Gość: Bax
IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl
11.11.03, 01:11
Jak dotąd w płockiej prasie mielismy okazję poczytać bardzo jednostronne
artykuły o płockim zespole Anamor. Wydanie płyty na rynku ogólnopolskim
musiało sprawić, że posypia sie komentarze bardziej niezależne. Oto jeden z
nich, zamieszczony w w numerze 7. miesięcznika Muza, z listopada 2003.
Autorem jego jest znany krytyk muzyczny Jan Skaradziński:
"Tylko dla niewybrednych konsumentów neo-progresywnego rocka.
O ile cały rock neo-progresywny polega, w gruncie rzeczy, na kopiowaniu
(mistrzów z przeszłości), to płocki Anamor kopiuje tych, którzy już kopiują
(Quidam – szczególnie) – więc sytuacja jest kłopotliwie dziwna… W każdym
razie na ‘Imaginacjach’ nie ma nic a nic odkrywczego, klisza siedzi na
kliszy, pewien wdzięk wykonawczy nie do końca przysłania pretensjonalizm
utworów, a różnią się one głównie tytułami. Źle. Że nie rozwijają się
zupełnie w trakcie trwania, jeszcze gorzej, że w stosunku do pomysłu
kompozytorskiego trwają ze dwa razy za długo, a już istna bieda dla płyty,
że w takiej sytuacji zespół nawalił tu dźwięków na całą godzinę zegarową.
Trochę pokory, panowie i pani!"
Jan Skaradziński (Muza nr 7 – listopad 2003)