Gość: Roman J.
IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl
21.01.02, 21:53
Chciałbym przypomnieć problem, który ma już kilka lat, a który, jak sądzę, nie
został jeszcze rozwiązany. Chodzi o spór między miastem, a Aeroklubem Ziemii
Mazowieckiej o teren lotniska.
Na początek krótki rys historyczny. Jakieś 2-2,5 roku temu (a może i więcej)
ówczesny prezydent Płocka Stanisław Jakubowski, który był jeszcze wtedy rzutkim
politykiem, a nie zasiedziałym "baronem" władzy zapowiadał szumnie, że
wspomniany konflikt zostanie rozwiązany na zasadzie kompromisu: Aeroklub odda
miastu część lotniska od południowej strony, a zostawi sobie północną stronę,
której miasto i tak nie może zabudować, bo jest to tzw. strefa przewietrzania
miasta; w zamian za to miasto wybuduje na lotnisku betonowy pas startowy.
Trzeba tutaj wspomnieć, że betonowy pas spowodowałby awans płockiego lotniska o
kilka kategorii w górę w rankingu krajowych lotnisk. Niestety sprawa wkrótce
przycichła i do dzis nic na ten temat nie słychać.
Chciałem o tę sprawę zapytać obecnego prezydenta Płocka. Niestety czat z nim
już się odbył, ale podobno pan Hetkowski zagląda regularnie na nasze forum.
Może więc wypowie się w tej sprawie.
Ta sprawa ma wiele wymiarów:
- historyczny, bo nasze lotnisko ma długą historię - przed wojną było przecież
lotniskiem zapasowym dla lotniska w Dęblinie, nie można tego kawałka historii
miasta skazać na powolne odchodzenie w niebyt;
- ekonomiczny - może nie jest to istotny atut, ale warto mieć lotnisko na
poziomie;
- strategiczny - droga powietrzna może być jedyną dostępną w przypadku klęski
żywiołowej lub katastrofy połączonej z paraliżem komunikacyjnym miasta, który
zresztą w Płocku ma miejsce dość często.
I na koniec akcent humorystyczny. Nie łudźmy się, że będziemy latać z Płocka w
świat, ale w sytuacji gdy PKP rozważa możliwość likwidacji połączeń z naszym
miastem może warto przeprosić się z aeroplanem. ;-)))))