roman_j
12.08.07, 21:55
Nie piszcie, że Platformę ciągnie do PiS, ale że niektórzy działacze PO czują
miętę do niektórych działaczy PiS i niekiedy spotykają się z wzajemnością.
Przykładem takiej pary na najwyższym szczeblu jest np. Rokita z
Marcinkiewiczem. Nawet w płockiej radzie miasta mamy radnych PO, którzy nie
oparli się "magnetycznej" sile rządzącego miastem PiS-u, choć ten romans może
się akurat dla nich skończyć bolesnym rozczarowaniem.
Prawda jest taka, że ludzie chcą głosować na PO w wyborach, ale z dużo
mniejszym entuzjazmem chcą POPiS-u po nieudanych eksperymentach z
wprowadzaniem IV RP z nami w roli królików doświadczalnych. Ja gotów jestem
oddać głos na PO w najbliższych wyborach, ale jeśli mam w ten sposób dać
zielone światło dla utrzymania się u władzy jednego ze skompromitowanych
ugrupowań tworzących obecną koalicję, to nie przyłożę do tego ręki. Tak więc
panowie politycy, ostrożniej deklarujcie swoje wzajemne sympatie. Zwłaszcza,
że nie wiadomo, czy wolą wyborców obaj znajdziecie się w kolejnym Sejmie. :-))