brzydactwo względami miłosnymi gotowe są obdarzyć, ale się w porę w język ugryzłam! :-))) Bo oto widzę, że na twe do flirciku wezwanie maszko ochoczo odpowiada, z kopyta cię adorując i admirując:-))) Tedy moje gratulacje! :-))) Masz już amatora(kę?) na swe smoliste wdzięki; sprawdza się więc stare przysłowie, że "każda potwora znajdzie swego amatora" :-))) Tylko nie zapomnij zdać nam tu relacji... jak było :-)))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: Z dedykacją dla Maszki i jemu podobnym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 18:29 Khm, Nie jestem emerytką :) Odpowiedz Link Zgłoś
kawka Re: Z dedykacją dla Maszki i jemu podobnym 12.07.07, 18:38 Gość portalu: *** napisał(a): > Khm, Nie jestem emerytką :) Ej, Gwiazdko, tym się akurat nie przejmuj :-))) Potraktuj to jako antycypację, kiedyś przecież będziesz :-)))))))) Tyle tylko, że póki co u Diabła nie masz szans :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: don Pedro Re: Z dedykacją dla Maszki i jemu podobnym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 18:40 teufel7 twoj problem ma swoją nazwę gerontofilia współczuję Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: res Re: Z dedykacją dla Maszki i jemu podobnym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 18:46 hhhm, to jak byś okreslił kawkę ? Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: Z dedykacją dla Maszki i jemu podobnym 12.07.07, 18:47 się porobiło - Maszko jajka z cukrem będzie teraz ucierał ? :-))) Gdy się żarty wolne stroi, ktoś wyzywa od ramoli. Gdy myśl swawolna zaświta, masz już miano emeryta. Bawić się potrafi niewielu, są tacy co tylko po chmielu. Gdy w głowie szum poczują, wtedy dopiero żarty miarkują. A tych co dzień od żartu zaczynają, różnymi epitetami obrzucają. Po co ten jad w każdym słowie ? Bawcie się również mości panowie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: Z dedykacją dla Maszki i jemu podobnym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 19:09 Teufel znalazł ucznia nowego Maszko będzie nosił ogon jego. Tylko nie wiem czemu żółtka ma ucierać biesu. To czyniła panna Zosia Później inna jakaś panna. Panny się skończyły diabłu? Biedny diabeł.:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: Z dedykacją dla Maszki i jemu podobnym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 19:42 Monia , Monia, jesteś zuchem tylko nie choc z duzym brzuchem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: don Pedro Re: Z dedykacją dla Maszki i jemu podobnym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 19:23 oj moonia a ty tylko o seksie... ducha wkrzesić trzeba aby spłynął z palcy na klawiaturę i strumienu bitów poprzez węzły sieci dotarł i zaponął na monitorach forumowiczów powodując exsodus neurotransmiterów w połączeniach międzysynaptycznych tak by refleksja się narodziła a ty tylko sex i rymy częstochowskie( modne w tym wątku, na pielgrzymce byliście wszyscy czy co ?? ) daj z siebie coś moonia !!, napisz ile masz w biuście 8-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: Z dedykacją dla Maszki i jemu podobnym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 19:33 No własnie Moonia ,o jednym w koło Macieju :) rymy, rymy i i nie pamiętam co tam było :) Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: Z dedykacją dla Maszki i jemu podobnym 12.07.07, 19:37 Gość portalu: don Pedro napisał(a): > oj moonia a ty tylko o seksie. > na pielgrzymce > byliście wszyscy czy co ?? ) > napisz ile masz w biuście 8-) po pierwsze: nie zauważyłam abym pisała tylko o seksie (w ogóle czy piszę?) po drugie: jakbym nawet pisała to chyba nie jest to temat tabu ? (gorszy Cię to?) po trzecie: wbrew temu co piszesz - nie byliśmy i nie wybieramy się na pielgrzymkę (no chyba że do Maruchy) po czwarte: rozmiar mojego biustu nie jest tematem tego wątku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: Z dedykacją dla Maszki i jemu podobnym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 19:40 ja nic nie mówiłam:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: don Pedro Re: Z dedykacją dla Maszki i jemu podobnym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 19:45 nic nie załapałaś moonia, trudno > po czwarte: rozmiar mojego biustu nie jest tematem tego wątku i właśnie nad tym boleję najbardziej :( Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: Już bez dedykacji 12.07.07, 19:52 Gość portalu: don Pedro napisał(a): > nic nie załapałaś moonia, trudno > > po czwarte: rozmiar mojego biustu nie jest tematem tego wątku > i właśnie nad tym boleję najbardziej :( a co tu było do załapania? widocznie nie znam Twojego poczucia humoru i stąd ta rozbieżność w myśleniu. Tylko z powodu mojego biustu nie popadnij w depresję:-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: don Pedro Re: Już bez dedykacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 19:57 > Tylko z powodu mojego biustu nie popadnij w depresję:-) no nie wiem to wszystko zależy od Ciebie i Twojego biustu albo odwrotnie :) Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: Już bez dedykacji 12.07.07, 19:57 Kawko !!!! od emerytek Cię tu wyzywają a Ty jeszcze w bajki wierzysz ? Lato przyjdzie na dni kilka i znów przepadnie :-((( Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: Już bez dedykacji 12.07.07, 20:04 don Pedro napisał(a): >no nie wiem to wszystko zależy od Ciebie i Twojego biustu >albo odwrotnie :) zastanawiające jest to zainteresowanie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: Już bez dedykacji 12.07.07, 20:12 maszko napisał(a): dal was diablice, co macie zawsze ładne oblicze "Choć nie masz oczu chmurnych jak burza Pod koniec lata Ty każdym latem i każdą burzą Mojego świata " a nie trzeba było tak wcześniej ??? od razu lepiej :-))) "Choć nie masz dłoni która policzek jak ogień pali dłoni chłopaka po który został w komodzie szalik " Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: don Pedro Re: Już bez dedykacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 20:12 > zastanawiające jest to zainteresowanie :-) więcej ufności we własny biust Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: Już bez dedykacji 12.07.07, 20:16 Gość portalu: don Pedro napisał(a): > > zastanawiające jest to zainteresowanie :-) > więcej ufności we własny biust ufności w biust ??? hmm rozumiem, że można go lubić bądź nie, ale ufać? Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: Już bez dedykacji 12.07.07, 20:21 kawka napisała: >Jeśli jednak uśmiechu nie będziesz mogła z siebie >wykrzesać, to... wpadaj do mnie na piwko chłodzone prosto w studni :-))) Sam >Marucha będzie ziębił :-))) Kawko z uśmiechem u mnie nie ma problemów, ale chętnie piwko wypiję. Zwłaszcza że sam Marucha ma je serwować. Tylko zapomniałam za którą to figurką było w lewo ? Odpowiedz Link Zgłoś
kawka Re: Już bez dedykacji 12.07.07, 20:28 Wedle steczki w prawo :-))) Cholerka, jak wy tu wpisujecie? Żadnego ładu i składu, późniejsze wpisy lądują NAD wcześniejszymi, piwo jeszcze nie schłodzone, a ja już oczopląs mam jakiś... Zielony panisko gdzieś się zawinął, zamiast porządku w obejściu pilnować! A sam wątek założył. Swoją drogą Diablisko się zdziwi, jak tu wdepnie i zobaczy, że jego geriatryczny wierszyk spowodował, że Maszkę ma za dźwigacza chwosta i że naukę nową - biustologię - niechcący (może chcący???) rozwinął :-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: don Pedro Re: Już bez dedykacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 20:22 > ufności w biust ??? hmm rozumiem, że można go lubić bądź nie, ale ufać? myślę że nie doceniasz biustu, błąd czasem biust wie lepiej :) co jest lepsze dla właścicielki :) to jak jest z tym Twoim biustem Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: Już bez dedykacji 12.07.07, 20:27 to może w takim razie ja się odsunę od monitora zostawiając sam biust (!!!) i sobie z nim dywaguj skoro on wie lepiej:-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: don Pedro Re: Już bez dedykacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 20:30 > to może w takim razie ja się odsunę od monitora zostawiając sam biust (!!!) i > sobie z nim dywaguj skoro on wie lepiej:-))) nie kuś Odpowiedz Link Zgłoś
kawka Re: Już bez dedykacji 12.07.07, 20:06 moonia6 napisała: > Kawko !!!! od emerytek Cię tu wyzywają a Ty jeszcze w bajki wierzysz ? Lato > przyjdzie na dni kilka i znów przepadnie :-((( Moonia, no co ty?! Głowa do góry! A że ktoś mnie nazwie emerytką, to i co z tego? Problem wyzywającego i... jego babci emerytki. No bo skoro wnuk uważa, że nazwania kogoś emerytem to wyzwisko, to biedna babcia z takim wnukiem... A lata nie odwołuj tak od razu, niech się trochę napracuje nad przywróceniem dobrych humorów! :-))) Jeśli jednak uśmiechu nie będziesz mogła z siebie wykrzesać, to... wpadaj do mnie na piwko chłodzone prosto w studni :-))) Sam Marucha będzie ziębił :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: Z dedykacją dla Maszki i jemu podobnym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 19:41 Don Pedro Ty mącicielu forumowy :) No no no :) Ja zmykam bo i mi się dostanie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zenio Czy "Budowlani" mają 20 lat? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.07, 12:59 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryb. Re: Czy "Budowlani" mają 20 lat? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 13:57 skad ci to przyszło do głowy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 19:42 A jak rymek mały zrobię to będę miał pierwszą setkę w ....głowie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 19:42 Miało być miała no i mam :))) Odpowiedz Link Zgłoś
kawka Re: No i przyszło lato... 12.07.07, 19:52 Moooniaaaa!!!!!!!! Gwiazdkaaaaa!!!! A lećcie no do szaf i sprawdzajcie, czy wam letnie kicki nie zapleśniały od tej nieustannej wilgoci!!!!!!!!! Lato wraca!!!!!!!!! :-))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 19:56 lato wraca, a tu praca co mineło to nie wraca Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 20:24 No nie wiem czy do czerwonych włosów coś dopasuję :0 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: don Pedro Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 20:28 > No nie wiem czy do czerwonych włosów coś dopasuję :0 załóż czarną mini, nikt nie będzie patrzył na włosy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 20:31 Czarną małą, powiadasz, mam włożyć? Hm, to po jakie licho ja sobie czerwone zrobiłam włosy ?:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: don Pedro Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 20:49 > Hm, to po jakie licho ja sobie czerwone zrobiłam włosy ?:) żeby pasowały do czerwonej szminki :) Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato... 12.07.07, 20:53 don Pedro widać żeś nowicjusz :-) pisząc o specjaliście w dziedzinie kuszenia miałam na myśli Teufla. Zresztą nie tylko w tym jest specjalistą :-)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: don Pedro Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 20:58 > miałam na myśli Teufla. nie jestem zaborczy, mogę się z nim podzielić Twoim biustem :) > don Pedro widać żeś nowicjusz :-) jak chcesz mogę być nowicjuszem, niewiniontkiem, tylko mi nie każ mówić mamo to działka teufla Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: don Pedro Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 21:01 niewinontkiem czy może niewinątkiem w każdym razie chodzi mi o niewin..tko :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 21:04 oj Pedro, chyba nie pojedziesz na wakacje z nami pojedziemy sami Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato... 12.07.07, 21:02 kawka napisała: <Buty, biusty i parasole proszę zostawiać w szatni. Szatnia obowiązkowa, płatna 1 <zł. :-))) no to mam problem bo mogę zostawić w szatni nawet sukmanek, ale biust mój nie jest odkręcany (implant?) A toaleta też płatna? :-)))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato... 12.07.07, 21:09 don Pedro, czy z Twoim ego wszystko w porządku? :-)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: don Pedro Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 21:14 > don Pedro, czy z Twoim ego wszystko w porządku? :-)))))) chcesz mnie położyć na kozetce i przeanaliować :) Odpowiedz Link Zgłoś
kawka Re: No i przyszło lato... 12.07.07, 21:09 Moonia, czy ty nie możesz pisać tam gdzie jest właściwe miejsce? Strasznie potargałaś ten wątek :-))) A z biustem do szatni - to było do płci przeciwnej! Żadnych takich zabawek ;-))) Natomiast toaleta... koło krzaczka, Byle się wdała ... (tu se sama zrymuj :-))) ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 21:43 Mi wychodzą takie jakieś nieładne rymy. Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato... 12.07.07, 21:47 a mi jak to "emerytce" wychodzą włosy :-) dobranoc wszystkim, czas szykować się do snu. Jutro "emerytka" musi do pracy :-((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 21:49 Już?:( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 21:49 Mi się nie chce jeszcze spać :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: T. Re: No i przyszło lato... IP: *.c151.petrotel.pl 13.07.07, 14:47 moonia6 napisała: Zresztą nie tylko w tym jest specjalistą :-)))))))) A w czym jeszcze, w czym???:)) Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato... 13.07.07, 15:07 Gość portalu: T. napisał(a): > A w czym jeszcze, w czym???:)) a reszta jest milczeniem :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.07, 17:15 Precz z trzynastym , idę spać ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 20:54 biust jak biust, zależy jaki kto ma gust ja wole las bo tam ciagle nie ma nas Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato... 12.07.07, 20:37 rano Teufel chwostopląsu dostanie - jeszcze rano narzekał na ciszę, spokój, samotność. A tu zmiany jak w kalejdoskopie. Temat lata przepadł zupełnie:-))) Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato... 12.07.07, 20:40 od kuszenia już tu jest specjalista. Ja dopiero skromny czeladnik :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: don Pedro Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 20:47 > od kuszenia już tu jest specjalista. Ja dopiero skromny czeladnik :-))) kto ja ??? ja nie mam biustu do kuszenia ja się lubię tylko czasem skusić :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m. Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 20:42 lato lato, lato czeka razem z latem czeka rzeka razem z rzęką czeka las............ Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato... 12.07.07, 20:46 Gość portalu: m. napisał(a): > lato lato, lato czeka > razem z latem czeka rzeka > razem z rzęką czeka las........ i na biust nadszedł czas :-) Odpowiedz Link Zgłoś
kawka Re: No i przyszło lato... 12.07.07, 20:53 moonia6 napisała: > i na biust nadszedł czas :-) Buty, biusty i parasole proszę zostawiać w szatni. Szatnia obowiązkowa, płatna 1 zł. :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 21:05 Kurczze nie są czerwone, zielone też nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: don Pedro Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 21:12 czarne? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 21:18 nie powiem:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: don Pedro Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 21:24 > nie powiem:) tajemnicze *** każda gwiazdka to jedna tajemnica Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oi Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 21:25 nie powiedziała nie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 21:29 No nie wiem :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oi Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 21:34 masz szanse, dopomina sie sama Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 21:36 O czym Wy gadacie?:) Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato... 12.07.07, 21:19 Kawko to nie moja wina, że powstał bałagan. Zielony jest za to odpowiedzialny. A swoją drogą - czy ktoś mu podpisywał kartę urlopową??? Rymy wstawiłam sobie dwa i pasują (hahaha)Proponuję abyś ustawiała sobie w drzewku "od najnowszego" i nie będziesz miała problemu :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato... 12.07.07, 21:22 chcesz mnie położyć na kozetce i przeanaliować :) i kto tu kusi ??? nie, nie mam takiego zamiaru. Zadałam tylko pytanie:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: don Pedro Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 21:29 > i kto tu kusi ??? ja myślałem tylko o psychoanalizie Zygmunta F. a co mojego ego to myślę że jest akurat aczkolwiek pod wpywem Twojego biustu mogłoby się...coś mu stać :) Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato... 12.07.07, 21:38 to jednak jest ono bezpieczne !!! możesz być spokojny nie ulegnie nagłym zmianom. No chyba, że włosy Gwiazdki jeszcze jakiegoś figla zrobią :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 21:40 Nareszcie, ktoś dostrzegł moje włosy:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: don Pedro Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 21:45 > No chyba, że włosy Gwiazdki jeszcze jakiegoś figla zrobią :-) podsłuchujesz nieładnie > to jednak jest ono bezpieczne !!! kosz, nie kosz ??? to może chociaż nogi gdybym miał się z czegoś tłumaczyć Freudowi to chyba bardziej z kobiecych nóg niż biustów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 21:47 bardziej z kobiecych nóg niż biustów Jesteś sprzedawcą butów? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: don Pedro Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 21:54 > Jesteś sprzedawcą butów? jestem sprzedawcą nadziei tylko kupując musisz pamiętać że nadzieja ma jedną fabryczną wadę rozczarowanie dobranoc wszystkim było miło Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maszko Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 20:02 dal was diablice, co macie zawsze ładne oblicze "Choć nie masz oczu chmurnych jak burza Pod koniec lata Ty każdym latem i każdą burzą Mojego świata " Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 21:10 nie mów że siwe gwiazdeczko bo bede zawiedziony lekko Odpowiedz Link Zgłoś
babalooz Do Zielonego Jarka 12.07.07, 21:48 Jarku, zielony jak symbol nadziei – na przebudzenie, na przetrwanie, może wreszcie też i na słońce podczas tegorocznego lata! :) Czy Ty wiesz, że w zabobonnym, pełnym przesądów, ale i jakże niezwykle fascynującym średniowieczu zieleń była symbolem młodej, rodzącej się miłości? :) Huizingę zapewne wszyscy znają, więc tylko przypomnę, że jednak pod koniec tegoż średniowiecza nastąpiła zmiana znaczenia niektórych kolorów, zakuci w zbroje mniej lub bardziej szlachetni rycerze zaczęli bowiem bezczelnie nadużywać symboli nietykalnych dotąd barw. I z zieleni, postrzeganej wcześniej jako atrybut młodzieńczej miłość, uczyniono symbol poszukiwania "rozkoszy płciowej", a w niektórych miejscach stała się znakiem rozpoznawczym prostytutek. Ale to by przy okazji świadczyło, że zaczęto nawiązywać do wyobrażeń właściwych dla starożytnego Rzymu, skoro tam zielona barwa była również kolorem boga Priapa, tego od fallusa. A zatem, drogi Jarku - zieleń to kolor "nieobyczajny" z jednej strony, a z drugiej - symbolizujący diabła. Czyż nie wyobraża się go właśnie w zielonym kubraczku z czerwonym piórkiem przy zielonym kapeluszu...? ;) No, dziewczyny, jeśli się jeszcze okaże, że i Wy macie zielone oczy, to zlikwidują nam ten wątek jak nic! W czasach procesów czarownic rozpoznawano je bowiem właśnie po zielonych oczach. Każda zielonooka niewiasta z założenia musiała być czarownicą. Matko kochana, strach się bać! Teufel – czart, Zielony – czart, babeczki nasze – czarownice... Normalnie, Noc Walpurgi! Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: Do Zielonego Jarka 12.07.07, 21:53 będę spała spokojnie - mam koloru ciemnego chmielowego napoju :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: Do Zielonego Jarka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 23:10 Śpisz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: Do Zielonego Jarka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 21:56 Ja lubię kolor zielony :) kto by pomyslał , wszystko mam zielone, no włosy nie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oi Re: Do Zielonego Jarka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 22:01 hhhm, wszystko ? Odpowiedz Link Zgłoś
babalooz Re: No i przyszło lato... 12.07.07, 21:55 moonia6 napisała: > Znając Teufla to pewnikiem ma "na oku" nową pannę - lecz aż mnie korci aby ją przestrzec przed czarcimi sztuczkami ;-))) Żółtka z cukrem to pychota, lecz nie zrobią z diabła chłopa. Obiecuje rwanie piórek inne psoty, gdy dochodzi co do czego on nie ma ochoty. Brakiem czasu i robotą się wykręca, a Marucha nam powiedział "ogon nędza". Nasy gajowy, choć za kołnierz nie wylewa, nad brakiem ogona prawdziwie ubolewa. O nadobne niewiasty i wy, zacni mężowie! Azaliż możliwym jest, by Teufel gustował w leciwych dziewicach? Wszak nie sztuką jest wieść na pokuszenie zgrzybiałą starą pannę, ale czy to diabłu sprawi jakąkolwiek przyjemność, o rozkoszach cielesnych nie wspominając? :D Chyba że... chyba że to sam, we własnej osobie, Mefistofel, co to się z Faustusem zapuścił na Brocken i uwodził czarownice w Noc Walpurgi. Ja dziś tak jakoś co chwila się na tę Walpurgę natykam, więc w ramach szerzenia ciemnoty i zabobonu dodam, że Walpurga to była mniszka, Angielka z pochodzenia, więc równie mglistej i dżdżystej zapewne urody, ale kroniki nic o tym nie wspominają, mówią natomiast, że niewiasta owa odznaczała się niezwykłą gorliwością w pobożności i czystości obyczajów. Nie żeby zaraz taka czyścioszka, wiecie, taka co to zaraz po sobie i innych posprząta. Od tego miała przecież służące, bo jako przeorysza klasztoru w Heidenheim mogła sobie na to pozwolić i poświęcić się całkowicie kontemplacji. No i jak tak sobie żyła w tym VIII wieku i żyła, i kontemplowała, to zadała się z takim jednym Bonifacym, który z tego wszystkiego szybko został świętym, bo nie dość, że musiał znosić jej babskie fochy, to jeszcze wspólnie z nią przyszło mu nawracać Niemców na chrześcijaństwo. A jak toporny jest ten krzyżacki ludek - to wszyscy wiedzą. Napracowali się więc obydwoje okrutnie, a efekty ich działalności mogliśmy wielokrotnie odczuć na własnej skórze. Owa świątobliwa niewiasta posiadła moc wypędzania złych duchów i odczyniania wszelkich rzuconych czarów, więc gdy w nocy z 30 kwietnia na 1 maja złe moce zbierały się ponoć na Brockenie, uznano, że to za sprawą Walpurgi świat zostaje uwolniony spod ich wpływu, bo tej nocy właśnie nie grasują diabły ani czarownice. No i teraz mam pytanie zum Teufel: prawda to, że zlatują się wtedy na ten najwyższy szczyt Harzu wszystkie wiedźmy i czarownice, by ustalić z Szatanem sezonowy plan działania: jak tu parlamentarzystom w głowach namieszać, pielęgniarki do strajku podkusić diabelską swą twarz ukazując, mleka odjąć krowom, chłopom afrodyzjaków zadać, no a baby w wojujące feministki pozamieniać? I że potem każda taka czarownica oddaje się tańcom, hulankom tudzież orgiom z Szatanem? Chyba wreszcie wiem, dlaczego autor „Fausta” znalazł się na liście zakazanych klasyków. Nasi politycy i niektóre rozgłośnie radiowe wszędzie ostatnio widzą diabły, więc wyprawa Fausta z Mefistofelesem na Brocken i uczestniczenie w Nocy Walpurgi podsycałoby tylko jeszcze bardziej ich niepokój i do reszty udręczyło skołataną duszę... A wracając do tego powinowactwa z Mefistofelesem naszego, jak go słodko Kawka nazywa, Teofila. Jego antenat rzeczywiście przejawiał pociąg do starych, doświadczonych jędz. Z taką też właśnie balował, śpiewając (zacytuję mistrza Goethego): Tej nocy śniłem - czy ja wim? – Pęknięty pień i dziurę w nim Ogromną jak do spichrza drzwi, A jednak się nadała mi. Oczywiście, na odpowiedź starej, ale wciąż pełnej wigoru wiedźmy nie musiał czekać długo: Niech mój najniższy przyjmie dyg Pan, co z kopytem chodzić zwykł. Gdy chcesz mej dziury, nie mów hop! Aż przygotujesz tęgi czop. :D))))))))) Szanowne panie, dziękuję wam bardzo, że mnie lojalnie ostrzegłyście przed sztuczkami forumowego Czarta. Mocny być musi w swej diabelskiej posłudze, bo nikt, widzę, nie podjął się próby sprowadzenia go na drogę cnoty. :))) Póki co jednak, leniwie legł pod Mooniną sosną i rozkoszuje się latem. Nawet tym deszczowym. Może on jednak nie taki straszny, jak siebie maluje? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
teufel7 Re: No i przyszło lato... 13.07.07, 09:00 babalooz napisała: > No i teraz mam pytanie zum Teufel: prawda to, że zlatują się wtedy na ten > najwyższy szczyt Harzu wszystkie wiedźmy i czarownice, by ustalić z Szatanem > sezonowy plan działania: jak tu parlamentarzystom w głowach namieszać, > pielęgniarki do strajku podkusić diabelską swą twarz ukazując, mleka odjąć > krowom, chłopom afrodyzjaków zadać, no a baby w wojujące feministki > pozamieniać? I że potem każda taka czarownica oddaje się tańcom, hulankom > tudzież orgiom z Szatanem? Ha!!!! Wszystko się zgadza!!!:))) Pozdrowienia piekielne dla baby - miłośniczki mrocznych nordyckich mitów!:)) > Szanowne panie, dziękuję wam bardzo, że mnie lojalnie ostrzegłyście przed > sztuczkami forumowego Czarta. Mocny być musi w swej diabelskiej posłudze, bo > nikt, widzę, nie podjął się próby sprowadzenia go na drogę cnoty. :))) Póki co > jednak, leniwie legł pod Mooniną sosną i rozkoszuje się latem. Nawet tym > deszczowym. Może on jednak nie taki straszny, jak siebie maluje? ;) Oszszszszywiśśśście...:))))) I cały czas pod tą sosną czekam na swojego anioła....:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 23:32 Śpisz. To nic. Dobrze. Nie,nic. Śpij. Śpisz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oi Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 23:38 kto śpi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sarmata Re: No i przyszło lato... IP: 212.2.101.* 13.07.07, 06:13 Przyszło lato, będzie miło do ogródka mi się cniło do marchewki i szczypiorka ale może też być i machorka. Skręcę sobie i zapalę i poczuję żem niebogi doszedł prawie kresu drogi Nie poddam się jednak moi mili pokażę jeszcze żem chwat i ... basta. Przyszło lato, będzie miło bo patrzymy na kobiety które dobrze przecież wiedzą co mam dają te podniety. Przyszło lato, będzie miło i czym prędzej na pokoje by podniety nie zmarnować a i w czynie także ją smakować. Przyszło lato, będzie miło moja Pani odprężona już spełniona i zadowlona ja radosny i z uśmiechem bo dostałem też pociechę. Przyszło lato, będzie miło już nie myślę o kończeniu i o kresie mego życia bom dokazał już swej mocy. Jest już lato, jest już miło więc panowie do roboty by niewiasty nie myslały żeśmy tacy są zgnusniali i by poza domem nie szukały tego co je może spotkać blisko własnego opłotka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asieńka Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.07, 06:37 sromotna ramota, dzieci w przedszkolu lepiej piszą, Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato... 13.07.07, 08:15 kieckię założyłam i marznę. Kawko gdzie to lato ??? Odpowiedz Link Zgłoś
teufel7 Re: No i przyszło lato... 13.07.07, 08:47 moonia6 napisała: > kieckię założyłam i marznę. Kawko gdzie to lato ??? To znaczy, Mooniu, że tak normalnie to bez kiecki?...:))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotruś Pan Re: No i przyszło lato... IP: 212.244.180.* 13.07.07, 08:50 > kieckię założyłam i marznę u mnie w pracy niestety dziewczyny przyszły dzisiaj w spodniach :( Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato... 13.07.07, 08:57 normalnie to ubieram się odpowiednio do panującej aury, a dziś Kawka "obiecała" lato. I dlatego przedobrzyłam !:-))) Odpowiedz Link Zgłoś
kawka Re: No i przyszło lato... 13.07.07, 09:27 moonia6 napisała: > normalnie to ubieram się odpowiednio do panującej aury, a dziś Kawka "obiecała" > > lato. I dlatego przedobrzyłam !:-))) Nie martw się, Moonia, przyjdzie, a Ty będziesz już gotowa, akuratnie przyodziana :-) Gorzej, jakbyś w spodniach była i z nadmiaru gorąca musiała zrzucić coś z siebie... :-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato... 13.07.07, 10:01 Nie martwię się :-))) W końcu trzeba byc twardym a nie "miętkim". Gorzej chyba z Teuflem, przy takiej pogodzie leżeć tyle dni pod sosną . No, no. To się nazywa wytrwałość. A anioła ani widu ani słychu ?:-) Odpowiedz Link Zgłoś
kawka Re: No i przyszło lato... 13.07.07, 10:16 moonia6 napisała: > Nie martwię się :-))) W końcu trzeba byc twardym a nie "miętkim". Gorzej chyba > z Teuflem, przy takiej pogodzie leżeć tyle dni pod sosną . No, no. To się > nazywa wytrwałość. A anioła ani widu ani słychu ?:-) No przecież sama mówiłaś, że mu chwost grzybem porósł, to i anioł musiałaby być z gatunku najlepszego z dobrych Samarytanek :-))) Taki rozmiękły Diabeł... na lae Maszko się deklarował :-)))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato... 13.07.07, 10:28 Kawko Ty na jadło to chyba nikogo nie skusisz? Ja sobiście poczekam na upały i zawitam do Ciebie na to obiecena piwo ze studni podawane przez Maruchę. A co do Teufla i jego "roklapciałego" chwosta to też mam takie zdanie, że ten Anioł to musi być z jakieś instytucji charytatywnej. Oj naczeka się diablisko pewnie. Oby przed zimną zdążył spod tej sosny się jakoś wykaraskać :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
kawka Re: No i przyszło lato... 13.07.07, 10:43 moonia6 napisała: > Kawko Ty na jadło to chyba nikogo nie skusisz? Od kuszenia to tu jest lepszy specjalista :-))) Ja zaś napisałam WYRAŹNIE, że mi prowiant POBRZĘKUJE :-))))))))) Aby uniknąć ordynarnej dosłowności i dla wzmożenia kusicielskiego efektu! :-))) > Oby przed zimną zdążył spod tej sosny się jakoś wykaraskać :-))) A może mchem tam porośnie i tak zostanie po wiek wieków... I jak się do gajowego gromadnie wybierzemy, to on nas poprowadzi na piknik do "diabelskiego głazu" :-))) Będzie nam służył jako stół biesiadny :-))))) Odpowiedz Link Zgłoś
teufel7 Re: No i przyszło lato... 13.07.07, 14:06 kawka napisała: > gromadnie wybierzemy, to on nas poprowadzi na piknik do "diabelskiego głazu" > :-))) Będzie nam służył jako stół biesiadny :-))))) ...Z chwostem jako wieszak na ubrania!:))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato... 13.07.07, 14:24 i co my biedne zrobic mamy, jak to taki wdzięczny temat? Ale mogę spróbować go omijać coby nie drażnić Jego Wyskości Diabła :-))) Ale o czym tu teraz ??? Może o lecie ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotruś Pan Re: No i przyszło lato... IP: 212.244.180.* 13.07.07, 10:50 > Oby przed zimną zdążył spod tej sosny się jakoś wykaraskać oj moonia widzę u ciebie chęć znalezienia się pod tą sosną :) "chwost" - dziewczyny trochę więcej zaangażowania i elokwencji bo pomyślę że znacie tylko z opowiadań :) Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato... 13.07.07, 11:32 jak na małego chłopca z Nibylandii to masz bardzo kudłate myśli:-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotruś Pan Re: No i przyszło lato... IP: 212.244.180.* 13.07.07, 11:46 > jak na małego chłopca z Nibylandii może mały ale za to z czarodziejską mocą :) Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato... 13.07.07, 12:22 normalnie strach się bać :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotruś Pan Re: No i przyszło lato... IP: 212.244.180.* 13.07.07, 12:36 > normalnie strach się bać :-))) normalnie czary-mary a czasem też hokus i pokus a zwłasza ten ostatni :) weekend się zbliża :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotruś Pan Re: No i przyszło lato... IP: 212.244.180.* 13.07.07, 12:46 > wolę "sezamie otwórz się" :-) ja bym się bał na Twoim miejscu że za Alibabą będzie stało 40 rozbójników każdy z zakrzywionym mieczem w dłoni....hmm pojechałem po bandzie :) Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato... 13.07.07, 12:57 hmm miałam na myśl raczej sam sezam i jego zawartość. No cóż widzę, że Piotruś Pan ma znowu zupełnie inne skojarzenia ;) Jednak na chwilę obecną zdecydowanie wybieram "stoliczku nakryj się" :-( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotruś Pan Re: No i przyszło lato... IP: 212.244.180.* 13.07.07, 13:12 > Piotruś Pan ma znowu zupełnie inne skojarzenia ;) to przez ten biust, przesłonił mi rzeczywistość :) > wybieram "stoliczku nakryj się" :-( ja wypowiem moje ulubione "znikam" - czas na weekend :))))) uważaj na szyszki :) może się jeszcze spotkamy w jakieś bajce :) Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato... 13.07.07, 13:23 i gdzie sprawiedliwość ???? jedni już mogą zacząć weekend a inni jeszcze muszą poczekać:-( Miłego w takim razie wypoczynku. A bajek jest sporo, tak że prawdopodobieństwo spotkania jest bardzo małe. To nie ja pod sosną leżę:-) Odpowiedz Link Zgłoś
teufel7 Re: No i przyszło lato... 13.07.07, 14:04 moonia6 napisała: A co do > Teufla i jego "roklapciałego" chwosta to też mam takie zdanie, że ten Anioł to > musi być z jakieś instytucji charytatywnej. Oj naczeka się diablisko pewnie. > Oby przed zimną zdążył spod tej sosny się jakoś wykaraskać :-))) Strasznie się dziwię, że ten mój rzekomo "rozklapciały" chwost tak jakoś bezrefleksyjnie "wszedł do porządku dziennego" w tym wątku...:((( Żadna się do testów nie przyznaje, a brzydka fama nabiera cech prawdy... Pięknie, qrde, pięknie! Ale ja się nie obrażam, bo mój aniołek jest niezawodny i nie czyta tgo forum a o chwoście ma własne, dobrze wyrobione zdanie.O!:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.07, 19:59 Strasznie się dziwię, że ten mój rzekomo "rozklapciały" chwost tak jakoś bezrefleksyjnie "wszedł do porządku dziennego" w tym wątku...:((( Temat wdzięczny niebywale, uwielbiany wręcz przez panie. I przez panów pewnie też, lecz nie przyzna żaden się. P.S.:) Był zagrzybiony i spleśniały teraz jest już rozklapciały. Miał być stołem , jest wieszakiem. Kilka wątków i zostanie zasuszonym drapakiem.:) Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato... 13.07.07, 21:22 proponuję zamienić chwosta na: ogon, frędzel, kitę, itp i już nie będzie o Teuflu i jego "ozdobie" :-)))Na koniec dyskusji przytoczę jedną z króciutkich klechd, na którą to w internecie sie dziś natknęłam. DIABELSKA MIŁOŚĆ "Nie mogła baba znaleźć chłopa. Lata przemijały, a ona w panieńskim stanie przebywała. Wszędzie bywała, gdzie były chłopy. Na odpustach, targach, jarmarkach, zabawach. I nic. Żaden na nią nawet nie spojrzał. A majętna była. Baba się starzała. Któregoś wieczora powiedziała : - Niechże już by diabeł, byle tylko chłop! Jak na zawołanie stanął przed nią elegancki młodzieniec i rzekł do zdziwionej baby : - Jakiego mnie chciałaś, takiego mnie masz. Korzystaj z wszystkiego, czego pragniesz. - A wszystko masz to, co chłop mieć powinien ? - zapytała baba. - A to sobie sprawdź. Ale przed tym musisz podpisać tylko ten mały papierek krwią serdecznego palca - zaśmiał się diabeł. - Kota w worku kupować nie będę - oburzyła się baba. I w tym momencie stała się rzecz niebywała. Coś zaświtało, zarechotało i nim baba się spostrzegła diabeł stał przed nią tak, jakiego piekło stworzyło, a co najważniejsze nic mu nie brakowało. Baba szybko podpisała dokument, jaki diabeł żądał, i dawaj brać go z miejsca w obroty. Jeszcze diabeł dobrze cyrografu nie obejrzał, a już go baba miała w łóżku. Taka była napalona na to kochanie. Kochali się do północy. Pierwszy kur zaczął piać i diabłowi przeszła ochota do kochania. Baba była namolna i stale go szturchała i nie dawała minuty do wytchnienia. Co diabeł zamykał oczy, by choć chwilę się przespać, baba zaraz w krzyk : - Podpis to wziąłeś, a do roboty to się lenisz. To co przyrzekłeś - wykonuj !!! Już drugi raz kur piał a babie nie przeszły figle-migle. Kiedy diabeł wykonał diabelski tuzin " kochania ", baba zasnęła. Diabeł był tak bardzo zmęczony, że już zasnąć nawet nie potrafił. Na drzwi spoglądał i o ucieczce myślał. Niechybnie baba mnie tymi swoimi pieszczotami zamorduje. Postanowił uciekać. Przeszedł przez babę i ku drzwiom się po cichu skradał. Już za klamkę chwytał, gdy wtem ogon jego długi, który był jeszcze na łóżku, babie po twarzy przejechał. Baba się obudziła i zobaczyła uciekającego diabła. Złapała go za chwost. Biedny diabeł nie mógł uciekać i pozostał u baby. Od tej chwili baba jak idzie spać zawsze diabła przez całą noc za o g o n trzyma!" Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato... 13.07.07, 21:26 i tym sposobem bez żadnej walki trzecia setka moja :-))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
kawka Re: No i przyszło lato... 13.07.07, 21:30 To ja otwieram czwartą!!!!! Wiwat!!! :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
kawka Re: No i przyszło lato... 13.07.07, 21:48 Połowicznie :-))) Moje zwłoki zostały pod kosiarką, duch tu pisze :-) Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato... 13.07.07, 22:02 o wszystkim tylko nie o zwłokach :-((( napracowałaś się ? a jak koszyczek wytrzmał ciężar butelek z jedzonkiem ? Odpowiedz Link Zgłoś
kawka Re: No i przyszło lato... 13.07.07, 22:16 Nie było czasu pić jedzonka :-))) Oj... cięzka robota dziś była, ciężka! :-) A to dopiero pół skoszone, jutro reszta. Na cholerę mi taka duża działka?! Wrrr... Jak was wszystkich w końcu zaproszę na parapetówkę, to w prezencie proszę mi przytargać... traktorek! O! :-)))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato... 13.07.07, 22:21 jakby co to mam dwie kosiarki :-)))ale żadnej nie umiem obsługiwać. Mogę być "matką kierowniczką"Piwo ze studni mogę dźwigać.!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kawka Re: No i przyszło lato... 13.07.07, 22:40 A masz zbędnego kosiarza na stanie? Chętnie przyjmę, choćby w depozyt! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.07, 22:46 To może ja Paniom kozę zaproponuję :) Łatwa w obsłudze :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.07, 16:33 Cieplutko :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.07, 22:41 I znowu wygraliśmy :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.07, 22:44 :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.07, 22:13 kurcze blade. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka Re: No i przyszło lato... 13.07.07, 10:12 Babalooz napisała: > No, dziewczyny, jeśli się jeszcze okaże, że i Wy macie zielone oczy, to > zlikwidują nam ten wątek jak nic! W czasach procesów czarownic rozpoznawano je > bowiem właśnie po zielonych oczach. Każda zielonooka niewiasta z założenia > musiała być czarownicą. Matko kochana, strach się bać! Teufel – czart, Zi > elony – > czart, babeczki nasze – czarownice... Normalnie, Noc Walpurgi! A po nocy nadchodzi dzień... I znowu zielone, wszystko zielone!!!!!!! Wrrr... Jako kawka nie mogę mieć zielonych oczu, a przydałaby mi się moc czarownicy, bo trawa znowu urosła pod niebo i trzeba doprawdy jakichś mocy rodem z piekieł, żeby ją sprowadzić do poziomu przyswajalnego dla kawek. A ja mam tylko starą, pyrkoczącą kosiarkę, ech... Wyruszam niebawem na moją wieś mozolić się przy koszeniu. Prowiant już... pobrzękuje w torbie :-))) To tak na zachętę, jeśli komuś zaświtałaby myśl o pomocy :-))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alka Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.07, 13:31 kawka tylko o ciągle chwoście, erotomanka czy braki to są ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: No i przyszło lato............................ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.07, 07:56 im potrzebny kosiarz koniecznie, o niczym innym nie marzą, szczególnie kawka spragniona, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olala Re: No i przyszło lato IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.07, 16:09 dziś wszyscy spragnieni! mamy lato :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.07, 21:13 And I listen for the voice inside my head...nothin'. I'll do this one myself. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kot Filemon Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.07, 22:24 nie proponuję wczuwać się w ten tekst Ediego......będzie zdrowiej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.07, 22:59 Postaram się czuć bezpiecznie . Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato... 16.07.07, 07:53 witam cieplutko:-)w końcu mamy lato, miłego dnia życzę :-)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kot Filemon Re: No i przyszło lato... IP: 212.244.180.* 16.07.07, 08:54 poniedziałek rano nigdy nie jest miły dziewczyny przyszły w sukienkach :) - to jest miłe Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato... 16.07.07, 09:20 Gość portalu: kot Filemon napisał(a): > poniedziałek rano nigdy nie jest miły jest - wystarczy takie słonko jak dziś, świadomość, że gdzieś jest jakiś Bonifacy i już jest miło :-)))Malkontent a feee !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bo Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.07, 09:36 w prcy zakazali okupowć net i mędzić na forum ? Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato... 16.07.07, 10:57 Gość portalu: bo napisał(a): > w prcy zakazali okupowć net i mędzić na forum ? no to po co wchodzisz? stosuj się do poleceń przełożonych :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kot Filemon Re: No i przyszło lato... IP: 212.244.180.* 16.07.07, 13:21 > Malkontent a feee !!! nie fee tylko kici-kici wykańcza mnie dzisiejszy dzień nawet widok zgrabnych nóg koleżanek z pracy nie pomaga powinienem chyba być gdzieś na plaży :) Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato... 16.07.07, 13:35 co z Wami jest ? trzeci dzień ciepła i już narzekacie? > wykańcza mnie dzisiejszy dzień to trzeba było nie w kocie futro się przystroić tylko być dziś np. Kajem :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kot Filemon Re: No i przyszło lato... IP: 212.244.180.* 16.07.07, 13:40 > co z Wami jest ? trzeci dzień ciepła i już narzekacie? to nie ciepło mnie wykańcza, klima ruleZ tylko praca mnie wykańcza :) Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato... 16.07.07, 14:01 A mnie dzisiaj nawet praca nie wkurza. Oby takich dni jak najwięcej:-))) a to wykończony pracą Filemon www.maxmix.pl/movie-1299.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kot Filemon Re: No i przyszło lato... IP: 212.244.180.* 16.07.07, 14:54 Filemon - mafiozą hmm a Pankracy pewnie w CBA co to się porobiło w tym kraju wyszedłem na dwór nie jest tak źle kiedyś byłem w Afryce było znacznie cieplej :) - krople potu dopływały tylko do połowy czoła potem parowały :) Odpowiedz Link Zgłoś
kawka Re: No i przyszło lato... 16.07.07, 12:05 moonia6 napisała: > witam cieplutko:-)w końcu mamy lato, miłego dnia życzę :-)))))))) Moonia, cieplutko???!!! Czuję się jak kura w garnku! To nie lato, to piekło! Diabeł musiał w tym kopytka maczać, ufff... Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato... 16.07.07, 12:14 a ja tak lubię, nawet bardzo lubię. Jeżeli diabeł się do tego przyczynił to jestem mu bardzo wdzięczna ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oo Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.07, 12:22 mówia biabeł, myślą o chwoście, stąd temat diabła jest taki istotny Odpowiedz Link Zgłoś
kawka Re: No i przyszło lato... 16.07.07, 12:44 Gość portalu: oo napisał(a): > mówia biabeł, myślą o chwoście, stąd temat diabła jest taki istotny Jeśli chodzi o mnie, to nie mówię "biabeł" :-))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato... 16.07.07, 13:07 > Gość portalu: oo napisał(a): > > > mówia biabeł, myślą o chwoście, stąd temat diabła jest taki istotny jesteś kiepsko zorientowany(a). Jak mamy ochotę pisać o chwoście to o nim piszemy bez żadnych przenośni. A może Ty masz ochotę na czarciego chwosta ? Odpowiedz Link Zgłoś
kawka Re: No i przyszło lato... 16.07.07, 13:39 Diabeł chyba rozgotował się na miękko, bo ani piśnie.... :-) Zielony dalej "zaginiony w akcji", Gwiazdka świeci tylko nocami, K-33 pewnie powiesił się na sznurku na balkonie i suszy po tych zapłakanych wczasach. Babalooz chyba już wydeptuje górskie ścieżki i szuka miejsca na sabat piekielnic wszelkiej maści, kot od gorąca zapomniał, że "na plaży słońce praży", Moonia zachwycona, z kawki dogotowuje się rosół... Oto jest 16 lipca 2007 roku!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: >>> Re: No i przyszło lato...uczę sie pisać po polsku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.07, 21:42 puk puk puk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nika Re: No i przyszło lato...koń IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.07, 15:10 kawka , no dalej nadaj cos o chwoście, o diable chociaż........... Odpowiedz Link Zgłoś
kawka Re: No i przyszło lato...koń 16.07.07, 16:13 Nika, jeśli masz taki głód opowieści o diabłach i czarcich chwostach, poczytaj, dziecko, jakieś "klechdy domowe". W wakacje też się czyta, wiesz? A od komputera tylko ci się oczka popsują :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato...koń IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.07, 17:18 No proszę, wszyscy chętnie o diablim ogonie czytają :). Jeden kot też mi chodził dziś po "głowie":),chyba zaczełam odbierać Was telepatycznie :) Pozdrowionka, mała drzemka i noc jest nasza :) Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Lato pachnące miętą ... 16.07.07, 17:58 a może Nika jest jeszcze na etapie książeczek z serii "Poczytaj mi mamo"? A chwost myli z chwastem? Ale jej ciekawość świata jest imponująca :-) Mam pytanie - czy rosół z Kawki już gotowy ? Bo czas kolacji się zbliża :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: Lato pachnące miętą ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.07, 19:15 Dziś kawka na kolację w sosie miętowym? Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: Lato pachnące miętą ... 16.07.07, 19:33 mięta nie ma nic wspólnego z rosołem :-) Zresztą jestem już po kolacji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: Lato pachnące miętą ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.07, 19:49 mięta nie ma nic wspólnego z rosołem Nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: Lato pachnące miętą ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.07, 20:41 Tak myślałam :) Odpowiedz Link Zgłoś
kawka Re: Lato pachnące miętą ... 16.07.07, 22:25 Moim zdaniem można czuć... miętę do rosołu :-)))) Aha, nie cierpię komarów!!!!! Zjadły mnie :-( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: Lato pachnące miętą ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.07, 23:18 Pod moją lampką fruwała ćma. Motyl- co boi się dnia. Trzepotem skrzydeł zmąciła ciszę, W "Szczęściu we dwoje" w brzmieniu skrzypiec. Na dłoni mojej , tylko na chwilę zamarły skrzydła motyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nika Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.07, 21:04 ty myślalaś *** ? gdybys myslała to bys miała ciekawsze zajecie niż dzień i noc siedzieć i mędzić na forum, wychodzisz na I miejsce, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.07, 21:09 Gość portalu: nika napisał(a): > ty myślalaś *** ? gdybys myslała to bys miała ciekawsze zajecie niż dzień i noc > siedzieć i mędzić na forum, wychodzisz na I miejsce, Owszem, czasami mi się zdarza myśleć, a Ty próbowałaś?:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.07, 23:57 Śpicie??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.07, 07:04 Jak można spać w taki upał......wstawać śpiochy :) Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato... 17.07.07, 09:40 Następny piękny dzień przed nami, tylko mi nie narzekać na upał :-) Odpowiedz Link Zgłoś
kawka Re: No i przyszło lato... 17.07.07, 09:48 moonia6 napisała: > Następny piękny dzień przed nami, tylko mi nie narzekać na upał :-) A na ciemności można? Bo mi ciemno okropnie, jak siedzę w zamkniętej lodówce :-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato... 17.07.07, 09:56 nie bądź taka oszczędna i żarówkę wkręć :))) Przed upałem czy komarami sie tam chowasz ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.07, 09:59 moonia6 napisała: > nie bądź taka oszczędna i żarówkę wkręć :))) Przed upałem czy komarami sie tam > chowasz ? Chyba że .....przed Teufelem :) Odpowiedz Link Zgłoś
kawka Re: No i przyszło lato... 17.07.07, 10:14 Oooo, jakie mądrale :-))) Moonia zakazuje narzekać na upał, to jak mam się przyznać, że chłodku szukam w lodówce? A ona tak urządzona, że jak się drzwi zamknie, to żarówka gaśnie :-(. A Gwiazdka mogłaby wleźć tu ze mną, to by chociaż tymi *** świeciła :-))) Teufel zaś sam gdzieś umknął i z dala od nas diabelskiego chwosta (to dla miłośników diabelskich chwostów ta fraza, niech się cieszą!) w chłodnej wodzie moczy. Ciekawe, co zrobi, jak się okaże, że... to woda święcona :-))))) Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato... 17.07.07, 10:24 e tam od razu "mądrale" ! A narzerkać nie ma co, jeszcze tydzień temu wszyscy poszukiwali lata, a jak przyszło to znowu źle bo za ciepło. Ciężko Wam dogodzić:) A nasi "panowie" rozpłynęli się wszyscy w tym skwarze (jednocześnie?), albo z Maruchą na lisa ruszyli. Ciekawe tylko gdzie buszują? Odpowiedz Link Zgłoś
kawka Re: No i przyszło lato... 17.07.07, 10:29 Wczoraj w SK ktoś smsem wieść nadesłał, że Marucha aktualnie zatrudniony w lesie Sherwood, gdzie mu dużo więcej płacą... :-))) A polowania na LiSy to chyba zakazane zostaną teraz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.07, 10:32 A polowania na LiSy to chyba zakazane zostaną teraz... Ciekawe zjawisko , LiS o dwóch głowach :) ...to i dwóch ogonach? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.07, 10:29 Ciekawe, co zrobi, jak się okaże, że... to > woda święcona :-))))) Zmieni się w anioła :) Oj nudno będze oj nudno:) Z dwojga złego wolę ciepło. P.S najchętniej poszłabym spać.:) Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato... 17.07.07, 10:35 to idą ciężkie czasy na Maruchę i innej maści myśliwych. Na kaczki już dawno zakaz polowania, teraz jeszcze doszły lisy !!! Zostaną tylko do odstrzału Kawki??? Żart oczywiście :-)))Gwiazdce poprzestawiało sie zupełnie - w dzień by spała w nocy zaś szalała:) Odpowiedz Link Zgłoś
kawka Re: No i przyszło lato... 17.07.07, 10:40 moonia6 napisała: Zostaną tylko do odstrzału > Kawki??? O psia kostka! Larum grają dla kawek? Można by liczyć na osłonę czartowskiej mocy Teofila, ale... chyba lepiej zacznę zaraz trenować lot zygzakiem, dla utrudnienia wysyłającym pociski :-) Odpowiedz Link Zgłoś
kawka Re: No i przyszło lato... 17.07.07, 10:36 Gość portalu: *** napisał(a): > Ciekawe, co zrobi, jak się okaże, że... to > > woda święcona :-))))) > Zmieni się w anioła :) > Oj nudno będze oj nudno:) Zawsze jest alternatywa, że ta woda jest... ognista :-))) > P.S najchętniej poszłabym spać.:) A co w nocy robiłaś, co??? :-))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.07, 10:44 > A co w nocy robiłaś, co??? :-))))))))))))))) ciekawość pierwszy stopień do piekła:) Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato... 17.07.07, 11:20 Kawko spokojnie z tego co wiem to strzelają z procy, a przy tym są ślepi jak krety:-)))) Dasz radę "zejść" z linii strzału. Zrobiło mi się ciepło:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.07, 11:34 Jest cudnie na dworzu,uciec gdzieś i iść spać :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
kawka Re: No i przyszło lato... 17.07.07, 12:59 Mnie od tej "cudowności" co chwila połączenie z internetem się "odmeldowuje", ech... Może idzie spać z Gwiazdką, jakieś drzemki sobie robi? Moonia, dalej Ci ciepło? :-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato... 17.07.07, 13:13 ciepło, ale nie gorąco. Nawet się jeszcze nie zdążyłam spocić;-) Do zupełnego szczęścia brakuje mi tylko tego piwa ze studni. Oj brakuje :-))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
kawka Re: No i przyszło lato... 17.07.07, 13:53 A tak chłodzone mo(r)ze być? :-)))))))) www.partypatrol.pl/zzzzzzzzz/konkurs-fotki/zimny-baltyk.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato... 17.07.07, 13:56 to znam z autopsji :-))) i już niedługo tak będę robić ! Ala jak doczekać ??? Odpowiedz Link Zgłoś
teufel7 Re: No i przyszło lato... 18.07.07, 16:07 kawka napisała: Teufel zaś sam gdzieś umknął i z dala od nas > diabelskiego chwosta (to dla miłośników diabelskich chwostów ta fraza, niech się cieszą!) w chłodnej wodzie moczy. Ciekawe, co zrobi, jak się okaże, że... to > woda święcona :-))))) Ha!!! Chciałabyś, kawko, zobaczyć diabelskie męki!!!:))) Niedoczekanie Twoje!!!:))) Na razie tylko chłodny prysznic co jakiś czas mnie ratuje...Nie daję się! :))) Na dodatek, różne krotochwile o emerytkach przychodzą mi do głowy i jak się skrystalizują - ujrzysz je na forum! Gorące pozdrowienia dla wszystkich miłośniczek czarnych członków!!!:))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.07, 17:11 Gorące pozdrowienia dla wszystkich miłośniczek czarnych członków!!!:))))))))))) Chyba czarcich?:))) Odpowiedz Link Zgłoś
krzysiek_33 Re: No i przyszło lato... 18.07.07, 08:04 Melduje się krzysiek z wakacji wróciwszy :) Chcecie zobaczyć kilka fajnych zdjęć sztormowo - romantyczno - ptasich? k. Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato... 18.07.07, 08:11 Witaj Krzyśku! Już się wysuszyłeś? Co do fotek to jestem bardzo ciekawa jak wygląda Ustka w deszczu :-) Mi przyjdzie ją oglądać w słońcu (jestem pewna!!!) więc chętnie popatrzę na te "cuda natury":-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: i Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.07, 09:54 zboczona Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato... 18.07.07, 10:25 cóż za bystre spostrzeżenie :-) Ciekawe na jakiej podstawie ta diagnoza ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.07, 18:49 moonia6 napisała: > Witaj Krzyśku! Już się wysuszyłeś? Co do fotek to jestem bardzo ciekawa jak > wygląda Ustka w deszczu :-) Mi przyjdzie ją oglądać w słońcu (jestem pewna!!!) > więc chętnie popatrzę na te "cuda natury":-)))) Chwalipięta jedna dręczy ludzi urlopem :). Tylko równiutko się opal :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.07, 08:40 Znowu cieplutko, Krzysztof zdjęcia obiecał? Odpowiedz Link Zgłoś
krzysiek_33 Re: No i przyszło lato... 19.07.07, 13:34 Trochę jest tutaj: fotoforum.gazeta.pl/72,2,875,66159636.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.07, 21:49 Chciałam pochwalić się Mooni,że to zrobiłam spodobało się odbiorcy :), ale widzę,że już opala brzuszek nad morzem :). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.07, 21:51 Ładnie zrobione są te zdjęcia, dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysiek_33 Re: No i przyszło lato... 20.07.07, 07:05 Dziękuję ***; te ostatnie zapomniałem zatytułować "Frekwencja" :) k. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lol Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.07, 07:21 ***, cwano szukasz chłopa, piekne zdjecia itd. żalosne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.07, 07:36 ***, cwano szukasz chłopa, piekne zdjecia itd. żalosne :) Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato... 20.07.07, 10:01 jeszcze nie wyjechałam :-) więc pochwal się Gwiazdko swoim osiągnięciem ! "Pitaszki" na fotkach ładne ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
kawka Re: No i przyszło lato... 20.07.07, 11:28 Najfajniejsza ostatnia fota :-)))) Pitaszkom GORĄCO zazdroszczę kropelek morskiej, CHŁODNEJ wody, tutaj kawki smażą się w piekielnym słońcu, ufff... A ostatnie zdjęcie lepiej zatytułuj: Smutek straganów :-))). Uwielbiam nadmorskie stragany! Mogę godzinami chodzić pomiędzy nimi i oglądać to, co jest na nich wystawione. To jest takie, takie... OHYDNE! :-)))))))))))) Mam całą kolekcję korsarzy, misiów w muszelkach i innych "śliczności":-))) I jeden góralski kapelusz ozdobiony muszelkami, jeszcze z jakichś kolonii z dzieciństwa :-))) No po prostu kocham te stragany! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.07, 10:39 Na sukces jeszcze trochę muszę popracować w ..........nocy:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aldo Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.07, 10:45 w agencji pracujesz ? tak podejrzewałem, :) Odpowiedz Link Zgłoś
kawka Re: No i przyszło lato... 20.07.07, 11:42 Gość portalu: aldo napisał(a): > w agencji pracujesz ? tak podejrzewałem, :) Oooo, i wydało się! :-))) Gwiazdka jest agentką! A że są to ***, to może być nawet Aniołkiem Charliego:-)))). Odpowiedz Link Zgłoś
krzysiek_33 Re: No i przyszło lato... 20.07.07, 12:27 Jak się kiedyś wybiorę do Wietnamu na wakacje to spytam Charliego :) k. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.07, 22:54 Wszyscy jesteśmy agentami- mamy pseudonimy no nie?:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elf Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.07, 23:00 byłem pewien że to ty, to przykre że zgadłem *, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.07, 23:05 oczywiście, rozszyfrowałeś mnie.:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.07, 12:29 Ufff, takie wolne jest strasznie męczące :). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sms Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.07, 12:36 wiedziałem że to ty, kazdy ma jakies zajęcie a ty net, eeech Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.07, 19:35 Ktoś mnie śledzzi całe dnie, to jest miłe, czemu nie. Jednak prawda taka jest, nadal nie wiesz kim ja jest. :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ttt Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.07, 19:40 wiem i wiem gdzie mieszkasz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.07, 19:42 Gość portalu: ttt napisał(a): > wiem i wiem gdzie mieszkasz doprawdy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: delfin Um Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.07, 19:41 *** wyłączaj ten komputer i wypad na starówkę bo inaczej się zamienisz w klawisz enter Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.07, 19:44 Starówka obejdzie się beze mnie, bez entera się nie obejdziesz :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: man Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.07, 19:55 zawsze byłaś miła, i taka pozostań * Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: delfin Um Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.07, 20:08 a ty moonia też odpuściłaś Ryśkowi dzisiaj Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato... 21.07.07, 20:28 ja nie odpuściłam R !!! a Ty odpuściłeś swojej ???? :-))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: delfin Um Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.07, 20:36 myślałem o ryśku rynkowskim :))) który ponoć występuje dzisiaj na starówce to było w kontekscie tego co napisałem *** > a Ty odpuściłeś swojej a ja komu miałem odpuścić? :) żonie się tak łatwo nie odpuszcza :) szczególnie jak zajmuje się małym dzieckiem :))) Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato... 21.07.07, 20:43 Gość portalu: delfin Um napisał(a): :) żonie się tak łatwo nie odpuszcza :) > szczególnie jak zajmuje się małym dzieckiem :))) sorry małe nieporozumienie!!! bo dziwny zbieg okoliczności spowodował to zamieszanie:-)))) Delfin vel Bonifacy - to pomóż żonie a nie na Dąbrowską Cię ciągnie:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: i Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.07, 20:46 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=55&w=66270996 Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato... 21.07.07, 20:52 współczuję ludziom których ten ludziom!!! ale i wśród nas takich trąb od zawalenia. Od dziś odliczam dni do.... 7 !!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tadeusz Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.07, 20:57 życzę ci w życiu szczęścia Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato... 21.07.07, 21:04 Gość portalu: delfin Um napisał: >o kto to jest ten R. moonia ? ot niespodzianka !!! mój mąż:-))) a Ty "kawaler z odzysku" na delegacji????-:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: delfin Um Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.07, 21:16 > "kawaler z odzysku" dziwnie się poczułem, są takie momenty że uświadamiasz sobie że nie masz już 20 lat i nie wszystkie dziewczyny są twoje :) powinienem Ci się zrewanżować "słomianą wdową" mąż w delegacji ? Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato... 21.07.07, 21:22 błąd!!! mój nie jest w delegacji!!! ale jest tolerancyjny:-))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: delfin Um Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.07, 21:31 > błąd!!! mój nie jest w delegacji!!! ale jest tolerancyjny taki mąż to prawdziwy skarb ja to bym w takim wypadku wyrzucił komputer przez okno, zrobił awanturę, znalazł tego frajera po drugiej stronie monitora i obił mu ryj :) Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato... 21.07.07, 21:53 to teraz uważaj!~!~!! bo On czytał,pozdrawia kolegę z '''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''forum" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.07, 22:06 nie czytał wszystkiego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: delfin Um Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.07, 22:07 > to teraz uważaj!~!~!! bo On czytał i tak powinno być mąż powiniem kontrolować żonę :) jesteś z Płocka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.07, 09:33 i tak powinno być mąż powiniem kontrolować żonę :) To już mi się mniej podoba :) Ciekawe,czy grzebiesz żonie w torebce:)? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.07, 09:31 > ja to bym w takim wypadku wyrzucił komputer przez okno, zrobił awanturę, > znalazł tego frajera po drugiej stronie monitora i obił mu ryj :) > Prawdziwy facet :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.07, 09:28 Gość portalu: tadeusz napisał(a): > życzę ci w życiu szczęścia Chętnie dołączę się do życzzen, ale z jakiej okazji:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: delfin Um Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.07, 20:56 > Delfin vel Bonifacy chyba Filemon jak już coś czy inny don Pedro z krainy deszczowców ale nie Bonifacy nigdy go nie lubiłem > to pomóż żonie musiałbym przejechać kilkaset kilometrów, także pomimo szczerych chęci :( poza tym mały już spi więc chyba zostaje rynkowski, dąbrowska i koledzy :) to kto to jest ten R. moonia ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eloo Re: No i przyszło lato... IP: *.plock.msk.pl 24.07.07, 07:53 Znam go , to syn starego Romana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oi Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.07, 10:06 przed otwarciem strony byłem pewien że to ty *, choroba jakaś ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.07, 10:51 Gość portalu: oi napisał(a): > przed otwarciem strony byłem pewien że to ty *, choroba jakaś Myślisz o mnie? Nie warto zawracać sobie mną głowy:) Kasia Sobczyk - O mnie się nie martw O mnie się nie martw, o mnie się nie martw Ja sobie radę dam Jesteś to jesteś, a jak cię nie ma To też niewielki kram Jeśli chcesz wiedzieć same zmartwienia Tylko przez ciebie mam O mnie zapomnij, o mnie się nie martw Ja sobie radę dam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ter. Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.07, 11:18 mysle o tobie że masz cos z głową a rade dajesz sobie cieniutko, zycie mija obok ciebie, szkoda mi ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.07, 11:30 Masz rację, mam coś z głową,daję sobie radęcieniutko, życie przemija obok mnie,ale.. Nie robię tego co wszyscy, radzę sobie sama -to co mam jest moje i to moje życie,innym nic do tego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: calineczka Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.07, 12:03 miało być o lecie a nie o chorobach psychicznych:( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.07, 16:00 Gość portalu: calineczka napisał(a): > miało być o lecie a nie o chorobach psychicznych:( Mas zrację, bardziej do lata pasują inne choroby, ale co tam :). Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato... 23.07.07, 19:10 upsss ale cisza ! wyjechaliście już na urlop? No pięknie, to ja zostałam aby pajęczynę omiatać? :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 19:19 Tylko z pajączkami ostroznie, nóżek im nie połam:) Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato... 23.07.07, 19:29 a widziałaś pająka z nogą w gipsie ??? To będzie okazja ku temu, już ja się o to postaram ;-))) A za dni kilka i ja się bawić będę w "morskiego wilka" . Ooooo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 19:33 Nie będę miała z kim gadać.Nie wspomnę o dokuczaniu. Może ktoś się zawieruszy w sieci :)? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: neuromancer Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 19:30 > aby pajęczynę omiatać? :-))) to niebezpieczne zajęcie niektórzy twierdzą że w pajęczynie żyją duchy i że z niej wyłoni nowy wybraniec Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 19:35 Gość portalu: neuromancer napisał(a): > > aby pajęczynę omiatać? :-))) > to niebezpieczne zajęcie > niektórzy twierdzą że w pajęczynie żyją duchy i że z niej wyłoni nowy wybraniec To nieprawda, w sobotę sprzątałam i nic :(. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: or Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 19:38 o, jestes jak na zawołanie * sprzątałaś, oczekiwalasś tu nic, taki zawód cie spotkał,. Odpowiedz Link Zgłoś
teufel7 Re: No i przyszło lato... 23.07.07, 19:41 Widzę, że doskonale dajecie sobie radę beze mnie...No, to ja w inne rewiry...:)) Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato... 23.07.07, 19:44 to wszystko zabobony ! ale taka Tekla z nogą w gipsie i ręką na temblaku - to mi nie daje spokoju. Gwiazdko nie rozpaczaj - widzę, że będzie miał Ci kto dokuczać jak wyjadę:-)))Zresztą "nie odcinam" się od świata tylko jadę na urlop. Jeszcze Ci umilę nie jeden wieczór:-) To żart oczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 19:51 Jeszcze > Ci umilę nie jeden wieczór:-) To żart oczywiście. Tak coś czułam,że to żart :) Mówi się trudno i idzie dalej :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: neuromancer Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 20:01 > to wszystko zabobony cali jesteśmy złożeni z zabobonów np. na temat kobiecych piersi że muszą być duże :) > Jeszcze Ci umilę nie jeden wieczór:-) ten mąż to rzeczywiście tolerancyjny jest :) Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato... 23.07.07, 20:34 neuromancer skąd Ty takie zabobony znasz ??? Pierwsze słyszę o czymś takim "piersi muszą być duże" to raczej wygląda na fetyszyzm:-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: neuromancer Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 20:42 > Pierwsze słyszę o czymś takim > "piersi muszą być duże" no jak to duże piersi to można wykarmć dużo dzieci, a prokreacja to motor naszych działań, czy tego chcemy czy nie :) > to raczej wygląda na fetyszyzm:-))) nie,nie fetyszyzmy są znacznie bardziej wyrafinowane :)) możemy o tym porozmawiać jak chcesz :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato... 23.07.07, 20:50 po pierwsze wielkość piersi nie ma nic wspólnego z ilością pokarmu ! Po drugie jeżeli to nie fetyszyzm to obawiam się, że to jeszcze coś gorszego. Od dawna tak masz ? :-)))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: neuromancer Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 20:59 > po pierwsze wielkość piersi nie ma nic wspólnego z ilością pokarmu ! nie bym był taki pewny z moich skromnych obserwacji :) w ciągu mojego krótkiego życia wynika że może coś mieć :) > dawna tak masz ? :-)))))))))))))))))) od kiedy zobaczyłem Twój nick na forum tak podziałał na moją wyobraźnię, może to te podwójne "oo" :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 21:04 Matko jedyna, ale macie skojarzenia piersi-mleko, idźcie wszyscy na wakacje, człowiek spokojnie popracuje :) Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato... 23.07.07, 21:08 haha bardzo ciekawe skojarzenia. Ciekawe jakie byś miał gdyby np były trzy "ooo". To już chyba fantazja i dziwne wizje mają swoje 5 minut. No ale dzisiejszy nick wiele wyjaśnia:-))) Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato... 23.07.07, 21:17 Gwiazdko już za parę dni pojadę, ale "sprzęt do nadawania" biorę ze sobą tak, że to nie koniec Twojej gehenny. No chyba, że skojarzenia będą inne;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 21:18 To moze lepiej zostaw w domu....odpoczniesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 21:19 Wezmą i nas wyrzucą, zoboczysz Moonia. Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato... 23.07.07, 21:23 Gość portalu: *** napisał(a): > Wezmą i nas wyrzucą, zoboczysz Moonia. za co? przecież jestem grzeczna :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 21:30 uhm Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato... 23.07.07, 21:34 neuromancer to bodajże haker - wizjoner? Fantastyka nie jest moim ulubionym gatunkiem literackim. A dwa "oo" mi osobiście bardziej by się kojarzyły z wyłupiastymi oczami:-))) Chyba wrócę do "starego" nicku - będzie bez skojarzeń. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 21:40 moonia6 napisała: > neuromancer to bodajże haker - wizjoner? Fantastyka nie jest moim ulubionym > gatunkiem literackim. A dwa "oo" mi osobiście bardziej by się kojarzyły z > wyłupiastymi oczami:-))) Chyba wrócę do "starego" nicku - będzie bez skojarzeń. Świetnie, Teufel się ucieszy :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato... 23.07.07, 21:44 Gość portalu: *** napisał(a): > Świetnie, Teufel się ucieszy :))) z deszczu pod rynnę ? to zostaje jeszcze trzecie wyjście :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 21:46 Trochę duzo tych kiecek, śmiało Mooniu zrzuć je wszystkie :))) Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato... 23.07.07, 21:52 Gość portalu: *** napisał(a): > Trochę duzo tych kiecek, śmiało Mooniu zrzuć je wszystkie :))) masz zapędy nie w tę stronę:-)nie myślę się obnażać nawet dla Ciebie :-))) Gość: neuromancer >jestem zaintrygowany nie po raz pierwszy jak zauważyłam. A główny wątek to "lato" więc do niego wracajmy:-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 21:57 nie myślę się obnażać nawet dla Ciebie :-))) Może i lepiej, zaoszczędzę na kamerce :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: neuromancer Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 22:01 > nie po raz pierwszy jak zauważyłam. A główny wątek to "lato" więc do niego > wracajmy:-))) ok w lato dziewczyny chodzą czasem bez sukienek :) > nie myślę się obnażać nawet dla Ciebie :-))) wydaje mi się że możesz przynajmniej uchylić rąbek :) tajemnicy czy sukienki właściwie to wolałbym to drugie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 22:04 Jestem Mooniu troszeczkę zazdrosna.Jak to się dzieje ,że faceci wolą Ciebie?:))) Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato... 23.07.07, 22:14 Gość portalu: *** napisał(a): > Jestem Mooniu troszeczkę zazdrosna.Jak to się dzieje ,że faceci wolą Ciebie?:)) nie zauważyłam w/w rzeczy, ale jeżeli to prawda to pytanie kieruj nie do mnie :-)) Gość portalu: neuromancer napisał(a): wydaje mi się że możesz przynajmniej uchylić rąbek :) tajemnicy czy sukienki właściwie to wolałbym to drugie:) nie wiem o jakiej tajemnicy teraz piszesz. A co do rąbka sukienki to i ten jest od czasu do czasu uchylany. Z tym, że nie wszystkim jest to dane widzieć;-)))Lato ma to do siebie że można i bez sukienki, co nie powinno dziwić nikogo. Nawet Gwiazdki :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato... 23.07.07, 22:17 mam "pomysła" po *** dopisz oo - może to tak działa ?:-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 22:20 ;-)))Lato ma to do siebie że można i bez sukienki, co nie powinno dziwić > nikogo. Nawet Gwiazdki :-))) Doprawdy Mooniu nie wiem o czym piszesz, chyba pora iść spać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: neuromancer Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 22:33 > nie wiem o jakiej tajemnicy teraz piszesz. chodziło mi tylko o stary nick > A co do rąbka sukienki to i ten jest od czasu do czasu uchylany. i co zrobiłaś :( , zburzyłaś moją wizję niedostępnej dziewicy :) > > Jestem Mooniu troszeczkę zazdrosna.Jak to się dzieje ,że faceci wolą Cieb > ie?:)) *** nie narzekaj nie mam siły na dwie ręce Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato... 23.07.07, 22:44 Gość portalu: neuromancer napisał(a): > i co zrobiłaś :( , zburzyłaś moją wizję niedostępnej dziewicy :) o losie !!! ale chyba dasz radę i jakoś wyjdziesz z tej rozpaczy po utraconych wizjach i złudzeniach ? :-))) > *** nie narzekaj nie mam siły na dwie ręce to ja (i tak już jestem na straconej pozycji) idę spać a Wy sobie poflirtujcie. Może Gwiazdka nie uchyla rąbków i będzie w stanie wrócić Ci marzenia? :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: neuromancer Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 22:49 > o losie !!! ale chyba dasz radę i jakoś wyjdziesz z tej rozpaczy po utraconych > wizjach i złudzeniach ? :-))) chyba się pójdę upić wirtualnie może w second life :) z rozpaczy *** będą musiały poczekać na inny raz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.07, 06:13 To najbardziej mi się kojarzy z sukienką.Jedno zdanie o sukience. Dziś jest pochmurno, więc może być :) Breakout Oni zaraz przyjdą tu Jak ładnie ci w tej sukni oni zaraz przyjdą tu Jak ładnie ci w tej sukni oni zaraz wezmą mnie lubiłaś światło świecy będziesz miała świece dwie na pewno masz mi za złe że ten właśnie wziąłem nóż na pewno masz mi za złe oni zaraz przyjdą tu wiem nóż ten był do chleba oni zaraz wezmą mnie nie powiesz ani słowa oni zaraz przyjdą tu nie powiesz ani słowa oni zaraz wezmą mnie wiem nóż ten był do chleba już nie będziesz zdradzać mnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.07, 08:12 moonia6 napisała: > to ja (i tak już jestem na straconej pozycji) idę spać a Wy sobie poflirtujcie. Mogę,na pewno?:) Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato... 24.07.07, 08:25 Gwiazdko możesz wszytko, tylko skończ od rana z takim wizjami. Aż ciarki przechodzą jak się to czyta. Mamy lato czas raczej radosny a Ty grobem straszysz - a feeeee :-))) Makabryczna opowiastka, nożem straszy Gwiazdka. Kogo dźgnąć zamierza? Komu tak niedowierza? Coś o sukience wspomina, miał być żart, wyszła sroga mina. Aby nie zginąć od ostrza noża, powoli zmierzam w kierunku morza. Jestem jednak pełna nadziei, że ktoś lub coś Gwiazdkę odmieni. Niechby już krwi nie rozlewała, i po nocach z nożem nie szalała. Straszno się zrobiło, a miało być miło :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.07, 08:28 Nie straszę, tylko ta piosenka Nalepy jest świetna :) Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato... 24.07.07, 08:29 a Kawka dalej szleje z kosiarką w okolicach studni? Zaczynam się o nią martwić :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.07, 08:33 moonia6 napisała: > a Kawka dalej szleje z kosiarką w okolicach studni? Zaczynam się o nią > martwić :-))) Jeśli chodzi o szlajanie lecz nie kawki tylko kotki:) Mooniu, to jak wrócisz do nas z nad naszego morza to tak może koło wrzesnia dam ci kotka, a co tam! Jak dobrze pójdzie to dostaniesz dwa:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.07, 08:29 I nie straszę. Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato... 24.07.07, 08:42 wiem że to utwór Nalepy, ale wolę inne chociażby "Poszłabym za Tobą" :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.07, 08:53 Mowa była o sukience tak? Więc piosenka jest związana z tematem. Tej drugiej nie znam :) Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato... 24.07.07, 09:05 Gość portalu: *** napisał(a): > Mowa była o sukience tak? > Więc piosenka jest związana z tematem. niby zgodne z prawdą, ale mogłaś zanleźć coś bardziej "wesołego" np: Chcę widzieć cię w słońcu, chcę widzieć gdy tańczysz W przepięknej sukience jak na wietrze firanka. Masz takie piekne ręce i niewyspane oczy. Chcę widzieć w nich wszystko, widzieć jak najwięcej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.07, 09:07 Tak między nami Mooniu to wolałabym nie oglądać Cię w sukience:) Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato... 24.07.07, 09:13 Gwiazdko zlituj się! Nie pisz tylko że wolałabyś "bez" :-))) Chyba brak słońca ma wpływ na Twój nastrój? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.07, 09:15 No dobrze, to nie napiszę.:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: neuromancer Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 21:42 > neuromancer to bodajże haker - wizjoner chyba nie :) neuromancer nie jest człowiekiem reszta w książce > Fantastyka nie jest moim ulubionym gatunkiem literackim tu bym się nie zgodził z określeniem fantastyka lepsze jest chyba cyberpunk ale zostawmy AI, hakerów i gatunki literackie i powróćmy do głównego wątku :) > Chyba wrócę do "starego" nicku - będzie bez skojarzeń a jaki był stary, jestem zaintrygowany? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: neuromancer Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 21:22 > "ooo" skojarzyły mi się ze komiksem Szninkiel Rosińskiego, kiedy nie pamiętam ale to było jakieś monstrum - wyrocznia, która zmieniła się w seksowną kobietę ponieważ przepowiadała tylko podczas aktu seksualnego :) i jest tam taki rysunek jak mówi do bohatera, którego zmieniła w muskularnego mulata "podobam ci się a może wolisz trzy piersi" i pojawiły się trzy, nie wyglądało to źle :) ale dwa "oo" w Twoim nicku mi w zupełności wystarczą :) > dzisiejszy nick wiele wyjaśnia:-))) neuromancer to nie taki prosty nick trzeba by było przeczytać trylogię ciągu W.Gibsona żeby go zrozumieć, próba jego zrozumienia jako zbitku słów może być zawodna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: golem Re: No i przyszło lato... IP: *.plock.msk.pl 24.07.07, 08:03 "neuromancer", usiłujesz ...brylowac? Hahahaha, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cns Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.07, 07:19 6,13 co* ? puk puk, prawdziwe nieszczeście, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.07, 07:34 Gość portalu: cns napisał(a): > 6,13 co* ? puk puk, prawdziwe nieszczeście :) robisz to samo co i ja:) Wymyśl jakiś stały nick, to sobie pogadamy jak inni jeszcze śpią:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cms Re: No i przyszło lato............................ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.07, 09:14 no proszę, *lesba, w tym wielu ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato........................... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.07, 09:16 Gość portalu: cms napisał(a): > no proszę, *lesba, w tym wielu ? Ja wiedziałam,że tak będzie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sam. Re: No i przyszło lato........................... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.07, 09:48 głupią sie urodziłaś i głupią umrzesz - więcej nie będę się rozwodził w tym temacie bo i tak nie zrozumiesz Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato........................... 24.07.07, 09:51 temat przewodni to LATO - i trzymajmy się tego :-) Odpowiedz Link Zgłoś
teufel7 Re: No i przyszło lato........................... 24.07.07, 10:12 moonia6 napisała: > temat przewodni to LATO - i trzymajmy się tego :-) Zdaje się, Mooniu, że będzie trudno...:((( Niektórzy traktują forum, jako miejsce, gdzie można bezkarnie obrażać innych, nieznanych ludzi. W realu taki jeden z drugim tchórz ryzykowałby strzał w mordę, więc nie ryzykuje i obraża tutaj.Ja mogę porozmawiać z mądrymi ludźmi, którzy mają poczucie humoru. Z głupkami użerać się nie zamierzam. Pozdrawiam hasłem - "nie karmić trolli!":))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato............ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.07, 10:55 Jak miło,że Pan Teufel do nas wpadł:) Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato............ 24.07.07, 11:03 zgadzam się z Teuflem, im bliżej jesieni tym bardziej daje się zauważyć eskalacja agresji:-((( To smutne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: No i przyszło lato............ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.07, 11:10 moonia6 napisała: > zgadzam się z Teuflem, im bliżej jesieni tym bardziej daje się zauważyć > eskalacja agresji:-((( To smutne. Słowo harcerza,że nie biegam z nożem po nocy:) Odpowiedz Link Zgłoś
moonia6 Re: No i przyszło lato............ 24.07.07, 11:31 wiem że nie biegasz ! to było do agresywnych "inaczej" :-) Odpowiedz Link Zgłoś
babalooz Re: No i przyszło lato........................... 24.07.07, 11:49 Dokładnie tak - trzymajmy się tego rękoma i nogami. Albo za ręce... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
babalooz Re: No i przyszło lato... 24.07.07, 11:52 kawka napisała: > Babalooz chyba już wydeptuje górskie ścieżki i szuka miejsca na sabat piekielnic wszelkiej maści Ech, Kawko, jeszcze tu jestem, otoczona segregatorami, w zasiekach ze spinaczy, zasypana dla niepoznaki toną makulatury, spod której od czasu do czasu z trudem się wygrzebuję, próbując nawiązać jakiś kontakt z rzeczywistością. Stąd moje opóźnienia (z dużym poślizgiem) w forumowych wpisach. Ale za miesiąc... za miesiąc będę już hasać po Jaworkach. Polubiłam to miejsce, a jeśli ktoś ma czas i ochotę, to może sobie przeczytać ciąg dalszy moich wcześniejszych wspomnień. Nie są na liście lektur obowiązkowych ministra edukacji narodowej, więc bez skrupułów można w razie czego pominąć. 13 sierpnia (piątek) Biała Woda po burzy jest rzeczywiście biała. Po wczorajszym upalnym dniu nocny deszcz przyniósł światu ulgę i orzeźwienie. Podążam wzdłuż potoku w stronę rezerwatu z przepięknymi Brysztańskimi Skałami, stanowiącymi geograficzną granicę Pienin. Na moment zaglądam do Muzycznej Owczarni, która przygotowuje się do kolejnego jazzowego koncertu. Sprawdzam tylko, czy na ścianie – wśród kartek, obrazów, gałązek, plakatów i setek innych różnego pochodzenia i przeznaczenia przedmiotów – nadal wisi tekst, który mojemu ubiegłorocznemu tu pobytowi nadał szczególny sens. Jest! Uśmiecham się do wspomnień i pośpiesznie wycofuję z wielkiego zamieszania, jakie panuje teraz w tej wyjątkowo eklektycznie, ale mimo to przytulnie urządzonej izbie. Słońce z wahaniem rozsuwa chmury. Idę przed siebie żółtym szlakiem, właściwie nie zastanawiając się, dokąd mogłabym nim dotrzeć. Po lewej stronie kuszą pnące się w niebo ścieżki. Podobno wszędzie jest pięknie, jeśli się tylko o tym wie. Więc po prostu idę, ściskając pod pachą notatnik. Wzrok przesuwa się powoli z mijanej właśnie zagrody na koniczynę, łopian, na niewielkie sterty skoszonej trawy, rejestruje każdy detal, każdą nierówność terenu, koduje barwy. Dziesiątki zapachów mieszających się z odgłosami wsi uzupełniają obraz, za którym tak bardzo tęskniłam. Wszystko wydaje się tu być takie statyczne, oderwane od rzeczywistości, żyjące w innym rytmie, przypominające oglądany w zwolnionym tempie film. Docieram do progu pod niewielkim urwiskiem, zostawiając za sobą liczną gromadę jałowców, które – niczym pogańscy kapłani – wspinają się majestatycznie po zielonym zboczu, aby w świętym gaju na górze złożyć swemu bóstwu obiatę. Może to złudzenie, ale po roku chyba naprawdę są bliżej obranego celu. Chłód niesiony przez wody Białej łagodzi ciężar myśli, które ze sobą przywiozłam. Powoli zaczynam się wyciszać, przejmując pozorny spokój otaczającej mnie przyrody. Wpatruję się w drogę, na której kałuże koloru jasnej gliny przybrały osobliwe kształty i ułożyły się tak, jakby ktoś o wielkich stopach grał na tej ścieżce w klasy. Idę więc po śladach górskiego olbrzyma, próbując wytropić jego kryjówkę, ale gdy mija mnie kolejna rozgadana grupa – zawracam. Podobnie jak w ubiegłym roku, rezerwat Białej Wody i tym razem przyciąga tłumy turystów. Dla mnie to za duży tłok. Wspomnienie kilku pań, które dzielnie taszczyły do rezerwatu leżaki, aby tam się opalać, mimowolnie wywołuje uśmiech. No cóż, przecież nie mogę oczekiwać od wszystkich, by, tak jak ja, traktowali te miejsca jak święte. A w ogóle to powinnam rozpocząć wędrówkę od Czarnej Wody, bo przecież głównie dla niej tu przyjechałam. Wprawdzie zaplanowałam sobie, że zajrzę tam na koniec, ale ciekawość jest jednak silniejsza. Zaczyna się wypogadzać. To będzie piękny, kolejny słoneczny dzień tego lata. Gdyby pokusić się o obliczenie drogi, jaką właśnie przebyłam i porównać z długością ewentualnego skrótu przez hale, to w tym przypadku można byłoby wykorzystać twierdzenie Pitagorasa: c2=a2+b2, gdzie „a” to droga z Białej do przystanku autobusowego, „b” – od przystanku do miejsca nad Czarną, w którym teraz stoję, natomiast „c” to byłaby droga na przełaj. No i tym „c” będę musiała się kiedyś wybrać. Póki co, mijam skład drewna i na moment zatrzymuję się przed kamienną kapliczką Chrystusa Ukrzyżowanego. Po jej murze dostojnie wspina się długi, gruby ślimak, dźwigający na swoim grzbiecie okrągłą chatkę, wielką jak pięść dziecka. Obrał sobie rzeczywiście dziwną drogę i wyznaczył niezwykły cel podróży. Czy jeśli uda mu się zdobyć szczyt tej kapliczki, to dotrze do jakiejś prawdy? Kierkegaard zapewne by mu doradzał: znajdź, ślimaku, taką prawdę, która będzie prawdą dla ciebie. Ale mój przyjaciel, nie zastanawiając się długo, odrzekłby z tą swoją przekorą w głosie: „Prawdą? Prawda jest taka, moja droga, że zaraz zleci stamtąd na łeb”. Mijana pasieka, a właściwie jeden z jej uli, któremu nadano kształt górala w charakterystycznym podhalańskim kapeluszu, przypomniała mi przeczytaną w Internecie historię tych terenów i słowa Leśmiana: „Szli tędy ludzie biedni, prości – bez przeznaczenia, bez przyszłości. Widziałem ich, słyszałem ich!”. I ja idę teraz taką drogą, wzdłuż której toczyło się kiedyś życie, gdzie stało wiele domów, z kominów których unosiły się smugi dymu, zewsząd słychać było śmiech, czasem płacz, kłótnie i nawoływania mieszające się z innymi odgłosami wsi. Mijały lata i całe wieki, aż ludna niegdyś osada przestała istnieć z dnia na dzień. Jej mieszkańcy nie zdążyli już zebrać złotych, grubych kłosów z ziemi uprawianej z takim trudem, a ich domy zostały przed nimi zamknięte i rozebrane. Taki sam los spotkał Białą Wodę, Szlachtową i Jaworki. Te dwie ostatnie wsie zasiedlili jednak prawie sześćdziesiąt lat temu osadnicy z Podhala. I dzięki nim odżyła teraz pamięć o Łemkach – rdzennych mieszkańcach tej ziemi. Choć powszechnie uznawano ich za Ukraińców, to jednak swoim językiem, strojem i obrzędowością różnili się od nich, tworząc własną, odrębną kulturę. Tuż po drugiej wojnie światowej, w ramach dwustronnej wymiany ludności obcej etnicznie, znaczna część Łemków wyemigrowała na Ukrainę. Ta, która zadeklarowała lojalność wobec naszego państwa, została i tak wysiedlona w 1947 roku w ramach akcji „Wisła”, powojenna polityka Polski zakładała bowiem utworzenie państwa jednorodnego etnicznie i kulturowo. Poza tym był to przecież czas walki z bandami UPA, wspieranymi i ukrywanymi przez mieszkańców narodowości ukraińskiej, dokonującymi głównie na obszarze Wołynia i wschodniej Małopolski masowych, pełnych niezwykłego okrucieństwa, bestialskich rzezi Polaków. Uznano więc, że ograniczenie liczby Ukraińców będzie sprzyjać rozbiciu czy wręcz zlikwidowaniu grup hitlerowskich sojuszników. Z różnych jednak przyczyn na terenach naszego kraju nadal pozostawała duża grupa ludności niepolskiego pochodzenia, więc za najskuteczniejszy sposób przyjęto możliwie jak najszybszą jej asymilację. Dlatego też na przykład pozostałych u nas Łemków rozproszono na terenach zachodniej i północnej Polski, jak najdalej od dotychczas zajmowanych przez nich osad. Dopiero w ostatnich latach kilku powróciło właśnie do Jaworek. Podążam więc śladami ich przodków do miejsc, których już nie ma. Tak jak nie ma „wyspy piratów”, na której przed rokiem dzieci wyławiały ze strumienia wrzucone tam przez siebie drobne, połyskujące w słońcu monety. Dziś panuje tu niczym nie zmącona cisza. Drogę przecina mi gromada dużych, czarnych mrówek, maszerujących w zwartym, niemal wojskowym szyku. W ubiegłym roku migrowało tędy mnóstwo grubych, ciemnobrązowych, bezmuszlowych ślimaków, które podążały w stronę pasma Radziejowej i Prehyby. W tym roku nie spotkałam tu jeszcze żadnego. Ha! nie ma też szałasu, w środku którego rosły dorodne, soczyste maliny. Były przepyszne. Przez szerokie szczeliny w spróchniałych deskach wdzierało się wirującymi smugami słońce, by wydobyć z owoców aromat, od którego aż si Odpowiedz Link Zgłoś
babalooz cd. 24.07.07, 12:03 Ucięło! Pewnie to kara za grafomanię. Ale dokończę teń dzień. A niech tam. Przez szerokie szczeliny w spróchniałych deskach wdzierało się wirującymi smugami słońce, by wydobyć z owoców aromat, od którego aż się kręciło w głowie i który jeszcze długo utrzymywał się na dłoniach czerwonych od soku. Tak jak wtedy z zachwytem patrzę na przydrożne królestwo traw i ziół. Brzegi Czarnej okupuje podbiał, nazywany niekiedy bożym liczkiem albo oślą stopą. Czytałam, że w starożytności zalecano chorym wdychanie dymu z palących się liści podbiału i w ten sposób likwidowano u nich suchy i ostry kaszel. Dziś nadal te piękne, zielone z wierzchu i stalowo-białe od spodu liście stosuje się przy chrypce, napadach kaszlu, nieżycie oskrzeli i gardła, nawet astmie. Muszę zrobić sobie z nich okład, bo podobno szybko likwidują siniaki, a w moim przypadku o to nie trudno. Idę wzdłuż Czarnej środkiem kamienistej drogi. Na pagórku, tuż nad nią wznosi się murowana, malutka, bielona kapliczka, a w niej figurka świętej, której imienia nie potrafię sobie przypomnieć. Kimkolwiek jesteś, chroń mnie od moich złych myśli... Przede mną wyrasta stroma ściana pokryta lasem. Droga prowadzi teraz w lewo, ale ja skręcam w przeciwną stronę i ledwo widoczną wśród traw i krzewów ścieżką dochodzę do niewielkiej polanki. Tuż obok niej właśnie, w ubiegłym roku, w wartkim nurcie Czarnej klekotał wesoło Zielony Młyn. Niby nic – zaledwie kilka zielonych, młodych gałązek, z których ktoś zrobił dla dziecka piękną zabawkę poruszaną wodami potoku, ale dla mnie to kolejne ważne miejsce, którego już nie ma. Moja mapa składa się zresztą z wielu takich miejsc, które w pamięci pozostaną już na zawsze, opowiadając od czasu do czasu swoją niedokończoną historię. Siadam na kamieniu, jak wtedy, w ubiegłym roku. Opieram na nim stopy i oplatając rękoma łydki, podpieram brodę kolanami. Woda tak łagodnie rozprasza szare myśli. Nieistniejący młyn wciąż z cichym turkotem przetacza słowo po słowie, dzień za dniem, nocą – po sen, a sen jest jak kwitnąca jabłoń. I żeby tak móc obudzić się kiedyś z rumianym jabłkiem w dłoni... Chciałabym. Tak. Mój przyjaciel stwierdził niedawno, że wracam do takich miejsc, by „przemyślać”. I jego zdaniem to nic innego, jak samotność. Zarzuca mi, że zbyt często uciekam przez to w inny, nierzeczywisty, może nawet infantylny świat. Ale to nie jest żadna ucieczka. Ten świat przecież jest. Na wyciągnięcie ręki. Jest tym wszystkim, co nas wokół otacza, tylko inaczej nazwanym, poprzez inne zestawienie słów przybierającym bardziej ciepły, przyjazny wymiar. To tylko inne postrzeganie tego samego, posługiwanie się pewnymi skrótami i symbolami. A to nie jest niczym złym lub wbrew naturze. Eliade zauważył, że to właśnie symbol prowadzi do świata rzeczywistego, jest pierwszą, obrazową intuicją pewnych znaczeń. To poszukiwanie kształtu i granicy wszechświata. I własnych myśli. A te przywiodły mnie na przykościelny cmentarz – świadectwo dramatycznych losów tej ziemi i jej mieszkańców. Jest to stara, prawie dwustuletnia nekropolia, ale daty na nagrobkach to okres już powojenny. Po dokładnej penetracji odnajduję zaledwie kilka pochodzących sprzed akcji „Wisła” – 1849, 1902, 1938, 1939; zachowały się też niektóre napisy w języku rosyjskim. Fragmenty połamanych przez czas krzyży i bezimiennych, kamiennych płyt wystających z ziemi są ostatnim śladem czyjegoś istnienia. Bo wraz z wysiedlonymi odeszła stąd też i pamięć, a historia zrobiła miejsce dla teraźniejszości. Mimowolnie przypomina mi się Leśmianowy wędrowiec, który „na istnienie spojrzawszy z ukosa, wszedł na cmentarz: śmierć, trawa, niepamięć i rosa”. Nie, rosy akurat nie ma już o tej porze, ale jest za to pięknie płożący się barwinek, który czyni z tego cichego, małego cmentarza niezwykły ogród. „Wędrowiec czuł, jak wieczność z traw się wykojarza”... Moją uwagę przykuwa kamienna płyta z napisem: „Tu spoczywają niemowlęta z rodziny D...”. Kiedyś unikałam cmentarzy. Przed Świętem Zmarłych musiałam pokonywać w sobie wielkie opory, by potem wraz z całym tłumem przeciskać się między pomnikami. Ale stojąc pewnego razu przy grobie mojego dwuletniego wujka, zaczęłam przyglądać się innym, sąsiadującym z nim malutkim mogiłom. Daty, imiona, nazwiska. Te dzieci żyły kilka godzin, dni, rok, pięć, czasem osiem. Ze zdjęć na nagrobkach patrzyły na mnie twarzyczki zastygłe w bezruchu i oczekiwaniu. Od tamtej pory zaczęłam cieszyć się każdym podarowanym mi dniem, bez względu na to, ile przynosił ze sobą trosk i zmartwień, czasem łez. Każde przebudzenie się dawało mi szansę na pełniejsze poznanie świata, innych ludzi, samej siebie, więc zachłannie czekałam kolejnego świtu. Pomyślałam sobie, że muszę być naprawdę wielkim szczęściarzem, bo żyję, bo mogę widzieć, słyszeć, mówić, poruszać się, być świadomą tego, co dzieje się wokół mnie. I wtedy zatrzymałam w sobie czas. Tkwię więc teraz pomiędzy skończonością i wiecznością, dobrem i złem, prawdą i fałszem, gdzieś między ziemią a niebem... Groby, skupione głównie po prawej stronie cmentarza, tak jak wszędzie, i tu różnią się między sobą formą, barwą, budulcem. Wśród nich wyróżnia się czworoboczny słup z figurką pod metalowym baldachimem zwieńczonym kulą z prawosławnym krzyżem, który góruje nad pozostałymi grobami. Skojarzył mi się z symbolizującym wieczność Ozyrysowym Dżedem. Z dat i wszelkich napisów na nagrobnych płytach próbuję stworzyć sobie historię tych, którzy są już po drugiej stronie. Jacek Stanisław, 33 lata, zmarł w półtora miesiąca po moim ubiegłorocznym pobycie w Jaworkach. Może spotkaliśmy się na którejś z dróg? Może w tym samym czasie siedzieliśmy pod Henrykowym jaworem i śmiejąc się – nie przeczuwaliśmy, co nam przyniesie los? „Żyłem, bo chciałeś, umarłem, bo kazałeś” – sentencja na jednej z płyt przywodzi mi na myśl słowa Kierkegaarda, który uznał Boga za najstraszniejszego i najokrutniejszego wroga człowieka, według jego woli bowiem i kaprysu musimy obumierać, dzień po dniu, bezradni, a potem umrzeć bezbronni, pozostawieni sami sobie, bez odpowiedzi na najważniejsze pytanie. Rozważania na ten temat nie mają akurat w tej chwili najmniejszego sensu, bo choćbym nie wiem jak bardzo się buntowała, muszę pogodzić się ze swoją śmiertelnością, odmierzaną przez czas skrupulatnie i bezwzględnie. Czas... Zastanowiło mnie, dlaczego zegar na wieży górującego nad Jaworkami kościoła wskazuje zawsze godzinę dziewiątą. Nie, nie jest zepsuty. Tarcza zegara i wskazówki są po prostu namalowane i przypominają mieszkańcom o godzinie rozpoczynającej niedzielną mszę. Tyle przynajmniej udało mi się dowiedzieć od jedynej żywej istoty na tym cmentarzu – mężczyzny, który wprawdzie patrzy na mnie i wypowiada pojedyncze, urywane słowa, ale tym bardziej sprawia wrażenie nieobecnego, jakby niespodziewanie oderwanego od cichej rozmowy ze swą zmarłą żoną, której grób właśnie czyścił. Przepraszam go zakłopotana, a on jak automat odwraca ode mnie wzrok i powraca do przerwanej czynności. Rozpięta na bezimiennym krzyżu, poruszona moim oddechem i rozświetlona promieniami zachodzącego słońca pajęczyna to ostatni zapamiętany obraz z tego miejsca. A zachody słońca nad Jaworkami są naprawdę niezwykłe. Dlatego – mimo że nie mam już siły – próbuję drogą prowadzącą na Wysoką wejść możliwie jak najwyżej, by z większej wysokości popatrzeć na odbywające się w dole słoneczne misterium. Siadam na trawie przy krzewach dzikiej róży i rozbujanej przez lekki podmuch wiatru olchy, pełnej dorodnych, zielonych jeszcze szyszek. Jakieś wyjątkowo wielkie stado rozochoconych świerszczy jak szalone nawołuje swoje partnerki, trudno więc mówić o błogiej ciszy. Wśród różnych gatunków traw rosnących wokół dostrzegam przepiękną drżączkę, które Odpowiedz Link Zgłoś
babalooz Re: cd. 24.07.07, 12:09 Wśród różnych gatunków traw rosnących wokół dostrzegam przepiękną drżączkę, której zwarte, spłaszczone, gładkie, lśniące kłoski zawieszone na cieniutkich łodygach delikatnie kołysze wiatr. Obok niej usadowił się tasznik, nazywany czasem pastuszym tobołkiem. W Niemczech i Austrii często przyrządza się z niego zupy i sałatki. Ma dość charakterystyczne owocki w kształcie serca, które w dzieciństwie, w tajemnicy przed mamą, lubiłam zjadać. Wtedy jeszcze nie miałam pojęcia, że w medycynie ludowej stosowano go jako lek przeciwkrwotoczny. Najwidoczniej zachowane we mnie pierwotne instynkty podpowiadały, że może mi pomóc w moich częstych wówczas krwotokach z nosa. Od strony Wysokiej powoli zaczynają schodzić turyści, więc kładę się na trawie, by ukryć się przed gromadą ciekawskich. Wykorzystuję okazję i w kępie koniczyny o barwie wrzosu znów próbuję znaleźć tę czterolistną. Znów bezskutecznie. Dobiegają mnie przyśpieszone oddechy, szczątki rozmów: „Fred pewnie by powiedział, że to świetny płyn na odciski. Wlewasz go do miski, wsadzasz do niego nogi i już masz odciski jak na zawołanie”. Podnoszę głowę – dwie roześmiane dziewczyny z bazy pewnie idą do pana Henia po prowiant. Znów przylegam całym ciałem do ziemi. Zamykam oczy. Przypomina mi się Leśmianowy wiersz „Leżę na wznak na łące...”. W ubiegłym roku Gałczyński, a teraz Leśmian właśnie towarzyszy mi w tym moim wędrowaniu. Stopniowo zanikają obrazy, wyciszają wszelkie odgłosy. Wyłączam się. A może jak w wierszu – rozsiewam po łące i staję się częścią Wysokiej? Czuję tylko miarowo przepompowywaną krew, jednostajne bicie serca: puk-puk, puk-puk, puk-puk... „Dora, Dora!” dobiega mnie jakby gdzieś z końca świata. Ale zanim udaje mi się otworzyć oczy, coś ciepłego, wilgotnego i szorstkiego z szybkością błyskawicy przejeżdża kilka razy po mojej twarzy. Nad sobą widzę rozbrykany pysk trzymiesięcznego wilczura, który rozpędzonym – podobnie jak język – ogonem oznajmia swojemu państwu, że coś upolował. Nie za bardzo wie co, ale coś, co się na pewno rusza i próbuje właśnie umyć twarz wodą z butelki. Przed kolejną grupą już się nie ukrywam. Tak na wszelki wypadek. Słyszę: „Górale mówią, że przez dwieście lat żadnej bakterii na oczy nie widzieli, więc uważają, że teraz do ich serów to chyba jakaś ta unijna musiała się przyplątać. Bo ta nasza, widać, musi być mało odporna na owcze mleko, skoro jej w nim do tej pory nie wykryto... Higiena... I śliwowicy też pewnie przez to zabronią produkować... A bimber jak się pędziło? I człowiek żyje tyle lat...”. Parskam śmiechem, ale dopiero wtedy, gdy trzej zaaferowani rozmową starsi panowie mijają mnie na bezpieczną odległość. Pomarańczowa kula schowała się gdzieś za Szlachtową i raptownie robi się zimno. Czas wracać. (...) Odpowiedz Link Zgłoś