Dodaj do ulubionych

Zapaskudzone ulice.

IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 23.01.02, 15:40
Dość regularnie odwiedzam Warszawę, a ostatnio byłem tam właśnie kiedy obecna
odwilż zmyła z chodników warstwę śniegu i lodu. I co ukazało się oczom
przechodniów? Psie gówna. Całe chodniki pokryte psimi ekskrementami z
częstotliwością 1-2gwn/m. Nie miałem jeszcze okazji sprawdzić, jak jest pod tym
względem w Płocku, ale sądzę, że nie lepiej.
Czy nie uważacie, że powinno się coś z tym zrobić? Może weźmy przykład z
Poznania, który jakiś czas temu zobowiązał posiadaczy czworonogów do sprzątania
po nich i wyposażył ich w jednorazowe papierowe torebki.
Posiadacze psów są zobowiązani do płacenia od nich podatku na rzecz miasta. Nie
widzę dla tego podatku uzasadnienia. Chyba, że jest to opłata za to, co psy
robią na trawnikach i chodnikach. Może więc lepiej znieść w Płocku ten podatek
jednocześnie przenosząc na właścicieli obowiązek sprzątania po piesku, bo
służby miejskie (finansowane m.in. z tego podatku) nie bardzo sobie radzą z tą
niewątpliwie śmierdzącą sprawą. A finansową "karę", jaką teraz jest podatek,
proponuję zarezerwować tylko dla opornych. Niech Płock stanie się miastem
wolnym od psich kup na ulicach! :-))
Obserwuj wątek
    • Gość: Naka Re: Zapaskudzone ulice. IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 23.01.02, 18:55
      Na moich ulicach osiedlowych jest to samo.Wsród tych brudow sniegowych i
      roztopowych zostają odkryte psie kupki, duze i małe. Tak jest co roku w tym
      okresie lekko wiosennym kiedy śnieg topnieje . Idac trzeba uwazac. Potem gdzies
      to wszystko sie rozmywa. Jestem za tym aby kazdy własciciel sprzatał po swoim
      pupilu.
      Naka
      • Gość: PiotrK Re: Zapaskudzone ulice. IP: 212.244.82.* 24.01.02, 07:54
        Popieram w 100%.
        Z dwóch powodów po pierwsze wygląda to nieestetycznie (zbyt delikatnie to
        napisałem). Właściciele czworonogów poza opłatą podatku są odpowiedzialni za
        sprzątanie odchodów. Ale przeważnie słyszę taki tekst : jak płacę to nie
        sprzątam. Po drugie psy w blokach to nieporozumienie, miałem takich sąsiadów
        których nie było w domu od rana do wieczora a pies wył całe dnie. Mimo że
        dzieliło nas kilka pięter to było nie do zniesienia. W końcu sąsiad mieszkający
        obok nich (urodziła mu się właśnie córka) powiedział że jak to się nie zmieni
        to otruje tego psa, na szczęście pomogło. Pies zniknął.
        Ogólnie jestem przeciwnikiem posiadania psów w mieście, oczywiście w blokach.
        Myślę że psy mogliby mieć tylko właściciele psów rasowych, stać ich na porządne
        utrzymanie psa i opłatę (dużo większego niż teraz) podatku oraz osoby samotne w
        podeszłym wieku które nie powinny płacić podatku.
        • Gość: MałaMi Re: Zapaskudzone ulice. IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 24.01.02, 13:47
          Gość portalu: PiotrK napisał(a):
          Oj Piotrusiu takich głupot już dawno nie czytałam. Rozumiem, że przeszkadzają Ci
          psie odchody walające się na chodnikach. Właściciele czworonogów powinni sprzątać
          po swoich pupilach - to oczywiste i basta.
          Mniej oczywista jest dla mnie Twoja niechęć do takich przesympatycznych kundelków
          jak mój, które grzecznie śpią sobie na kanapie przed telewizorem i ani im w
          główce wycie do księżyca. To, że jeden z Twoich sąsiadów nie potrafił wychować
          pieska o niczym jeszcze nie świadczy. W moim bloku znacznie częściej od
          szczekania rozlegają się dziecięce wrzaski, ale jako że mieszkają tu cywilizowani
          ludzie, nikt nikogo truciem jeszcze nie straszył.
          Twój pomysł pt."co komu wolno hodować" wygląda jak wyjęty z powieści Orwella.
          Twierdzenie:
          > > Myślę że psy mogliby mieć tylko właściciele psów rasowych, stać ich na
          porządne

          jest po prostu bzdurą. Pragnę Cię powiadomić mój drogi, że choć mój pies nie jest
          kolejnym kaprysem bogatej pannicy, został porządnie wychowany, a samej
          właścicielce żyje się nie najgorzej.
          Życzę więcej życzliwości do ludzi zwierząt.

          PS. A leniwych właścicieli trzeba po prostu porządnie karać i po kłopocie
          • Gość: MałaMi Re: Zapaskudzone ulice. IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 24.01.02, 13:54
            "do ludzi I zwierząt" rzecz jasna:)
            Wielkie PRZEPRASZAM za kilka błędów, które wkradło się do mojego posta. To
            dopiero moja druga notka na forum, więc towarzyszące pisaniu emocje są wciąż
            spore.
            Pozdrawiam
          • Gość: Pinch Re: Zapaskudzone ulice. IP: 193.59.39.* 24.01.02, 14:30
            Gość portalu: MałaMi napisał(a):
            > Właściciele czworonogów powinni sprzątać
            > po swoich pupilach - to oczywiste i basta.

            Wlasnie widok trawnikow pokazuje ze nie jest to oczywiste.

            > A leniwych właścicieli trzeba po prostu porządnie karać i po kłopocie

            :)) akurat...po klopocie... Karac... Zwrocenie uwagi wlascicielowi psa wywoluje
            zwykle wybuch grubianstwa. Milosc do zwierzat powinna tez oznaczac
            odpowiedzialnosc za nie. Niestety tak nie jest. Swierk przy domu mozna ogrodzic
            plotkiem, ale trawnik... :(


            -
            • Gość: MałaMi Re: Zapaskudzone ulice. IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 24.01.02, 16:38
              Princh:pisałam o karach finansowych. Od tego mamy naszą kochaną straż miejską,
              żeby przekonała gburowatych właścicieli do sprzątania kupek i wyprowadzania
              psów na smyczy.
              Zapewniam Cię, że wiele mieszkańców Płocka naprawdę dba o swoje zwierzęta. Może
              użytkownicy form nie mają po prostu szczęścia do ludzi? W każdym razie nie
              podoba mi się wrzucanie wszystkich hodowców do jednego wora z etykietką "lenie
              i brudasy".
              • Gość: Pinch Re: Zapaskudzone ulice. IP: 193.59.39.* 25.01.02, 09:34
                Gość portalu: MałaMi napisał(a):
                > Princh:pisałam o karach finansowych. Od tego mamy naszą kochaną straż miejską,
                > żeby przekonała gburowatych właścicieli do sprzątania kupek i wyprowadzania
                > psów na smyczy.

                Karanie nic nie da - bo jak sobie to wyobrazasz - na kazdym trawniku straznik z
                bloczkiem mandatow lub kierujacy sprawe do sadu? Tu potrzeba odpowiedniej
                edukacji, wychowania... chociaz przy polskiej mentalnosci wydaje sie to utopią.

                > Zapewniam Cię, że wiele mieszkańców Płocka naprawdę dba o swoje zwierzęta.

                Oczywiscie, sam mam kumpla, ktory sprzata po swoim psie. Niestety to wyjątki....

          • Gość: PiotrK Re: Zapaskudzone ulice. IP: 212.244.82.* 24.01.02, 15:20
            Gość portalu: MałaMi napisał(a):

            > To, że jeden z Twoich sąsiadów nie potrafił wychować
            > pieska o niczym jeszcze nie świadczy.

            Pieska ładnie powiedziane to bydle ważyło więcej odemnie a ja ważę 72 kg. Jak już
            napisałem wył całe dnie, a gdy wychodził na spacer to nie właściciel go prowadził
            tylko on jego. Na dodatek na spacerze ten pies nigdy nie był pewny tzn. raz nie
            zwracał na nikogo uwagi a raz szczekał na wszystko co popadnie. Zważywszy jego
            wagę i to że to on rządził podczas spaceru, nie było to przyjemnością dla nikogo.

            Oczywiście takie pieski jak twój są OK, ale ile jest ludzi którzy wypuszczają psa
            samego i po kilku godzinach gdy im się przypomni że mają psa wpuszczają go do
            domu. Taki układ jest w bloku w którym mieszkają moi rodzice, pies pobiego
            kilkanaście minut a potem wyje pod klatką. A że właścicielka ma okno z drugiej
            strony to nic nie słyszy.
            Przykładów można mnożyć, ale chyba rzeczywiście trochę zgeneralizowałem sprawę.
            Natomiast co do dzieci to sie nie zgodzę. Widać że jeszcze nie masz swoich. Wolę
            hordę takich dzieciaków niż jedno takie bydlę.
            • Gość: Zenobius Re: Zapaskudzone ulice. IP: 62.200.126.* 24.01.02, 16:05
              Pies to takie zwierzę, że się musi wylatać. A duży pies potrzebuje dużo
              miejsca , a nie maksymalnie 2-3 godz. dziennie- i to przy dobrej pogodzie i
              humorze właściciela. I trzymanie takich stworzeń w bloku to zbrodnia, gdyż one
              głupieją. I nic dziwnego, że wyją całe dnie - sam miałem takiego w sąsiedztwie,
              co sam był po 10 godz na dobę i wył a potem skowyczał jak jego własciciel
              wrócił i widział efekty =kupki i kałuże.
              A małe dzieci prowadzące na smyczy psa od niech większego: wilk, buldog czy te
              obronne (Piesek jest grzeczny i jeszcze nikogo nie ugryzł), wyrywające się to
              juz zgroza. A jak takie bydlę biega samo, bo się jaśnie państwu wyjść nie
              chciało na dworek to juz nawet strach opisać.
              Wg mnie trzyanie psów w blokach rodzice +2,3dzieci +duży pies powinno być
              zabronione dla dobra wszystkich.
              A co do KULTURY CZYLI SPRZĄTANIA po swoich pieskach i nie wypuszczania ich
              samopas bez kagańca to się nawet pisać nie chce.
              Dotyczy to głównie dużych psów ale i czasami małe też potrafia szaleć.
              Mój syn boi się psów, gdyż jakieś grzeczne psisko wlazło do piskownicy gdzie
              się bawił i skoczyło mu na twarz. Pan jego stał obok i dopiero na gwałtowną
              reakcję moją i kilku innych rodziców zabrał pieska mówić, że on jest łagodny.
              To był taki wyżłowaty stwór myśliwski.A dziecko ma uraz - teraz nawet do małych.
              A porownanie dzeci do psów jest conajmniej nie na miejscu.
            • Gość: MAłaMi Re: Zapaskudzone ulice. IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 24.01.02, 16:41
              Piotr: Faktycznie nie mam. Chyba jest na to jeszcze za wcześnie. Może dlatego
              drażni mnie czasem wrzask dobywający się za ściany. Cóż, takie są "uroki"
              mieszkania w blokach.
              Mam nadzieję, że podobne bydle nie zamieszka na mojej klatce. Już sobie
              wyobrażam ten koncert na dwa głosy z tutejszą hordą dzieciaków =]
              • Gość: PiotrK Re: Zapaskudzone ulice. IP: 212.244.82.* 25.01.02, 09:38
                Zapewniam moja droga MałaMi jak będziesz miała dzieci to zmienisz zdanie. Byłem
                dokładnie taki sam jak ty, wkurzało mnie strasznie gdy słyszałem płacz dziecka
                szczególnie w środku nocy. Teraz mam córkę 14 miesięcy i dwóch moich sąsiadów
                też ma dzieci w podobnym wieku, więc często się zdarza że któreś płacze.
                Oczywiście jak słyszę płacz w środku nocy nie jestem szczęśliwy, ale jak taki
                człowiek ma Ci powiedzieć że go coś boli, że chce jeść lub cokolwiek innego.
                Nauczył się że gdy płacze to wzbudza zainteresowanie, rodzice biorą na ręce,
                dadzą jeść, zmienią pieluchę ... Tak swoją drogą to straszne cwaniaki jak na
                swój wiek. Są jeszcze takie rzeczy jak np. kolka, dziecka boli brzuszek i mimo
                że nosisz na rękach pół nocy to ono i tak płacze nie ma rady.
                Ale to dla Ciebie przyszłość, na razie proszę o troszkę wyrozumiałości dla
                maluchów.
                • Gość: MałaMi Re: Zapaskudzone ulice. IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 25.01.02, 16:36
                  Kolka, nieprzespane noce, wielogodzinne noszenie "maleństwa" na rękach...
                  Jejku Piotr Ty to potrafisz zachęcić kobietę do macierzyństwa =P

                  "...a razie proszę o troszkę wyrozumiałości dla maluchów"

                  ??? O przepraszam bardzo, MałeMi to wyjątkowo wyrozumiałe istoty. Tolerancyjne
                  dla dzieci, psów, kotów, zdziwaczałych sąsiadów i całej reszty gromadki z
                  bloku.
                  • Gość: PiotrK Re: Zapaskudzone ulice. IP: 212.244.82.* 30.01.02, 09:38
                    Mała Mi to co napisałem to tylko negatywne strony. O pozytywnych pisłabym dużo
                    dłużej, narodziny, pierwsze słowa (oczywiście tata), pierwsze kroki ...
                    Dodatkowo powiem Ci że o tych negatywnych szybko się zapomina.
                • Gość: Strucho Re: Zapaskudzone ulice. IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 26.01.02, 00:21
                  Mam nadzieję, że to jest tak jak kolega napisał, bo moja dziewczyna uwielbia
                  maluchy, a ja jakoś nie czuję klimatu. Może jakoś to się z czasem samo
                  wyprostuje? :)
                  • durfin Re: Zapaskudzone ulice. 19.02.02, 09:39
                    Ja tez lubilem maluchy, az do czasu, kiedy rozlecial mi sie po 50 tys.
                    kilometrow.
    • Gość: Mieciu Re: Zapaskudzone ulice. IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 24.01.02, 16:10
      Mój czworonog nie załatwia swojej potrzeby na ulicy ani na chodniku - po
      prostu jest tak nauczony. Nie wyobrazam sobie, sprzatania po nim z trawników.
      Komu to przeszkadza? Jesteśmy częścią natury tak samo jak zwierzęta w tym psy.
      Aha - "nie deptać trawników, szanuj zieleń" :-))
      • Gość: Roman J. Re: Zapaskudzone ulice. IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 24.01.02, 18:48
        Pytasz, Mieciu, komu to przeszkadza, że psy robią na chodniki. Czyżbyś nigdy
        nie wdepnał w psie odchody? A trawniki? No cóż, w cywilizowanych krajach
        Zachodniej Europy na trawie w parku w słoneczne dni wylegują się ludzie
        korzystając z uroków słońca. U nas nie ma na to chętnych, bo nikt nie chce się
        umazać g... :-)
        • Gość: kei Re: Zapaskudzone ulice. IP: *.*.*.* 25.01.02, 11:18
          Mam psa, mieszkam w bloku wiec wtrace swoje trzy grosze do tego watku.
          1. Za kompletnie chybiona uwazam opinie, ze psy w blokach powinny moc byc tylko
          rasowe, bo niby czemu? W czym pies rasowy jest lepszy od kundla. A moze rasoe
          psy nie sraja? To by bylo cos...
          2. Faktycznie, jak ostatnio chodzilem ze swoim psem (sznaucer sredni) na
          skwerku na Nowym Rynku (kolo postoju taxi ciezrowychy, btw: jak tam w cos
          wdepniecie, to spora szansa, ze to bedzie mojego czworonoga;)) to ilosc psich
          odchodow jest przerazajaca. Uwazam, ze plockie wladze powinny rozwazyc
          wprowadzenie nakazu sprzatania psich odchodow. Ja osobiscie nie bardzo
          wyobrazam sobie siebie sprzatjacego kupe mojego psa, ale coz, mus to mus. Mysle
          ze wprowadzenie takiego przepisu na pewno zmeniejszyloby ilosc psow trzymanych
          w miescie.
          3. Psy zalatwiaja swoje potrzeby fizjologiczne na trawnikach, a ludzie wylewaja
          tony cuchnacych sciekow do rzek. A przeciez inni sie potem w tej wodzie
          kapia...wprowadzic zakaz uzywania sedesow!
          Pzd.
          Michal;)
    • Gość: Roman J. Re: Zapaskudzone ulice. IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 25.01.02, 07:47
      Jak się okazuje, ten temat jest dość popularny na forum Gazety. Poza Płockiem i
      Zielona Górą dyskutuje się o psich kupach też m.in. w Warszawie i Krakowie. Tam
      na pewno problem jest bardziej dotkliwy, bo wiecej ludzi i psów oznacza więcej
      odchodów, choć z drugiej strony rozkładaja się one na większą powierzchnię
      chodników i trawników. :-))))))))
    • Gość: MałaMi Re: Zapaskudzone ulice. IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 25.01.02, 16:40
      Problem zapaskudzonych ulic dotyczy nie tylko psich kupek. Po płockich ulicach
      walają się też śmieci, które bynajmniej nie dodają naszemu miastu uroku. Mam
      pytanie: gdzie są ludzie odpowiedzialni za porządek? Nad Wisłą w pobliżu
      amfiteatru śmieci leżą całymi miesiącami. W rowach przy drogach dojazdowych do
      Płocka od lat funkcjonują nieformalne wysypiska śmieci. Dlaczego nikt z tym nic
      nie robi?
      • Gość: Roman J. Re: Zapaskudzone ulice. IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 25.01.02, 20:47
        Zgadzam się w zupełności i tej sprawie można poświęcić nawet oddzielny wątek.
        Ja ten wątek chciałem zatytułować "Zasrane ulice", co byłoby bardziej
        jednoznaczne, ale nie chciałem być nadmiernie wulgarny.
        Za śmieci na ulicach odpowiadamy wszyscy i są one wyznacznikiem naszej kultury
        osobistej, natomiast problem psich kup jest specyficzny i dotyczy węższej grupy
        ludzi, stąd wątek poświęcony konkretnie tej tematyce.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka