rodak10
24.06.07, 10:11
Byłem wczoraj na Starym Rynku. Straz Miejska w samochodach siedzi, na Rynku
żule pospadali z ławecczek i spią w kwietnikach. Ci co jeszcze "żyją" sikają
na elewacje odnowionych kamieic bez większego dla nich stresu. Wstyd mi było
oprowadzać mioch gości. Żadnego pomysłu na ten sławny w całej nadwiślańskiej
Polsce dzień. Na ścianie jakiś repertuar co będzie siędziało w wakacje - ale
żadnego szczegółowego programu, co miało się dziać wczoraj. Zawiozłem gości
nad Wisłę w nadziei, że może tam będzie jakaś atrakcja. Poczekaliśmy na czuja
do 22.40 i wróciliśmy do domu. Po drodze z parkingu do klatki schodowej
zobaczyliśmy, że jednak są jakieś sztuczne ognie. Znowu wstyd. Więcej nie
zaprosze nikogo, bo mi wstyd.