Gość: RAF
IP: *.waw.cdp.pl
11.01.02, 13:04
Proponuję aby każdy dorzucił jakiś swój własny dowcip. Fajnie będzie rano
przyjść do pracy i troche sie pośmiać. Ja ostatnio słyszałem taki:
Przychodzi do supermarketu koles na rozmowe kwalifikacyjna o prace. Facet który
prowadził te rozmowe patrzy na niego i oczom nie wierzy koleś jest łysy garbaty
i na dodatek jeszcze się jąka, mówi mu ze w żadnym wypadku go nie przyjmie ale
petent prosi błaga i nie ma zamiaru odpuścić, wieć facet na odczepnego mówi że
przyjmie go na okres próbny na 2 dni.
Po dwóch dniach facet sobie przypomniał o tym kolesiu i ruszył w regały
zobaczyć jak ten sobie radzi, w końcu go zobaczył jak ten stoi z jakimś
klientem i cos mu tam wciska podszedł blizej i słucha:
S:Wie Pan do wędki to jeszcze potrzebne są haczyki, spławiki, żylka a to
wszystko mamy tutaj
K:No tak to ja tez to wezme
S:Ale wie pan rybki to najlepiej biorą na środku jeziora ma Pan jakąś łódkę.
K:Nooo nie mam
S:A to nic tu mamy takie ładne łódeczki
K:No dobra biorę
S:No tak ale co Pan bedzie na wiosłach dmuchał tutaj mamy takie ładne silniczki
do tych łódek
K:Ma pan racje przyda się
S:A mam Pan jakąś przyczepkę zeby tą łódkę przewieżć przecież nie będzie Pan
jej na plecach niósł.
K:No nie mam
S:A to nie problem tam mamy takie przyczepki
K:No to ja też ją kupię
S:A jaki pan ma samochód?
K:Porsche
S:Eee Porsche się nie nadaje do jeziorek gdzie jest najwiecej ryb to trzeba
jechać przez jakieś boczne drogi, haszcze, i bagna Porsche Pan tam niedojedzie
K:No ma pan rację, ale to co ja mam zrobić?
S:Żaden problem tu na dziale obok mamy śliczne Nissan'y Terrano wsam raz dla
Pana
K:Ok dziękuje panu to ja sobie też go wezmę.
Kierownik wyskakuje z za regału i mówi do sprzedawcy Panie przyjmuję pana do
pracy facet przyszedł po wędke a pan mu wcisnął Nissan'a.
A koleś na to: On nie przyszedł po wędke.
Kierownik zdębiał i pyta to po co on przyszedł?
Po podpaski dla żony ale mu powiedziałem, że skoro i tak weekand ma spierdolony
to niech sobie pojedzie na rybki :-)))