Dodaj do ulubionych

Czy w Straży M iejskiej pracują kretyni ?!

04.08.09, 15:16
W dniu dzisiejszym osobiście złożyłem w Straży Miejskiej skargę na to że przy sklepie Społem na ulicy Skłodowskiej handlująca owocami rozkłada skrzynki tak że nie można przejść chodnikiem. Dodatkowo chodnik blokowany był otwartymi dzwiami od samochodu, gdyż pani ta "doglądała" dobytku. Aby przejść trzeba było za każdym razem schodzić na jezdnię pod jadące samochody.

Po około dwóch godzinach idąc ulica zostałem napadnięty i wyzwany przez tą kobietę za to że złożyłem na nią skargę w Straży Miejskiej. Na pytanie skąd o tym wie, powiedziała że powiedział jej o tym interweniujący strażnik miejski. Zaznaczyła też że zarówno strażnik jak i ja możemy jej "skoczyć".

Interwencja nie została przeprowadzona należycie gdyż pani ta dalej blokuje przejście a w jej trakcie ujawniono dane osobowe osoby składającej skargę.

Postanowiłem sprawę załatwić "u żródła" to jest w Urzędzie Miasta Płocka. Prezydenta Zawidzkiego (jako nadzorującego nie było - urlop), skierowano mnie do pokoju nr. 1 - organizacyjno - prawny), Pan O. zajęty był internetem i kupnem telefonu na Allegro., dodatkowo rozmawiał przez telefon. Po 15 minutach "przysłuchiwania" nie rozmowie wyszedłem, nie dowiedziałem się czy kupił czy nie kupił.

Pojechałem do Straży Miejskiej - na "audiencję" do komendanta Straży Miejskiej. O dziwo wpuszczono mnie. Komendant w "stroju niedbałym" tzn. koszulce sportowej "leżał" na biurku oglądając coś w komputerze. Ani dzień dobry, ani podania ręki. Za to krzyki i fochy jak śmiem przychodzić do niego w takiej sprawie. Czepianie się słów (sprawiał wrażenie drobnego wiejskiego cwaniaczka). Gdy mu powiedziałem że chyba ze Strażą Miejską co nie jest w porządku, chociażby sądząc po ilości artykułów w gazetach i wpisach na forum, odpowiedział że na forum piszą drobne "szumowiny i szmaciarze" którzy nie mają się odwagi podpisać. Gdy zażądałem oficjalnego przyjęcia skargi protokólant z sąsiedniego pokoju "dochodził" ponad 10 minut. Gdy wyszedłem z budynku "pan komendant" z balkonu krzyczał że już "doszedł" protokólant i można spisać protokół skargi.


Czy ten pan powinien być komendantem Straży Miejskiej. Jeżeli on się tak zachowuje, to jak mają się zachowywać jego pracownicy, skąd mają czerpać pozytywne przykłady. Buta i cwaniactwo jedyne określenie.

Panie prezydencie miasta Plocka. Pana prezydenture potencjalni wyborcy beda oceniali wlasnie przez takich ludzi, jezeli dalej tak bedzie przegra Pan wybory.

Obserwuj wątek
    • Gość: Wayne Re: Czy w Straży M iejskiej pracują kretyni ?! IP: 194.181.237.* 04.08.09, 15:44
      Dobre :) Niczym kadr z amerykanskiego bezdrozowca..
      • Gość: majka Re: Czy w Straży M iejskiej pracują kretyni ?! IP: *.adsl.inetia.pl 04.08.09, 15:49
        nie wiń tylko Komendata, naprzyjmowano ciołków ze wsi w tajemniczy
        sposób,po rodzinie, politycznie, koles kolesiowi załatwił,bez
        kultury to,bez własciwego przeszkolenia i pana rżnie w mieście,
        rozwiąć SM
        • Gość: f Re: Czy w Straży M iejskiej pracują kretyni ?! IP: 94.254.166.* 07.08.09, 07:47
          a jak myślisz kto tych "ciołków ze wsi" poprzyjmował do pracy ????? przecież nie
          sprzątaczka ;) a tak w ogóle co to za pomysł żeby na strażnika miejskiego ,który
          powinien mieć w jednym palcu topografię miasta i znać dobrze tutejsze środowisko
          przyjmuje się ludzi z wiosek a podobno jest ich tam bardzo dużo.
    • Gość: qasik smutne; najpierw rzecznik, teraz komendant SM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.09, 16:23
      klaudiuszu, piszesz o komendancie SM, a niedawno bylo o rzeczniku SM.

      forum.gazeta.pl/forum/w,66,92879687,92879687,Gadal_dziad_do_rzecznika_Strazy_Miejskiej.html
      a straznik nie mial prawa ujawnic twoich danych osobowych

    • Gość: lilka Re: Czy w Straży M iejskiej pracują kretyni ?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.09, 20:29
      Człowieku małej wiary,chodnik jak sama nazwa wskazuje jest miejscem do
      handlowania.Stąd powiedzenie,że coś chodzi po tyle i tyle.Spokojną
      przedstawicielka kupiectwa płockiego chciałbyś wyrzucić na jezdnię?Pod jadące
      pojazdy?To nie jest postawa godna mężczyzny,ani obywatela.Zresztą sam wędrując
      pod prąd nadjeżdżających samochodów poczułeś dyskomfort.Tenże przekazałeś
      służbom.Te zaś słusznie poinformowały zainteresowaną,
      bo w życiu publicznym, jak powinieneś wiedzieć ,obowiązuje zasada
      transparentności.Pretensje do strażnika są wyjątkowo nie na miejscu.Kobieta
      używając słowa skoczyć miała prawdopodobnie na myśli to co zrobi ze sobą z
      twojej winy i strażnika.Skoczy z mostu,do Wisły,z okna.W końcu,przyznaj
      się,chciałeś pozbawić jej jedynego źródła utrzymania,osobie regularnie płacącej
      podatki chyba nie po to aby tacy jak ty bez dania racji wyrzucali innych na
      bruk.Przepraszam trochę mnie poniosło.To,że jesteś wyjątkowym malkontentem
      świadczy dalsze twoje zachowanie.Są wakacje,pora urlopów,ale ty kierowany egoizmem z
      koniecznie musisz rozmawiać z wiceprezydentem.Trafiasz na przedstawiciela urzędu
      pana O.cięzko pracującego na rzecz magistratu i masz mu za złe zajmowanie się
      internetm i kupnem telefonu.Przecież wiesz,że niedługo ruszy tak wyczekiwany
      przez płocke społeczeństwo program E-Ratusz i świadomi swoich obowiązków ambitni
      pracownicy już teraz przygotowują się do nowych wyzwań.Poczekałbyś cierpliwie tę
      symboliczną godzinę a nie kwękał i ironizował.Albo ta twoja wizyta w Straży
      Miejskiej.Przychodzisz bądź co bądź do jednostki zmilitaryzowanej i zamiast w
      krótkich żołnierskich słowach dać tzw.wyraz o co tobie się rozchodzi- to słowo
      lubią wszystkie służby,masz pretensje do komendanta,że nie umiał cię
      zrozumieć.Facet ćwiczy pompki na biurku,czyli dba o kondycję fizyczną,to ty od
      razu piszesz ,że leży.Szanuj takiego pracusia,który w dodatku pomiędzy jednym
      ćwiczeniem a drugim haruje przy komputerze.A że w podkoszulce?To co,miał ćwiczyć
      w mundurze?Łamiąc przepisy bhp?.Ja i tak się dziwię ,że doszło do
      rozmowy.Komendant znany jest w Płocku ze swojej odwagi cywilnej,ale i
      skromności. Rzeczywiście publicznie się nie udziela.Wiadomo,milczek.Ale, żeby
      zaraz zarzucać mu butę?Co innego mnie martwi.Ten protokolant,o którym z balkonu
      do ciebie wykrzykiwał sam pan komendant.Żeby w przestrzeń publiczną rzucić
      stwierdzenie,że cyt,protokolant doszedł ....to każe baczniej przyj żeć się
      stosunkom koleżeńskim w siedzibie Straży.
      • jaa_klaudiusz Re: Czy w Straży M iejskiej pracują kretyni ?! 04.08.09, 21:17
        Lilka - wstydzę się


        Ale jutro zamierzam ponownie zajrzeć ze skargą do Straży Miejskiej. Chodnik w dalszym ciągu zablokowany przez porozkładane skrzynki, a samochód pozostawiany na noc. W samochodzie skład skrzynek, stłuczona szyba przednia, wybita szyba boczna.

        Tym razem zamierzam wziąć ze sobą kamerę, może wyjdzie ciekawy kawałek np. dla TVN.
        • Gość: kupiec Re: Czy w Straży M iejskiej pracują kretyni ?! IP: *.adsl.inetia.pl 04.08.09, 21:23
          nie zapomnij, weż wzór z HGW z Warszawy,temat rozwiazesz szybko i po
          ludzku
          • Gość: gość Re: Czy w Straży M iejskiej pracują kretyni ?! IP: *.plock.mm.pl 04.08.09, 21:31
            brawo klaudiusz! wreszcie ktoś zdecydował się zrobić porządek z dziadoskim handelkiem
            • Gość: menel Re: Czy w Straży M iejskiej pracują kretyni ?! IP: *.adsl.inetia.pl 04.08.09, 21:58
              Drobny chamski tupeciaerski bezczelny cwaniaczek z bąblem w nosie -
              mam dokładnie taki właśnie obraz komendanta SM w Płocku. Pani Jola
              dzielnie mu wtóruje. Inna, jakiś czas temu pełniąca funkcję
              zastępcy, (nie wiem czy nadal pełni) była dokładnie tego samego
              pokroju. Tam obowiązuje etyka i normy półświatka oraz mafijna
              solidarność korporacyjna.
              Jaki jest koń każdy widzi. Jaki pan, taki kram - czego więcej można
              się spodziewać po takim?
        • Gość: Andrzej Re: Czy w Straży M iejskiej pracują kretyni ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.09, 22:01
          Szanowny Kolego
          Sam widzisz z kim masz do czynienia. Straż miejska ma obowiązujące prawo w
          głębokim poważaniu. Z Twojego opisu wynika, iż złamano przepisy prawne zawarte
          m.in. w Kodeksie pracy, o zachowaniu tajemnicy służbowej, o nieujawnianiu danych
          osobowych, itp. Mam nadzieję, że forum czytają pracownicy m.in.: PIP,
          prokuratury, policji, audytorzy systemu zarządzania jakością.
          Niepotrzebnie ujawniłeś, co masz zamiar zrobić jutro (nagrywanie kamerą),
          ponieważ zostaniesz bezpodstawnie zrewidowany oraz ukarany przez ludzi pana
          "komendanta". Proponuję iść z dwoma lub z trzema osobami, którzy będą świadkami
          rozmowy, zachowywać się spokojnie, nie dać się ponieść emocjom. Poinformuj nas o
          rozmowie na forum.
          Pozdrawia Cię szmaciarz i szumowina.
          • Gość: antybatman Re: Czy w Straży M iejskiej pracują kretyni ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.09, 13:01
            Długo nie trzeba było czekać, aby życie pokazało, że Menel i Batman są
            utopistami. NATYCHMIAST ZDJĄĆ KOMENDANTA STRAŻY PANA MILEWSKIEGO, zwanej STRAŻĄ
            MIEJSKĄ W PŁOCKU. To co się dzieje w Płocku powinno być nagłośnione w całej Polsce.
            • Gość: do antybatmana Re: Czy w Straży M iejskiej pracują kretyni ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.09, 13:49
              nie wyrzuca się wiernego psa
    • Gość: isi Re: Czy w Straży M iejskiej pracują kretyni ?! IP: *.187.c73.petrotel.pl 04.08.09, 21:47
      Na pytanie postawione w temacie odpowiedź brzmi: TAK!

      Swoją drogą podziwiam pana komendanta, że tak sam stawił czoła natrętowi, takoż
      szmacie i szumowinie (bo się na forum udzielasz, a nie zawołał swojej dzielnej i
      dziarskiej Jej Wysokości Pani Rzecznik Jolanty, która umie tak pięknie
      postraszyć swoimi znajomościami w telewizji, taaa...
      Prostactwo i władza to najgorsza mieszanka. Znam kilku strażników, wcale nie są
      takimi tłukami. Mają taką pracę, bo innej nie znaleźli, a żadna praca nie hańbi.
      To, co sądzą o swoich przełożonych, wliczając w to Panią Rzecznik Jolantę, nie
      bardzo nadaje się do powtórzenia ze względu na drastyczność. To ich sprawa, ich
      ból, ale że przełożeni tych "przywódców" nie reagują na opinie vox populi na ich
      temat to już normalny skandal. Widać wcale nie lepsi.
      A dla wszystkich innych, którzy liczą na normalne załatwienie sprawy czy skargi
      w straży, mam dobrą radę: miejcie w kieszeni włączone dyktafony. Będzie niezła
      zabawa posłuchać w internecie "miłej wymiany zdań".
    • Gość: hehu Re: Czy w Straży M iejskiej pracują kretyni ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.09, 22:05
      Klaudiuszu-widziałem to zajście przez moment.Panowie municypalni
      przyjechali szarografitowym nowym Peugeotem Partnerem ,z ktorego
      nawet im się wysiąść nie chciało,a interwencję,przynajmniej w tej
      fazie którą ja widziałem,przeprowadzali siedząc w aucie i wyglądając
      przez otwarte szyby..Jeden coś notował.
      Szkoda,że nie zareagowali na stojące przy Skłodowskiej auta,które
      skutecznei tarasowały ruch uliczką osiedlową w kierunku do i z
      znajdującej się tam poczty.

      Mam prośbę do Romana_J lub Miki_P,w zależności,kto z nich pierwszy
      znajdzie się na forum,o podpięcie tego tematu u samej góry i
      wyróżnienie go "fistaszkiem".
      • Gość: menel Re: Czy w Straży M iejskiej pracują kretyni ?! IP: *.adsl.inetia.pl 05.08.09, 08:17
        Na marginesie tego opisanego i mnóstwa podobnych zadarzeń znanych
        przecież GW na Mazowszu zastanawia mnie jakie będą odpowiedzi i
        reakcje redakcji na takie pytania.
        Czy GW w Płocku w ogóle ma reporterów miejskich?
        Czym oni się zajmują? Jakie są ich kwalifikacje?
        Obstawiam w ciemno, że redakcja jest zadowolona, a może nawet dumna,
        ze swoich osiągnięć i odpowiedzi będą pozytwne. Pytam zatem dalej:
        skoro jest tak dobrze, dlaczego jest tak źle? bo jest bardzo źle w
        mojej ocenie.
        Dlaczego przynajmniej raz na miesiąc GW nie przygotuje prowokacji
        dziennikarskiej w SM, UMP i paru jescze innych tutejszych
        instytucjach? Zamiast śledztw dziennikarskich, opisów i wyników
        prowokacji mam do czytania głupiutkie blond teksty MO i pru jescze
        innych pismaków, od nijakości których zbiera się na wymioty.

        Nieudolne płockie pismaki, jeśli macie w sobie choć trochę ikry i
        odrobinę z dziennikarza, zbierzcie dupy w troki i ruszcie leniwymi
        łbami - nie czekajcie, aż was te instytucje zaproszą by się
        pochwalić albo udostępnią serwis czy jakieś okresowe sprawozdanie, z
        którego wynika jak dobrze jest i czego to nie robią po to, żeby było
        tak dobrze albo i jeszcze lepiej.
        BO TO, ŻE MAMY TAK KIEPSKI UMP, STRAŻ MIEJSKĄ W PŁOCKU,itd TO W
        SPOREJ CZĘŚCI WYNIK RÓWNIEŻ TEGO, ŻE MAMY W PŁOCKU TAK SŁABE I
        LENIWE DZIENNIKARSTWO.

        Panie ober-readaktor czas uświadomić sobie potencjalną siłę
        oddziaływania gazety (można nią zabić muchę ale i człowiekowi też
        można nieźle przyłożyć), zwłaszcza tej drukowanej na papierze. Tej
        funkcjonującej w necie słabo działąjące instytucje, ich leniwe i
        gnuśne kierownictwa nie obawiają się zbytnio.
        Panie ober-redaktor czas przypomnieć sobie o opiniotwórczej roli
        prasy i roli do odegrania jaką ma w tej mierze GW dzięki pozycji
        jaką już osiągnęła. Spoczęcie na laurach utrzymaniu tej pozycji i
        nakładu nie służy.
        Panie ober-redaktor, rusz pan się trochę, zacznij wymagać, również
        od siebie, kopnij kilku swoich podwładnych w tyłki, popędź
        towarzystwo do roboty. Albo daj se człowieku spokój z robotą, do
        której nie masz serca i talentu.

        • Gość: aSM Re: Czy w Straży M iejskiej pracują kretyni ?! IP: *.adsl.inetia.pl 05.08.09, 09:38
          nie wszyscy sa kretynami to oczywiste,niestety sa w mniejszości i
          kretyni sie niczego nie boją, robią co chca, jeżdżą gdzie chca lux
          samochodami,tyle razy juz temat Straży był tu poruszany,rozwiązać to
          państwo w państwie i nygusow skierowac do policji, do roboty,ale
          gadaj do obrazu..............
      • roman_j Re: Czy w Straży M iejskiej pracują kretyni ?! 05.08.09, 10:54
        Gość portalu: hehu napisał(a):

        > Mam prośbę do Romana_J lub Miki_P,w zależności,kto z nich pierwszy
        > znajdzie się na forum,o podpięcie tego tematu u samej góry i
        > wyróżnienie go "fistaszkiem".

        Tytuł do tego nie zachęca i jeśli całość wątku będzie utrzymana w podobnym
        tonie, to raczej go nie podepnę. Ale będę go obserwował w najbliższym czasie.
        Jeśli rozwinie się merytoryczna dyskusja i wątek będzie cieszył się
        zainteresowaniem, to nie wykluczam podpięcia. :-))
        • Gość: darek Re: Czy w Straży M iejskiej pracują kretyni ?! IP: *.adsl.inetia.pl 05.08.09, 11:07
          zastanów sie co daje podpięcie, wtedy juz tam nikt nie pisze lub
          mało, albo wątek żyje albo nie, reanimacja zbędna, sam wiesz o tym
          • Gość: cougi Re: Czy w Straży M iejskiej pracują kretyni ?! IP: *.070.c90.petrotel.pl 05.08.09, 14:04
            Ludzie...Wybierajmy na prezydenta tego , który zdeklaruję się rozwiązać straż
            miejską i dać więcej zarobić kolegom policjantom, mimo wszystko wolę rozmawiać z
            policjantem niż szumowiną ze straży miejskiej...Same fotoradary, jeżdżą wszędzie
            wykształciuchy autami , na ulice ich wszystkich wywalić, niech pilnują
            porządku... Na codzień pełno:
            -pijanych na przystankach
            -dzieci pijących piwo w parkach
            -patologii rodzinnych

            Od czego jest ta straż miejska tak w ogóle ?
            W moim mniemaniu to zapaprana instytucja, którą ktoś mądry może kiedyś
            zamknie... A ten kto to będzie, spotka się z wielkim zamiłowaniem społeczności !
            • Gość: menel Re: Czy w Straży M iejskiej pracują kretyni ?! IP: *.adsl.inetia.pl 05.08.09, 14:25
              Gość portalu: cougi napisał(a):
              > jeżdżą wszędzie wykształciuchy autami
              > A ten kto to będzie, spotka się z wielkim zamiłowaniem
              > społeczności!

              A ja lubię czytać takie kawałki pasjami, z zamiłowaniem ...,
              i nawet czasem zacytować te rodzynki, też zresztą z zamiłowaniem
          • roman_j Re: Czy w Straży M iejskiej pracują kretyni ?! 06.08.09, 00:02
            Gość portalu: darek napisał(a):

            > zastanów sie co daje podpięcie, wtedy juz tam nikt nie pisze lub
            > mało, albo wątek żyje albo nie, reanimacja zbędna, sam wiesz o tym

            Nie ucz ojca dzieci robić. :-))
            • Gość: do romana Re: Czy w Straży M iejskiej pracują kretyni ?! IP: *.193.c69.petrotel.pl 06.08.09, 09:01
              To znaczy roman, że zostaniesz lub zostałeś ojcem?!
            • Gość: gosc Re: Czy w Straży M iejskiej pracują kretyni ?! IP: *.211.c73.petrotel.pl 06.08.09, 23:07
              roman_j napisał:

              > Gość portalu: darek napisał(a):
              >
              > > zastanów sie co daje podpięcie, wtedy juz tam nikt nie pisze lub
              > > mało, albo wątek żyje albo nie, reanimacja zbędna, sam wiesz o
              tym
              >
              > Nie ucz ojca dzieci robić. :-))
              >

              No i na co ci było pouczanie, albo raczej ingerencja w sprawy
              romcia?
        • Gość: GOSC Re: Czy w Straży M iejskiej pracują kretyni ?! IP: *.211.c73.petrotel.pl 06.08.09, 23:04
          roman_j napisał:
          >
          > Tytuł do tego nie zachęca i jeśli całość wątku będzie utrzymana w
          podobnym
          > tonie, to raczej go nie podepnę. Ale będę go obserwował w
          najbliższym czasie.
          > Jeśli rozwinie się merytoryczna dyskusja i wątek będzie cieszył się
          > zainteresowaniem, to nie wykluczam podpięcia. :-))
          >

          Nie wymagajcie od romcia takiego ryzyka! Wyżej najeżdżacie na GW, a
          gdzie on będzie siusiał w swoje gniazdko - zakłamaniec jeden - TO
          TEŻ ZARAZ SKASUJE :)))
    • Gość: zdziwiony klaudiusz, dostales jakąś odpowiedź? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.09, 21:24
      na swoja skargę? przecież to co piszesz - to jest szokujące!!! tak rozmawiał z
      Tobą komendant SM? przecież to chyba niemożliwe?
      • jaa_klaudiusz Re: klaudiusz, dostales jakąś odpowiedź? 05.08.09, 22:09
        Dzisiaj rano odwożąc żonę z dzieckiem obserwowałem że pod sklepem na Skłodowskiej aż się "kłębiło" od samochodów Straży Miejskiej. Około 12 samochód widmo z panią handlującą owocami znikł.

        Po dwunastej postanowiłem po raz kolejny spróbować złożyć skargę na panów strażników. Jakiś gruby sumiasty jegomość najpierw przepytywał mnie na kogo chcę złożyć skargę. Gdy zapytałem się czy stoi tu jako cenzor odpuścił sobie i zaprowadził mnie do jakiegoś naczelnika. Komendanta podobno nie było (urlop) pewnie zmęczył się leżeniem na biurku. Do pokoju pana naczelnika wszedł również ten gruby jegomość który zapewne służył jako ewentualny "dyktafon" w przypadku gdyby wybuchła awantura. Swojego "przyjaciela" z specjalnie wyczyszczonym obiektywem miałem w kieszonce koszuli. Skarga została przyjęta i opisana przez "pana naczelnika" w trzech zdaniach. Sposób zapisania skargi przez pana naczelnika mógłby być tematem pracy naukowej - "Q" między 70 a 90.

        Pożegnaliśmy się chłodno i szybko gdyż do "pana naczelnika" ustawiała się kolejka osób równie jak ja niezadowolonych z działania Straży Miejskiej.

        Wydaje mi się również że wyjaśniłem dlaczego Straż Miejska ma w Płocku taką opinię. Proste - bo zatrudnia się w niej osoby które ledwo co zostały oderwane od pługa i rozrzucania obornika, a "sporty obronne" ćwiczyli na wiejskich zabawach przy pomocy sztachet od płota.

        Wyjaśniam - wejście do Straży Miejskiej - tablica ogłoszeń i wyniki rekrutacji na stanowisko strażnik miejski - "pretendent" - znaczy do przyuczenia.

        pani Kop.......... - zam. Turza Wilcza -> powiat lipnowski
        pan Mar...........- zam. Kolonia Przybyszewska -> powiat sierpecki
        pani Roz..........- zam. Płock



        • Gość: zdziwiony Re: klaudiusz, dostales jakąś odpowiedź? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.09, 22:22
          >Skarga została przyjęta i opisana przez "pana naczelni
          > ka" w trzech zdaniach.

          krótko:-))) pisać nie umieli cycuś:-))))? mam nadzieję, że poruszyłeś ujawnienie
          Twoich danych Pani handlarce? można przypuszczać, że skarga się nie potwierdzi,
          że zostaniesz pieniaczem, a może nawet "szumowiną i szmaciarzem" jak była mawiać
          pewna bardzo ważna osoba ze Straży Miejskiej. 3maj się Klaudiuszu!!!
    • roman_j Wątpliwość... 06.08.09, 00:10
      jaa_klaudiusz napisał:

      > Po około dwóch godzinach idąc ulica zostałem napadnięty i wyzwany
      > przez tą kobietę za to że złożyłem na nią skargę w Straży
      > Miejskiej. Na pytanie skąd o tym wie, powiedziała że powiedział
      > jej o tym interweniujący strażnik miejski.

      Z tego wcale nie wynika, że strażnik ujawnił czyjekolwiek dane osobowe. Możliwe,
      że nawet ich nie znał. Myślę, że zanim zwróciłeś się w tej sprawie do Straży
      Miejskiej, najpierw rozmawiałeś z tą kobietą. Oczywiście możesz zaprzeczyć, a ja
      nie będę możliwości sprawdzić, czy piszesz prawdę, co mnie zresztą specjalnie
      nie interesuje. Jeśli jednak mam rację, to wystarczy, że strażnik powiedział
      kobiecie, że została na nią złożona skarga, a ona skojarzyła, kto mógł na nią tę
      skargę złożyć. To są oczywiście tylko takie moje skromne dywagacje na temat. Ale
      prawdopodobne. No i zmieniające ciężar gatunkowy sprawy, jeśli okazałyby się
      zgodne z rzeczywistością. :-))
      • Gość: wesoły romek Re: Wątpliwość... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.09, 05:31
        >No i zmieniające ciężar gatunkowy sprawy, jeśli okazałyby się
        > zgodne z rzeczywistością. :-))

        ale w niczym nie upoważniało to nazwania przez komendanta SM forumowiczów mianem:

        "szumowiny i szmaciarze"

        chyba że Romku - Ty uważasz inaczej:-)) i takie słownictwo strażnika miejskiego
        w oficjalnej rozmowie jest dla Ciebie normalne i naturalne.
        • roman_j Re: Wątpliwość... 06.08.09, 09:54
          Gość portalu: wesoły romek napisał(a):

          > ale w niczym nie upoważniało to nazwania przez komendanta SM
          > forumowiczów mianem:
          >
          > "szumowiny i szmaciarze"
          >
          > chyba że Romku - Ty uważasz inaczej:-)) i takie słownictwo
          > strażnika miejskiego w oficjalnej rozmowie jest dla Ciebie
          > normalne i naturalne.

          Ja napisałem o jednej okoliczności opisanej sprawy, a Ty mi tutaj wyjeżdżasz
          z zupełnie inną, do której się w żaden sposób nie odniosłem
          . I jakby tego
          było mało, przypisujesz mi jakieś wyssane z Twojego brudnego palca poglądy,
          których ja nigdzie na piśmie nie sformułowałem
          . W jakim celu? Dla
          odwrócenia uwagi?
          Rozumiem, że moja wątpliwość zrobiła wyłom w ocenie
          opisanej sytuacji, co mogło się komuś nie spodobać. Ale Twoja manipulacja ten
          wyłom jeszcze powiększa. :-))
          • Gość: wesoły romek Re: Wątpliwość... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.09, 15:58
            > Ja napisałem o jednej okoliczności opisanej sprawy, a Ty mi tutaj wyjeżdżasz
            > z zupełnie inną, do której się w żaden sposób nie odniosłem
            . I jakby tego
            > było mało, przypisujesz mi jakieś wyssane z Twojego brudnego palca poglądy,
            > których ja nigdzie na piśmie nie sformułowałem
            . W jakim celu? Dla
            > odwrócenia uwagi?
            Rozumiem, że moja wątpliwość zrobiła wyłom w ocenie
            > opisanej sytuacji, co mogło się komuś nie spodobać. Ale Twoja manipulacja ten
            > wyłom jeszcze powiększa. :-))

            widze romku, za masz pewne kłopoty ze zrozumieniem tekstu pisanego.
            nieprawdopodobne, ale jednak mozliwe. łopatologicznie postaram ci sie
            wytłumaczyc. podniosłeś pewną okoliczność - być może wielce prawdopodobną - i
            realistyczną. w mojej wypowiedzi wcale twojej tezy nie zanegowalem - jedynie
            zaznaczyłem - że, to w niczym nie upoważniało nazwania przez komendanta sm
            forumowiczów mianem szumowin i szmaciarzy. taki był sens mojej wypowiedzi-
            ktorej jak widze nie domysliłes sie.

            kolejna twoja pomyłka logicznego myslenia sprowadza sie do twojego zdania:

            "I jakby tego
            > było mało, przypisujesz mi jakieś wyssane z Twojego brudnego palca poglądy,
            których ja nigdzie na piśmie nie sformułowałem"

            jakie poglady ci przypisałem? masz problemy z interpretacja zdania złozonego.
            a dalszy słowotok zakładający moja manipulację i w zasadzie zamach a może
            przewrót majowy:-PPPP - pozostawie bez komentarza, bo dawno takiego jak ty
            SPISKOWCA nie widzialem. jestes lepszy od niejednego polityka, nie
            wspomne nazwisk tych, ktorzy ciagle wietrzyli spiski i manipulacje.
            wiedzac, ze momentalnie bedziesz starał się rozłozyc moja wypowiedz na literki,
            by dowalić kazdej z nich, informuje cie uprzejmie, ze z toba juz dyskusje .
            ochłódź się, odpocznij, nie fatyguj sie z odpisywaniem i w ogóle - buźka
            • roman_j Re: Wątpliwość... 06.08.09, 17:56
              Gość portalu: wesoły romek napisał(a):

              > widze romku, za masz pewne kłopoty ze zrozumieniem tekstu pisanego.

              Mocne słowa. Niestety, nie poparte żadnym argumentem. Zamiast tego udało Ci się
              udowodnić powyższą tezę w odniesieniu do siebie. :-))

              > nieprawdopodobne, ale jednak mozliwe.

              Czyli "białe, ale jednak czarne." I Ty mnie chcesz logiki uczyć... :-))

              > łopatologicznie postaram ci sie wytłumaczyc. podniosłeś pewną
              > okoliczność - być może wielce prawdopodobną - i realistyczną.
              > w mojej wypowiedzi wcale twojej tezy nie zanegowalem - jedynie
              > zaznaczyłem - że, to w niczym nie upoważniało nazwania przez
              > komendanta sm forumowiczów mianem szumowin i szmaciarzy. taki był
              > sens mojej wypowiedzi- ktorej jak widze nie domysliłes sie.

              Nic nowego z tych wyjaśnień nie wynika. Dlatego raczej napisz mi, jaki był cel,
              a nie sens Twojej wypowiedzi? Napisałeś ją bez związku z moim poprzednim wpisem.
              Próbowałem Ci to wskazać. Jak widzę, bezskutecznie. Więcej próbować nie będę. :-))

              > jakie poglady ci przypisałem?

              Otóż takie:

              > chyba że Romku - Ty uważasz inaczej:-)) i takie słownictwo
              > strażnika miejskiego w oficjalnej rozmowie jest dla Ciebie
              > normalne i naturalne.

              To się nazywa insynuacja. Na dodatek nie mająca żadnego związku z moją
              wypowiedzią (jeśli go jednak widzisz, to mi go łopatologicznie wyjaśnij).
              A następnym razem kiedy będziesz chciał zwrócić uwagę na jakiś aspekt sprawy,
              który Cię poruszył, wtedy poszukaj wypowiedzi kogoś, kto już o nim napisał. Albo
              odpowiedz na pierwszy wpis autora wątku. Unikniesz wtedy nieporozumień, z
              których sprawstwa potem próbujesz się nieporadnie wyłgać. :-))
              • gr.een Re: Wątpliwość... 06.08.09, 18:25


                Uwaga: Nie odpisuj na posty łamiące regulamin! Lepiej zgłoś je, klikając na
                czerwony kosz.
                Podglad
                Edytuj
                Odpowiadasz na:
                roman_j napisał:

                > Gość portalu: wesoły romek napisał(a):
                >
                > > nieprawdopodobne, ale jednak mozliwe.
                >
                > Czyli "białe, ale jednak czarne." I Ty mnie chcesz logiki uczyć... :-))
                a wyjątek?
                wyjątek jest odstępstwem od reguły :)
      • jaa_klaudiusz Re: Wątpliwość... 06.08.09, 08:15
        Autor: roman_j☺ 06.08.09, 00:10

        Odpowiedz
        jaa_klaudiusz napisał:

        > Po około dwóch godzinach idąc ulica zostałem napadnięty i wyzwany
        > przez tą kobietę za to że złożyłem na nią skargę w Straży
        > Miejskiej. Na pytanie skąd o tym wie, powiedziała że powiedział
        > jej o tym interweniujący strażnik miejski.

        Z tego wcale nie wynika, że strażnik ujawnił czyjekolwiek dane osobowe. Możliwe,
        że nawet ich nie znał.


        Romku, zapewniam że prawie każdy strażnik zna mnie "bezpośrednio" lub "ze słyszenia".

        A to dlatego że:
        1. kilka lat temu udało mi się doprowadzić do zmiany komendanta Straży Miejskiej
        2. kilka lat temu na pewnej komisji w ratuszu pokazałem zdjęcia i film video z strażnikami miejskimi śpiącymi w samochodzie służbowym pod mostem w Jarze Brzeżnicy. Zaskutkowało to tym że póżniej byłem otoczony "szczególną troską" ze strony Straży Miejskiej i bardzo dużą ilością pouczeń i mandatów.
        • roman_j Re: Wątpliwość... 06.08.09, 09:58
          Okoliczności, które podałeś, nie dowodzą, że strażnik, który interweniował w
          opisanej sprawie podał tej kobiecie Twoje dane. Jedynym dowodem w tej sprawie
          byłaby relacja samej tej kobiety i to z pierwszej ręki. Jeśli uda Ci się ją
          uzyskać, to będziesz miał w ręku silny atut i dowód na bezprawne działania SM.
          Jeśli nie, to pozostaną zarzuty mniejszej wagi, nawet jeśli podobnie lub
          bardziej bulwersujące opinię publiczną. :-))
          • Gość: hehu Re: Wątpliwość... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.09, 10:13
            Nie ma się co obrażać na Romana_J.Postawił tylko hipotezę,byc może
            trafna a byc może nie.Nie przesądził sprawy ,że było tak a nie
            inaczej.
            Natomiast zwrócił uwage na jeden ,ale za to bardzo istotny
            szczegół,a mianowicie to,że Klaudiusz nie ma dowodu,że strażnik
            miejski podał jego dane osobowe tej "handlarce".I znając
            życie,raczej tego dowodu Klaudiusz nie zdobędzie.Niestety dla tej
            sprawy..
            • Gość: lilka Re: Wątpliwość... IP: *.zep.com.pl 06.08.09, 11:07
              Jasne,że nie ma powodu aby obrażać się na Romana.Sądzę,ze jego
              teza jest b.prawdopodobna.Ale obok sprawy z ujawnianiem danych
              osobowych jest też problem totalnego olewactwa ze strony Straży i
              jej przełożonych.Cała ta siermiężna procedura przyjmowania
              skargi,spowolniona interwencja dot. opisywanego przez Klaudisza
              incydentu,żałosne uchylanie się od wzięcia na siebie
              odpowiedzialności za brak działań,obrażanie internautów to wszystko
              tworzy zupełnie jednoznaczny obraz pracy tych służb.Klaudiusz swoją
              dociekliwością i determinacją to ujawnia i za to należą mu się
              słowa podziękowania.Redakcja Gazety nie powinna tej sprawy zostawić
              bez reakcji.
              • Gość: menel Re: Wątpliwość... IP: *.adsl.inetia.pl 06.08.09, 11:37
                Gdzieś tu wyczytałem, że SM patroluje na rowrwach tereny zielone w
                Płocku i pędzi ostro "menelstwo z pywkiem".
                Mam problem.
                Planuję randkę w ciemno w którymś z płockich parków lub terenów
                zielonych. Snobując się na Europę albo cywilizywaną Amerykę ma to
                być piknik na trawie z butelką wina, kieliszkami, serem, owocami ...
                Czy nie powinienem obawiać się, że dzielna SM pogoni mnie i zrobi mi
                obciach? Jak się zachować w razie takeigo incydentu? Czy zgłosić
                imprezę do UM, wziąć stosowne zaświadczenie i okazać go odnośnym
                władzom? Czy może zgłosić swój zamiar telefonicznie dyspozytorowi SM
                albo udać się osobiście do siedziby SM i uzyskać zezwolenie i
                gwarancje nienękania mnie, najlepiej na piśmie. Tu, po lekturze tego
                wątku, mam pewne obawy o przebieg i skutek tych moich ewentualnych
                kontaktów z centralą SM.
                Sam nie wiem co zrobić
                • Gość: ada-szumowina Re: Wątpliwość... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.09, 13:13
                  Rozwiązać SM, kasę dać policji.
                  • Gość: niecierpek Re: Wątpliwość... IP: *.107.c74.petrotel.pl 21.08.09, 10:52
                    Mam lepszy pomysł, rozwiązać SM a kasę dać MI, policja już się nakradła
                • Gość: lilka Re: Wątpliwość... IP: *.zep.com.pl 06.08.09, 13:45
                  Ciekawe jak zreagowałaby straż,gdybyś serio podzielił sie z nią
                  swoimi przemyśleniami nt.planowanej randki w ciemno.Twoja relacja
                  mogłaby być ozdobą wielu monologów kabaretowych.Te pytania mógłby
                  zadać też redaktor Gazety,ale czy zechce?
                • roman_j Re: Wątpliwość... 06.08.09, 14:26
                  Gość portalu: menel napisał(a):

                  > Sam nie wiem co zrobić

                  Wybrać się na piknik do jednej z sąsiednich gmin. ;-))
                  • Gość: menel Re: Wątpliwość... IP: *.adsl.inetia.pl 06.08.09, 15:20
                    roman_j napisał:

                    > Wybrać się na piknik do jednej z sąsiednich gmin. ;-))

                    To i tak optymistyczna rada - dobrze że nie do jednego z sąsiednich
                    krajów. Sam widzisz, z kim my tu misimy żyć (w tym żydowskim
                    dowcipie było pracować zamiast żyć)
                  • Gość: gosc Re: Wątpliwość... IP: *.211.c73.petrotel.pl 06.08.09, 23:20
                    roman_j napisał:
                    ]> Wybrać się na piknik do jednej z sąsiednich gmin. ;-))

                    zadufany w sobie bufon i nic więcej
                • Gość: słoń Re: Wątpliwość... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.09, 19:56
                  do Gość: menel zmień przepisy, co za durne pytanie
      • Gość: gosc Re: Wątpliwość... IP: *.211.c73.petrotel.pl 06.08.09, 23:12
        roman_j napisał:

        > jaa_klaudiusz napisał:
        >
        > > Po około dwóch godzinach idąc ulica zostałem napadnięty i wyzwany
        > > przez tą kobietę za to że złożyłem na nią skargę w Straży
        > > Miejskiej. Na pytanie skąd o tym wie, powiedziała że powiedział
        > > jej o tym interweniujący strażnik miejski.
        >
        > Z tego wcale nie wynika, że strażnik ujawnił czyjekolwiek dane
        osobowe. Możliwe
        > ,
        > że nawet ich nie znał. Myślę, że zanim zwróciłeś się w tej sprawie
        do Straży
        > Miejskiej, najpierw rozmawiałeś z tą kobietą. Oczywiście możesz
        zaprzeczyć, a j
        > a
        > nie będę możliwości sprawdzić, czy piszesz prawdę, co mnie zresztą
        specjalnie
        > nie interesuje. Jeśli jednak mam rację, to wystarczy, że strażnik
        powiedział
        > kobiecie, że została na nią złożona skarga, a ona skojarzyła, kto
        mógł na nią t
        > ę
        > skargę złożyć. To są oczywiście tylko takie moje skromne dywagacje
        na temat. Al
        > e
        > prawdopodobne. No i zmieniające ciężar gatunkowy sprawy, jeśli
        okazałyby się
        > zgodne z rzeczywistością. :-))
        >

        zastanawiające : czy ten strażnik, czy ta pani handlująca, to
        rodzinka romana?? tak broni, że aż oskarża!!!
    • Gość: kowalski Re: Czy w Straży M iejskiej pracują kretyni ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.09, 13:17
      Jeśli to prawda, to natychmiast komendant SM powinien być wyrzucony ze służby
      (!). Panie Prezydencie Milewski chyba zarządzi Pan dochodzenie w tej sprawie.
      • Gość: leszek Re: Czy w Straży M iejskiej pracują kretyni ?! IP: *.adsl.inetia.pl 06.08.09, 13:21
        wpis jednego towarzysza az kilkakrotnie pachnie z daleka prowokacją
        klaudiusz chcesz zostac Komendantem i pracowac z tymi od pługa ?
        • Gość: lilka Re: Czy w Straży M iejskiej pracują kretyni ?! IP: *.zep.com.pl 06.08.09, 13:30
          Piszemy o jakości pracy straży i tych ,którzy nią
          zarządzają.Zostaw te posądzenia o prowokację bo przypominają stare
          dobre czasy kiedy to każda krytyka była prowokacją i wodą na młyn
          niemieckich imperialistów, by użyć tamtej stylistyki.Zawołanie: bądź
          czujny-też z tamtych czasów nie straciło jak widać na aktualności
          towarzyszu.
    • Gość: podlasiak Re: Czy w Straży M iejskiej pracują kretyni ?! IP: *.adsl.inetia.pl 06.08.09, 15:15
      Na początek może mała symulacja z innego miasta

      Przez 11 miesięcy roku 2008 na pensje 101 pracowników Straży
      Miejskiej miasto wydało 3.287.901,00 zł.

      Gdyby kwotę tę przekazać dla Policji, pozwoliłaby ona przyjąć do
      pracy
      193 Policjantów (3.287.901,00 zł / 1543,00 zł / 11
      miesięcy).

      193 Policjantów zamiast 101 pracowników Straży
      Miejskiej.

      Przy takich samych kosztach mielibyśmy więc aż o 92 funkcjonariuszy
      więcej. Proszę w tym miejscu pamiętać, że Policja posiada szersze
      uprawnienia od Straży Miejskiej.

      Przez kolejne 6 miesięcy pensje pracowników Straży Miejskiej wyniosły
      2.497.731,66 zł. Przy okazji zwiększono
      zatrudnienie o 28 osób.

      Wróćmy więc teraz do tych 193 Policjantów, których moglibyśmy
      zatrudnić
      w roku 2008.

      Jeżeli założymy (na potrzeby tej symulacji), że w kolejnych 6
      miesiącach ich pensje wzrosły o 20%, z 1543,00 zł do 1851,60 zł,
      to suma ich wynagrodzeń wyniosłaby 2.144.152,80
      zł.

      Byłaby to kwota o 353.578.86 zł niższa od kosztów Straży
      Miejskiej.

      Nadwyżka ta zaś, pozwoliłaby na zwiększenie zatrudnienia w Policji o
      kolejnych 38 funkcjonariuszy (353.578.86 zł / 6 miesięcy /
      1550,00 zł).

      Czyli przy takich samych kosztach zamiast 129
      pracowników Straży Miejskiej mielibyśmy 231 Policjantów. Czyli
      mielibyśmy więcej aż o 102 funkcjonariuszy niż obecnie.

      I znowu przypominam o szerszych uprawnieniach Policji.

      Parafrazując więc znane hasło z reklamy, skoro widać
      różnicę, to po co przepłacać??

      Dokumentację na podstawie której przeprowadzono tę symulację można
      znaleźć na stronie www.upr.podlasie.pl/straz
      • roman_j Re: Czy w Straży M iejskiej pracują kretyni ?! 07.08.09, 00:23
        Odlicz koszt wyszkolenia policjantów od sumy ogólnej i podaj nowe wyniki po
        uwzględnieniu tego kosztu.
      • roman_j I jeszcze jedno... 07.08.09, 00:27
        Czy to, co podałeś jako kwotę wynagrodzenia policjanta w wyliczeniach, to pełen
        koszt ponoszony przez pracodawcę (policję) czy tylko płaca brutto? Jak na pełen
        koszt etatu, to jakoś dziwnie mało. Pod odliczeniu od tego ZUS-u, składek
        zdrowotnych, rentowych, itp. zostanie chyba mniej niż płaca minimalna. :-))
        • Gość: pracownik Re: I jeszcze jedno... IP: *.101.c71.petrotel.pl 08.08.09, 01:19
          Minimalna płaca brutto wynosi 1276zł, co łatwo sprawdzić:)
    • Gość: menel Re: Czy w Straży M iejskiej pracują kretyni ?! IP: *.adsl.inetia.pl 06.08.09, 15:28
      Gość portalu: antoni napisał(a):

      > Czas na super ostry artykuł w GW.
      > Nasza prasa jest do kitu, jak straż miejska, uwikłana w lokalne
      > układy.

      Wniosek i teza takie jakby już znajome - czyżby tego już gdzieś
      wcześniej nie można było przeczytać?
      • jaa_klaudiusz Re: Czy w Straży M iejskiej pracują kretyni ?! 06.08.09, 15:47
        pan blokująca przejście dla pieszych dzisiaj od nowa blokuje przyjście i
        samochód "ruina" od nowa stoi.

        Ot widać jak skuteczna jest nasza Straż Miejska.
        • Gość: ewa Re: Czy w Straży M iejskiej pracują kretyni ?! IP: *.adsl.inetia.pl 06.08.09, 15:54
          któregos rodzinka musi byc
          • Gość: jancik Re: Czy w Straży M iejskiej pracują kretyni ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.09, 16:32
            Nie interweniują, bo czytają - co o nich piszemy. Jestem super optymistą,
            wierząc - że czytają. Oni mają nas gdzieś, wpatrzeni w szefoszeryfa. Co
            aktualnie robi szefoszeryf? Aktualnie nasłuchuje głosu z ratusza. I znów jestem
            niepoprawnym optymistą.
          • Gość: menel Re: Czy w Straży M iejskiej pracują kretyni ?! IP: *.adsl.inetia.pl 06.08.09, 16:36
            A kto pracuje w GW Płocku?
            Jeśli jeszcze w tym tygodniu nie będzie reportażu o przypadku
            opisywanym przez Klaudiusza, to odpowiedź na postawione przeze mnie
            pytanie będzie dziecinnie prosta - ona jest już parktycznie gotowa,
            wystarczy zmienić podmiot.
            • Gość: hehu Re: Czy w Straży M iejskiej pracują kretyni ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.09, 16:45
              To ma byc tak:"czy w GW Płock pracuja kretyni"??Menel,dajmy im
              szanse,moze wcale nie bedzie musialo tak byc.Dzis czwartek,moze
              przez w-end na poniedzialek sie wyrobia:)haha
            • Gość: fan GW Re: Czy w Straży M iejskiej pracują kretyni ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.09, 16:48
              Menelku. Jeśli coś będzie, to zacznie się tak: "Według części forumowiczów,
              którzy byli grzeczni, SM jest ... .(na drugiej stronie) "Zwiększyliśmy liczbę
              płatnych ogłoszeń z Ratusza o 5 %. Nich żyje Pan Prezydent, niech żyje PiS, i
              jeszcze PO, a nawet SLD. Jesteśmy BEZPŁCIOWI (po kastracji), bo po co narażać
              się jakiejkolwiek płci."
        • Gość: lewy Re: Czy w Straży M iejskiej pracują kretyni ?! IP: *.107.c74.petrotel.pl 21.08.09, 11:09
          O jakiej skuteczności piszesz??? Za handel warzywami nikogo nie zamyka się w
          pierdlu, co najwyżej można dostać mandat. Idąc twoim tokiem rozumowania można
          wywnioskować, że jak ktoś dostanie mandat za przekroczenie prędkości to już do
          końca życia będzie jeździł zgodnie z przepisami. Idąc dalej, służby mundurowe i
          sądy też mają zerową skuteczność.
    • Gość: winetou Re: Czy w Straży M iejskiej pracują kretyni ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.09, 19:30
      Klaudiusz uwazaj:-))

      www.strazmiejska.plock.eu/_portal/news/12495454604a7a8cf4a4e55/grupa_STRA%C5%BBNIK.html
      zbroją się!!!!
      • Gość: słoń Re: Czy w Straży M iejskiej pracują kretyni ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.09, 20:09
        do winetou: zbroją się? masz marne pojęcie do czego to służy. mam 45 lat, bawię
        się w to od 15 lat. świetne spędzanie wolnego czasu, no ale że chyba ty
        preferujesz zechlać się przed blokiem ze znajomymi a potem iść do domu o otłuc
        żonę. nie pisz o czymś o czym nie masz bladego pojęcia. chętnie spotkam się z
        nimi na takiej wojence.
        • Gość: winetou [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.09, 20:21
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
          • Gość: słoń [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.09, 20:37
            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
            • jaa_klaudiusz [...] 06.08.09, 21:19
              Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
              • Gość: fenecki Re: do słonia IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 06.08.09, 21:31
                Jacek pod sufitem wszystko ok?
                Na klatkach kable wisza i przejsc nie mozna
                Za te drzwi nie daruje
    • Gość: tomploc z innej beczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.09, 23:17
      No to ja tak off topic(mam nadzieje ze Roman i Mika nie beda mieli
      mi za zle),zeby rozluznic nieco dyskusje...:))

      www.youtube.com/watch?v=e6zkYH0v8aw do wysluchania i
      ogladniecia:)
    • Gość: cezar Re: Czy w Straży M iejskiej pracują kretyni ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.09, 08:35
      taak, klaudiuszu , mialem ten sam przypadek , poprosilem straz miejscka w
      sprawie sprawiajacego klopoty sasiada i pierwsze co interrweniujacy patrol
      zrobil to oczywiscie poinformowal sasiada ze to ja wezwalem straz, dla nich
      chyba to jest normalna praktyka,
      • Gość: menel Re: Czy w Straży M iejskiej pracują kretyni ?! IP: *.adsl.inetia.pl 07.08.09, 09:59
        spróbujcie coś zgłosić do SM. Pierwsze o co zapytają, to kto zgłasza
        (spisują wszystkie dane z nawzwiskiem panieńskim matki włącznie)i
        raczej mało interesuje ich co jest zgłaszane.
        Ja kilka razy osobiście przekonałem się, że zgłoszenie nie zostało
        nawet wpisane do rejestru, a ten rejestr w końcu okazywał się być
        dokumkentem tajnym o najwyższym gryfie poufności. Zgłaszający nie
        może do niego zajrzeć kontrolnie ani nawet być swiadkiem jak
        prowadzący ten rejesytr szuka w nim i czyta wpis. A jak się przy tym
        plączą w zezananiach i kombinują jak koń pod górę - za każdym razem
        ubaw miałem lepszy niż w kabarecie, niezależnie od btego okiliczność
        była z komendantem , zastępcami, panią Jolą czy też niższymi rangą
        rozgarniętymi specjalnej troski.
        • Gość: gość Re: Czy w Straży M iejskiej pracują kretyni ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.09, 12:42
          jakie służby pokażą ci rejestr czy jak to tam się nazywa, ty pokażesz
          przypadkowemu człowiekowi swój telefon komórkowy z kontaktami?! logiki trochę.
          • Gość: soja Re: Czy w Straży M iejskiej pracują kretyni ?! IP: *.ip.netia.com.pl 07.08.09, 13:07
            jak masz rodznke albo kolesia i zakapujesz o byle co sąsiada
            to nie ma litości, zemsta pewna, a to co pisze klaudiusz to
            przekracza wyobraźnię i jest dowodem ze SM jest całkowicie zbędna
          • Gość: Andrzej Re: Czy w Straży M iejskiej pracują kretyni ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.09, 13:22
            Szanowny Kolego, częściowo się z Tobą zgodzę. Dlaczego częściowo, ponieważ na
            stronie internetowej urzędu miasta jest informacja, że pracuje on zgodnie z
            normą ISO 9001, 14001, itd. W związku z powyższym, kazdy klient, ma prawo
            zażyczyć sobie wgląd do tzw. procedury kontaktu z klientem oraz zrobić wpis do
            "zeszytu", jeżeli coś mu "nie pasuje". Urzędnik, nie ma prawa odmówić pokazania
            tych dokumentów ani zabronić dokonania wpisu. W przypadku odmowy, zapamiętaj
            dokładną datę, godzinę, nazwisko urzędnika, opisz sytuację i wyślij na adres
            polskiego centrum akredytacji. W przypadku udostępnienia ci, powyższych
            dokumentów, zwróć uwagę m.in. na ponumerowane strony, ponumerowane wpisy,
            ostemplowane strony, i napis tego typu "Załącznik nr ... do procedury ...". W
            przypadku braku tego co napisałem, przy swoim wpisie uwzględnij również i to. Po
            zrobieniu wpisu możesz sobie zażyczyć wykonania ksero swojego wpisu. W przypadku
            prawidłowego działania procedury powinieneś otrzymać odpowiedź na swój wpis.
            Jeżeli nie, to również opisz dokładnie całe "zajście" i wraz załącznikiem
            (ksero) wyślij do centrum akredytacji wraz z wnioskiem - uzasadnieniem o audyt
            zewnętrzny lub o rozpoczęciu procedury pozbawienia instytucji certyfikatu
            zarządzania jakością. Tak to w wielkim skrócie wygląda. Wiem z doświadczenia,
            nie tylko jako audytor, ale jako klient niektórych instytucji, działa to na
            ludzi jeszcze lepiej niż przysłowiowa święcona woda na diabła. Pozdrawiam.
            • Gość: antybatman Re: Czy w Straży M iejskiej pracują kretyni ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.09, 16:42
              Porozmawiajmy o demokracji. Czy któryś(aś) z radnych zainteresował się sprawą?
              Pojdźmy dalej. Czy radni pytali nas - czy chcemy radarową straż miejską?
              Przecież Oni realizują naszą wolę. Czy radny, który zdobył w wyborach 250 głosów
              jest przedstawicielem mieszkańców Płocka?
            • Gość: antybatman Re: Czy w Straży M iejskiej pracują kretyni ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.09, 17:33
              Szanowny Andrzeju. Zgodnie z normami ISO pracuje wiele firm, w tym słynna
              VECTRA, która wybudowała Podolankę, Cyrkoamfiteatr, remontowała Ratusz itd. Nie
              mniej jednak dziękuję za informację.
            • Gość: moniek Re: Czy w Straży M iejskiej pracują kretyni ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.09, 19:40
              ANDRZEJU. Uzyskanie zgodności z normami ISO nie oznacza wcale, że faktycznie (a
              nie na papierze)pracuje się zgodnie z normami przedmiotowymi np. budowlanymi i
              niepisanymi normami życia międzyludzkiego. Posiadanie ISO oznacza, że
              teoretycznie unormowano pracę według norm ISO (zwłaszcza na dzień audytu).
              Forumowicze powinni wiedzieć, że posiadanie ISO przez producenta nie oznacza, że
              jest on wytwórcą produktów wysokiej jakości.
              • Gość: andrzej Re: Czy w Straży M iejskiej pracują kretyni ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.09, 20:05
                Zgadzam się z Wami, ze najczęściej firmy "dzialają pod publiczkę" w dniu auditu.
                Ale nie zwlnia ich, wcale z tego, by nie były przestrzegane zapisy w dzień
                'powszedni". Jesli firma chwali się certyfikatem a klient wie, że nie są
                spełnione wymagania normy w danym momencie, to może w kazdej chwili
                'interweniować". Tylko o tym nie wszyscy wiedzą i to nie jest stosowane. Jestem
                ciekaw, czy któryś z Was, kiedykowiek "wypróbował" ten sposób. Zachęcam.
                PS. Wiem doskonale, jakie triki stosują firmy, aby udowodnić auditorowi, że u
                nich jest wszystko cacy, że przed auditem są przpisywane "zszyty', jak również
                kamuflowane niezgodności z poprzedniego auditu. Wiem również o tym, jak firmy
                boją się wykrytych niezgodności przez osoby zewnetrzne (nie auditorów), a które
                mogą poinformować o tym "centrale".
                • Gość: menel Re: Czy w Straży M iejskiej pracują kretyni ?! IP: *.adsl.inetia.pl 07.08.09, 21:19
                  Została tu sformułowana kolejna darmowa podpowiedź tematu reportażu
                  dla GW "SM a standardy ISO" - sprawdzić, czy tam mają certyfikat ISO
                  i jaki, czy ktokolwiek kuma tam "o co się rozchodzi" (zwykle jest to
                  zaledwie jedna osoba, na ogół dość mętnie mówiąca na ten temat), czy
                  szefowie (zwykle mający pełne gęby frazesów o ISO) wiedzą o czym
                  bredzą.

                  Wystarczy, że taka SM (czy inna firma) raz miała ambicje (czytaj
                  fanaberię) na spełnianie standardów ISO i dostała certyfikat (czy
                  zdarzyło się, żeby ktoś nie dostał go a osoba/jednostka wydająca
                  zrezygnowała ze swojej doli) to można to eksploatować w sensie
                  wymagania i egzekwowania postępowania zgodnie z tymi standardami.
                • Gość: do andrzeja Re: Czy w Straży M iejskiej pracują kretyni ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.09, 22:55
                  Andrzeju zasugerowałeś, że jesteś audytorem. Czemu nie robicie
                  niezapowiedzianych wizyt u posiadaczy certyfikatu ISO? Twoje słowa kieruję do
                  Ciebie: "Jestem ciekaw, czy któryś z Was, kiedykolwiek "wypróbował" ten sposob".
                  Domyślam się, że chodzi jak zwykle o kasę. Kto zapłaci za audyt? Pieniądze
                  rządzą światem, dlatego dochodowe radarowanie SM przed ryzykowną interwencją pod
                  sklepem nocnym. Pozdrawiam.
                  • Gość: andrzej Re: Czy w Straży M iejskiej pracują kretyni ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.09, 23:15
                    Witam. Właśnie Kolego, znając ISO z racji tego, ze jestem audytorem (nie
                    ujawniając się) wygrałem "walkę" z jednym bankiem i przychodnią lekarską, nie w
                    Plocku. Na mój wniosek (mozesz to nazwać nawet donosem), według procedury, którą
                    opisałem wcześniej (w skrócie), został zarządzony niespodziewany audit, który
                    wykazał, mówiąc po ludzku, duże niedociagnięcia. Pieniądze za to, musiały
                    wylożyć te firmy. Firmy audytorskie mają dużo roboty bieżacej i nie mają czasu
                    na niespodziewane naloty. Poza tym pracują w nich ludzie, którzy są zatrudniani
                    w innych firmach i by uczestniczyć w auditach trzeba brać urlopy w firmie
                    macierzystej(chyba, ze ma się przychylnego szefa, ktory przymknie oko i wyśle na
                    delegacje).Jednak zapewniam Cie, ze w przypadku, gdy zlożysz wniosek do
                    "centrali", to wczesniej czy później do auditu dojdzie.
                    Jak każda firma prowadzaca działalność gospodarczą, tak i firma audytorska jest
                    nastawiona na zysk i tu muszę sie z Tobą zgodzić. Pozdrawiam. Andrzej
                    • Gość: do andrzeja Re: Czy w Straży M iejskiej pracują kretyni ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.09, 09:47
                      Dziękuję Andrzeju za rzeczową dyskusję. Za dużo na forum bleble, za mało
                      autentycznej wymiany poglądów, za mało skromnej refleksji. Ktoś kto przeszedł do
                      historii powiedział: "wiem, że nic nie wiem". Aby tak powiedzieć, trzeba
                      wieloletniej obserwacji i analizy świata. Słowa filozofa kieruję do zbyt pewnej
                      swojego rozumu - ale w większości sympatycznej - młodzieży. M. jako
                      "antybatman", "...".
        • Gość: mika Re: Czy w Straży M iejskiej pracują kretyni ?! IP: 89.231.67.* 07.08.09, 16:54
          co za bzdury !!! ja dzwoniłam już jakieś 4 razy do straży miejskiej
          prosząc o pomoc . u mnie w bloku często na klatce zbiera się
          młodzież,piją piwo, palą ,przeklinają, strach wyjść z dzieckiem z
          mieszkania. za każdym razem strażnik przyjmujący zgłoszenie pytał o
          moje dane a ja ich nie podawałam z powodu strachu przed zemstą
          małolatów. i nie było problemu żeby zgłosić sprawę anonimowo. po
          każdym moim telef. do SM strażnicy przyjeżdżali z interwencją. więc
          jak widać nie ma obowiązku czy nakazu podawania danych osobistych.
          • Gość: bbz Re: Czy w Straży M iejskiej pracują kretyni ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.09, 17:01
            I co - już nie piją na klatce?
          • Gość: mika Re: Czy w Straży M iejskiej pracują kretyni ?! IP: 89.231.67.* 07.08.09, 17:14
            oczywiście że się zdaża że piją ,niestety nieciekawa okolica i
            menelstwa sporo, to raczej nieuniknione , ale wiem że wtedy mogę
            zadzwonić do SM i przez jakiś czas jest później spokój. raz to był
            spokój przez długi długi czas jak tych bardziej agresywnych wywieźli
            na izbę ;)
            • Gość: do miki Re: Czy w Straży M iejskiej pracują kretyni ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.09, 17:20
              A czemu ich nie skazali za zakłócanie spokoju, picie w miejscu publicznym itd.?
              Bo według naszego prawa nie było osoby "pokrzywdzonej". Ot prawo.
              • Gość: do romana Re: Czy w Straży M iejskiej pracują kretyni ?! IP: *.adsl.inetia.pl 08.08.09, 18:05
                "Autor: roman_j☺ 06.08.09, 00:02 Dodaj do ulubionych Skasujcie
                Odpowiedz

                Gość portalu: darek napisał(a):

                > zastanów sie co daje podpięcie, wtedy juz tam nikt nie pisze lub
                > mało, albo wątek żyje albo nie, reanimacja zbędna, sam wiesz o tym

                Nie ucz ojca dzieci robić. :-))
                ---------------------------------------------------------------------
                - jak robienie dzieci nie wychodzi to winieneś byc wdzieczny za
                porade a nie odpowiadac,nazwijmy to najdelikatniej, nieuprzejmie
              • Gość: Andrzej Re: Czy w Straży M iejskiej pracują kretyni ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.09, 22:29
                A czemu ich nie skazali za zakłócanie spokoju, picie w miejscu publicznym itd.?
                > Bo według naszego prawa nie było osoby "pokrzywdzonej". Ot prawo.
                Witam, wcale nie dlatego. Nie zawsze musi być osoba pokrzywdzona. Prawdopodobnie
                panom strażnikom nie chciało się wypisać "wniosku" do sądu lub nie chcieli sobie
                psuć statystyki. Ponadto, według mnie, jest bardzo zła praktyka sądowa, która w
                pewnym sensie "podcina skrzydła do działania" organom powołanym do zapewnienia
                porządku. Policjant, czy też strażnik, zbierze materiał dowodowy, a sąd uzna
                dany przypadek "jako niską szkodliwość społeczną", menel wyjdzie z sądu i się
                śmieje w twarz policjantowi. Pozdrawiam.
                • Gość: płocczanin Re Straży M iejskiej pozwolono IP: *.plock.mm.pl 09.08.09, 09:34
                  Gacek założył temat, narobił hałasu za handlującą wbrew jego woli. A
                  widzimy z wpisów płocczan, ze tzw goście na wyciach ..robili co chcieli
                  na oczach SM. I jaka to wartość łamania ścieżki pod nogami gacka a
                  swawolą słuchaczy światowej muzyki w Płocku?
    • Gość: niepytia Re: Czy w Straży M iejskiej pracują kretyni ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.09, 22:18
      pragne podsumowac i strescic watek :

      TAK.
      • Gość: pp Re: Czy w Straży M iejskiej pracują kretyni ?! IP: *.122.c75.petrotel.pl 09.08.09, 22:06
        Obrazek z 16-ej : na uliczce przejazdowej na terenie parkingu
        (miejsc wolnych od diabła, ale po co zaparkować, kiedy można na
        środku, zgasić silnik i stać, niech omijają - a co?)stoi samochód
        SM. Jeden za kierownicą cos tam notuje, drugi przy drzwiach
        rozsuwanyc usilnie czegoś szuka. "No proszę, to tak wygląda straż
        miejska, że też dzieciaka nie wziąłem, niech by sobie wreszcie
        zobaczył jak oni wyglądają. cholera, na boisku cały dzień chleją,
        bluzgi, wyzwiska,a tu się panowie przed upałem schowali, no nie będą
        w taką gorączkę za robotą się uganiali".Popatrzył ten z tych
        rozsuwanych, popatrzył....i...pewnie znalazł czego szukał, bo mnie
        pokazał......plecy. Nie wiem jak długo stali, ale wiem, ze na boisku
        nie byli
        • Gość: jeszczeraz Re: Czy w Straży M iejskiej pracują kretyni ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.09, 11:05
          no wiec fotografowac i publikowac, z podaniem dnia i godziny oraz z krotkim
          opisem co tam robili i na forum z tym ,
          interwencje zglaszamy , nagrywamy , fotografujemy i filmujemy jak to sie odbywa
          i na forum z tym , to jest demokracja, przejrzystosc i patrzenie wladzy na rece
          zapewniam ze beda sie pilnowac a jak z tego nic nie wyjdzie to bedzie koronny
          dowod ze nalezy rozwiazac ale BEDZIE DOWOD !
          materialny a nie tylko pogaduchy na forum
          • Gość: menel Re: Czy w Straży M iejskiej pracują kretyni ?! IP: *.adsl.inetia.pl 10.08.09, 14:49
            I żeby GW to jeszcze drukowała na papierze. Mieliby materiał
            codziennie, przynajmniej prrzez kilka tygodni a może nawet miesięcy.
            Sprzedaż gazety by wzrosła, nakład i wpływy z ogłoszeń też, SM
            zaczęłaby lepiej funkcjować, poprawiłby się porządek w mieście - ale
            się rozmarzyłem, ale spróbować warto. Nawet jeśli to się początkowo
            nie do końca spodoba w SM i UMP.
            • Gość: edek Re: Czy w Straży M iejskiej pracują kretyni ?! IP: *.ip.netia.com.pl 10.08.09, 16:56
              masz nadzieje że tych od pługa da sie nauczyć kultury,
              przestrzegania regulaminu, pracy ? rozwiązać i to jedyna droga
              naprawy
    • Gość: józek Klaudiuszu, przyszła odpowiedź? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.09, 21:03
      Klaudiuszu, przyszła odpowiedź?
      • jaa_klaudiusz Re: Klaudiuszu, przyszła odpowiedź? 20.08.09, 21:13
        niestety nie ma, ale kobitki z skrzynkami blokującej przejście też nie ma
    • Gość: Dante Boze strzez nas przed Straza Miejskiejska IP: *.net-htp.de 20.08.09, 21:52
      szanowny jaa_klaudiusz:

      To moglby napisac sam mistrz Kafka :), brawo!
      Proponuje umiescic pare zdjec - najlepiej rodzaj foto-reportage i prosze nie
      nauzywac slowa: kupiec

      Slowo kupiec kojarzy się z Lalka Prusa, z czlowiekiem kulturalnym
      i zacnym, przedstawicielem cnot mieszczanskich. W przypadku opisanych sklepikary
      mamy do czynienia z lobuzeria, ktorej straz m(w)iejska nie ustepuje w
      mentalnosci kibolowej.

      Dziekuje za pietnownie warcholstwa i homosowieticusow i serdecznie pozdrawim ze
      Starej Europy i zaboru pruskiego.
      Dante
    • Gość: h.callahan Re: Czy w Straży M iejskiej pracują kretyni ?! IP: *.253.c75.petrotel.pl 21.08.09, 02:20
      Niech żyje straż miejska, niech żyje!!!

      Dziś byłem świadkiem jak dwóch, czarnomundurowych, zajechało swoim zielonym
      wozem przed mój blok, w celu wlepienia mandatu za złe parkowanie.
      Chwała im za bohaterką postawę.

      Szkoda, że wieczorem, kiedy młodzież(dresy) raczy się trunkami róznorakimi w tym
      samym miejscu, odwaga czrnomundurowych jest zerowa.
    • Gość: towwieslaw Re: Czy w Straży M iejskiej pracują kretyni ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.09, 10:06
      kretyni pracuja w kazdej instytucji problem polega jedynie na tym ilu ich tam
      pracuje, sa takie instytucje gdzie jest ich wiecej a nawet wiekszosc i sa tez
      takie gdzie sa sami kretyni, w plocku akurat takich instytucji z dominacja
      kretynow a nawet zarzadzanych przez kretynow jest sporo, ja znam przynajmniej
      dwie takie instytucje mysle ze panstwo tez wiec nie ma sensu wymieniac pod tym
      wzgledem jestesmy na topie w kraju , aby sie dowiedziec jakie to instytucje
      wystarczy poczytac to forum , warto tez zauwazyc ze o ile instytucji zarzadzanej
      przez kretynow , w ktorej nadto pracuja inni kretyni podlegaja jakies inne
      instytucje to zgodnie z zasada iz ryba psuje sie od glowy w tych instytucjach
      tez sila rzeczy robi sie tak samo efekty nie daja na siebie dlugo czekac czego
      dowodami jest to forum wypelnione pod wierzch,
      kretyn zdemaskowany wierzga i gryzie a takoz obraża i sie msci
      co potwierdza tylko jego kretynizm
      dla zwalczenia kretynizmu czasami wystarczy wymienic kilku kretynow na szczycie
      piramidy a po pewnym czasie zmiany dotra na jej podstawy
      • Gość: menel Re: Czy w Straży M iejskiej pracują kretyni ?! IP: *.adsl.inetia.pl 21.08.09, 11:37
        w takich sytuacjach pomaga okresowe wietrzenie i sprzątanie - im
        częściej tym lepiej
        • jaa_klaudiusz Re: Czy w Straży M iejskiej pracują kretyni ?! 25.08.09, 20:01
          W ostatnim czasie dwa razy prosiłem Straż Miejską o interwencję i jestem z nich
          zadowolony !!!!!!

          Liczę że tak będzie zawsze.
    • Gość: towwieslaw Re: Czy w Straży M iejskiej pracują kretyni ?! IP: *.acn.waw.pl 25.08.09, 20:11
      dziwie sie powaznie ze ten watek jeszcze trwa , pytanie bylo proste odpowiedz
      tez , padla juz dawno , i tak wiemy jak jest
      • Gość: max Re: Czy w Straży M iejskiej pracują kretyni ?! IP: *.204.c73.petrotel.pl 26.08.09, 14:58
        Widziałem parę dni temu akcję brutalnego skucia 70- letniego
        nietrzeźwego i potraktowania gazem jego psa (małego, nieagresywnego)
        na ogródkach działkowych. No tak to jest kiedy przyjmuje się do SM
        ludzi wydziarganych, ze sznytami na rękach.
        • Gość: lewy Re: Czy w Straży M iejskiej pracują kretyni ?! IP: *.132.c79.petrotel.pl 27.08.09, 09:49
          To były tylko ćwiczenia! Delikwent (wraz z psem) zgłosił się dobrowolnie, w
          zamian obiecano mu darmowy przejazd zielonym trolejbusem sm z dowolnego miejsca
          w Płocku na ul. Medyczną, pies natomiast wybrał oczyszczającą inhalację dróg
          oddechowych. Wszyscy byli zadowoleni, więc gdzie tu problem?
          • Gość: max Re: Czy w Straży M iejskiej pracują kretyni ?! IP: *.204.c73.petrotel.pl 28.08.09, 12:41
            To niech tam sobie nawet ćwiczą, tylko następnym razem niech nie
            wybierają 72- letniego dziadka i jego pekińczyka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka