Dodaj do ulubionych

Droga Płock - Góra

03.12.08, 22:48
W ciągu tygodnia 2 wypadki śmiertelne na trasie Płock - Góra. Może czas już najwyższy, aby jaikiś nadzów techniczny wziął sie za wykonawcę tej drogi. Jeżdżę tą trasą 2 razy dziennie. Nowiutki asfalt jest tragiczny!!! Wystarczą niewielkie opady deszczu (o śniegu czy przymrozku nie wspomnę), a można tam jechać najwyżej 30-40 km/h!! Nowy asfalt zamienia się od razy w lodowisko. Kto położył takie badziewie? Jedyne dobre odcinki to te, gdzie wykonawca nie zdążył jeszcze ułożyć tzw. dywaniku i została spodnia nawierzchnia (np. między Smardzewem a Staroźrebami) - reszta jest śliska jak lód! A już temu, kto powymyślał te kretyńskie wysepki i zatoczki w Rogozinie, dałbym Nobla za głupotę!!
Obserwuj wątek
    • roman_j Re: Droga Płock - Góra 04.12.08, 09:16
      marko-1976 napisał:

      > W ciągu tygodnia 2 wypadki śmiertelne na trasie Płock - Góra. Może
      > czas już najwyższy, aby jaikiś nadzów techniczny wziął sie za
      > wykonawcę tej drogi.

      Jeśli tak uważasz, to zgłoś sprawę odpowiedniej instytucji. Forum tego za Ciebie
      raczej nie załatwi. :-))

      > Wystarczą niewielkie opady deszczu (o śniegu czy przymrozku nie
      > wspomnę), a można tam jechać najwyżej 30-40 km/h!!

      I tyle wtedy trzeba tam jeździć. Wtedy nie będzie wypadków, a przynajmniej nie
      powinno być ofiar śmiertelnych. :-))

      > A już temu, kto powymyślał te kretyńskie wysepki i zatoczki w
      > Rogozinie, dałbym Nobla za głupotę!!

      Nie wiem, o czym dokładnie mowa, ale jeśli jest to to, o czym myślę, to jestem
      za takimi rozwiązaniami. :-))
      • frameset Re: Droga Płock - Góra 04.12.08, 11:14
        roman_j napisał:


        > Nie wiem, o czym dokładnie mowa, ale jeśli jest to to, o czym
        myślę, to jestem
        > za takimi rozwiązaniami. :-))

        Nie wiesz o czym mowa, ale jesteś za ?
        :)
        • roman_j Re: Droga Płock - Góra 04.12.08, 18:36
          frameset napisała:

          > Nie wiesz o czym mowa, ale jesteś za ?
          > :)

          Nie wiem, o czym mowa, ale się domyślam. I jeśli moje domysły są słuszne, to
          jestem za, a jeśli niesłuszne, to nie mam zdania. :-))
          • frameset Re: Droga Płock - Góra 04.12.08, 18:39
            roman_j napisał:

            > frameset napisała:
            >
            > > Nie wiesz o czym mowa, ale jesteś za ?
            > > :)
            >
            > Nie wiem, o czym mowa, ale się domyślam. I jeśli moje domysły są
            słuszne, to
            > jestem za, a jeśli niesłuszne, to nie mam zdania. :-))
            >
            Nie można być za i jednocześnie nie mieć zdania
            :)
      • marko-1976 Re: Droga Płock - Góra 04.12.08, 17:46
        "I tyle wtedy trzeba tam jeździć. Wtedy nie będzie wypadków, a przynajmniej nie
        > powinno być ofiar śmiertelnych. :-))"

        Ty jesteś taki głupi sam z siebie czy ktoś ci za to płaci? Nie po to robi się nowiutki asfalt na drodze powiatowej (i to jednej z głównych), żeby w miejscu, gdzie jest ograniczenie do 90 km/h jeździć 40 km/h, kiedy tylko spadnie 10 kropel deszczu! Puknij się w głowę!!!
        • roman_j Re: Droga Płock - Góra 04.12.08, 18:38
          marko-1976 napisał:

          > Ty jesteś taki głupi sam z siebie czy ktoś ci za to płaci? Nie po
          > to robi się nowiutki asfalt na drodze powiatowej (i to jednej z
          > głównych), żeby w miejscu, gdzie jest ograniczenie do 90 km/h
          > jeździć 40 km/h, kiedy tylko spadnie 10 kropel deszczu! Puknij się
          > w głowę!!!

          Puknę się w głowę, jak tylko oddasz prawo jazdy, które, sądząc po Twojej
          powyższej wypowiedzi, ktoś dał Ci przez pomyłkę. Stanowisz poważne zagrożenie
          dla ruchu drogowego. Właśnie przez takich "mądrych" jak Ty rosną statystyki
          wypadków drogowych i ich ofiar. :-))
          • marko-1976 Re: Droga Płock - Góra 04.12.08, 21:08
            "Stanowisz poważne zagrożenie
            > dla ruchu drogowego. Właśnie przez takich "mądrych" jak Ty rosną statystyki
            > wypadków drogowych i ich ofiar. :-))"

            Chyba jednak ktoś ci za to płaci, bo niemozliwe, żeby ktoś się taki głupi urodził...
            Od kiedy jazda z prędkością 90 km/h w miejscu gdzie jest ograniczenie do 90 km/h jest zagrożeniem dla ruchu? Przypuszczam, że ty nigdy prawa jazdy nie widziałeś na oczy, bo nie masz pojęcia, o czym piszesz....
            • Gość: *** Re: Droga Płock - Góra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.08, 22:18
              Czasami czyta sięw relacjach z miejc wypadków, że zawiniło nie
              dostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze.
              Ww takich warunkach trzeba kierować się wlasnym rozume, jeśli
              oczywiście się go ma.
      • marko-1976 Re: Droga Płock - Góra 04.12.08, 17:49
        "Nie wiem, o czym dokładnie mowa, ale jeśli jest to to, o czym myślę, to jestem
        > za takimi rozwiązaniami. :-))"

        Tu się z tobą zgadzam, ale wysepki i zatoczki, jak również prawo- i lewoskręty trzeba robić z głową (jak np. w Maszewie). Proponuję ci, żebyś przejechał się przez całą długość Rogozina po ciemku z normalną prędkością (czyli np. 60 km/h). Jeśli nie najedziesz na żadną linię, to zwracam honor!
        • roman_j Re: Droga Płock - Góra 04.12.08, 18:45
          marko-1976 napisał:

          > Tu się z tobą zgadzam, ale wysepki i zatoczki, jak również prawo- > i
          lewoskręty trzeba robić z głową (jak np. w Maszewie). Proponuję
          > ci, żebyś przejechał się przez całą długość Rogozina po ciemku z
          > normalną prędkością (czyli np. 60 km/h).

          Po ciemku, to znaczy z wyłączonymi światłami? Tak bym nie zaryzykował nigdzie.
          Nie tylko w Rogozinie. :-))
          Poza tym z faktu, że gdzieś jest dopuszczalne 60 km/h nie należy wyciągać
          wniosku, że tyle tam właśnie trzeba jechać. Przed skrzyżowaniami zazwyczaj nie
          ma znaków ograniczenia prędkości, a i tak rozsądni kierowcy na nich zwalniają.
          Podobnie jest z przejściami dla pieszych poza terenem zabudowanych, gdzie
          niekiedy geometria jezdni zmusza kierowcę do zmniejszenia prędkości skuteczniej
          niż zrobiłby znak. I choć formalnie można tam jechać nawet 60 km/h, to trzeba
          zwolnić. I o to właśnie chodzi. :-))

          > Jeśli nie najedziesz na żadną linię, to zwracam honor!

          Nie masz czego zwracać, bo nic nie zabrałeś. Samo najechanie na linię nie jest
          błędem czy wykroczeniem. To zależy, o jaką linię chodzi. No i jakie może mieć
          skutki takie najechanie. :-))
          • marko-1976 Re: Droga Płock - Góra 04.12.08, 21:12
            "Po ciemku, to znaczy z wyłączonymi światłami?" - pozostawię to bez komentarza, bo tylko ktoś z zerową inteligencją mógł to tak zrozumieć.

            A co do linii w Rogozinie, to widać, że ich nie widziałeś i nie masz zielonego pojęcia, o co chodzi, więc czemu zabierasz głos na ten temat?
            Do twojej wiadomości: mam prawo jazdy od ponad 20 lat, zjeździłem ponad pół Polski i widziałem różne linie w różnych miejscach, więc mam porównanie.
          • ciffan Re: Droga Płock - Góra 04.12.08, 21:41
            roman_j napisał:

            > Przed skrzyżowaniami zazwyczaj nie
            > ma znaków ograniczenia prędkości, a i tak rozsądni kierowcy na nich zwalniają.

            Roman, o jakich skrzyżowaniach ty piszesz?
            Bo jeżeli o równorzędnych, to zgoda, ale jeśli o skrzyżowaniach z sygnalizacją
            świetlną, to ośmieszasz się i kompromitujesz. Kierowcy, mający zielone światło i
            zwalniający przed wjazdem na skrzyżowanie (zakładam, że jadą prosto) sami
            stwarzają zagrożenie wobec innych uczestników ruchu (tu: jadących za nimi),
            którzy w 99% przypadków nie spodziewają się takiego zachowania...
            • Gość: *** Re: Droga Płock - Góra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.08, 22:23
              Ja zwalniam, bo nigdy nie wiem jak długo będzie świeciło zielone
              światło.
              • ciffan Re: Droga Płock - Góra 05.12.08, 08:30
                Gość portalu: *** napisał(a):

                > Ja zwalniam, bo nigdy nie wiem jak długo będzie świeciło zielone
                > światło.

                Takie rzeczy, to tylko w Płocku :|
                • Gość: *** Re: Droga Płock - Góra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.08, 08:40
                  Czy zatrzymał się kiedyś nagle, jadący przed tobą samochód właśnie z
                  powodu zmiany zielonego światła na żółte?
                  Nie wiem co będzie za chwilę i nie wiem co zrobi jadący przede mną
                  samochód.
                  • ciffan Re: Droga Płock - Góra 05.12.08, 09:27
                    Gość portalu: *** napisał(a):

                    > Czy zatrzymał się kiedyś nagle, jadący przed tobą samochód właśnie
                    z
                    > powodu zmiany zielonego światła na żółte?

                    Nie mówimy o zatrzymywaniu się na żółtym, ponieważ wiadomym jest, że
                    w takiej sytuacji należy się zatrzymać. Natomiast - w przypadku,
                    kiedy nie ma możliwości zatrzymania się tak, by nie stworzyć sytuacji
                    niebezpiecznej, to lepiej przejechać skrzyżowanie warunkowo na
                    żółtym, niż narazić innych i siebie na obrażenia odniesione w wyniku
                    kolizji.
                    Opisywany przypadek mówi o tym, że kierowca dojeżdża do skrzyżowania
                    z palącym się dla niego zielonym światłem. Nie ma symptomów zmiany
                    świateł (typu migające zielone światła na przejściach dla pieszych po
                    bokach). Hamowanie w tej sytuacji jest nieuzasadnione i jako
                    nieprzewidywalne stanowi zagrożenie dla ruchu pojazdów.

                    A co do twojego pytania, to owszem, miałem w życiu kilka takich
                    sytuacji. Na szczęście dbam o stan auta i zachowuję bezpieczną
                    odległość. Niestety nie każdy tak jeździ i nie zawsze są sprzyjające
                    warunki pogodowe.

                    > Nie wiem co będzie za chwilę i nie wiem co zrobi jadący przede mną
                    > samochód.

                    Ale nie wiesz też, jak zareaguje na twoje działania :] Dobra zasada
                    bezpiecznej jazdy: myśl, co mogą zrobić inni i jak zareagują na to,
                    co robisz ty.
                    • maciek.zwany.jajem Re: Droga Płock - Góra 05.12.08, 09:41
                      Zwolnienie, malinowy chłopcze, nie oznacza nagłego hamowania. Po raz kolejny pokazałeś brak kompetencji z zakresu jazdy samochodem.
                      • ciffan Re: Droga Płock - Góra 05.12.08, 10:18
                        Po raz kolejny - zamiast argumentów, obelgi.

                        Maćku, jaki z ciebie dyskutant, skoro najlepszym orężem jest dla
                        ciebie obrażanie adwersarza? Nie odniosłeś się do ani jednego słowa,
                        które napisałem.

                        W kolumnie kilkunastu aut, jeśli pierwszy wciśnie hamulec, zwalniając
                        z 55 do np. 50km/h to 20-ty zwolni już do 20km/h. A szczególnie w
                        Płocku. Nie wiem, czy masz takie doświadczenia, ale ja tak. Niestety,
                        tak to działa.
                        I obrażanie mnie nie zmieni rzeczywistości.

                        Nie uda mi się z tobą podyskutować na rozsądnym poziomie a zniżanie
                        się do twojego jest poniżej moich ambicji. Wobec tego EOT z mojej
                        strony.
                        • maciek.zwany.jajem Re: Droga Płock - Góra 05.12.08, 10:21
                          Rozpłaczę się ze wzruszenia. Osobnik, który permanentnie obrażał innych, którego 'ch...ci w d..pe panie..' było kasowane, jest taki wrażliwy... Urzekła mnie twoja historia.
                          • ciffan Re: Droga Płock - Góra 05.12.08, 11:23
                            Miałem nie odpowiadać, ale skoro rozmowa zeszła zupełnie z torów,
                            wobec tego odniosę się do tego, coś wypłodził.

                            maciek.zwany.jajem napisał:
                            > Rozpłaczę się ze wzruszenia. Osobnik, który permanentnie obrażał
                            innych, któreg
                            > o 'ch...ci w d..pe panie..' było kasowane, jest taki wrażliwy...
                            Urzekła mnie t
                            > woja historia.

                            To niby o mnie? Poproszę o cytat, gdzie tak napisałem. Inaczej uznam,
                            że wszystko, co mi przypisujesz, powstaje w twojej głowie*.

                            Zaraz zaraz, przecież piszesz, że posty te zostały skasowane!
                            No tak... typowy wybieg. Jeden pan już go zastosował. Ziobro mu było.
                            Pamiętasz jego konferencję prasową z niszczarką dokumentów? Skoro
                            była niszczarka, to wszelkie dowody z całą pewnością były, ale
                            zostały zniszczone! Porażająca logika :] Macie, jak widać, obaj dużo
                            wspólnego :] Ciekawe, co na to roman_j, którego tak cenisz :)))

                            *) I jeśli tak jest, to całe szczęście. Lepiej, żebyś swoje fantazje
                            i frustracje wyładowywał na forum, niż w realnym życiu. Tu się nikomu
                            nic stać nie może.
                        • Gość: *** Re: Droga Płock - Góra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.08, 10:38
                          ciffan napisał:

                          > Po raz kolejny - zamiast argumentów, obelgi.
                          >
                          > Maćku, jaki z ciebie dyskutant, skoro najlepszym orężem jest dla
                          > ciebie obrażanie adwersarza? Nie odniosłeś się do ani jednego
                          słowa,
                          > które napisałem.
                          >
                          > W kolumnie kilkunastu aut, jeśli pierwszy wciśnie hamulec,
                          zwalniając
                          > z 55 do np. 50km/h
                          Tak włąśnie myślałam ,skoro masz czas by sprawdzić światla pieszych
                          to jeździsz te 55km/h- to jesteś zwyczajna zawalidroga.
                          • Gość: *** Re: Droga Płock - Góra IP: 194.181.237.* 05.12.08, 10:47
                            ciężko ci to myślenie wychodzi, takim jak ty szanowna "znawczyni"
                            ruchu drogowego powinno się prawo jazdy odbierać.
                            • Gość: *** Re: Droga Płock - Góra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.08, 10:51
                              Gość portalu: *** napisał(a):

                              > ciężko ci to myślenie wychodzi, takim jak ty szanowna "znawczyni"
                              > ruchu drogowego powinno się prawo jazdy odbierać.
                              Jakbym słyszała siebie :)
                              • Gość: *** Re: Droga Płock - Góra IP: 194.181.237.* 05.12.08, 10:59
                                przerzuć się na napoje o mniejszej zawrtości procentów to
                                dolegliwoście ustąpią :P
                                • Gość: *** Re: Droga Płock - Góra IP: 194.181.237.* 05.12.08, 11:00
                                  "dolegliwości" oczywiście...
                                  • frameset Re: Droga Płock - Góra 05.12.08, 11:58
                                    Gość portalu: *** napisał(a):

                                    > "dolegliwości" oczywiście...
                                    oczywiście
            • maciek.zwany.jajem Re: Droga Płock - Góra 05.12.08, 08:53
              ciffan napisał:

              > Roman, o jakich skrzyżowaniach ty piszesz?
              > Bo jeżeli o równorzędnych, to zgoda, ale jeśli o skrzyżowaniach z sygnalizacją
              > świetlną, to ośmieszasz się i kompromitujesz. Kierowcy, mający zielone światło
              > i
              > zwalniający przed wjazdem na skrzyżowanie (zakładam, że jadą prosto) sami
              > stwarzają zagrożenie wobec innych uczestników ruchu (tu: jadących za nimi),
              > którzy w 99% przypadków nie spodziewają się takiego zachowania...

              Z tego wynika, że jesteś jednym z tych debili, którzy nie znają pojęcia szczególnej ostrożności. Ale czego spodziewać się po debilu 'chwalącym' się szybką jazdą starym gruchotem...
              • ciffan Re: Droga Płock - Góra 05.12.08, 09:38
                maciek.zwany.jajem napisał:
                > ciffan napisał:
                > > Roman, o jakich skrzyżowaniach ty piszesz?
                > > Bo jeżeli o równorzędnych, to zgoda, ale jeśli o skrzyżowaniach z
                sygnali
                > zacją
                > > świetlną, to ośmieszasz się i kompromitujesz. Kierowcy, mający
                zielone św
                > iatło
                > > i
                > > zwalniający przed wjazdem na skrzyżowanie (zakładam, że jadą
                prosto) sami
                > > stwarzają zagrożenie wobec innych uczestników ruchu (tu: jadących
                za nimi
                > ),
                > > którzy w 99% przypadków nie spodziewają się takiego zachowania...
                >
                > Z tego wynika, że jesteś jednym z tych debili, którzy nie znają
                pojęcia szczegó
                > lnej ostrożności.

                Za tego typu obelgi można trafić przed oblicze Temidy.
                Ale odpowiem tak, jak wczoraj Stefan Niesiołowski - nie będę ci robił
                reklamy.

                Druga sprawa: powiedz, na podstawie którego fragmentu mojej
                wypowiedzi "wynika", że nie znam pojęcia zachowania szczególnej
                ostrożności? Jazda ze stałą prędkością drogą uprzywilejowaną nie
                zwalnia z rozglądania się na boki. Ale, ludzie kochani, czy należy
                koniecznie przy tym zwalniać?! Gdyby każdy stosował się do twojej
                "zasady ograniczonego zaufania" to lepiej, faktycznie przenieść się
                na rowery (tylko gdzie ścieżki do nich?) albo w ogóle przestać
                korzystać z dróg publicznych a wszędzie chodzić, gdyż jazda miastem,
                w którym na każdym skrzyżowaniu kierowcy wyhamowują, żeby się
                rozejrzeć, stałaby się nieznośna i transport trwałby wieki!

                > Ale czego spodziewać się po debilu 'chwalącym' się szybką jaz
                > dą starym gruchotem...

                No tak, a czego spodziewać się po tobie? Tego, że umiesz czytać ze
                zrozumieniem? Odnoszenia się do tego, co faktycznie jest napisane, a
                nie do tego, co sam sobie "domyśliłeś" w czyjejś wypowiedzi?
                Napisz proszę, gdzie "chwalę się" szybką jazdą? No, chyba, że
                dozwolona w mieście prędkość jest dla ciebie "szybka". To ja już nie
                poradzę na to nic - może tylko tyle, byś wyprowadził się jak najdalej
                z miasta, gdyż stwarza ono dla ciebie zagrożenie.
                Po drugie: po czym wnioskujesz, że jeżdżę "starym gruchotem"? Widzę,
                że wielu ludzi o takie rzeczy oskarżasz, niestety bezpodstawnie, za
                co później sam przepraszasz... Maćku, zalecam więcej melisy, na
                uspokojenie nerwów. Z pożytkiem dla ciebie i forumowiczów.
              • marko-1976 Re: Droga Płock - Góra 05.12.08, 14:16
                Z tego, co ty piszesz, wynika, że w życiu nie byłes w żadnym mieście, gdzie się jeździ normalnie samochodem (W-wa, Łódź, Katowice i wiele innych). I to właśnie to płockie myślenie i nawyki jazdy są przyczyną tylu korków i takiej ciasnoty w Płocku. Przejechanie skrzyżowania na żółtym nie jest żadnym wykroczeniem, a rozładowuje korek o 2-3 samochody na każdej zmianie świateł - to bardzo dużo, wbrew pozorom. Druga rzecz to ruszanie ze skrzyżowania - kiedy się zapali zielone, powinno się jużjechac, a nie szukać biegówe, jak to często w naszym mieście widać. I lepiej ruszyć nawet z delikatnym piskiem, a dynamicznie, niż jechać 500m na jedynce. (Do twojej wiadomości, w tym momencie przytaczam to, co powiedział Hołowczyc na temat Płocka kilka lat temu - żeby nie było, że to ja wymysliłem).
                No i jeszcze jedna rzezc - stawanie na skrzyżowaniu. W W-wie stoi się 50-100 cm za poprzednim autem, a unas pomiędzy samochodami na skrzyżowaniu to czasami TIR by się zmieścił.
    • maciek.zwany.jajem Re: Droga Płock - Góra 04.12.08, 09:21
      marko-1976 napisał:

      > Nowiutki asfalt jest tragiczny!!! Wystarczą niewielkie
      > opady deszczu (o śniegu czy przymrozku nie wspomnę), a można tam jechać najwyż
      > ej 30-40 km/h!! Nowy asfalt zamienia się od razy w lodowisko. reszta jest
      śliska jak lód!

      Zamiast bić pianę zainwestuj w nowe opony.
      • marko-1976 Re: Droga Płock - Góra 04.12.08, 17:43
        Właśnie nie dalej jak 3 tygodnie temu zmieniłem opony na nowe.

        A poza tym ile razy jechałeś tym nowym asfaltem, że w ogóle się na ten temat wypowiadasz? Ja, jak już napisałem, jeżdżę tamtędy 2 razy dziennie, i to od kilkunastu lat. Asfalt położony 2 lata temu (i ten sprzed bodajże 6 lat - Ciółkowo-Smardzewo) są super! Tam jeździ się normalnie. Ale na tym, który położyli w tym roku, robi się lodowisko!
        • maciek.zwany.jajem Re: Droga Płock - Góra 05.12.08, 08:57
          marko-1976 napisał:


          > A poza tym ile razy jechałeś tym nowym asfaltem,

          Zadając tak idiotyczne pytanie, ukazałeć całą swoją 'mądrość'.
          • Gość: Igal Re: Droga Płock - Góra IP: *.eranet.pl 05.12.08, 10:06
            Faktem jest, że nawierzchnia nie jest porowata. Martwi mnie jednak fakt, że
            podiero co zrobiony, odcinek od Góry do Staroźreb nie jest równy i tylko kwestią
            czasu jest, kiedy asfalt zacznie się kruszyć. Mimo tego i tak jest to dobra
            alternatywa do Warszawy, biorąc pod uwagę fakt, że nie jeździ nią tyle tirów co
            62ką. Nadrabiasz nie więcej jak 10 km a komfort jazdy od Góry dużo lepszy.
            • maciek.zwany.jajem Re: Droga Płock - Góra 05.12.08, 10:11
              Gość portalu: Igal napisał(a):

              > Faktem jest, że nawierzchnia nie jest porowata. Martwi mnie jednak fakt, że
              > podiero co zrobiony, odcinek od Góry do Staroźreb nie jest równy i tylko kwesti
              > ą
              > czasu jest, kiedy asfalt zacznie się kruszyć. Mimo tego i tak jest to dobra
              > alternatywa do Warszawy, biorąc pod uwagę fakt, że nie jeździ nią tyle tirów co
              > 62ką. Nadrabiasz nie więcej jak 10 km a komfort jazdy od Góry dużo lepszy.

              Dokładanie tak.
            • ciffan Re: Droga Płock - Góra 05.12.08, 10:11
              Gość portalu: Igal napisał(a):
              > 62ką. Nadrabiasz nie więcej jak 10 km a komfort jazdy od Góry dużo
              lepszy.

              A nie 25km?
              • maciek.zwany.jajem Re: Droga Płock - Góra 05.12.08, 10:14
                ciffan napisał:

                > A nie 25km?

                www.zumi.pl, jeżeli potrafisz 'skonfigurować' trasę :/
              • gibki Re: Droga Płock - Góra 05.12.08, 11:20
                z dworcowej na marszałkowską przy rotundzie PKO
                przez Wyszogród 109,5 km
                przez Płońsk 115,3
                • ciffan Re: Droga Płock - Góra 05.12.08, 11:36
                  Jasne, mój błąd.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka