Dodaj do ulubionych

Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała

28.02.08, 23:19
biedna, sfrustrowana kobieta... a ta opowieśc o degradacji za
pójście na imprezę???? Mentalnie ta pani utknęła za Gomułki
współczuję
Obserwuj wątek
    • Gość: Gosi_40 Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.c152.petrotel.pl 29.02.08, 07:50
      Młodość przeważnie wspomina się z sentymentem i cóż w tym złego?
      • karagandak Re: Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała 29.02.08, 08:35
        Wychodzi na to , że jestem " staroświecki " bo myślę że pierwszy
        post ( ten o Gomułce ) jest symbolem " Upadku obyczajów " .
        Podobny sposób myślenia jak w tym poście reprezentują pielęgniarki
        bez czepków ( chyba , że już nawet nie myślą o tym co się stało z
        tym symbolem tradycji i po prostu nie noszą bo się nie nosi ).
        Wiem, wiem , CZEPEK być może do czegoś więcej zobowiązywał . Dzisiaj
        już jest większy luz. Tylko , że większy luz , to LUZ.
        I proszę nie oczekiwać czegoś więcej oprócz luzu w niezłych długich
        nóżkach przysłoniętych krótkim fartuszkiem.
        • Gość: strzykawa Re: Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.08, 00:36
          Ty zboczku widzisz tylko te nóżki ? Typowe myślenie fiutem .
      • Gość: plocczanin Re: Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.plock.mm.pl 29.02.08, 08:51
        Piękna opowieść pielęgniarki. Bardzo ludzka i pełna serca dla człowieka. Tak
        się stało, że pojecie dobroci, spolegliwości jest wpisane w osobowość
        ludzkiej Natury. Jest niezmienna poprzez wieki ponieważ jest to związane z
        transcendencją powołania człowieka do życia przez Boga.

        Pani Soliwodzie i Jej koleżankom dedykuje te słowa;

        Chory człowiek w szpitalu nadal potrzebuje pomocy i medycznej i opieki i serca.

        WSPÓŁCZUCIE


        Pragnienie bez Wiary
        Czy Wiara bez pragnień?
        To ciało żywotów pełne,
        Ciągle w okruszynach.
        Duszy nie daje krzyczeć!
        Jestem Wieczne z Tobą
        Pragniesz?
        Spełnię Twe życzenie.
        Twój smutek moim
        I moim cierpienie.


        • Gość: pacjentka Re: Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.08, 13:08
          Czy ktoś zna tę pielęgniarkę ???? Ten czepek to tylko przykrywka...ile w tej
          Pani jest gniewu i złości wie chyba każdy kto leżał na Larygologii...
          • Gość: strzykawa Re: Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.08, 00:51
            Dlaczego ten "każdy" nie ma odwagi powiedzieć wprost o swoim żalu ?
            Przecież każdy ma prawo do wyrażania swoich myśli , poglądów ,
            uczuć .Ludzie , bądzcie asertywni w realu , a nie na forum (w
            ukryciu ).Bardzo nieładnie .
    • Gość: frost Re: Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.171.c79.petrotel.pl 29.02.08, 10:38
      Kiedyś chyba były tez czepki z czerwonymi paskami. Dobrze pamiętam? Dla kogo one
      były?
      • mika_p Re: Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała 01.03.08, 00:07
        Czerwone paski miały położne.
    • Gość: SARA Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.crowley.pl 29.02.08, 10:49
      A czy Pani Bromka pamięta jak uczyła w Liceum Medycznym i 1 Maja zmuszała nas do
      uczestnictwa w pochodzie pierwszomajowym ? I jak sprawdzała, czy pod płaszczami
      mamy mundurki.
      Mnie z powodu olewania tego rodzaju manifestacji szanowne panie nauczycielki
      obniżyły stopień ze sprawowania.
      Pani Bromka, czy to również wspomina Pani z łezką w oku?
      W tym Liceum Medycznym to uczył sam beton komunistyczny, który wysługiwał się
      komuszkom, że aż przykro.
      • Gość: Lancet. Re: Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.plock.mm.pl 29.02.08, 11:08
        Ale co? Od betonu nie uciekłaś? Odwaga staniała? Czy się sama zabetonowałaś
        cementem? Sługa komuszki?
        • Gość: pisiajeczek Re: Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.08, 15:18
          SARA! Ty , to napewno jesteś dobra pielęgniarką!
          Taka wychowana politycznie i w ogóle.
          • Gość: anka Re: Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.08, 19:40
            a ja ta pania pamietam jak bylam mala pacjentka odzialu laryngologicznego
            'straszna kobieta byla i juz moze z wiekiem troche zlagodniala ale tego juz nie wiem
            • Gość: pacjent Re: Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.08, 13:14
              myślę, że wszystkie pielęgniarki z tego oddziału są miłe i oddane (bez czepków)
              oprócz właśnie tej jednej Pani Soliwody, która chyba minęła się z powołaniem,
              czepek tu nic nie znaczy....to postrach pacjentów, tylko szuka na kogo by tu
              nakrzyczeć i pokazać swoją "władzę"....
        • Gość: strzykawa Re: Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.08, 14:45
          Ale o czym Ty piszesz "Lancet" ?
      • Gość: pigula Re: Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.08, 15:33
        biedna SARA tak ją ta komuna dręczyła , ze do dzis zostal jej komuszy zwyczaj zochydzania ludzi.
      • Gość: siostra Re: Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.08, 15:05
        Tak, potwierdzam, w Medyku najważniejszy był wykrochmalony mundurek sięgający za
        kolana, czepek, związane włoski (najlepiej krótkie)i skruszona, pokorna mina.
        Nie pamiętam z tej szkoły nikogo "normalnego" ooo przepraszam Pani Zawistowska
        przemiła kobieta...i na jej wykładach nauczyłam sie najwięcej. Cała reszta to
        komunistyczne służbistki, pani Soliwoda to właśnie ten typ....
        • Gość: strzykawa Re: Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.08, 10:52
          Ten MEDYK sprzed lat , to była porażka !!! Faktem jest , że
          najładniejsze dziewczyny tam chodziły :)
      • Gość: strzykawa Re: Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.08, 00:56
        Pani Bromka uczyła ścielenia łóżka przez cały rok . Później , jak
        się myje klatkę schodową , o przepraszam , piersiową .Dobrze
        nauczyła :) , przydają się wiadomości .
    • Gość: Zbych Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: 198.155.189.* 29.02.08, 21:06
      Pani Karolino jestem dumy z Pani postawy i indywidualizmu. Jest Pani
      wzorem dla młodej kadry pielęgniarskiej. Tak trzymać! Życzę
      powodzenia i dalszych sukcesów!
      • frameset Re: Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała 29.02.08, 22:39
        Gość portalu: Zbych napisał(a):

        > Pani Karolino jestem dumy z Pani postawy i indywidualizmu. Jest
        Pani
        > wzorem dla młodej kadry pielęgniarskiej. Tak trzymać! Życzę
        > powodzenia i dalszych sukcesów!
        Śledząc prasę lokalną, można dojść do wniosku,że nie ma młodej kadry
        pielęgniarskiej.
        • Gość: darek Re: Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.08, 22:43

          sledząc prase mozna dojść do wniosku ze nic nie ma, he
        • Gość: wera Re: Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.plock.mm.pl 02.03.08, 15:23
          i bardzo dobrze, bo jako pacjentka wiem ze mlode pielegniarki to zle
          pielegniarki, zero wspolczucia, zero techniki pielegniarkiej,
          przychodza odbebnic dyzur i tyle, kluja na oslep,zero myslenia,
          wymalowane, wypachnione panny polujace na lekarzy.
          • Gość: *** Re: Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.08, 16:57
            Gość portalu: wera napisał(a):

            > i bardzo dobrze, bo jako pacjentka wiem ze mlode pielegniarki to
            zle
            > pielegniarki, zero wspolczucia, zero techniki pielegniarkiej,
            > przychodza odbebnic dyzur i tyle, kluja na oslep,zero myslenia,
            > wymalowane, wypachnione panny polujace na lekarzy.

            Hm...fajna robota, taka z perspektywą :)))
          • Gość: pielęgniarka Re: Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.08, 09:59
            Musisz być bardzo brzydka i zgnuśniała .Obyś nigdy nie potrzebowała
            pomocy od pielęgniarki ,tej pachnącej i zadbanej , za którą
            lekarzyna się ugania .
            • Gość: pacjent Re: Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.08, 13:29
              zadbana młoda i pachnąca pielęgniarka to jedyna pociecha dla pacjenta,
              rzeczywiście chyba negują to tylko zazdrosne Panie
          • Gość: gość Re: Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.08, 13:27
            Oddziałowa Laryngologii nie ma nic wspólnego z powołaniem, moje dziecko leżąc w
            oddziale bało się jej...leżąc w oddziale od razu widać kto w nim rządzi....
          • Gość: strzykawa [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.08, 01:17
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: strzykawa Re: Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.08, 01:23
              To do "wery" - szkoda mi ciebie , bo duszę widać też masz brzydką .
        • Gość: haha Re: Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.adsl.inetia.pl 05.03.08, 12:38
          Zbych to ksiadz,bo tylko oni sa z tej pani zadowoleni:)
          • Gość: gość Re: Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.08, 13:31
            tak, ja tez słyszałem, że Pani Soliwoda trzyma sztamę z Kościołem, ona wie to
            kogo sie uśmiechać...
            • Gość: strzykawa Re: Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.08, 19:50
              Szkoła komunistyczna -(źle) ,znajomość z księżmi -(źle).Jeszcze się
              taki nie urodził , co wszystkim by dogodził .Ja bym się tym nie
              przejmowała .To zwykły przejaw ludzkiej , a właściwie nieludzkiej
              zawiści .
        • Gość: strzykawa Re: Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.08, 01:12
          Jest natomiast młoda kadra lekarska , która po trupach dąży do celu (
          oczywiście napełnienia swoich kieszeni ).Leczą metodą
          najwygodniejszą dla nich , metodą prób i błędów .Pielęgniarka nie
          może się pomylić , to niedopuszczalne . Lekarzyna owszem - to tylko
          błąd w sztuce .
      • Gość: gość Re: Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.08, 13:18
        Chyba Pan nie zna tej Kobiety ??? ona uwielbia jak ktoś zwraca na nią
        uwagę,dlatego nosi czepek...w szpitalu nikt jej nie lubi, wystarczyłoby popytać...
      • Gość: strzykawa Re: Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.08, 01:03
        Czy to słowa Pana lekarza - ordynatora .A osobiście nie lepiej?
    • Gość: romson Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.chello.pl 01.03.08, 01:36
      Powiem szczerze, mam prawie 40 lat, a pierwszy raz w życiu słyszę o "półpościu"
      - skąd wy to wzięliście?
    • jbpmz Re: Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała 01.03.08, 07:52

      Tak te czepki były piękne,ale czy konieczne?Dla tych uczennic były
      czymś ważnym dawały godności i czystości tego zawodu. Tak myślę. Nie
      odbieram wypowiedzi tych kobiet jako flustracji, ele pewnych
      sentymentalnych wspomnień.Tak wspomina się lata szkolne.Czepki może
      były bardziej przypisane wizerunkowi "siostry".Teraz jest to zawód
      pielęgniarki i zgadzam się,że dobrze by było, żeby miał namiastki
      powołania.Chorzy,pacjenci, a często nią jestem potrzebują
      i "siostry"i pielęgniarki.
    • kob51 Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała 01.03.08, 08:40
      Jestem pielęgniarką wychowaną przez ten brzydko określony "beton"
      I nie ma we mnie odrobiny pretensji do tego, jak mnie wyuczono i
      wychowano. Wpojono mi dużo etyki zawodowej, bycia dobrą
      pielęgniarką. W tamtych czasach większość szkół miała taki tok
      nauczania, a tym bardziej pielęgniarski musiały być wzorowe.Może to
      było inne co do dzisiejszego i dlatego takie odczucia,kazdy ma prawo
      donich. Zastanawiam się dlaczego stać ludzi na tyle goryczy.
      Myślę że intencja artykułu była inna. Ja czepek też zdjęłam,mimo że
      go bardzo szanowałam.Nie muszę nosić atrybutu zawodowego na
      głowie,tak jak lekarze słuchawki na szyi. Pozdrawiam koleżankę
      B.Bromkę. Byłaś i jesteś fajną dziewczyną a na pewno pielęgniarką.
    • Gość: Konował Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.08, 15:48
      Sprawa ma głębszy poddtekst. Udało się nam nam doprowadzic do tego,że pielęgniarki i położne wstydzą się swojego zawodu co przejawia się między innymi tym ,ze obrazają się za tytuł "Siostro" i nie noszą czepków. Przez nam rozumiem spoleczenstwo i polityków którzy prawnie i finansowo traktują pielegniarki jak smieci ale takze i lekarzy ,którzy nie docaniaja roli sredniego personelu w terapii.Czepek pielęgniarki jest barometrem kryzysu w ochronie zdrowia. Jak wróci duma zawodwa i czepki - kryzys minie.
      • Gość: strzykawa Re: Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.08, 23:59
        Ty konowale to jesteś prawdziwym konowałem .Sam wracaj do
        średniowiecza , jak lubisz tak historię .Szerokiej drogi :)
      • Gość: strzykawa Re: Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.08, 11:02
        Kto się wstydzi zawodu ? Piełęgniarki? Nieeeeeeeeeeeee . Ale taki
        konował jak ty powinien się wstydzić . Bez pomocy pielęgniarki
        niewiele zrobisz dla pacjenta , co ? Proponuję , wsadz sobie
        termometr w .... i zmierz temperaturę , bo bredzisz .
      • Gość: Obserwator Re: Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.08, 11:16
        Konowale bardzo dalekie uogólnienia!Stereotypowe myślenie.Nie
        sądzę,iż społeczeństwonie nie szanuje pielęgniarek,w rankingu
        (chyba"Wprost")zawód pielęgniarki ,jeśli chodzi o zaufanie
        społeczne,plasuje się na3 miejscu.Ubliżasz także niktórym politykom
        i lekarzom-zgadza się są tacy, ale to są ci o niskiej kulturze
        osobistej.Zastanów sie do,której grupy Ty się zaliczasz,pisząc takie
        opinie?
    • Gość: pacjentka Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.08, 15:58
      Czepek był symbolem i nikt nie musiał się domyślać, kto jest kto.
      Wizytówka, gdzieś pod pachą, jest nie wiele warta, nie każdy ma
      sokoli wzrok i potrafi odczytać z kim rozmawia. Nie od czepka
      zależy, jakim jest się człowiekiem, zarówno dziś jak i dawniej są i
      były miłe i profesjonalne pielęgniarki.
      • Gość: pielęgniarka Re: Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.08, 13:48
        Czy Państwo wiedzą, dlaczego czepki zostały zniesione ? Ponieważ plastik
        powodował niszczenie włosów i skóry przez noszenie czepka przez cały dyżur.
        Tylko pielęgniarka, która uczciwie pracuje na swoim dyżurze wie, jak bardzo
        przeszkadzał kawał plastiku, który parzył w głowę przypięty na dwie spineczki,
        spadał przy toaletach i innych zabiegach...owszem ślicznie wyglądał, ale przy
        ciężkiej pracy niestety "zawadzał". Pani Soliwoda pewnie się na niego nie
        skarży, bo jak ktoś tylko chodzi i wszystkimi dyryguje...i nic poz tym.......
        • Gość: strzykawa Re: Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.08, 00:04
          Z pewnością czepek przeszkadzał i niszczył włosy .Większość
          pielęgniarek zdejmowała go , gdy oddziałowe wychodziły z
          pracy .Pamiętacie ? Ja tak robiłam zawsze .
      • Gość: strzykawa Re: Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.08, 11:05
        A kto ci każe domyślać się ?
    • Gość: gosc Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.adsl.inetia.pl 05.03.08, 12:34
      przez tę jedyna w czepku niejedna osoba płakała i niejedną
      zgnoiuła.Niewarta jest nosi tego czepka.
      A tak wogóle to zamieszczajcie wszystkie komentarze a nie tylko te
      dobre:)
      • Gość: to prawda Re: Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.08, 13:49
        wiele osób przez nią płakało....nie dla niej ten czepek !!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: nemo Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.btk.net.pl 05.03.08, 16:31
      Tak pięknie tyle lat w czepku - cóż z tego jak w głowie pusto. Gdyby
      pani Soliwoda nie chciała się przypodobać księżom to był by zbędny
      czepek. Czepek to nie wszystko, jeszcze trzeba mieć ludzki stosunek
      do ludzi a nie traktować ich jak się pani Soliwodzie podoba jakby
      pozjadała wszystkie rozumy. Myślałem że po pielgrzynkach się nawróci
      ale się myliłem :( Tylko szkoda że Ci którzy powinni to widzieć nie
      zauważają tego i zezwalają na takie postępowanie.
      • Gość: zdrowiuśki Re: Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.08, 23:22
        Nemo! Wychodzi na to , że od jutra grubszą igłę trzeba wziąć!
        Może wtedy zrozumiecie jak było jeszcze wczoraj .
        • Gość: ja Re: Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.08, 23:40
          obyś nie rozchorował się do jutra "zdrowiuśki" , bo z twoich planów
          nici :)
      • Gość: zgadzam się Re: Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.08, 13:51
        Pani Soliwoda już dawno powinna zwolnić swoje stanowisko........
    • Gość: pielęgniarka Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.08, 10:28
      Noszenie czepka ,gdy nikt go już nie nosi ,świadczy o
      indywidualiźmie tej kobiety ,o jej chęci bycia inną .Ma prawo mieć
      własne zdanie .
      Uważam , że nie ma to nic wspólnego z tym , jaką się jest
      pielęgniarką ( dobrą czy złą ).
      Dla mnie dobra pielęgniarka to taka ,która zna swoją wartość , która
      pracuje w zespole z lekarzem ,bo wiedzy często ma więcej od niego .
      Nigdy nie zgodzę się , że ta praca to służba . To zawód taki jak np.
      nauczycielka ,do którego trzeba cierpliwości , ciępła i serca .
      Tylko złośliwi oczerniają pielęgniarki i bardzo koloryzują na
      szaro .Kto WAS będzie pielęgnował , gdy będziecie chorzy na raka ,po
      zawale albo bez nogi ??? Przeprosicie za złe słowa? Nie...
      wyciągniecie rękę o pomoc .
      • Gość: taaaaaaak Re: Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.08, 13:53
        Indywidualizm to ona ma...wyjątkowy...chyba tylko sama z siebie jest zadowolona
    • Gość: pielęgniarka Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.08, 10:39
      MÓJ ZAWÓD - TO MOJA PROFESJA .JESTEM WARTA KAŻDYCH PIENIĘDZY I MAM
      TEGO ŚWIADOMOŚĆ .
      NIE PRACUJĘ DLA KASY , BO MUSIAŁABYM UMIERAĆ Z GŁODU Z TAKĄ PENSJĄ .
      LUBIĘ POMAGAĆ CHORYM LUDZIOM .
      DAJE MI TO SATYSFAKCJĘ . WIEM , ŻE WIELE JEST TAKICH PIELĘGNIAREK
      JAK JA .

      POZDRAWIAM PANIĄ KAROLINĘ I WSZYSTKIE WSPANIAŁE KOLEŻANKI Z
      LARYNGOLOGII
      • Gość: pacjentka 2 Re: Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.08, 15:09
        Dołączam sie do pozdrowień dla wspaniałych pielęgniarek z Laryngologii, i
        serdecznie współczuję Oddziałowej...dobrze, że chociaż ordynator w porządku
        • Gość: strzykawa Re: Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.08, 00:11
          Pani pacjentka zainteresowana ordynatorem ? On jest żonaty i
          dzieciaty proszę Pani .
    • Gość: ja Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.08, 13:38
      NOOOOOOOOOO NARESZCIE SIę PANI KAROLINA DOCZEKAłA KTO WOGóLE ZROBIł TEN ARTYKUł
      ????? PRZECIEZ TO POSTRACH SZPITALA !!!! CZEPEK ZAKłADA TYLKO PO TO żEBY CHYBA
      BYć JESZCZE BARDZIEJ NAD WSZYSTKIMI !!! TO OSOBA KTóRA PRZEZ CAłą SWą
      "KARIERę" PAłA CHęCIą WłADZY I KAZDEGO MA ZA NIC !!!
    • Gość: gość Re: Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.08, 14:31
      Miałem z nią kontakt, to stara komunistyczna nomenklatura...ten czepek niestety
      na jej głowie wygląda zabawnie...
    • Gość: zdziwiony ??? Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.08, 15:11
      Dziwię się, że tę Panią stawia się za wzór, czepek to nie wszystko ...
      • Gość: no właśnie Re: Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.adsl.inetia.pl 08.03.08, 18:32
        czepek to nie wszystko.Lepiej wygladałaby ta pani w €smiechu i
        zyczliwości dla ludzi.Teraz takich ludzi nie trzyma się na takich
        stanowiskach.Czas wrócic do swojej profesji
        • Gość: mateusz Re: Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.08, 20:30
          To może wskaźcie łaskawie inną pielęgniarkę " do wywyższenia" za
          dobrą , pełną poświęcenia pracę. Chętnie się Ją na Forum zajmiemy!
          U nas niema to tamto ! Potrafimy każdemu , komu " sie wydaji"
          wytłumaczyć gdzie jest jego miejsce w szeregu !
          No! Śmiało! Za kogo się teraz weźmiemy? Bo ta? sami widzicie...stara
          już jest.No,nie?
          Zresztą ,to nie musi być akurat pielęgniarka. Może być nawet jakiś
          ksiądz? Albo coś!
          • Gość: Mirek Re: Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.plock.mm.pl 08.03.08, 20:37
            Jest to wina autorki artykułu. Wystawili pielęgniarkę na żer oprawcom z
            forum. Nie kasują osobowych ataków.
          • Gość: strzykawa Re: Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.08, 00:30
            Do szkoły "mateusz"!!!
          • Gość: do Mateusza Re: Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.08, 18:56
            Wiesz Mateusz, pewnie jej nie znasz, ale ona czy stara czy młoda, zawsze była
            jednakowa, chociaż...może na starość minimalnie złagodniała...
    • Gość: strzykawa [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.08, 01:41
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: soby. Re: Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.08, 09:33
        A pielęgniarki pod Urzędem Rady Ministrów podczas wielodniowych
        protestów wszystkie jakoś te czepki ubrane miały!
        • Gość: strzykawa Re: Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.08, 10:46
          Do "soby" - to nic nadzwyczajnego nie znaczy .Ja swój dawno
          wyrzuciłam i nie zamierzam się uwsteczniać , wracać do historii .
          • Gość: soby. Re: Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.08, 11:11
            Wiem,wiem! Ty po prostu lubisz jak Cię mylą z lekarzem.
            To takie podniecające...
            • Gość: strzykawa Re: Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.08, 14:21
              Nikt rozgarnięty nie myli pielęgniarki z lekarzem .
              • Gość: strzykawa Re: Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.08, 14:37
                Jednak lekarza i salową to ludzie mylą często :)
    • Gość: strzykawa Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.08, 14:29
      Widzę , że jakiś lekarzyna zareagował na "strzykawkę" .
      Panowie lekarze marzą o seksiku z piękną pielęgniareczką .Oni są
      tacy poligamiczni z natury :))) PANOWIE - NIE DLA PSA KIEŁBASA !!!
      Zadbajcie o swoje niedopieszczone żony , biedne kobiety (mąż na
      dyżurze , mąż w gabinecie po godzinach przyjmuje , męża nigdy nie ma
      w domku , on taaaaaaaaaki zapracowany ).:)))
    • Gość: strzykawa Re: Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.08, 14:41
      Ona opowiada tak , jak było .Dobrze , że nie mówi nic o tych
      pijanych lekarzach na nocnych dyżurach .Dyskretna kobieta :)
      • Gość: med. Re: Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.08, 17:55
        No, nie wiem Strzykawa. Ty chyba jesteś jedną z tych wywalonych za
        noszenie w kieszeni fartucha wcześniaków. Wylali cie i masz teraz za
        złe. Zgadłem?
        • Gość: strzykawa Re: Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.08, 19:42
          Nie zgadłeś "med" , niestety .Ja jestem jedną z tych , co zna swoją
          wartość : pielęgniarką dyplomowaną .Jestem tą , która nie zwraca
          uwagi na zadufanych w sobie , niedouczonych konowałków i na
          złośliwych , bo chorych , nie radzących sobie i rozżalonych
          pacjentów .Osobiście spotykam pacjentów bardzo wdzięcznych i
          miłych .Codziennie słyszę komplementy (te od pacjentów wydają się
          szczere , ale te od lekarzy - wiadomo o co im chodzi :).Pozdrawiam
          Cię "med"- masz się za kogo - za doktora ?
          Głowa w obłokach ? A może zejdziesz na ziemię i zauważysz , że
          skończyły się czasy czepków i służalczych sióstr :)
        • Gość: strzykawa Re: Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.08, 20:02
          Do "med" : Wywala się np. zużyte prezerwatywy do śmieci -
          prostaku .Ty jesteś ten cudowny , jak woda w Licheniu " MED" ???
          • Gość: ja Re: Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.08, 22:11
            ha , ha lekarz cudowny jak woda w Licheniu , ha , ha , dobre
        • Gość: strzykawa Re: Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.08, 22:26
          To były położne , a ja jestem pielęgniarką . Dla Ciebie to nie ma
          różnicy , co ?
    • Gość: ja Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.08, 00:00
      No proszę , całkiem przyzwoite i prawdziwe komentarze STRZYKAWY
      poznikały , a te idiotyczne i przykre dla starszej pielęgniarki
      ostały się jak jej czepek :) :) :)
    • Gość: ja Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.08, 00:03
      Więcej takich siostrzyczek proszę jak ta strzykawa !
    • Gość: pacjentka Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.08, 00:28
      Pamiętam, jak leżałam na Laryngologii najczęściej było słychać Panią Soliwodę, a
      to krzyczała na pielęgniarki, a to na ludzi wchodzących do oddziału, na
      biegające dzieci, do mnie osobiście przyczepiła się, że mam zbyt dużo rzeczy
      osobistych w torbie pod łóżkiem (nie była miła). Do dziś pamiętam jej doniosły
      gniewny głos. Ten czepek to pomyłka !!!
      • Gość: med Re: Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.08, 09:36
        Awansować Strzykawę na Przełożoną na Laryngologi!
        Widać wyraźnie,że tam pracuje i jest niedoceniana.
        Ps. Co to jest licheń i ta woda ?
        • Gość: strzykawa Re: Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.08, 20:01
          Do "med" : gratuluję "bystrości umysłu" :)))
          • Gość: med. Re: Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.08, 20:45
            Wiem,wiem.
            I jeszcze wiem,że jesteś BLONDYNKĄ.
            Twoje posty ,to " Świat w/g Blondynki ".
            • Gość: strzykawa Re: Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.08, 22:23

              >Twoja żona nie jest blondynką ?
              >Ja piszę tak , jak myślę . Ty natomiast nie lubisz , kiedy ktoś ma
              swoje zdanie . Jak nazywa się taki człowiek ? Wiesz ?
              >Pozdrowienia od strzykawy - blondynki ;), nie takiej blondynki ,
              jak wydaje się Tobie "med."
              • Gość: med Re: Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.08, 23:27
                Więc Ty strzykawa piszesz to co myślisz a to trzeba odwrotnie!
                Masz myśleć o tym co piszesz a nie pisać o tym co myślisz!
                Tak. Jesteś prawdziwą blondynką.
                • Gość: strzykawa Re: Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.08, 09:41
                  Ty myślisz , co powiedzieć , żeby przypodobać się innym , co ?
                  Jesteś prawdziwym ..." med ". Ty dobrze wiesz , co trzeba
                  powiedzieć , żeby osiągnąć swój cel :))))))
                  Ja nie lubię fałszywych ludzi .
                  • Gość: med Do strzykawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.08, 13:00
                    To nie jest fałsz.
                    To jest " minimum" kultury po prostu. Minimum!
                    Jak chcesz pracować w zespole mówiąc ludziom, że ich nie lubisz?
                    Jak chcesz nieść pomoc choremu mówiąc mu, że śmierdzi i że masz tego
                    dość?
                    Jak chcesz rozmawiać z rodziną śmiertelnie chorego oczekującą
                    pocieszenia a nie prawdy? Przecież pielęgniarka nie omija rodzin
                    chorych jak by były zaraźliwie chore.
                    Ty po prostu jesteś " złą kobietą " i nie możesz nosić czepka. Nie
                    dorosłaś do niego.
                    P.s.
                    Rodzina z tobą wytrzymuje ?
                    • Gość: obserwatorka Re: Do strzykawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.08, 13:25
                      Można zrozumieć oburzenie pana medyka , bo oni niestety "z góry "
                      traktują wszystkich : i pielęgniarki , i pacjentów . Większość
                      lekarzy ma tę manię wyższości .
                • Gość: do med i strzykawy Re: Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.08, 18:51
                  Ludzie !!! Zajmijcie sie sobą gdzieś indziej jeśli tak "dobrze" Wam sie
                  rozmawia, bo to artykuł o Pani Soliwodzie, która już dawno powinna zdjąć ten
                  czepek, na który nie zasłużyła. Dajcie jej szansę, bo to jej 5 minut, zresztą
                  chyba jedyne...
                  • Gość: solo Re: Jedyna pielęgniarka, co się w czepku ostała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.08, 10:12
                    Odzywasz się wodzu po dwu dniach ciszy w tym wątku. Dyskusja się
                    zakonczyła 12.03.08r.
                    A artykuł wcale nie jest o Pani Soliwodzie, "która powinna zdjąć
                    czepek itd,itd",tylko o Pani Soliwodzie,która jest dobrą ,
                    długoletnią pielegniarką ,mającą szczególny stosunek do
                    pielęgniarskiego czepka i sentyment do zawodu.
                    To nie jest - wbrew twoim sugestiom - artykuł krytyczny!
                    Podgrzewanie wątków jest czasem potrzebne ale w tym wypadku mam
                    jakoś wątpliwości.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka