Dodaj do ulubionych

Zakorkowany most

26.06.07, 17:03
Korek na moście to zjawisko znane od tysięcy lat :), zwłaszcza w sezonie
letnim, gdy Płock udaje sie "do wód" - nad jeziora.
Budowa ronda minimalnie rozładowała napięcie, ale wydaje mi się, że za
formowanie korka już przy ZUS-ie odpowiedzialne są światła przy Popłacińskiej.
Gdy działają - tragedia, gdy nie działają - ludność Radziwia nie ma szans
przejścia przez Kolejową. Jak można to poprawić (pomijając oczywiście druga
przeprawę, która jeszcze nie funkcjonuje)? Może jakiś inny czynnik jest za to
wszystko odpowiedzialny? Wiadome jest to, że stoimy w korkach i tracimy cennny
czas.
Obserwuj wątek
    • ciffan Re: Zakorkowany most 26.06.07, 19:52
      papier_wyczerpany napisał:
      > Gdy działają - tragedia, gdy nie działają - ludność Radziwia nie ma szans
      > przejścia przez Kolejową. Jak można to poprawić (pomijając oczywiście druga
      > przeprawę, która jeszcze nie funkcjonuje)?

      To proste, Watsonie.
      Wystarczy zamienić sygnalizację sekwencyjną na sygnalizację na przycisk.
      Radziwiaki, kiedy będą chciały przemieścić się na drugą stronę Kolejowej, użyją
      palca wskazującego, względnie kciuka. Kierowcy będą sobie spokojnie pomykać w
      czasie, gdy żaden Radziwiak takiej woli nie wykaże. Proste, tanie, wydajne.
      • Gość: other_side Re: Zakorkowany most IP: *.class144.petrotel.pl 26.06.07, 20:10
        Ja tam widząc, co dzieje się na ul. Piłsudskiego nie byłbym takim wielkim ich
        zwolennikiem, chyba że ustawiłoby się je tak, że trzebaby nacisnąć przycisk
        kilka razy, żeby światło się zmieniło (choć ludzie zapewne znajdą na to sposób),
        albo jeszcze lepiej — jak przez x min ktoś naciśnie przycisk, to po x min
        światła zmienią się na y min, jak nie, nadal jest zielone dla samochodów.
        Możnaby też strzelić kładkę, ale to koszty i niedługo już most otworzą (i
        dociągną obwodnicę do dolnego końca).
        A tak wogóle to korki są przede wszystkim z tego powodu, że przez 1 most z drogą
        o przekroju 1x1 przetacza się ruch z 2 dróg krajowych i niemały lokalny
        • stuntman Re: Zakorkowany most 26.06.07, 21:49
          Gdyby kilka lat temu ktoś zadecydował o wybudowaniu drugiej nitki Kilińskiego,
          dzisiejsze problemy w znacznym stopniu zostałyby ograniczone. Po pierwsze
          byłaby większa przepustowość, po drugie dałoby się bezproblemowo omijać
          skręcających na tych kilku skrzyżowaniach wzdłuż Kilińskiego.
          • Gość: pchełka Re: Zakorkowany most IP: 80.55.10.* 27.06.07, 15:09
            >Gdyby kilka lat temu ktoś zadecydował o wybudowaniu drugiej nitki Kilińskiego,

            i poszerzeniu mostu??
            bo co by to dało?

            Jeśli Kilińskiego miałaby 2 nitki to i tak robiłby się korek przy wjeździe na most
            • stuntman Re: Zakorkowany most 27.06.07, 18:04
              1. Spora część ludzi nie ma zamiaru przejechać przez most, chce tylko przebić
              się przez Kilińskiego i skręcić na którymś ze skrzyżowań.
              2. Kiedy wjedzie się już na most to ruch odbywa się już stosunkowo płynnie,
              gorzej jest na Kilińskiego gdzie światła regularnie wstrzymują ruch.
      • papier_wyczerpany Re: Zakorkowany most 26.06.07, 20:39
        Drogi Sherlocku,
        dziękuję Ci za wyraz uznania dla mojego intelektu. Ośmielę się jednak wtrącić,
        iż w Twoim rozwiązaniu widzę maleńką lukę. W otoczeniu skrzyżowania znajduje się
        "serce" osiedla Radziwie. Jest tam skumulowana większość osiedlowych sklepów i
        sklepików wszelkiej maści. Wyobrażmy sobie kilkuosobowe kolejki klientów w
        każdym sklepie (po czterech stronach skrzyżowania). Średnio co 2 minuty z
        każdego obiektu wychodzi zadowolony klient, który potrzebuje przejść przez
        Kolejową, żeby do zakupionej wędliny dokupić chleb, w związku z tym naciska
        dowolnym palcem przycisk systemu "światła sekwencyjne". W efekcie co 2 minuty
        ktoś przyciska, a nie zapominajmy, ze wszystkim na ogół się gdzieś śpieszy. Czy
        taki scenariusz, obejmujący czas kilu godzin dziennie nie wpłynie dodatnio na
        długość korka, a ujemnie na przepustowość skrzyżowania?
        Sherlocku, Twój pomysł był czas temu jakiś omawiany na spotkaniu mieszkańców
        (przy okazji: nie Płockierzy - lecz Płocczanie, zatem: nie Radziwiaki - lecz
        Radziwiacy :)) i po burzliwej dyskusji usunięto go na bardzo boczny tor. Pewnie
        niesłusznie, bo po "doszlifowaniu" mógłby może okazać sie strzałem w dziesiątkę.
        Ciekawi mnie ta dziesiątka, stad mój nieśmiały wątek na forum.
        Może masz pomysł, jak dopracować lokalnie funkcjonowanie sygnalizacji sekwencyjnej?
        Pozdrawiam,
        Watson
        • Gość: cip-cip-cipfan Re: Zakorkowany most IP: *.class144.petrotel.pl 26.06.07, 22:08
          Koleś jesteś faktycznie wyczerpany- na rozumie. I jak papier biały-czysty myślowo.
        • ciffan Re: Zakorkowany most 27.06.07, 22:04
          Uważam, ze to kwestia odpowiedniego zaprogramowania czasów sekwencji. Aby nie
          uruchamiały zielonego dla przechodniów natychmiast, ale z pewnym opóźnieniem.
          Jeżeli jest tak, jak mówisz, to w czasie oczekiwania na zapalenie się zielonego
          przez kogoś, kto wcisnął przycisk, nadchodzi kolejny klient sklepu. Po pewnym
          czasie (jakim, nie wiem, trzebaby to przemyśleć, zbadać ruch na tym przejściu)
          obaj przechodzą za jednym zamachem. To kwestia przedyskutowania, zdaje mi się. A
          do jakich wniosków doszli mieszkańcy Radziwia w sprawie owego przejścia?
    • Gość: zdzichu Re: Zakorkowany most IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 20:30
      korki są znane tylko w Polsce i nie od tysięcy ale od 10 lat bo wcześniej to
      się najwyżej koń z furmanką mógł zakorkować jak się woźnica narąbał

      żadna sygnalizacja nie pomoże jak drogi będą dostosowane do furmanek a nie
      samochodów
      • papier_wyczerpany Re: Zakorkowany most 26.06.07, 20:45
        Zgadzam się z Tobą. Bardzo często wpadam w głęboko podziw nad tym jak TIRy
        dzielnie "składają się" do skrętu z Kościelnej w Kolejową lub odwrotnie.
        Niestety, zanim poszerzą centrum Radziwia trochę czasu upłynie.. Dlatego
        zastanawiam się nad zaleczeniem problemu.
        • Gość: other_side Re: Zakorkowany most IP: *.class144.petrotel.pl 26.06.07, 22:44
          To oni ciągnikami z naczepą jeżdżą Kościelną? I udaje się im wszystkim skręcić?
          Co do rozwiązania problemu, z tamtego skrzyżowania zdjąłbym światła, a za to
          zamontował światła stricte dla pieszych w jego najbliższej okolicy — działające
          tak, że jeśli przez x minut ktoś naciśnie przycisk na jednym z sygnalizatorów ów
          sygnalizator po upływie x minut od ostatniej zmiany świateł zmieni kolory za y
          minut, zaś jeśli przyciski przy obu sygnalizatorach zostaną naciśnięte to oba
          sygnalizatory zmienią kolor na y minut (pierwszy trochę wcześniej niż drugi,
          taka zielona fala).
          Trochę mętnie napisałem, ale chyba da się zrozumieć.
    • Gość: Wieśniak Re: Zakorkowany most IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 21:55
      Przypomnijcie sobie jak osiedle Radziwie głosowało w ostatnich wyborach (a i
      Ciechomice też !) więc teraz niech ich wybraniec na rękach przenosi przez ulicę
      skoro Tiry nie mają innej obiecanej drogi. A 'swoją drogą' to światło dla
      przechodniów wystarczyło by, aby świeciło się tyle, żeby przechodnie poruszali
      się biegiem. Obecnie jak przechodzą chwiejnym krokiem to strasznie długo im
      schodzi - a jak jeszcze po drodze zawoła kolega 'na drugiego' to i czas
      przetoczenia jest dwukrotnie dłuższy ! Nie zapominajcie, kto Wam ufundował
      przedłużenie o 2 lata możliwość grzania się w koreczkach !
    • Gość: jarche Re: Zakorkowany most IP: 193.59.95.* 27.06.07, 07:58
      1. kładka dla pieszych nad Kolejową
      2. przejście podziemne

      Pomysły oczywiście są abstrakcyjne ale skoro możliwa (i podobno zasadna) jest
      budowa linii tramwajowych w prawobrzeżnej części miasta to moje rozwiązania są
      jedynie niewinnym żartem.
      Poza tym - już poważnie - uważam za celowe dobudowanie drugiej nitki
      Kilińskiego i to bez względu na to czy i kiedy zostanie oddany do użytku tzw.
      nowy most. Druga nitka zwiększy znacząco przepustowość i sprawi, że nie będą
      się tworzyły korki przynajmniej w kierunku od Gór i Radziwia do Stanisławówki.
      Dla pojazdów poruszających się w tę stronę wąskim gardłem jest nie tyle most
      ile światła na Kolegialnej, Sienkiewicza i Jachowicza. One blokują
      przepustowość al.Kilińskiego. Poza tym nawet po oddaniu tzw. nowego mostu
      Kilińskiego pozostanie w dalszym ciągu główną arterią komunikacyjną będącą w
      stanie odciążyć ul.1Maja i Misjonarską.
      • Gość: pchełka Re: Zakorkowany most IP: 80.55.10.* 27.06.07, 15:16
        > Kilińskiego pozostanie w dalszym ciągu główną arterią komunikacyjną będącą w
        > stanie odciążyć ul.1Maja i Misjonarską.

        Oj myślę, że jest to odwrotnie. Płocczanie coraz częściej szukają innej niż
        Kilińskiego drogi prowadzącej do mostu i jest to zazwyczaj 3-go i 1-go Maja,
        Gradowskiego,Mostówka, czy Słoneczna. Niestety i tam jest coraz ciaśniej.

        • Gość: tadek Re: Zakorkowany most IP: *.plock.mm.pl 27.06.07, 15:40
          A co ze skrętem w Rogatki Płońskie do Otolinskiej? Jakaś cisza.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka