Mam do oddania ok 7-8 miesieczna cudowna koteczke. kolorki ma rudo-bure i
ciut bialego. zalanczam zdjecia, wiec cos nieco widac.
Kotke ktos wyrzucil w okolicach miejsca gdzie pracuje. Zabralam ja, bo nie
moglam pozwolic by takie cudo sie "zmarnowalo" (tam jest bardzo duzy ruch
samochodow i niestety nie zawsze zyczliwi kotom ludzie).
Na pierwszy rzut oka myslalam, ze to kocie max 5 miesieczne, w sumie wszyscy
inni tez tak sadzili. Moj weternarz dobrze kotke obejrzal i powiedzial, ze
musi byc troche starsza, bo ma stale zabki.
Jest bardzo drobna, filigranowa. Jak ja znalazlam wazyla 2,2 kg, teraz ma
2,5 i juz raczej wieksza nie urosnie ( w kazdym badz razie niewiele wiecej).
Kotka zostala odrobaczona i miala wyczyszczone uszka. Potem ja zaszczepilam
quadricatem.
W przyszlym tygodniu kotka bedzie sterylizowana - ma juz ten wiek, ze mozna,
a nie chce oddawac kotki niewysterylizowanej.
Kotka bedzie do odbioru po 15 sierpnia. Kotka bedzie , ze tak powiem, gotowa -
nowemu wlascicielowi odejda koszty szczepienia i sterylizacji, bo kotka juz to
wszystko bedzie miala. Ma swoja ksiazeczke zdrowia, z "roboczym" imieniem Pchełka.
Kotka jest przeslodka. Jest bardzo ufna do czlowieka. Przytula sie, mruczy,
lasi sie. Nie wybrzydza z jedzeniem. Je teraz chrupki acany i royala, poza
tym gotowanego kurczaka z ryzem i marchewka. Lubi tez puszeczki i surowe
miesko.
Zalatwia sie do kuwetki oczywiscie. Gdybym nie miala juz wyczerpanego limitu
na wlasne koty zatrzymalabym ja bez dwoch zdan. Bo do cudna koteczka.
Niestety. Ale szukam dla niej dobrego, odpowiedzialnego domku.
Pozdrawiam
(tel. 0 502 352 600)