Dodaj do ulubionych

Złe dni Włodkowica

17.10.08, 05:57
Może wreszcie pęknie ten rozdęty do absurdalnych rozmiarów
nomenklaturowy twór,którego absolwenci są wysmiewani pzy staraniu
sie o pracę...A tak w ogóle to proponuje otwarcie kierunku -
krawiectwo!!!!Kanclerz ma doświadczenia ...Jak mawia PSL - to nic
złego,że zawód przechodzi z ojca na syna...
Obserwuj wątek
    • Gość: bat Re: Złe dni Włodkowica IP: 195.33.116.* 17.10.08, 07:08
      Marek, nie śmiej się z krawiectwa, bo to zawód dający pracę, a w
      naszym kraju żadna praca nie hańbi, dodam jeśli tylko daje pieniądze
      i satysfakcję.
      Lepsze krawiectwo niż politologia, psychologia, marketing i inne
      tego typu wymyślone kierunki, kształcące kolejne rzesze bezrobotnych
      lub pracujących gdziekolwiek.
      I dalej się kształci armię bezmózgów, którzy przez całe liceum
      uczeni byli wkuwać na pamięć, a potem poszli na studia i dalej uczą
      się bzdur, których nigdy w życiu nie wykorzystają do niczego, a już
      na pewno nie w pracy. Szkoły nie uczą myśleć, nie uczą jak i gdzie
      znaleźć interesującą nas informację - szkoły (a zwłaszcza licea)
      uczą metodą 3Z: zakuć, zaliczyć, zapomnieć.

      Marku, dobry zawód w tych czasach jest na wagę złota.
      Do tego wszystkiego, jeśli delikwent potrafi myśleć i wykorzystać
      zdobytą wiedzę - na pewno nie będzie miał żadnych trudności ze
      zdobyciem pracy, dobrej pracy.
      Wiem to z autopsji. Mam kolegów, którzy pokończyli licea, potem
      poszli na jakieś właśnie politologie i inne wynalazki w szkołach
      typu Włodkowic, a teraz pracują w Auchanie, magistrzy ekonomii w
      bankach na kasach lub biurze obsługi klienta, itd.
      Praca jak praca - nie hańbi, ale wyboru niestety nie mają i pracują
      tam, gdzie jest dla nich jakakolwiek praca.
      A inżynierów wszystkich zawodów: budowlańców, mechaników, chemików
      cały czas brakuje...
      • Gość: Ben Hur Re: Złe dni Włodkowica IP: 193.59.95.* 17.10.08, 09:12
        Smutne ale prawdziwe. Włodkowic prezentuje słaby poziom. To taka nasza płocka tajemnica poliszynela.
        • Gość: Absolwent SWPW Re: Złe dni Włodkowica IP: 193.59.95.* 17.10.08, 09:31
          Mówienie o niskim poziomie kształcenia we Włodkowicu jest
          nieuprawnione. Sam tam studiowałem na Wydziale Zarządzania, działem
          w Samorządzie Studenckim, i zawsze byłem i jestem dumny z Mojej
          Uczelni. Swojego czasu jako studenci zrobiliśmy kawał dobrej roboty
          dla Naszej Szkoły i społeczności miasta Płocka.

          Zawsze liczy się Student, który chce zgłębiać swoją wiedzę i robi to
          z głębokim przekonaniem, gdziekolwiek by studiował czy na
          Włodkowicu, Uniwersytecie Warszawskim czy Jagiellońskim.

          ps. Proszę nie obrażać absolwentów Włodkowica. Nieuprawnione
          stwierdzenia świadczą źle tylko o ludziach, którzy nie znają prawdy
          lub kierują się półprawdą.

          Pracownik PKN ORLEN
          • Gość: Ben Hur Re: Złe dni Włodkowica IP: 193.59.95.* 17.10.08, 10:14
            Zgadzam się. Jeżeli ktoś chce tylko zrobić papier to nie pomoże mu studiowanie na dobrej uczelni.

            Jednak zbyt często się mówi o tym że Włodkowic jest słabą uczelnią, że nauczyciele zbyt popuszczają studentom, żeby nie było w tym ziarenka prawdy. Zresztą nie musimy prowadzić pustej dyskusji. Od tego są rankingi szkół, wystarczy spojrzeć. Ostatni o jakim słyszłem plasował Włodka dość nisko.

            A "pracownik PKN Orlen" nie robi na mnie wrażenia. Dość dużo niekompetentych osób pracuje w naszej firmie. Zresztą nic dziwnego. W czasach spadającego bezrobocia wymagania pracodawców są coraz niższe.
            • Gość: Absolwent SWPW Re: Złe dni Włodkowica IP: 193.59.95.* 17.10.08, 11:17
              Znam wiele osób pracujących w PKN ORLEN, którzy ukończyli Włodkowica
              i znakomicie sobie radzą. Mało tego pracują na stanowiskach
              kierowniczych, kończą studia podyplomowe i doktoranckie. Proszę więc
              liczyć się ze słowami i skończyć z tymi nieuprawnionymi i
              nieprawdziwymi stwierdzeniami.

              Pracownik PKN ORLEN
              • Gość: Ben Hur Re: Złe dni Włodkowica IP: 193.59.95.* 17.10.08, 13:19
                Jakimi stwierdzeniami? Że są niekompetentni ludzie w Orlenie? Tacy
                ludzie są w każdej firmie. PKN nie jest wyjątkowy. PKN nie równa się
                Płock. Jeszcze jeszcze kilka innych firm w tym mieście. Ja, jako
                pracownik PKNu nie czuję się z tego powodu jakoś wyróżniony więc
                próba nadania rangi uczelni przez pracę w PKNie jest conajmniej
                żenujące.

                A wracając do Włodkowica. Jak już mówiłem, są rankingi i wystarczy
                na nie spojrzeć.
                • Gość: Absolwent SWPW Re: Złe dni Włodkowica IP: 193.59.95.* 17.10.08, 15:12
                  Słuchaj gościu, ja cię nie obrażam i nie zarzucam nikomu
                  niekompetencji. Jeżeli nie znasz osób to powstrzymaj się od
                  niepotrzebnych komentarzy.

                  Nie trzymasz poziomu kolego i to niestety świadczy o Tobie i Twojej
                  Uczelni.

                  • Gość: J_Karol Re: Złe dni Włodkowica IP: *.012.c72.petrotel.pl 17.10.08, 21:27
                    W tej słownej przepychance rację przyznaję Absolwentowi i to zdecydowanie. Nie
                    wiem, jaki tam jest naprawdę poziom ale i Ben Hur też nie wie. Powtarza plotki
                    zasłyszane na mieście i obiegowe opinie. Żeby o czymś wydać miarodajną opinię
                    trzeba coś o tym wiedzieć. Rankingi wcale nie oddają w pełni istoty rzeczy. Znam
                    wielu absolwentów Włodkowica i stwierdzam, że są różni. Jest wielu dobrych
                    (jeden na ukończeniu doktorat), są też niedouczeni. Zresztą tak jak absolwenci
                    wielu innych uczelni, w tym renomowanych, państwowych.
                    Skąd zatem ta dziwna opinia o Włodkowicu? Przyczyn sporo. Jedną z nich jest
                    niewątpliwie fakt, że do Włodkowica przyjmowano praktycznie wszystkich. Zatem
                    łatwo było zdobyć indeks, ale ukończyć już nie tak bardzo łatwo. Wielu tych
                    studentów z bożej łaski kończyło swoją edukację na pierwszym semestrze i wielu
                    spośród nich właśnie rozsiewało tę krzywdzącą opinię.
                    Absolwencie, życzę wiele dobrego oraz sukcesów zawodowych.
          • Gość: kasia Re: Złe dni Włodkowica IP: *.plock.mm.pl 18.10.08, 22:36
            mówienie o niskim poziomie kształcenia na Włodkowicu to po prostu
            stwierdzenie faktu. Skonczyłam UW, a na Włodku konczyłam
            podyplomówkę. mam porównanie jak wygląda studiowanie na porządnej
            uczelni a jak na Włodkowicu. zaliczenia odbywały się bez egzaminów,
            wpisywano nam 5 do indeksu tylko za to że zapłaciliśmy za semestr. Z
            tego co wiem od znajomych konczących tą słynną płocką Sorbonę tak
            jest na każdym kiedunku i to nie tylko podyplomówek. więc nie
            opowiadaj mi bzdur na temat tej szkólki!!!!!! jeśli chcesz mi coś
            udowodnić podpisując się pracownik PKN Orlen, to ci się nie udało
            wzbudzić we mnie podziwu, bo albo tam sprzątasz albo pracę załatwił
            Ci tatuś.
            • Gość: Płocczanin Re: Złe dni Włodkowica IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.08, 11:02
              > na Włodku konczyłam
              > podyplomówkę (...)
              > zaliczenia odbywały się bez egzaminów,
              > wpisywano nam 5 do indeksu tylko za to że zapłaciliśmy za semestr. Z
              > tego co wiem od znajomych konczących tą słynną płocką Sorbonę tak
              > jest na każdym kiedunku i to nie tylko podyplomówek.
              To ciekawe, co piszesz; ukończyłem tą uczelnię na wydziale informatyki jakieś 8
              lat temu i nie przypominam sobie sytuacji, by którykolwiek z wykładowców wpisał
              ocenę za "płacenie czesnego". W naukę trzeba było włożyć naprawdę dużo wysiłku,
              chociaż już wtedy krążące po Płocku opinie na temat Włodka były żenujące
              (podkreślam, że piszę to na podstawie własnych obserwacji). Widać, że mamy różne
              doświadczenia związane z kształceniem w tej uczelni.
              • Gość: kasia Re: Złe dni Włodkowica IP: *.plock.mm.pl 20.10.08, 14:18
                widać, że faktycznie mamy inne doświadczenia. przyznam się, że była
                w szoku, gdy okazało się że oceny wpisywane są bez jakichkolwiek
                egzaminów. szokowało mnie też to, że niektórzy rozpoczynali
                podyplomówkę z półrocznym opóźnieniem, mieli wpisane oceny z
                pierwszego semestru, że niby zaliczyli ter zaległe egzaminy. po
                prostu farsa!!!!!
                • roman_j Re: Złe dni Włodkowica 27.10.08, 10:36
                  Gość portalu: kasia napisał(a):

                  > przyznam się, że była w szoku, gdy okazało się że oceny wpisywane
                  > są bez jakichkolwiek egzaminów.

                  Nie każdy przedmiot kończy się egzaminem. Nawet zaryzykuję stwierdzenie, że
                  większość przedmiotów się nim nie kończy. To wynika z planu studiów. Jeśli zaś
                  chodzi o ocenę z przedmiotu, to sposób jej ustalania precyzuje regulamin
                  przedmiotu. Czasem jest i tak, że do zaliczenia wystarczy poprawne zrobienie
                  zadanego projektu semestralnego, a oceny są różnicowane na podstawie poziomu
                  jego wykonania. Szok spowodowany brakiem egzaminów był więc zupełnie
                  niepotrzebny. :-))
        • Gość: reka boska Re: Złe dni Włodkowica IP: 83.71.234.* 17.10.08, 13:19
          slayby poziom to jedno
          a gnojstwo zarzadu to drugie.

          w imieniu prawa uczniowie sa okradani z pieniedzy i czasu. moj brat
          kilkukrotnie podchodzil do pracy dyplomowej. nie mial chlopak
          szczescia. jego promotorzy sie zmieniali, zmieniali tytul lub sposob
          pisania pracy. co dla ejdnego bylo ok dla drugiego bylo zle. w koncu
          mijal termin zlozenia pracy i musial skladac wniosek o nowy termin.
          za kazdym razem musial zaliczac nowe lub stare przedmioty poniewaz
          program sie zmienil i mimo ze mial poprzedio wszystkie zaliczone
          kazano mu to robic na nowo. w koncu zwinal majdan i kazal sie
          pie...c jednemu z kruszewskich.

          dodam ze wielokrotnie reprezentowal uczelnie zarowno na zawodach
          plywackich jak i turniejasz szachowyh.

          kiedys na jednym z turniejow, zamiast zjesc w jakims barze szybskiej
          obslugi zjedl kolacje w restauracji. nie wzial rachunku. cala
          druzyna musiala oddac pieniadze ktore wczesniej dostala na posilki.
          osobiscie za sciaganie naleznosci odpowiadal mniej wazny kruszewski,
          ten co sprzata na hali sportowej.

          jaki kruszewski taka kuznia talentow.
    • Gość: płocczanin życie zweryfikowało i balon pękł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.08, 09:14
      po pierwsze kierunki studiów zupełnie nie dają pracy. Po drugie
      poziom nauczania tak się im obniżył, że przebijają dawne szkoły
      wojskowe gdzie chęć szczera robiła oficera. Tylko najbardziej mi żal
      ich absolwentów, bo wielu z nich szło z przeświadczeniem sensu. Zaś
      momenkaltura z dawnego PZPR nabiła sobie na nich portfele
      • jarzielony Re: życie zweryfikowało i balon pękł 17.10.08, 11:42
        A o to i sążniste głupoty:
        > po pierwsze kierunki studiów zupełnie nie dają pracy.
        I kolejna:
        > poziom nauczania tak się im obniżył, że przebijają dawne szkoły
        > wojskowe gdzie chęć szczera robiła oficera.
        Masz takie dane? Badałeś to?
        A to fajne:
        >Tylko najbardziej mi żal ich absolwentów, bo wielu z nich szło z
        przeświadczeniem sensu.
        Człowieku, nie martw się o Nich. Oni nie potrzebuję współczucia i to od
        Ciebie. Nie oczekują tego na pewno.

        I dodam pisz poprawnie. Pisze się nomenklatura a nie "momenklatura". Ty taki
        działacz, jak czytam, powinieneś to wiedzieć...z praktyki.

        Powiem tak, absolwenci rzeczonej uczelni zapracowali swoja pilnością i
        zdolnościami na uzyskany dyplom. Tego dyplomu im nie wyrywaj z ręki. Bo Ci
        ona uschnie, jak mówiła moja babcia.
        Drwiny z czyjejś pracy, kto by to nie był, żle świadczą o Tobie.
        Zlituj się na tym forum i nie linczuj nas wszystkich swoimi nie
        przemyślanymi opiniami. Weż to pod uwagę, proszę.
    • Gość: Patriot NIE DZIWI NIC IP: 193.59.95.* 17.10.08, 09:38
      Nie dziwi nic - jeśli tam angielskiego uczą byli rusycyści, których
      mężowie stali wysoko w hierarchi PZPR, jeśli uczą niedouczeni pseudo-
      doktorkowie to tej "uczelni' od 7 boleści pozostał....WF, po którym
      to "kierunku" rzesze WF-manów zasilą szeregi bezrobotnych, jak i
      reszta absolwentów. I nie pomogą tu quasi-przestępcze formularze
      dyplomów, na okładce których widnieje "Dyplom ukończenia studiów
      wyższych", a w środku widnieje "uzyskał tytuł licencjata". Jakie
      trzeba mieć układy w MEN, aby pozwolili wydawać takie fałszerstwa.
      Przykładów można by mnożyć. W sumie szkoda tylko tych młodych ludzi
      karmionych mirażem 'studiów wyższych'. Jedno jest pewne: płocka
      nomenklatura PZPR się obłowiła na tym tworze zabezpieczając
      przyszłość nawet swoim wnukom.
      Wniosek: cały czas czkawką odbija się 'kanciasty stół' i Mędrzec
      Europy - Lech 'Bolek' Wałęsa.
      Za rok 'uczelnia' Pawła W. (czytaj Zibi "profesora" Kruszewskiego)
      zaliczy redukcję kandydatów o dalsze 50% i zamknie następne 50%
      BARDZO POTRZEBNYCH GOSPODARCE kierunków.
      Pamiętajcie: RYNEK (Z)WERYFIKUJE WSZYSTKO I WSZYSTKIE PRZEKRĘTY
    • Gość: Gość Złe dni Włodkowica IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.08, 09:46
      Moja żona osoba po studiach ekonomicznych w Warszawie pracowała
      kiedys z szefem jednego z Plockich banków absolwenta
      Włodkowica ,tego poprostu nie da się opisać
      • Gość: brr Re: Złe dni Włodkowica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.08, 11:23
        znaczy się ten po Włodkowicu wykorzystał pewnie twoją żonkę ???
      • Gość: do goscia Re: Złe dni Włodkowica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.08, 11:51
        Wyobrazam sobie jak ten dyrektor musiał się męczyc z tą twoja durna
        babą.Tobie tez wspulczuje.Zyc z taka pod jednym dachem,w dodatku z
        wlasnego wyboru...Brrrrr!
      • Gość: dogoscia" Re: Złe dni Włodkowica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.08, 12:04
        Tak panie W ty warsawie tak sie wyedukowała,ze laske na pewno od
        tygo dyrechtora robi lepij
    • Gość: technik Re: Złe dni Włodkowica IP: *.c152.petrotel.pl 17.10.08, 10:28

      Gość: gosciu 16.07.08, 22:20 Odpowiedz Do Euro 2012 chcą zostać
      inżynierami, no to gratulacje:)Nie wiem czy
      się wyrobią. A gdzie jeszcze praktyka..
      Dobra wiadomosc
      legal.alien 17.07.08, 07:15 Odpowiedz Wyglada na to, ze
      absolwenci szkol srednich wreszcie zmadrzeli i
      zaczeli wybierac kierunki, ktore daja wieksze szanse w znalezieniu
      pracy. Dobrych inzynierow brakuje w calej Europie. Z pewnoscia
      studia politechniczne sa trudniejsze od humanistycznych/biznesowych
      i wymagaja wiecej pracy studenta.
      Wreszcie chyba konczy sie popularnosc tak bzdurnych kierunkow jak
      makieting i zarzadzanie.
      • Gość: inz Re: Złe dni Włodkowica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.08, 11:01
        Tia!Idac tropem twojego myślenia/sam jestes pewno po
        zawodówce/najlepiej by było gdyby przed zawodówką ukończył jeszcze w
        szkole specjalnej kurs przyspasabiajacy do zawodu!
        • Gość: techn. Re: Złe dni Włodkowica IP: *.c152.petrotel.pl 17.10.08, 11:59
          Gość portalu: inz napisał(a):

          > Tia!Idac tropem twojego myślenia/sam jestes pewno po
          > zawodówce/najlepiej by było gdyby przed zawodówką ukończył jeszcze
          w
          > szkole specjalnej kurs przyspasabiajacy do zawodu


          Inżynier, właśnie po takiej wypowiedzi można m.in. ocenić poziom
          ukończonej uczelni. Pozdrawiam.
    • Gość: WZW48 Złe dni Włodkowica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.08, 11:46
      Jeżeli mówimy o niskim poziomie Włodkowica to zastanówmy się co tak naprawdę
      miało na to wpływ. Wykładowcy? Pewnie za dużo odpuszczali. Studenci? Czy mieli
      motywację do nauki jeżeli podstawowym kryterium pozostania na uczelni była
      regularna zapłata czesnego. Inna rzecz, że studentami Włodkowica był i jest z
      reguły tzw. drugi a nawet trzeci sort. Ci zdolniejsi i chętniejsi wyjeżdżali
      studiować na bardziej prestiżowych uczelniach. Gwoli prawdy poziom spada na
      wszystkich uczelniach. Obecnie młodym ludziom nie chce się wbijać wiedzy w
      głowę. Sądzą, że jest ona w zasięgu ręki więc po co się trudzić. Rośnie zatem
      grupa tzw. pseudointeligentów, którym wydaje się, że mogą robić wszystko.
      • Gość: włodek Re: Złe dni Włodkowica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.08, 12:21
        Panie gościu a jakąż to uczelnię w warszawie ukonczyła szanowna
        małżonka i w jakim trybie?O pana wykształcenie nawet nie pytam bo
        oceniam na maxa -zawodowka w CKU!I'snt it?
    • Gość: studentka Złe dni Włodkowica IP: *.wlodkowic.pl 17.10.08, 12:37
      Nie będę komentować powyższych wypowiedzi, ponieważ uważam, że jest
      to bez sensu. Każdy ma prawo do wyrażenia swojej opinii. Sztuką jest
      jednak to, aby swoją opinie wyrazić w sposób kulturany i nie
      umniejszający wartości drugiej osoby! Powiem tylko jedno, aby móc
      osądzać trzeba najpierw sprawdzic jakie są fakty, a nie wypowiadać
      się na dany temat w oparciu o plotki. Przyznam, że zanim zaczęłam
      studiować w Szkole Wyższej im. Pawła Włodkowica w Płocku miałam
      mieszane uczucia...ale teraz wiem, że to był dobry wybór. Zapraszam
      więc do Naszej uczelni wszystkich, którzy uważają, że studenci do
      niej uczęszczający mogą sobie wszystko kupić, mają tzw. "luzy" i w
      ogóle nie muszą nic robić, a i tak uzyskaja dyplom licencjata lub
      tytuł magistra!!! Przekonacie się, że wcale nie jest tak łatwo jak
      Wam się wydaje!!! Odbiegając od tematu to nie wiem czy wiecie, ale
      większość profesorów Naszej uczelni to wykładowcy z uniwersytetów i
      to bardzo renomowanych!!! Pozdrawiam

      Studentka
      • Gość: poziom marny Re: Złe dni Włodkowica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.08, 13:07
        Gdybyś niewiasto napisała: "naszej Uczelni", to może odzyskałbym wiarę.
        • Gość: student Re: Złe dni Włodkowica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.08, 14:05
          wlasnie, nie chodzi o to kto wyklada a o to kto sutudiuje. Gdzie ida
          najwieksze mozgi? napewno nie do wlodka... Sam studiuje we wlodku i
          nie ma co porownywac nas do PW czy UW...
    • roman_j Złe dni Włodkowica 17.10.08, 14:37
      Kryzys Włodkowica oznacza, wbrew pozorom, złe wiadomości dla miasta. Niezależnie
      od tego, jakie się ma zdanie o poziomie tej szkoły (ja mam dobre) nie sposób nie
      zauważyć, że młodzi ludzie, którzy podjęli tam studia, pozostali w Płocku, a nie
      wyemigrowali za wykształceniem. Do tego doszła pewna liczba tych, których szkoła
      ta ściągnęła do naszego miasta. Wszyscy oni tutaj wydawali pieniądze na swoje
      utrzymanie i w życiu tego miasta uczestniczyli. Jeśli kryzys naboru w SWPW
      miałby nabrać charakteru permanentnego i może w konsekwencji prowadzić do
      zamykania kierunków, to będzie to zły prognostyk dla miasta. Być może część
      oferty szkoły przejmie PWSZ, ale chciałbym zauważyć, że szkoła ta ma uprawnienia
      do kształcenia wyłącznie do poziomu licencjata. Studia magisterskie zaś odbywać
      trzeba potem albo w innych ośrodkach, albo trzeba płacić za niej jakiejś szkole
      spoza Płocka (od tego roku). Patrząc na to przez pryzmat patriotyzmu lokalnego
      nie widzę powodów do radości i nie rozumiem tych, którzy się z tego kryzysu
      cieszą. Chyba, że kierują się jakimiś uprzedzeniami wobec szkoły lub jej
      założycieli czy kierownictwa. :-))
      • Gość: Patriot Do "Romana J." IP: 193.59.95.* 22.10.08, 12:44
        Jak się skończyło tę "uczelnię", to się ma o niej dobre zdanie,
        panie Romanie, prawda?

        Poza tym skończ pan te idiotyczne cytaty o PiS niejakiego
        Żakowskiego, któregio dziadkowei byli w KPP.
        A pana Romana dziadkowie to kim byli? Bo rodzice (lub rodzic) na
        pewno był/byli w PZPR.
        To widać, to słychać, to czuć......
        • roman_j Re: Do "Romana J." 27.10.08, 10:45
          Gość portalu: Patriot napisał(a):

          > Jak się skończyło tę "uczelnię", to się ma o niej dobre zdanie,
          > panie Romanie, prawda?

          We Włodkowicu nie studiowałem, więc można mieć o uczelni dobre zdanie także nie
          kończąc na niej studiów. :-))

          > Poza tym skończ pan te idiotyczne cytaty o PiS niejakiego
          > Żakowskiego, któregio dziadkowei byli w KPP.

          Te słowa utwierdzają mnie jedynie w przekonaniu, że słusznie zrobiłem wrzucając
          ten cytat do sygnaturki. :-)))))

          > A pana Romana dziadkowie to kim byli?

          Żaden z nich, o ile mi wiadomo, nie należał do żadnej partii. A jeden był nawet
          w PRL-u szykanowany, bo miał za dużo ziemi, która była jego własnością jeszcze
          przed wojną i był według władz kułakiem. :-))

          > Bo rodzice (lub rodzic) na pewno był/byli w PZPR.

          Jeśli masz na myśli Polski Związek Piłki Ręcznej, to być może. Natomiast jeśli
          masz na myśli nieboszczkę Partię, to trafiłeś jak kulą w płot. :-))

          > To widać, to słychać, to czuć......

          To może powinieneś przestać oglądać siebie, słuchać siebie i siebie wąchać? ;-))
    • Gość: Olo Włodkowic ma przypniętą mętkę z lat 90- tych IP: 80.48.4.* 17.10.08, 16:20
      Niedawno skończyłem tam licencjat i wkurzają mnie opinię że tam się
      zdaje za kasę. Idżcie i zobaczcie sami, bo prawda jest inna, każdy
      kto ostatnio tam studiował to wie jak jest i trzeba się uczyć
      • Gość: paweł Re: Włodkowic ma przypniętą mętkę z lat 90- tych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.08, 09:35
        Zpewnością trzeba dużo się uczyc tylko nie ma z czego bo biblioteka
        to skansen pełen staroci
        • Gość: gość Re: Włodkowic ma przypniętą mętkę z lat 90- tych IP: *.zep.com.pl 20.10.08, 07:21
          Sprawdź bibliotekę UW WZ w Płocku. Biblioteka to jeden mały regał z
          ksiązkami, z czego połowa jest już dawno nieaktualna.
    • Gość: WK Dobre Czasy Włodkowica IP: *.plock.mm.pl 17.10.08, 19:01
      Niektóre informacje zawarte w artykule są nieprawdziwe i wyrwane z kontekstu. To prawda, że na Włodkowicu otwarto w systemie stacjonarnym tylko Wychowanie Fizyczne, oraz że nie otworzono w systemie niestacjonarnym Politologii. Nie jest to wina Uczelni tylko po prostu maturzyści nie są zainteresowani takim system studiowania. Obecnie Uczelnie w całej Polsce odczuwają niż demograficzny, dlatego na uczelniach państwowych jest się łatwiej dostać. W tym roku Uczelnia ma rekordową liczbę chętnych. Liczba nowo przyjętych przewyższa liczbę tegorocznych absolwentów. Chciałbym zauważyć, że tegoroczni laureaci konkursu "Dyplom dla Płocka" organizowanego przez Prezydenta Miasta Płocka, są absolwentami Włodkowica I i III miejsce w pracach magisterskich zajęli studenci Włodka. Nie każda Uczelnia w Polsce może poszczycić się dwiema filiami (Iława, Wyszków). W tych miastach jest bardzo dobra opinia na temat naszej Uczelni. Natomiast w Płocku jest na odwrót. Włodkowica może pochwalić się ponad 25 tyś. absolwentów. Studentami pierwszego roku Włodkowica są świeżo upieczeni maturzyści oraz osoby 30,40,50 letni. Pochodzą oni z Płocka i okolic oraz ościennych województw. Wykładowcami na Włodkowicu są profesorowie i doktorzy z takich uczelni jak: Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Płocku, Politechnika Warszawska filia w Płocku, Wyższe Seminarium Duchowne w Płocku, Uniwersytet Łódzki, Uniwersytet Warszawski, Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu, Szkoła Główna Handlowa w Warszawie, Akademia Wychowania Fizycznego w Warszawa i wiele innych. Niektórzy twierdzą, że na Włodkowicu jest niski poziom to dziwne, na jakiej Uczelni studiują ci krytycy. Skąd oni mają wykładowców? Poziom kształcenia na Włodkowicu sprawdza Państwowa Komisja Akredytacyjna. Jestem studentem Włodkowica i jestem bardzo zadowolony jest więcej przedmiotów dodatkowych niż na uczelniach państwowych. A ktoś powie, że dla papierka idzie się na Włodka, tak samo ja mogą powiedzieć, że ktoś idzie na Uniwerek by mieć papier. Wole zapłacić na, Włodku bo mnie taniej wyniesie niż bym miał Warszawie płacić za szkole i noclegi w uczelni państwowej.
    • Gość: vries Złe dni Włodkowica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.08, 19:21
      Przyznam szczerze ,że rozbawiły mnie prześmiewcze opinie n/t Włodkowica ,
      ponieważ wiem z autopsji ,że źle na temat tej szkoły wypowiadają się z reguły ci
      którzy nie mają o niej kompletnie żadnego pojęcia.Osoby które studiowały bądź
      studiują tamże - nigdy nie wypowiadają się źle (przynajmniej ja takich nie
      znam). Otóż - ja akurat mam takie szczęście ,że studiowałem zarówno na
      Polibudzie (budown.) oraz na Włodkowicu (Inform.). Jeżeli ktoś twierdzi ,że na
      Włodku są luzy i ogólnie niski poziom ,to służę poinformować ,że - gros
      wykładowców rekrutuje się z Polibudy (nie tylko tej Płockiej), jest sporo
      profesorów (Rzeszów , Łódź, Bydgoszcz - takich spotkałem ja),a jeśli chodzi o
      ilość przedmiotów to zwyczajnie na Włodku jest ich sporo więcej na każdym
      semestrze.Nie będę wspominał ,że Włodek ma również całkiem konkretną bazę
      lokalową i sprzętową.To tyle merytorycznie - a od siebie powiem ,że jezeli ktoś
      ocenia źle tę uczelnię dlatego ,że teściowej szwagra rodzony brat zięcia tak
      powiedział - to jest dla mnie zwykłym bałwanem, i nie powinien się ośmieszać.W
      Warszawie gdzie pracuję - Włodek jest naprawdę porządnie oceniany - bo tam nie
      ma zawistników (którzy sami nic nie skończyli bo są głąbami i nie mają kasy) tak
      jak to właśnie u nas w mieście. I jeszcze jedno - dyplom jest dyplom - i jak dla
      mnie orzełek na górze stanowi o nadaniu tytułu za ciężką pracę i zaliczenie
      programu nauczania.Tytuły sa wszędzie takie same. A to ,że ktoś skończył
      Polibudę albo UW czy UJ i ma się za niewiadomo kogo tylko dlatego ,że prestiż
      uczelni jest tak wielki ,że go przerasta - to już jego problem.
      Pozdrawiam normalnych

      PS. Studia na Włodku są płatne - a na PWSZ czy Polibudzie nie (tylko
      zaoczne).Tak więc wiadomo ,że lepiej zmienić kierunek na darmoszkę. Ot i cała
      tajemnica.
      • Gość: też inżynier Re: Złe dni Włodkowica IP: *.adsl.inetia.pl 17.10.08, 19:55
        Oceniasz zgodnie z poziomem jaki poznałeś na płockiej Polibudzie czy we
        Włodkowicu , ale zapewniam cię ,że daleko ma płocka filia Polibudy do swojej
        macierzystej Politechniki w Warszawie . Wiem , bo tam studiowałem ,a teraz mam
        kumpli w pracy, którzy ukończyli naszą filię
        i mam skalę porównawczą . Dobrze ,że upadną uczelnie nastawione na zysk i
        handelek dyplomami. A wracając do dyskusji o poziomie Włodkowica postawię ci na
        wzór naszego wiceprezydenta Kolczyńskiego , który dumnie wypina pierś i głosi
        ,że ukończył wyższe studia . Poziom wykształcenia poznasz po efektach rozwoju
        miasta , po realizacji inwestycji miejskich , bo to działka z którą odpowiada
        .Jeśli przypomnisz sobie most bez dróg dojazdowych , walący się amfiteatr przed
        odbiorem czy przebudowę ul. Tumskiej ,żeby zaraz ją zniszczyć
        przy budowie muzeum i kina , to chyba widać poziom wykształcenia w zarządzaniu .
        Nawet tłumaczenie ,że był to wyjątkowo odporny na wiedzę student nie zmieni
        mojej opinii , wszak dyplom tej niby uczelni dostał.
        • Gość: J_Karol Re: Złe dni Włodkowica IP: *.012.c72.petrotel.pl 17.10.08, 21:40
          Inżynierze, nie kompromituj się! Piszesz jakie to staranne wykształcenie
          otrzymałeś a pisać poprawnie nie potrafisz. Popatrz, jak postawiłeś kropki i
          przecinki. Ja za tak napisany tekst wywaliłbym na zbity .... To jest kpina z
          języka polskiego i dobrego smaku.
          Chyba, że jest to prowokacja...
          • Gość: do J_Karol Re: Złe dni Włodkowica IP: *.adsl.inetia.pl 18.10.08, 00:28
            Sam masz kłopot z interpunkcją . Przeczytaj swoje drugie zdanie , a mam nadzieję
            zauważysz swoje braki. W moim przypadku kropki i przecinki na początku wiersza
            wynikają z nie sprawdzenia tekstu przed wysłaniem ,
            a u ciebie zwyczajnie ich brakuje . Za cienki jesteś , żeby pouczać innych .
            też inżynier
            • Gość: J_Karol Re: Złe dni Włodkowica IP: *.214.c78.petrotel.pl 18.10.08, 07:21
              Panie też inżynierze, masz rację, że w moim drugim zdaniu należałoby wstawić
              przecinek. Jednakże wstawianie przecinków jest w pewnym stopniu sprawą
              indywidualną, zależną od kontekstu wypowiedzi i chęci uwypuklenia pewnych jej
              części. Zatem bije się w piersi, popełniłem błąd.
              Jednak Ty, też inżynierze, podobnie jak ten, którego bronisz, wykazałeś
              niechlujstwo albo ignorancję w zakresie typografii wstawiając spacje przed
              kropkami i przecinkami. Ta maniera rozpowszechniła sie wraz z używaniem edytorów
              w biurach. Aktualnie nawet najtępszy urzędnik nie wstawia spacji przez znakami
              interpunkcyjnymi.
              Zatem Ty, też inżynierze, też nie jesteś zbyt mocny i nie chwaliłbym się tym
              swoim tytułem, bo przynosisz mu wstyd.
              J_Karol, prosty chłop.
              • Gość: kasia Re: Złe dni Włodkowica IP: *.plock.mm.pl 18.10.08, 22:54
                najtępszy?????????
                zazwyczaj jak się nie ma argumentów, to trzeba się czepiać i
                ubliżać drugiej osobie, twierdząc,że jest głupia albo w złym miejscu
                stawia przecinki. tak właśnie postępujesz J_Karolu, nie zauważasz
                zapewne, że twoje wypowiedzi też nie są idealne!!!!
                • Gość: J_Karol Re: Złe dni Włodkowica IP: *.060.c66.petrotel.pl 18.10.08, 23:02
                  Masz rację, wszak prostym chłop.
                  Jednak przyznasz, że kropki i przecinki pośrodku spacji międzywyrazowych
                  wyglądają okropnie. Nie uchodzi takie niechlujstwo komuś, kto szczyci się
                  starannym wykształceniem. Ja takowego nie posiadam, więc pewne mankamenty są
                  jakoś tam wybaczalne.
                  • Gość: do J_Karol Re: Złe dni Włodkowica IP: *.adsl.inetia.pl 20.10.08, 09:52
                    Za wszelką cenę próbujesz odwrócić uwagę od meritum sprawy. Co sądzisz
                    o kwalifikacjach wiceprezydenta T. Kolczyńskiego zdobytych w osłanianej przez
                    ciebie szkółce. Takich absolwentów jest wielu, po prostu brakowało im papierka
                    do stołka, na który posadzili ich partyjni kolesie. Moim zdaniem wycieka z
                    ciebie wazelina.
                    Nie dotyczy to młodych ludzi,dla których ta szkoła miała być szansą.
                    Jeśli chcieli się nauczyć, to na pewno nauka nie poszła w las.
                    Żądni wiedzy i pracowici wyjdą na ludzi.
              • Gość: atla Re: Złe dni Włodkowica IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.08, 15:32
                mhm... "najtępszy" cóż za ciekawy dobór stopnia wyższego do
                wyrazu "tępy", czyżbyśmy skończyli polonistykę... na Włodkowicu.
                Oj, oj pouczamy a samemu to tak chyba cienkawo albo może
                lepiej "najcienkawiej" :)
                Pozdrawiam
        • Gość: z Re: Złe dni Włodkowica IP: *.c156.petrotel.pl 17.10.08, 22:43
          jeżeli jest prawdą ,że pan Tomasz K. ukończył Włodkowica to zrobił
          tej dobrej uczelni bardzo złą reklamę.Ukończyłem tą uczelnię i
          jestem z tego dumny.Wszyscy krytykujący pewnie jej nie znają ale oni
          wiedzą lepiej. Z takimi nie duskutuje się bo ono wiedzą lepiej.
        • Gość: inżynier 2 Re: Złe dni Włodkowica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.08, 22:38
          Do też inżynier. Studiowałem w PW w Warszawie tak, jak ty. Przesiąkłeś
          Warszawką. Teraz jesteś zapewne lepszy od prowincjonałów. Jesteś w błędzie. Wolę
          absolwentów PW z Płocka, którzy przynajmniej nie cwaniakują. Od stu lat nie ma
          już filii PW w Płocku. A co jest? Musisz sam do tego dojść. Nie mam pewności,
          czy jesteś lepszy od Pana Kolczyńskiego. Poniżanie ludzi jest specjalnością
          Warszawki, z której śmieje się prowincjonalna Polska.
    • Gość: apsolwentka Iwona Złe dni Włodkowica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.08, 21:18
      A ja będę swej uczelni bronić cała swą piersią i nie pozwalam jej
      tak opsrywać byle komu. Ukończyłam ją 8 lat temu i nie żałuję swego
      kroku i dzięki temu mam rozwinięte mocno horyzonty i wszędzie sobie
      dałabym radę. Mam swój interes i łatwo sobie z nim radzę. Wszystko
      to dzięki temu, że na tej uczelni rozwinęli mi zmysły podejścia do
      życia. Teraz od roku dorobiam sobie magysterkę do tego co już mam.
      Trochę miałam za długą przerwę ale myślę , że sobie poradzę. Nie
      warto robić długiej przerwy. Po tym od razu ruszę na przewód
      doktorski. Może ktoś wie gdzie jest prywatna dobra uczelnia na
      której robią przewody doktorskie? Będę wdzięczna jak napiszecie mi
      poniżej.
      • Gość: klasyka Włodkowica Re: Złe dni Włodkowica IP: *.adsl.inetia.pl 17.10.08, 21:28
        Kiedyś robili dobrze przewody doktorskie w Ożarowie ,ale ta fabryka
        zbankrutowała . Musisz szukać dalej . Powodzenia .
        • Gość: menel Re: Złe dni Włodkowica IP: *.NTT.CO.TH 18.10.08, 02:34
          Rynek nauczania po ukonczeniu szkoly sredniej jest nasycony i zalany
          oferta tandety i badziewia.
          Pracodawcy juz od dawna dostrzegaja mizerna (zeby nie uzywac slow
          bardziej adekwatnych do poisu tego poziomu) jakos produktow tych
          szkolek (dla precyzji nalezaloby dodac niedzielnych)- wiem cos o tym
          bo niestety musze czasem spotykac te produkty i ocenic jakosc i
          przydatnisc ( dobre egzemplum takiego to debilna poszukiwaczka
          przewodow i jej dobre samopoczucie)
          Nie ma zatem co dziwic sie ze popyt na badziewie spada - takie sa
          obiektywne reguly gospodarki i prawa rzadzace rynkiem.
          • Gość: Apsolwentka Iwona [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.08, 21:00
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: blebleble Re: Złe dni Włodkowica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.08, 22:00
              Każda szkoła, niższa i wyższa, umożliwia człowiekowi rozwój jego intelektu.
              Szkoła jest narzędziem do obróbki mózgu. Niestety mózgi są różne. Na ich stan ma
              wpływ milion różnych czynników. Znam głupich murarzy, elektryków, ale również
              głupich lekarzy i inżynierów. Dyskusja na temat wpływu nalepki na jakość
              produktu nie ma sensu. Dobry produkt nie musi mieć kolorowej, wielkiej nalepki z
              napisem: Jestem mądry, bo skończyłem ... . Ludzie są gotowi przyznać, że są
              brzydcy, ale nikt nie powie jestem durny. Natychmiast dodają jestem przecież
              magistrem, profesorem, absolwentem takiej lub innej uczelni. Jeśli spytacie
              menela i profesora o sens życia, to usłyszycie zwykłe blebleble, a później
              wyrafinowane blebleble. Pozdrawiam wszystkich absolwentów wszystkich szkół.
              Jesteście mądrzy i wspaniali.
      • Gość: pogromca tępych Re: Złe dni Włodkowica IP: *.plock.mm.pl 18.10.08, 23:02
        jak czytam Twoją wypowiedź to już zaczynam rozumieć dlaczego
        absolwentów Włodka mają za dekli????? wiesz dlaczego?????? BO SĄ
        DEKLAMI.
        ROBISZ MAGYSTERKĘ???? to fajnie bo magisterki na porządnej uczelni
        bys nie zdołała zrobić. doktorat powiadasz??????? dlaczego chcesz
        otwierać przewód doktorski na prywatne uczelni?????? Tyle się tu
        naczytałam ,że Włodek to taka dobra i renomowana uczelnia, spróbuj
        zrobić doktorat na PRAWDZIWEJ uczelni. nie????? dlaczego???
        • Gość: menel Re: Złe dni Włodkowica IP: *.NTT.CO.TH 20.10.08, 03:02
          Po lekturze wpisow zadowolonych z jakosci swojego wyksztalcenia i z
          siebie samych absolwentek i absolwentow oraz studentek i studentow
          jestem pewien ze im wiecej takich wpisow tym szybciej przyjdzie
          zwinac inters pt WSPW lub SWPW czy jak sie on tam nazywa (nie warto
          zaprzatac sobie glowy smieciami) z powodu braku chetnych do
          uzyskania takiego raczej klopotliwego niz wartosciowego i dajacego
          stanowiacego przewage wyksztalcenia.
          Na podstawie moich dosc licznych kontaktow z produktami tej wytworni
          licencjatow nie biore pod uwage nawet przez chwile mozliwosci, ze
          wyksztalcenie jakie daje ta szkolka, moze dawac poczucie
          przynaleznaosci do grupy dobrze wyksztalconych i jakies przewagi czy
          wiekszej szansy na jakas sensowna prace.
      • Gość: Płocczanin Re: Złe dni Włodkowica IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.08, 10:39
        całkiem ciekawa prowokacja :D
      • Gość: XYZ [...] IP: 193.59.95.* 22.10.08, 12:53
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: b.student.wlodka Re: Złe dni Włodkowica IP: 195.33.116.* 20.10.08, 10:56
      Przeczytałem te wszystkie wypowiedzi i dochodzę do jednego wniosku.
      Wszyscy, którzy nie kończyli Włodkowica (kończyli inne uczelnie lub
      nie kończyli żadnych) mają ZŁE zdanie o tej szkole (powielając
      stereotypy, opinie innych, kształtując własne na zasadzie własnych
      obserwacji, zasłyszanych opinii, itd.).

      Dobre opinie mają TYLKO I WYŁĄCZNIE ludzie, którzy tą uczelnię
      ukończyli... Czemu? A niby jaką mają mieć? Kto w Polsce przyzna się
      do błędu? Kto powie teraz wprost, szczerze i otwarcie, że popełnił
      błąd, że wybrał i ukończył badziewioską uczelnię, zły kierunek i
      teraz mu się w życiu nie układa tak, jakby chciał...
      Nie w tym kraju...
      Choćby nie wiem jak taki delikwent cierpiał i żałował, że nie
      poszedł na prawdziwe studia, na dobrą uczelnię, że wywalił pieniądze
      w błoto i że żałuje swojego wyboru, to w życiu się nie przyzna
      (zwłaszcza tu na Forum), że źle zrobił i będzie do końca
      bronił "całą piersią Swojej uczelni". Taka jest prawda.
      Prawda jest również taka, że życie to wszystko weryfikuje, że
      rankingi szkół są nieubłagane, że pracodawcy podczas naboru do
      pracy, jak słyszą od jednego "włodkowic" a od
      drugiego "politechnika", to wybierają tego drugiego.
      Opinie po całej Polsce są najróżniejsze, ale przeważają te złe na
      temat tej uczelni.
      To są fakty i ujadanie, co po niektórych tu na Forum,
      broniących "Swojej uczelni" tego nie zmieni.

      Pozdro studenciaki od siedmiu boleści, z "dyplomami" licencjata.
      Powodzenia w znalezieniu dobrej pracy.

      Magister po SWPW - mający złą opinię o swojej szkole i przyznający
      się do tego, że żałuje, że nie wybrał Politechniki.
      Ma ktoś cywilną odwagę, żeby się przyznać jak ja?
      • Gość: mgr najniższy poziom od lat ma płocka Politechnika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.08, 11:01
        niedoróbki z całego kraju zjezdzają tu zmeczyć studia lub zrobic doktorat
        • Gość: do mgra Re: najniższy poziom od lat ma płocka Politechnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.08, 18:31
          Magistrze za dużo wypiłeś i marzysz o wyższości niższego nad wyższym. Poziom
          obniżył się wszędzie, gdyż obniżył się poziom młodzieży.
        • Gość: janusz kempa Re: najniższy poziom od lat ma płocka Politechnik IP: *.xdsl.centertel.pl 03.05.09, 18:50
          pie...sie!
      • Gość: do b. studenta Re: Złe dni Włodkowica IP: *.adsl.inetia.pl 20.10.08, 14:01
        Najważniejsze, że widzisz swoje braki, nie rozsadza Cię pycha z powodu zdobycia
        dyplomu Włodkowica.To o czym napisałeś, to jest właśnie draństwo i oszustwo w
        stosunku do młodych ludzi. Na pewno dasz sobie radę i naprawisz niezawiniony
        "błąd młodości" . Życzę Ci tego z całego serca.
        J_Karol ucz się od b.studenta, żebyś nie pozostał "prostym chłopem".
      • Gość: dr dre Re: Złe dni Włodkowica IP: *.plock.mm.pl 05.05.09, 20:47
        ja ukończyłem Włodka i mam b dobre zdanie o tej Uczelni, pracuje se w dobrej
        firmie w naszej pięknej mieścinie zarabiam o wiele więcej niz przeciętna i czuje
        sie prestiżowo:) te co obrażaja na ty forum lecza se kompleksy bo niestety
        Rynek nie docenił ich umiejętności, aktualnie robie doktorat i żeby nie było na
        bardzo prestiżowej państwowej uczelni, i jest porównywalnie z włodkiem tez są
        egzaminy:) a propos, miałem takiego szefa, że jak przygotowałem pismo, to
        facet cały dzień się pocił żeby coś zmienić, najczęściej przecinki lub kropki
        (on już nie jest szefem:))))))))))
    • Gość: student Złe dni Włodkowica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.08, 11:14
      istotną rolę w procecesie kształcenia stanowi moralność i etyka
      zawodowa. według mnie swpw jest tą uczelnią ktora nietylko daje
      solidne wykształcenie, ale pozwala na rozwijanie swoich pasji. m.in
      pozwala na wzbogacanie swojego dorobku naukowego,istnieje możliwość
      uczestnictwa w wielu interesujacych projektach ogólnopolskich i
      międzynarodowych. poza tym gdyby była to zła uczelnia to nie
      posiadała by ona certyfikatu ISO 9001.dlatego tez zeby osądzac
      trzeba najpierw znac prawde a nie wyraywać wypowqiedzi z kontekstu.
      dzis bowiem każdy z nas zna cenę wzystkiego a nie wartości niczego.
      • Gość: jakosciowy Re: Złe dni Włodkowica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.08, 16:43
        W biznesie jak upadają wszystkie argumenty zawsze mozna sie zastawic
        ISO.Widziałem ostatnio taki certyfikat w zakladzie wymieniajacym tzw
        gumy z letnich na zimowe.Nie powiem poziom obsługi niezły i cena
        adekwatna .Wyzsza niz u pana janka na mojej ulicy co robi to bez iso.
        • Gość: UW Re: Złe dni Włodkowica IP: *.081.c89.petrotel.pl 27.10.08, 11:25
          czytam te wasze wypłociny i rzygać mi się chce

          pierdzielicie bez ładu i składu !!!

          ludzie nie ma reguły dzis papierek nie otwiera zadnych drzwi dzis liczy sie
          wiedza a przedewszystkim elastycznośc i umiejetnośc jej wykorzystania

          ja nie kończyłem ani SWPW ani Polibudy ale znam wielu zarówno z jednej jak i
          drugiej uczelni którzy po studiach sa nikim lub którzy osiagneli duzo

          znam ludzi po polibudzie którzy sprzedaja w mięsnym na moim osiedlu a ludzi po
          włodku pracujących w Orlenie, Pernie i np P4
          i znam oczewiscie sytuacje odwrotne

          nie chodzi o to jaka kto szkołę skończył w pracy i tak wszyscy zaczynamy od zera
          chodzi o to czy na studiach nauczyliśmy sie praktycznie stosować wiedzę bo such
          ksiązkowa wiedza w zyciu na nic sie nie zda

          ja kończyłem UW w Warszawie ( nie w Płocku)
          swego czasu na tej uczelni został wprowadzony program nauczania polegajacy na
          normalnym prowadzeniu wykładów i ćwiczeń ale zaleczenie nie odbywałosie w formie
          egzaminu a w formie pisania samodzielnego pracy na zadany temat
          wykładowca każdemu przydzielał po 3 tematy do wyboru był jeden
          na poczatku wydawało sie to wszystki łatwizna
          pozory myla dokładnie pamietam ile godzin spedziłem w bibliotece czytajac
          ksiązki i opracowania aby z tej wiedzy sklecić pracę ( nie wchodziło w grę
          kopiowanie tekstów zródłowych do pracy bo na UW maja antypirata i powiem wam ze
          jest on nadzwyczaj skuteczny)

          a najlepsze jest to ze nauczyłem sie dzięki temu koncentrować sie na rzeczach
          waznych, odróżniać ważne od tych mniej przydatnych
          no i najlepsze jest to ze od studiów minęło 6 lat a ja pamietam bardzo duzo z
          tego o czym pisałem


          ciekawy jestem kto z was po paru latach pamięta materiał który dziobał do
          egzaminu ???
          raczej mało kto boe wiekszośc czy to na SWPW czy na POlibudzie albo kombinowała
          albo uczyła sie na zasadzie 3*Z ( zakuc, zdać, zapomnieć)

          pozdr
    • Gość: student Złe dni Włodkowica IP: *.wlodkowic.pl 27.10.08, 12:18
      w dzisiejszym świecie bardzo ważne aby młody człowiek umiał
      wykorzystac wiedzę zdobytą podczas studiów w praktyce. nie ma
      znaczenia kto jaką uczelnie kończy , istotne jest to jaką ma wiedzę
      i umiejętności. aby osiągnąć coś w życiu trzeba być zdeterminowanym
      i umiejętnie wykorzystywać to, co posiadamy. to nasze
      zdeterminowanie pozwoli na określeniu celu do ktorego dążymy.jeśli
      naprawdę czegoś pragniemy to jestem przekonany iż jesteśmy w stanie
      to osiągnać. człowiek ,który nie ryzykuje nie może powiedzieć o
      sobie zrobiłem wszystko. należy pamiętac o tym że warto zdobywac
      wiedze niezależnie gdzie studiujemy. bo nie ważne jakie role pełnimy
      ani jakie mamy predyspozycje, lecz wazne jest to jaki mamy do nich
      stosunek.
    • Gość: mgr. politechnika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.08, 17:36
      a politechnika płocka to totalne zero, bardziej ambitniejsi i zdolniejsi nie
      chcą mieć z nią nic wspólnego

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka